Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- Solidarność

 
forum dyskusyjne zostało przeniesione na http://soli.dyskutuj.eu/, bo tutaj nie wszystko działa
forum Solidarność » historia » satyra w stanie w... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 2 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2008-04-20 06:20:37 napisana przez kwadr
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 4 wiadomości na 1 stronie
kwadr
Administrator

kwadr

Napisanych postów: 47
Ostatni post: 2008-05-14 04:17:41


Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. satyra w stanie wojennym - nowa książka
2007-12-21 01:40:48 | URL: #
    NOWOŚĆ

Polak Wojciech
Śmiech na trudne czasy. Humor i satyra niezależna w stanie wojennym i w latach następnych


Wyd.:Finna
ISBN: 978-83-89929-87-7
Liczba stron: 648
Wymiary: 200x255
Oprawa: twarda


Stan wojenny doprowadził do najwyraźniejszego w historii PRL podziału na władzę i społeczeństwo. Zwolennicy "Solidarności" mówili często nie: "stan wojenny", ale po prostu: "wojna", słusznie konstatując, że agresywne i brutalne działania ekipy Jaruzelskiego wykluczają jakikolwiek autentyczny dialog ze społeczeństwem. W tym konflikcie władza dysponowała przeważającą siłą, aparatem represji oraz kontrolą nad niemal wszystkimi instytucjami społecznymi (z wyjątkiem Kościoła) i prawie całą gospodarką.

Możliwości solidarnościowego podziemia, popieranego przez większość Polaków, były skromne. Wykorzystywano je jednak w sposób niemal optymalny.
Humor i satyrę działacze "Solidarności" stosowali w owej wojnie często.
Powodem była duża skuteczność i łatwość użycia tych środków. Żart szybciej trafiał do ludzi niż długie wywody publicystyczne. Powszechność stosowania satyry wynikała ponadto z prymitywizmu zarówno sposobów działania, jak i propagandy ówczesnych władz. Nietrudno było przecież wykpić metody ZOMO lub SB, a także chwyty oficjalnej propagandy, które przypominały te z wczesnych lat pięćdziesiątych. Dla społeczeństwa kpina z władzy była rodzajem autoterapii psychicznej, bardzo potrzebnej w tamtych ponurych czasach.
Książka omawia różne rodzaje niezależnej działalności satyrycznej w stanie wojennym: wiersze, piosenki, teksty satyryczne, twórczość plastyczną (rysunki, banknoty, znaczki pocztowe, okładki książek), happeningi i humor sytuacyjny.
Publikacja zawiera 836 ilustracji (673 czarno-białych i 163 kolorowych).



kwadr

kwadr
Administrator

kwadr

Napisanych postów: 47
Ostatni post: 2008-05-14 04:17:41


Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: satyra w stanie wojennym - nowa książka
2007-12-31 06:06:59 | URL: #
    W sprawie książek Wojciecha Polaka : prosze je zamawiać - tel: 058 5203557 (lub ..58 )
Pozdrawiam
A. Ryba
Wyd.:Finna


(2007-12-31 06:09:07) Wiadomość została zmodyfikowana

kwadr
kwadr
Administrator

kwadr

Napisanych postów: 47
Ostatni post: 2008-05-14 04:17:41


Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. wywiad z autorem
2008-01-27 01:47:57 | URL: #
    Kolega Kierownik wiecznie żywy
Piątek, 25 Stycznia 2008, artykuł ,,Nowości'' - Jacek Kiełpiński

„WRON won za Don”, „Gdy się junta wystrzela, trafi szlag Jaruzela...”, „Ani IXI, ani OMO nie wypierze tak jak ZOMO” - w latach 80. te teksty znali wszyscy. Stan wojenny wyzwolił w narodzie prawdziwy zapał twórczy. A komunizm na żarty i kpiny obywateli okazał się nieodporny.

Jeden z wielu rysunków Jacka Fedorowicza, przedstawiających Lecha Wałęsę jako „zwykłego obywatela”, jak o nim PRL-owska władza mówiła oficjalnie, którego inwigilowała w stopniu maksymalnym. /Rys. Jacek Fedorowicz

Hasła malowane na murach, rysunki satyryczne, kawały, piosenki, wreszcie happeningi. Stara prawda, że w trudnych czasach śmiech pomaga przeżyć i daje wiarę w lepsze jutro, sprawdziła się w Polsce lat 80. w stu procentach. Aż dziwne, że dopiero teraz pojawiła się książka będąca próbą objęcia i zaprezentowania tego przebogatego zjawiska, które niewątpliwie miało wielki wpływ na obalenie tamtego systemu. - Na brak materiału nie mogłem narzekać, problemem był raczej wybór - przyznaje prof. Wojciech Polak, autor „Śmiechu na trudne czasy”, pozycji naprawdę niezwykłej. - Humor tamtych, trudnych przecież, lat miałem cały czas w pamięci, jednak odnalezienie konkretnych rysunków wymagało przewertowania dosłownie wielu metrów bieżących „bibuły” i poważniejszych wydawnictw bezdebitowych. A potem okazywało się, że wykonane na powielaczach odbitki wymagają mozolnego „wyczyszczenia” na komputerze. No, trochę zabawy z tym miałem.

Wicie, rozumicie

Charakterystycznej kreski Andrzeja Krauze nie sposób pomylić. Rysownik był autorem dziesiątków prac, w których obśmiewał rzekomą polską normalizację, mającą być wynikiem stanu wojennego. Odsłaniał obłudę władzy, jej prymitywną brutalność. /Rys. Andrzej Krauze

Praca toruńskiego historyka spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony autorów rysunków powstałych w tamtych latach. Wszyscy znani z nazwiska, bo wiele prac z oczywistych powodów nie było podpisanych, zgodzili się zamieścić swe dzieła w książce za darmo. Niektórzy, jak mieszkający w Anglii Andrzej Krauze, podsyłali elektroniczne, czyste wersje rysunków satyrycznych z domowych archiwów. - Wiele osób oferowało mi wiszące u nich na ścianach grafiki Jacka Fedorowicza, chcieli je nawet wyjmować z ram, (bo tego autora traktuje się w Polsce ze szczególnym pietyzmem), bym mógł je skopiować - wspomina Polak. - Zresztą, tekstów Fedorowicza też zamieściłem sporo. Bo jak wspominać tamte czasy nie przywołując postaci Kolegi Kierownika?

Autor tego rysunku pozostaje nieznany

Znany najpierw z radiowego programu „60 minut na godzinę”, a potem z licznych występów Fedorowicza organizowanych w domach i salkach parafialnych, Kolega Kierownik, posługujący się charakterystycznym językiem w stylu „wicie, rozumicie”, był wizytówką wszystkich tępych towarzyszy i wzbudzał powszechną radość. Nikt oczywiście nie potrafi tak doskonale mówić „kierownikiem” jak sam Fedorowicz, ale już sama lektura odświeża pamięć. Chociażby taki skecz „Kolega Kierownik i telewizja” kończący się sceną finałową obmyślonego przez Kolegę Kierownika scenariusza filmu „podeńmujoncego śmiao trudne problemy naszych czasookresów”: „Stajom naprzeciw siebie dwie grupy: zez jednej strony uzbrojeni po zemby Amerykanie, a zez drugiej strony nasi chłopcy zez goemi renkami. I patrzom na Amerykanów. Patrzom. Patrzom. I zez oczów naszych chłopców bije taka uciwoś, taka moralnoś, take umiłowanie pokoju, że Amerykanie jeden po drugiem spuszczajom gowy, samni się skuwajom kajdankami i idom do wienzienia. A jak idom, to od samych tych kajdanków, już zaczynajom siem resocializować...”


W książce Wojciecha Polaka sporo też jest tekstów rodzących się w tamtym okresie jak grzyby po deszczu, piosenek. Najczęściej do znanych melodii. Są te najbardziej znane, jak powstały już w grudniu 1981 r. „Hymn internowanych” autorstwa najpewniej Macieja Zembatego: „Gdy się junta wystrzela/Trafi szlag Jaruzela/Orła WRON-a nie zdoła pokonać/Wtedy wolni związkowcy,/Ekstremiści, korowcy/Na premiera wybiorą Kuronia/Będą tańczyć wśród zgliszczy/Gwiazda, Jurczyk i Michnik/Wokół trumny Siwaka Albina/Na wieść o tym sam Breżniew/Tak potężnie się zerżnie/Że rozpadnie się mumia Lenina...”.

Rysunek zamieszczony w „Niezłomnych”, piśmie studenckim, w 1989 roku.

Są też słowa mniej wówczas rozpowszechnionych piosenek studenckich, chociażby tych z nagranej w Toruniu kasety „Na wzwodzie”. Piosenka „Przeszukanie”, ze słowami Andrzeja Michorzewskiego, późniejszego psychiatry i tekściarza „Kobranocki”, znana była z fal Radia „Wolna Europa”: „Świtem drzwi otwieram żwawo/Zezwolenie czytam z lękiem/Powołali się na prawo/Ja na prawo mam łazienkę...”

W „Śmiechu na trudne czasy” znalazły się też teksty szopek, np. tej poświęconej powstaniu Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Polski, „Pod PRONd” Zbigniewa Ziomeckiego: „Jan Dobraczyński (wchodzi śpiewając) PRON niesiemy PRON/W sekretarza dom!/Żeby nam się dobrze działo/I z nim kolaborowało/PRON niesiemy PRON”. Organizacja ta była jedną z najczęściej obśmiewanych w tamtych czasach i stała się bohaterką wielu żartów rysunkowych, poprzez skojarzenie z prąciem, często lekko obscenicznych.

Odin Czerwoniec

Zły sen generała Jaruzelskiego narysował Jacek Fedorowicz

- Pojawiało się wówczas sporo satyrycznie przetworzonych banknotów. Wiele osób do dziś posiada ich kolekcje - zauważa Wojciech Polak. - Nie było ich jednak aż tak dużo jak rysunków, więc opublikowane w książce uznać chyba należy za reprezentatywne, choć oczywiście także nie wszystkie.

Zerodolarówka z Ronaldem Reaganem pokazującym „wała” kiedyś wzbudzała nieodparty śmiech. Dziś trzeba by młodszemu pokoleniu wyjaśnić, że nawiązywała do amerykańskiego embarga na handel z blokiem wschodnim. Popularne były banknoty z liderami opozycji - Lechem Wałęsą, Adamem Michnikiem, ukrywającym się Zbigniewem Bujakiem. Umieszczano na nich też wizerunek generała w czarnych okularach, ale wówczas złotówki zamieniano na srebrniki. Na fikcyjnych biletach płatniczych gościli też przedstawiciele znienawidzonego reżimu, chociażby „Odin Czerwoniec” z Jerzym Urbanem, ówczesnym rzecznikiem rządu, czy szczególnie dopracowany banknot z Mieczysławem Rakowskim (Gawronem Mniejszym), wydany przez NKWD&UB Bank The Soviet Union Of Eurasia o nominale „Jeden Pierdol”.


Rysunek zamieszczony w 71 numerze krakowskich „Sygnałów” w listopadzie 1984 roku. Autor nieznany.

Polskę zasypywały wówczas znaczki i karty pocztowe, których wybór też znalazł się w książce. Wśród nich wiele życzeń świątecznych - chociażby „Wesołego Nowego Roku 1983” z Jaruzelskim wożącym się okrakiem na czołgu z radziecką gwiazdą. Wolna Poczta Bydgoszcz wydała m.in. kartę z Jaruzelskim i Urbanem w dybach. Sporo jest też stempli pocztowych tworzonych już podczas internowania, np. „NSZZ Solidarność ZARAZ WRACAM”, czy „Hotel Strzebielinek Poland” z wieżą wartowniczą.

PZPR żyje!

Są też w książce Polaka przykłady humoru, którego kontekst stał się wręcz tragiczny. Proroczy okazał się rysunek nieznanego autora, przedstawiający generała Jaruzelskiego ze złożonymi do modlitwy dłońmi, który na ,,dymku” dopowiada: „I żeby ksiądz Popiełuszko przestał nam mówić prawdę”. Rysunek ten pochodzi ze stycznia 1984 r. Dziesięć miesięcy później, jak wiadomo, podwładni generała postarali się, by życzenie to się spełniło.

Ulotka wzywająca do bojkotu wyborów do rad narodowych 17.06.1984 r., wydrukowana w Toruniu

Jeśli chodzi o trafne proroctwa, mistrzem absolutnym okazał się Jacek Fedorowicz. Wystarczy rzucić okiem na pierwszą stronę „Expressu Porannego” jego autorstwa, gdzie wymieniani są działacze ówczesnego podziemia w roli czołowych osobistości życia politycznego wolnej Polski. Podobnie proroczy jest rysunek przedstawiający ukrywających się w podziemiu grubych towarzyszy, za plecami których na ścianie wydrapano napis „PZPR żyje!”.

Śmieszą też zamieszczone w książce wspomnienia Fedorowicza, np. o koledze, którego milicjant odpytywał na okoliczność spalenia samochodu satyryka. Na pytanie, czy nie podejrzewa, kto to zrobił, miał mundurowemu odpalić: „Nie wiem. Albo wy, albo SB”. A milicjant na to po chwili zadumy: „Wie pan, chyba my, bo oni nam zawsze gorsze roboty podrzucają”.

By oddać klimat tamtych czasów Polak zamieścił także fragmenty dokumentów. Nadęty język prawniczy w połączeniu z absurdalnością systemu daje mieszankę wybuchową. Chociażby akt oskarżenia w sprawie pracownika toruńskiego „Toralu”, w którym czytamy: „w piwnicy znajdowało się również 324 sztuk plakatów o wymiarach 30 na 21 z wizerunkiem 2 kościotrupów niosących na noszach prezesa Rady Ministrów PRL gen. Jaruzelskiego przedstawionego karykaturalnie... (a oskarżony wyjaśnił, że) przyniósł je do domu, by nimi przestraszyć żonę”.

- Dokumenty też mnie dziś szczególnie bawią - przyznaje Polak. - Te orzeczenia kolegiów, uzasadnienia wyroków, rozporządzenia... Zastanawiam się, czy nie warto zebrać ich więcej. Być może zajmę się tym w przyszłości.

cały artykuł ,,Nowości'' z obrazkami - Jacek Kiełpiński


(2008-01-27 03:11:18) Wiadomość została zmodyfikowana

kwadr
kwadr
Administrator

kwadr

Napisanych postów: 47
Ostatni post: 2008-05-14 04:17:41


Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. Zaproszenie: satyra w stanie wojennym
2008-04-20 06:20:37 | URL: #
    Zaproszenie
na promocję książki profesora Wojciecha Polaka
pt.
Śmiech na trudne czasy. Humor i satyra niezależna w stanie wojennym i w latach następnych (13 XII 1981 – 31 XII 1989)


Promocja odbędzie dnia 22 kwietnia 2008 r. (wtorek) w sali nr 201 Instytutu Historii i Archiwistyki UMK, Plac Teatralny 2a.
Początek o godzinie 17.

W trakcie spotkania będzie można kupić książkę w cenie promocyjnej – 60 zł.



kwadr
Wyświetlam 4 wiadomości na 1 stronie


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 54 wiadomości w 35 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera