|
Wyświetlam 41 wiadomości na 5 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
>>>]
|
|
~PacjentkaLAT16
Gość
|
|
1. RE: złe warunki w WCP
|
Odpowiedz
|
| 2008-06-04 09:22:39 | URL: # |
|
Aha,sory że napisałam rzycze przez er zet ale tak jakoś mi sie napisało P
A i tak apropo nie jestem mamą astmatyka tylko jest dziewczyną która ma astme.
Jesli Trolokowi nie odpowiadają warunki WCP to niech tam nie jeździ i zostawi to dla siebie OK?!
Pozatym Trolok ze swoim dzieciakiem pojechał do SANATORIUM a nie wspomne że WCP to szpital w którym leczą się chore dzieci Pani nie jest pacjentem szpitala ani sanatorium .Była Pani w sanaotirum z DZIECKIEM. Hotelowce są przeznaczone dla rodziców i ich chorych dzieci-spoko ,ale to tlyko sanatorium.Jeśli byłabyś Troloku taka uprzejma i ciekawa to byś weszła do oddziałów szpitalnych i zobaczyła jak jest w lepszej częśći WCP.
Ja jestem zadowolona baaaardzo z pobytu w tym szpitalu.
Jadę znów 23 czerwca. Więc dozobaczenia SZYKUJCIE SALE xD
|
|
~Emilia_20086
Gość
|
|
2. RE: złe warunki w WCP
|
Odpowiedz
|
| 2008-06-24 07:45:46 | URL: # |
|
|
Byłam tam , przeżyłam koszmar !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
90% dzieci chorych , na antybiotyku i bawi sie w figlolandzie , zamieniono obiecany pokój w hotelu nr 1 , na sale szpitalną , pełna łóżek , hangar , barkowało 1/3 drzwi , ucięte od dołu ! zimno jak w styczniu , przeciagi na kazdym korytarzu , bieg do WC i łazienki na koniec korytarza w tym zimnie i na tych przeciągach po kapieli ... masa matek ucieka przed terminem 2-3 dni , pielęgniarki delikatnie podsuwają oswiadczenie do podpisu , że zabieram dziecko na własne żądanie , kiedy to nikt nie może sobie poradzić z chorobą dziecka , jadę z synem do domu i juz zostaję po mnie 141 zł ... czysty biznes . Obsługa w dziale rehabilitacji to kolejny temat , robia łaskę , że coś zrobią .
Wróciliśmy chorzy , dochodzimy do siebie w domu , urlop zmuszona byłam przedłużyć o kolejny tydzień , zeby jakoś ogarnąć się do kupy po tym co tam rzeżyłam .
Prosze Cię zamieść moją wypowiedź na formu , aby kolejne NAIWNE mamusie nie myślały , że poprawią zdrówko swoich dzieci w w/w jednostce . Kobiety zanim przekroczycie ten próg zastanówcie się czy warto poświęcać własne dziecko , dla przekonania , że tam leczą ???
|
|
^Ponadto
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 2
Ostatni post: 2008-07-01 23:51:17

|
|
3. RE: złe warunki w WCP
|
Odpowiedz
|
| 2008-07-01 23:47:51 | URL: # |
|
Czasem zaglądam na Wasze forum. Z przykrością stwierdzam, że poziom wymiany zdań jest tak niski, że można odnieść wrażenie, jakby sięgnął zupełnego dna a obecnie zamiast się od niego odbić, zaczął się w to dno wwiercać coraz głębiej...
To żenujące !!!
To niby jakaś walka dobra ze złem ale nie wiadomo co jest dobrem a co złem i kto pisze prawdę a kto ją fałszuje...
P.S. Nie wierzę że ostatnio cytowane przez Troloka posty są autorstwa M.R. Niedawno Go poznałem i wiem, że to porządny człowiek. Nie sądzę też, że prawie publicznie "chwaliłby się" swoimi brakami w ortografii
|
|
^Ponadto
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 2
Ostatni post: 2008-07-01 23:51:17

|
|
4. RE: złe warunki w WCP
|
Odpowiedz
|
| 2008-07-01 23:51:17 | URL: # |
|
DLA DOBRA WSZYSTKICH A SZCZEGÓLNIE WCP "KUBALONKA" PROPONUJĘ ZAMKNĄĆ TO FORUM.
JUŻ WYSTARCZY PUBLICZNEJ KOMPROMITACJI
|
|
~trolok
Gość
|
|
5. RE: złe warunki w WCP
|
Odpowiedz
|
| 2008-07-02 14:33:24 | URL: # |
|
Ponadto przy każdym poście M.R. jest jego unikatowe IP, ktore ja moge obejrzeć, i dlatego wiem kto posta pisał.
|
|
~trolok
Gość
|
|
6. RE: złe warunki w WCP
|
Odpowiedz
|
| 2008-07-02 14:39:24 | URL: # |
|
Zadziwiajace że nie dziwi Pani Ponadto chamstwo i styl M.R., a dziwią orty. Wierzę że Pani go zna. A o zamknięciu forum decyduje Sąd lub ja.
|
|
~kasik705
Gość
|
|
7. RE: złe warunki w WCP
|
Odpowiedz
|
| 2008-07-02 15:26:32 | URL: # |
|
kasik705
2008-04-29, 06:39
Witaj,
Muszę przyznać, że w sanatorium zmieniło się wiele. Dopiero co miesiąc temu wróciłam z Istebnej. Byłam na oddziale pulmonologii. Nie bede sie rozpisywac tylko wymienie w punktach.
1. Oddział jest zaraz obok oddzialu zakaźnego, w ktorym sa dzieci chore na gruźlice, bylo by wszystko dobrze gdyby nie fakt, ze dzieci te mimo iz zarazaja, mialy z nami obiady i lekce, na dodatek ich oddzial od naszego oddzielony był drzwiami, ktore i tak byly wiecznie otwarte, bo pielegniarki wietrzyly pomieszczenia.
2. Nie ma w miare jako takiej stolowki, kazdy oddzial ma na koncu korytarza kilka stolikow i krzeselka, to jest zarowno jadalnia, jak i siwetlica.
3. Jedzenie jest przywożone na wozkach, i moge szczerze powiedziec jak wygladaja porcje. Rano na sniadanie jest zawsze zupa mleczna ktora sklada sie z lyzki platkow i chochelki mleka, potem dostaje sie np. jeden trojkącik serka topionego i kawaleczek masla oraz szklanke herbaty. Na obiad zawsze jest zupa i drugie danie, praktycznie na tej samej zasadzie, chochla zupy, lyzka ziemniakow i kawaleczek mięsa- dokladnie kawaleczek, bo mielone kroili w plasterki, a gulasz skladal sie z 2 kostek miesa. NIE MA DOKLADEK!!!
Byłam z siostrą, ktora ma 14 lat i wazy 25 kg, jest strasznym niejadkiem z wieczną niedowagą, dla niej jedzenie nie ma zadnego znaczenia, ale jak juz ona dzwonila do mamy i prosila zeby przywiozla jakies suche bylki i cos do nich to sami sobie reszte dopowiedzcie....
4. Nie ma takiego czegos, ze kompot zlewasz do wiaderka ze zlewkami.... przeciez to szkoda!!! wiec pielegniarki zlewają go spowrotem do dzbanka, mimo iz ze szklanki moglo pic dziecko z gruzlicą!!!
5. Pokoje są różne, na moim oddziale były 2 z łazienką, ale takie maja tylko dziewczynki i takie pokoje sa tylko 2, mimo ze na calym oddziale bylo ogolnie pokoi 8! Ilość łóżek jest rozna od 2 do 4.
6. Lazienke fakt mialam ALE oddzial jest rok po remoncie wiec nikt nie zdazyl zrobic brodzika do prysznica ani nawet zakryc go jakas zasloną, oddzial jest na poziomie niskiego parteru a w oknach nie ma zaluzji, rolet, firanek ani nic z tych rzeczy ktore daly by choc odrobine prywatnosci. Zeby było smiesznie, na przeciwko okien znajduje sie kotlownia w osobnym budynku stojacym moze 30 m dalej, gdzie Pan zajmujący się grzaniem od godz 19 ma piekne widoki przez okna na dziewczynki ktore sie kąpią. Ja sobie je zakleilam gazetami. Acha i podloga ma skos dlatego woda nie cieknie do kratki tylko wylewa sie na pokoj, ale to tylko w sali nr 8, bo sala nr 7 nie ma okien i posiada prysznic po drugiej stronie.
7. W oknach nie ma klamek zeby je chociaz uchylic, mi przywiezli rodzice.
8. Jest sklepik, ale tam sa przede wszystkim slodycze, lody i zabawki ( ping-pong, gniotek i autka)
9. W toaletach nie ma papieru toaletowego, trzeba sobie kupywac samemu, mimo iz toaleta dla personelu az pęka w szfach od jego nadmiaru.
10. Zabiegi są bezpłatne, dziecko w zaleznosci od choroby moze miec inchalacje, pobyty w grocie solnej, cwiczenia oddechowe i gimnastyke korekcyjna. Są masaże, ale nie dla kazdego, tylko dla wybranych dzieci....
CHYBA NAJWAZNIEJSZE WCP- WOJEWODZKIE CENTRUM PEDIATRII- NIE JEST OSRODKIEM SANATORYJNYM!!!!!!!!! TO JEST SZPITAL, PONIEWAZ USTRON TO NIE MIEJSCOWOSC UZDROWISKOWA!!!!!!!!!! O TYM MOZNA SIE PRZEKONAC WCHODZAC NA ODDIAL PULMONOLOGII GDZIE ZARAZ PRZY WEJSCIU WISI INFORMACJA NA TEMAT OSRODKA, WKTOREJ JEST ZAWARTE :
" W ZWIĄZKU Z ZAISTNIAŁYMI NIEPOROZUMIENIAMI, INFORMUJEMY IZ WCP "KUBALONKA" NOSI MIANO SZPITALU"
tO CO SIĘ TAM DZIEJE TO ISTNA PARANOJA! Z TYM KTOS POWINIEN COS ZROBIC!! TAM DZIECI PRZYJEZDZAJA NA RECHABILITACJE, A MOGA WROCIC CHORE!!!:mad
|
|
~*mama*
Gość
|
|
8. RE: złe warunki w WCP
|
Odpowiedz
|
| 2008-07-05 20:17:57 | URL: # |
|
witam.aktualnie przebywa tam moje dziecko.i cieszę się że już za parę dni będzie w domu.powiem tyle , nie podoba mi się to co się tam dzieje.może kiedyś więcej napiszę na ten temat.pozdrawiam.
|
|
~trolok
Gość
|
|
9. RE: złe warunki w WCP
|
Odpowiedz
|
| 2008-07-06 22:27:40 | URL: # |
|
Zapraszam do pdzielenia się wrażeniami. Dyrektor tu nie siega, ma zabronione.
Dla klakierow dyrektora jest wydzielona podkategoria.
|
|
~m125
Gość
|
|
10. RE: złe warunki w WCP
|
Odpowiedz
|
| 2009-02-21 21:24:10 | URL: # |
|
|
potwierdzam, że były robale 2 lata temu. karaluchy 3 cm. Gdybym wiedziała, że kiedyś przydałyby sie te zdjęcia to bym je trzymała.
Jedyny porządny lekarz to p. Gorzałka. Pozdrawiam
P.S. Taki oryginalny obiekt. Zróbie z nim coś wreszcie.
|
|
|
Wyświetlam 41 wiadomości na 5 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
>>>]
|
|
|