Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- łowca przygód

 


Forum jest dla ludzi, dla których życie duchowe nie pozostaje teorią.
Kiedyś nie potrafiłem pojąć czym jest duchowość, teraz nie mogę pojąć
jak można bez niej żyć. Dzięki duchowości odnalazłem odpowiedzi
na dręczące mnie od lat pytania, wobec których odczuwałem tylko lęk.
Dlatego nazywam to poszukiwaniem normalności.



Forum u Jartego » Hobby zamiłowania » LOUISE HAY-HISTOR... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 1 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2017-03-27 09:57:56 napisana przez ^olisabebe
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 9 wiadomości na 1 stronie
^aisoz
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 5990
Ostatni post: 2009-10-24 15:16:34


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. LOUISE HAY-HISTORIA ŻYCIA,WZORCE MYŚLOWE,CHOROBY,ZDRO WIENIE Odpowiedz
2008-10-15 19:58:30 | URL: #
    Przeglądając poniższą listę, która została przytoczona tu z mojej książki ULECZ SWOJE CIAŁO, zastanówcie się, czy znajdujecie jakiś związek pomiędzy chorobami, które mieliście lub na które cierpicie obecnie, a ich prawdopodobnymi przyczynami, jakie w tej liście wymieniam.
Oto sposób korzystania z tej listy, w wypadku gdy cierpicie na jakieś dolegliwości fizyczne:
1. Sprawdzenie przyczyny psychicznej. Przemyślcie, czy to was dotyczy. Jeśli nie, siądźcie spokojnie i spytajcie siebie: „Jakie moje myśli mogły to spowodować?"
2. Powtórzcie sobie: „Chcę wyrzucić z mojej świadomości wzorzec, który spowodował ten stan".
3. Powtarzajcie sobie wielokrotnie nowy wzorzec myślowy.
4. Nastawcie się myślowo, że rozpoczęliście już proces uzdrawiania.
Ilekroć pomyślicie o danej dolegliwości, powtórzcie te kroki.

Poniższa lista przyczyn psychicznych powstała w wyniku długoletnich studiów, wykładów oraz mojej własnej pracy w dziedzinie duchowego uzdrawiania. Będzie pomocna w szybkim odszukaniu psychicznego podłoża twoich schorzeń. Ofiarowuję ją z miłością, pragnąc przyczynić się do urzeczywistnienia twojego celu — byś mógł uzdrowić twoje ciało.



PROBLEM
PRAWDOPODOBNA PRZYCZYNA
NOWY WZORZEC MYŚLENIA
Addisona Choroba por. nadnercza Dotkliwe „niedożywienie" emocjonalne. Złość na siebie.

Z miłością troszczę się o moje ciało, mój umysł i moje emocje.

AIDS Poczucie beznadziejności i rozpaczy. „Nikt o mnie nie dba". Silne przeświadczenie, że nie jest się dość dobrym. Wyparcie się siebie. Poczucie winy na tle seksualnym.


Jestem częścią Wszechświata. Jestem ważny i kochany przez samo Życie. Jestem silny i uzdolniony. Kocham siebie i wysoko siebie cenię.

Aktywność nadmierna
Lęk. Uczucie przytłoczenia.
Jestem bezpieczny. Znika wszelkie napięcie. Jestem wystarczająco dobry.

Alergia (uczulenie) por. katar sienny
Na kogo jesteś uczulony? Wypieranie się własnej mocy.

Świat jest bezpieczny i przyjazny. Jestem bezpieczny. Jestem w zgodzie z życiem.

Alkoholizm „Po co to wszystko"? Poczucie daremności, winy, nie nadawania się.

Żyję w teraźniejszości. Każda chwila jest nowa. Chcę widzieć swoją wartość. Kocham i akceptuję siebie.


Alzheimera choroba por. obłęd, starość
Opór przed doświadczaniem świata takim, jaki jest. Brak nadziei i bezradność. Gniew.

Zawsze istnieje dla mnie nowa, lepsza droga doświadczania życia. Wybaczam sobie przeszłość i uwalniam ją. Podążam naprzód ku radości.

Amnezja (utrata pamięci)
Lęk. Ucieczka od życia. Niezdolność do obrony swojego ja.

Ufam swojej inteligencji i odwadze, mam poczucie własnej wartości. Bezpiecznie jest żyć.

Angina, dyfteryt por. gardło — ból, zapalenie migdałków

Silne przekonanie, że nie możesz wyrażać siebie i prosić o to, czego potrzebujesz.

Zasługuję na to, by moje potrzeby zostały spełnione. Z miłością i bez trudu proszę o to, czego potrzebuję i dostaję to.

Anemia Postawa „tak, ale...".
Brak radości, lęk przed życiem. Poczucie, że nie jest się „ość dobrym".

Bezpiecznie jest przeżywać radość w każdej dziedzinie mojego życia. Kocham życie.

Anemia sierpowata por. apetyt — utrata
„To dziecko nie jest dość dobre" — przekonanie, które niszczy każdą radość życia.

To dziecko żyje i oddycha radością życia i żywi się miłością. Bóg czyni cuda każdego dnia.

Apatia Ucieczka przed odczuwaniem. Tłumienie swojego ja. Lęk.

Bezpiecznie jest odczuwać. Otwieram się na życie. Chcę doświadczać życia.

Apetyt — nadmierny
Lęk. Potrzeba ochrony. Osądzanie swoich uczuć.

Jestem bezpieczny. Bezpiecznie jest czuć. Moje uczucia są normalne i godne akceptacji.

— utrata por. łaknienia brak
Lęk. Ochranianie siebie. Nieufność wobec życia.

Kocham i aprobuję siebie. Jestem bezpieczny. Życie jest bezpieczne i radosne.

Apopleksja p. mózg — udar

Arterioskleroza (miażdżyca)
Opór, napięcie. Zatwardziałość, ciasnota umysłowa. Niechęć do dostrzegania dobra.

Jestem zupełnie otwarty dla życia i radości. Chcę widzieć oczami miłości.

Artretyzm por. stawy
Poczucie bycia niekochanym. Krytycyzm, uraza.

Jestem miłością. Postanawiam kochać i aprobować siebie. Z miłością patrzę na innych.

Astma Przytłaczająca miłość.
Niezdolność do samodzielnego oddychania. Poczucie przy duszenia. Stłumiony płacz.

Bezpiecznie jest przyjąć odpowiedzialność za moje życie. Postanawiam być wolnym.

— dziecięca
Lęk przed życiem. Niechęć do bycia tutaj.

To dziecko jest bezpieczne i kochane. To dziecko jest chciane i umiłowane.

Astygmatyzm p. oczy

Ataki (agresji), wybuchy emocjonalne Ucieczka od rodziny, od siebie lub od życia.

Jestem zadomowiony we Wszechświecie. Jestem bezpieczny i rozumiany.

Barki por. stawy, garbienie się Reprezentują zdolność do radosnego unoszenia naszych doświadczeń. Nasza postawa wobec życia czyni z niego ciężar.

Postanawiam, by moje wszystkie doznania były przepełnione radością i miłością.

Bezpłodność
Lęk i opór wobec biegu życia lub brak potrzeby przejścia przez doświadczenia rodzicielskie.

Ufam procesowi życia. Jestem zawsze na właściwym miejscu, robię właściwe rzeczy we właściwym czasie. Kocham i aprobuję siebie.

Bezsenność
Lęk. Nieufność wobec biegu życia. Poczucie winy.

Z miłością zostawiam dzień i zapadam w spokojny sen, wiedząc, że jutro samo zatroszczy się o siebie.


Białaczka por. krew — dolegliwości Brutalne tłumienie wdechu. „Po co to wszystko".

Wykraczam poza przeszłe ograniczenia, ku obecnej wolności. Bezpiecznie jest być sobą.

Biegunka por. rozwolnienie
Lęk i silny gniew.

Zaprowadzam spokój w moich myślach, a moje ciało go odzwierciedla.

— ameby Sądzisz, że wszystko sprzysięgło się przeciw tobie.

Jestem siłą i autorytetem w moim świecie. Jestem spokojny.

— bakteryjna Przygnębienie, brak nadziei.

Jestem pełen życia, energii i radości.

Bielactwo
Brak poczucia przynależności. Poczucie wyobcowania z grupy. Bycie na zewnątrz.

Jestem w samym środku Życia, całkowicie przeniknięty Miłością.

Bielnica
Uczucie skrępowania. Wielkie rozczarowanie i gniew. Wymagania i nieufność w związkach. Pasożytowanie.

Pozwalam sobie być wszystkim, czym mogę być i osiągam w życiu wszystko, co najlepsze. Kocham i akceptuję siebie i innych.


Biodro Utrzymuje ciało w doskonalej równowadze. Najważniejszy element poruszania się do przodu.

Każdy nowy dzień niesie radość. Jestem zrównoważony i swobodny.

— dolegliwości
Lęk przed realizacją ważnych decyzji. Nie ma po co iść naprzód.

Jestem w doskonałej równowadze. W każdym wieku poruszam się naprzód lekko i radośnie.

Ból por. chroniczny ból

Poczucie winy. Wina zawsze wymaga kary.

Z miłością uwalniam przeszłość. Inni są wolni i ja jestem wolny. Teraz w moim sercu wszystko jest w porządku.

Brighta choroba (zapalenie miąższowe nerek) Czucie się jak dziecko, które niczego nie potrafi robić właściwie i nie jest wystarczająco dobre. Poczucie braku.

Kocham i akceptuję siebie. Troszczę się o siebie. Zawsze jestem w porządku.

Brodawki

Słabe uzewnętrznianie nienawiści. Wiara w brzydotę.

Jestem doskonałym wyrazem miłości i piękna Życia.

Cellulitis
Nagromadzony gniew. Karanie siebie.

Wybaczam innym. Wybaczam sobie. Jestem wolna, aby kochać i cieszyć się życiem.

Cholesterol — nadmiar
Zablokowanie kanałów radości. Lęk przed doświadczaniem radości.

Postanawiam kochać życie. Moje kanały radości są szeroko otwarte. Bezpiecznie jest przyjmować.

Choroby okresu dziecięcego
Wiara w ustalony porządek, wzorce społeczne i nieprawdziwe zasady. Dziecinne zachowania dorosłych z otoczenia.

To dziecko jest chronione przez Boga i otoczone miłością. Domagamy się jego psychicznej nietykalności.

Chrapanie
Uparta odmowa uwolnienia się od starych wzorców.

Zostawiam wszystko, co w moim umyśle nie jest miłością i radością. Przechodzę od przeszłości do tego, co nowe, świeże i żywotne.

Chroniczne stany chorobowe

Niechęć do zmiany. Strach przed przyszłością. Brak poczucia bezpieczeństwa.

Chcę się zmienić i rosnąć. Teraz tworzę nową i bezpieczną przyszłość.

Chroniczny ból
Tęsknota za miłością. Tęsknota za oparciem.

Kocham i akceptuję siebie. Kocham i zasługuję na miłość.


Ciśnienie krwi — nadciśnienie
Długotrwały, nierozwiązany problem emocjonalny.

Z radością uwalniam się od przeszłości. Jestem spokojny.

— niskie ciśnienie
Brak miłości w dzieciństwie. Defetyzm. „Po co to wszystko? To się nigdy nie uda".

Chcę żyć w zawsze radosnym TERAZ. Moje życie jest radością.

Cukrzyca
Tęsknota za czymś, co mogłoby się wydarzyć. Wielka potrzeba sprawowania kontroli. Głęboki smutek. Brak słodyczy.

Ta chwila jest wypełniona radością. Decyduję się przeżyć słodycz dnia dzisiejszego.

— niedocukrzenie
Przytłoczenie ciężarem życia. „To i tak nie ma sensu".

Postanawiam tworzyć życie pełne światła, prostoty i radości.

Cuschinga choroba
Nierównowaga psychiczna. Natłok niszczących myśli. Uczucie przytłoczenia.

Z miłością równoważę mój umysł i moje ciało. Wybieram myśli, które dają mi dobre samopoczucie.

Cysty
Ciągłe przeżywanie starych, bolesnych doznań. Pielęgnowanie uraz. Błędnie rozumiany rozwój.

Moje doznania są piękna, bo tego właśnie chcę. Kocham siebie.

Czyraki por. czyrak mnogi
Kipienie gniewem. Wrzenie. Złość.

Wyrażam miłość i radość, jestem spokojny.

Czyrak mnogi por. czyraki
Trujący gniew z powodu osobistych krzywd.

Uwalniam przeszłość i pozwalam, by czas uzdrowił każdy obszar mojego życia.

Depresja

Nie pozwalasz sobie na odczuwanie gniewu. Brak nadziei.

Wznoszę się ponad lęki i ograniczenia innych ludzi. Sam tworzę moje życie.

Dłonie
Trzymają i dotykają. Ściskają i chwytają. Zatrzymują i puszczają. Pieszczą. Szczypią. Wszystko, co dotyczy traktowania swoich doświadczeń.

Postanawiam przyjmować moje doświadczenia z miłością, radością i swobodą.

Dreszcze
Psychiczne wycofanie się do wewnątrz, „Kurczenie się." Pragnienie ucieczki. „Zostawcie mnie w spokoju".

W każdej chwili jestem bezpieczny. Miłość otacza mnie i chroni. Wszystko jest w porządku.

Drogi oddechowe por.
oskrzeli zapalenie, kaszel, przeziębienia, grypa
Obawa przed doświadczaniem życia w pełni.

Jestem bezpieczny. Kocham życie.

Drogi moczowe — infekcja
Poczucie, że jest się lekceważonym. Z reguły przez przedstawicieli płci przeciwnej lub swego partnera. Zrzucanie winy na innych.

Usuwam ze swojej świadomości sposób myślenia powodujący ten stan. Chcę się zmienić. Kocham i akceptuję siebie.

— zapalenie cewki moczowej
Uczucie gniewu. Wstyd.

W moim życiu tworzę tylko radosne doświadczenia.

Drożdżyca por.
bielnica, pleśniawki Odrzucanie własnych potrzeb. Nie wspieranie siebie.

Postanawiam teraz wspierać siebie radością i miłością.

Duszności por. oddychanie — problemy, hiperwentylacja
Lęk. Nieufność wobec biegu życia. Niechęć do bycia dorosłym.

Bezpiecznie jest być dorosłym. Świat jest bezpieczny. Jestem bezpieczny.

Dyfteryt p. angina, gardło — dolegliwości

Dyskopatia
Uczucie braku życiowego wsparcia. Niezdecydowanie.

Życie wspiera wszystkie moje myśli i dlatego kocham i akceptuję siebie. Wszystko jest w porządku.

Dziąsła — dolegliwości
Nieumiejętność uzasadniania własnych decyzji. „Nie wiem, czego chcę".

Jestem zdecydowany. Realizuję swoje decyzje do końca i wspieram się miłością.

— krwawienie Brak radości z podjętych decyzji.

Ufam, że moje działanie jest właściwe. Jestem spokojny.

Egzema
Zapierający dech konflikt. Brak równowagi psychicznej. Harmonia i pokój, miłość i radość otaczają mnie i zamieszkują we mnie.

Jestem bezpieczny i ochraniany.

Epilepsja (padaczka)
Poczucie prześladowania. Odrzucanie życia. Ciągłe zmaganie. Gwałt zadawany samemu sobie.

Widzę życie jako wieczne i radosne. Jestem wieczny, radosny i spokojny.

Epsteina — Barra wirus
Zajadła walka z własnymi ograniczeniami. Wyczerpanie wewnętrznej siły. Wirus stresu.

Odprężam się i uznaję swoją wartość. Jestem wystarczająco dobry. Życie jest proste i radosne.

Gangrena
Psychiczna patologia. Radość utopiona w zatrutych myślach. Dźwiganie ciężarów życia. Poczucie bezradności i beznadziejności.

Dostrzegam tylko pogodne myśli i pozwalam radości swobodnie przepływać przeze mnie. Stoję prosty i wolny. Kocham i akceptuję siebie. Moje życie staje się z dnia na dzień lepsze.

Gardło Droga ekspresji. Kanał twórczości.

Otwieram moje serce i chwalę radość miłości.
— dolegliwości
Niezdolność do mówienia za siebie. Zdławiony gniew. Zduszona ekspresja. Odmowa zmiany. Nic nie szkodzi hałasować.

Wyrażam siebie swobodnie i radośnie. Mówię za siebie z łatwością. Wyrażam swoją twórczą osobowość. Chcę się zmienić.

— zapalenie por.
krtań, migdałków zapalenie, angina Wstrzymywanie gniewnych słów. Poczucie niezdolności do wyrażania siebie.
Pozbywam się wszelkich ograniczeń. Wolno mi być sobą.

— uczucie ucisku, „klucha w gardle" Lęk. Nieuleganie biegowi życia. Jestem bezpieczny. Wierzę, że Życie jest dla mnie darem.

Wyrażam siebie swobodnie i radośnie.

Genitalia (narządy płciowe) Reprezentują męskość i kobiecość.

Dobrze jest być tym, kim jestem.

— problemy Lęk, że nie jest się dość dobrym.

Znajduję radość w wyrażaniu życia. Jestem doskonały, taki, jaki jestem. Kocham i akceptuję siebie.

Głowa — bóle por. migrena Niedocenianie siebie. Samokrytycyzm. Lęk.

Kocham i akceptuję siebie. Patrzę na siebie i na to, co robię, z miłością. Jestem bezpieczny.

— zawroty
Niestale, rozproszone myślenie. Odmowa spojrzenia wprost na rzeczywistość.

Jestem skupiony i spokojny. Mogę bezpiecznie żyć i cieszyć się życiem.

Głuchota Odrzucanie, nieustępliwość, izolacja. Czego nie chcesz słyszeć? „ajcie mi spokój."

Przysłuchuję się temu, co Boskie i cieszę się, że jestem zdolny słyszeć. Jestem jednością ze wszystkim.

Gorączka
Gniew. Rozpalone emocje.

Jestem chłodnym, spokojnym wyrazem pokoju i miłości.

Gościec
Krytycyzm wobec autorytetów. Poczucie stłumienia. Jestem dla siebie autorytetem.

Kocham i akceptuję siebie. Życie jest dobre.

Grasica
Najważniejszy gruczoł w systemie odpornościowym. Uczucie, że jest się atakowanym przez Życie. „Wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie".

Moje myśli pełne miłości wzmacniają mój system odpornościowy. Jestem bezpieczny wewnątrz i na zewnątrz. Wsłuchuję się w siebie z miłością.


Gruczolistność wewnętrzna (endo-mentoza) Brak poczucia bezpieczeństwa. Rozczarowanie i frustracja. Słodycze zastępują miłość do siebie.

Czuję swoją siłę i atrakcyjność. To cudowne być kobietą. Kocham siebie i jestem spełniona.

Gruczoły dokrewne (węzły chłonne) Symbolizują gotowość do działania, samoistną aktywność.

Jestem twórczą siłą w moim świecie.

— dolegliwości Zbyt mało pomysłów. Powstrzymywanie własnej aktywności.

Mam do dyspozycji wszystkie Boskie pomysły i sposoby działania, jakich potrzebuję. Od tej chwili zaczynam działać.


Gruźlica
Zaborczość. Okrutne myśli. Chęć zemsty. Wyniszczanie siebie samolubstwem.

Tak jak kocham i akceptuję siebie, tak tworzę radosny i spokojny świat, w którym żyję.

Grypa por.
drogi oddechowe Odpowiedź na powszechne negatywne nastawienia i przekonania. Strach. Wiara w statystyczne uogólnienia.

Jestem ponad powszechne przekonania i wiarę w „stosowną porę". Jestem wolny od wszelkich wpływów.

Grzybica
Pozwalasz innym, by załazili ci za skórę. Nie czujesz się dość dobry ani czysty.

Kocham i akceptuję siebie. Nikt, żadne miejsce, żadna rzecz nie mają nade mną władzy. Jestem wolny.

Guzki, małe zgrubienia Uraza i frustracja, zranione ego.

Odrzucam swój wzorzec powstrzymywania i pozwalam sobie odnieść sukces.


Guzy por. naroślą Pielęgnowanie starych ran i wstrząsów. Narastanie wyrzutów sumienia.

Z miłością uwalniam przeszłość i zwracam moją uwagę na dzień dzisiejszy. Wszystko jest w porządku.

Hemoroidy p. odbyt

Hiperglikemia p. cukrzyca

Hiperwentylacja por. oddychanie, duszności Lęk. Opieranie się zmianom. Nieufność wobec życia.

Jestem bezpieczny w każdym miejscu Wszechświata. Kocham siebie i ufam biegowi życia.

Hodgina choroba (ziarnica złośliwa, limfogranulomatoza)
Poczucie winy i silny lęk przed tym, że nie jest się „ość dobrym". Obłędna pogoń za tym, aby dowieść swojej wartości aż do wyczerpania żywotnych sil. Radość życia zostaje zapomniana w pogoni za byciem akceptowanym.

Jestem absolutnie szczęśliwy będąc sobą. Jestem dobry taki, jaki jestem. Kocham i akceptuję siebie. Jestem radością wyrażającą i odczuwającą.


Impotencja
Seksualna presja, napięcie, wina. Przesądy. Niechęć do poprzedniego partnera. Strach przed matką.

Pozwalam, aby moja seksualność przejawiła się z całą mocą, łatwo i radośnie.

Infekcje, zakażenia por.
wirusowa infekcja
Rozdrażnienie, gniew, irytacja.

Chcę żyć w spokoju i harmonii.

Ischias, rwa kulszowa
Obłuda. Obawa o pieniądze, lęk przed przyszłością.

Zmierzam ku mojemu największemu dobru. Moje dobro jest wszędzie. Jestem bezpieczny i chroniony.

Jadłowstręt, anoreksja p. łaknienia brak
Jajniki
Symbolizują istotę tworzenia. Twórczość.

Zachowuję równowagę w przepływie mojej mocy twórczej.

Jądra Symbolizują męskość.

Bezpiecznie jest być mężczyzną.

Jąkanie się
Brak poczucia bezpieczeństwa. Nieumiejętność wyrażania siebie. Brak zgody na płacz.

Wolno mi mówić we własnym imieniu. Jestem całkowicie bezpieczny wyrażając siebie. Komunikuję się pełen miłości.

Jelita
Symbolizują wyzwolenie od tego, co niepotrzebne.

Proces wyzwalania się jest łatwy.

— dolegliwości Lęk przed uwolnieniem tego, co stare i niepotrzebne.

Swobodnie i łatwo uwalniam się od tego, co stare i z radością witam nowe.

— jelito grube, śluzowatość Nagromadzenie starych, chaotycznych myśli, zamykające kanał usuwania tego, co zbędne. Pławienie się w grząskim błocie przeszłości.

Uwalniam i unieważniam przeszłość. Myślę jasno, żyję teraźniejszością w spokoju i radości.

— jelito grube, zapalenie
Lęk. Zmartwienia. Poczucie, że nie jest się dość dobrym.

Kocham i akceptuję siebie. Robię wszystko najlepiej, jak potrafię. Jestem wspaniały. Jestem spokojny.

Jęczmień
p. oczy

Język
Reprezentuje zdolność radosnego smakowania przyjemności życia.

Cieszę się obfitymi darami życia.

Kamica nerkowa
„Kawałki" nieujawnionego gniewu.

Z łatwością rozwiązuję wszystkie problemy z przeszłości.

Kamienie żółciowe
Rozgoryczenie. Złe myśli. Pogarda. Pycha.

Radosne jest uwolnienie się od przeszłości. Rozkosznie jest żyć.

Kaszel por.
drogi oddechowe
Chęć zwrócenia na siebie uwagi. „Patrzcie na mnie, posłuchajcie mnie".

Jestem zauważany i wysoko ceniony. Jestem kochany.

Katar sienny por. alergia Przeciążenie emocjonalne. Lęk przed upływem czasu. Przekonanie, że jest. się prześladowanym. Poczucie winy.

Stanowię jedność z CAŁOŚCIĄ ŻYCIA. W każdej chwili jestem bezpieczny.

Kiła por. weneryczne ch.
Odrzucanie swojej mocy i skuteczności.

Postanawiam być sobą. Zgadzam się być taki, jaki jestem.

Klimakterium p. menopauza

Kobiece dolegliwości
por. miesiączka, cysty, upławy, pochwa Zaparcie się samej siebie. Odrzucanie kobiecości. Odrzucanie samej istoty bycia kobietą.

Zgadzam się na moją kobiecość. Kocham bycie kobietą. Kocham moje ciało.


Kolano por. stawy
Reprezentują dumę i ego.

Jestem giętki i ruchomy.

— dolegliwości Uparte ego i duma.
Niezdolność, by czasem się ugiąć. Brak giętkości. Nie popuszczę. Przebaczenie. Zrozumienie. Współczucie.

Z łatwością przystosowuję się i poddaję. Wszystko jest dobrze.

Kolka brzuszna Poirytowanie, niecierpliwość, nerwowość otoczenia.

To dziecko wzbudza tylko miłość i życzliwe myśli. Jest spokojne.

Kolka jelitowa por.
jelita, jelito grube — zapalenie, śluzowatość

Lęk przed uwolnieniem. Niepewność. Życie jest dla mnie dobre i zawsze troszczy się o mnie.

Wszystko jest dobrze.

Kostki u nóg
Symbolizują umiejętność przeżywania przyjemności. Dolegliwości — brak elastyczności i poczucie winy.

Zasługuję na to, by cieszyć się życiem. Akceptuję wszystkie radości, jakie ofiarowuje mi życie.

Kości por. szkielet
Symbolizują budowę wszechświata.

Jestem dobrze zbudowany i zrównoważony.

— deformacje por.
zapalenie szpiku, odwapnienie kości Psychiczna presja i napięcie. Mięśnie nie mogą się rozciągać. Utrata psychicznej ruchliwości.

Wdycham życie pełną piersią. Jestem zrelaksowany i ufam biegowi życia.

— odwapnienie

Poczucie braku oparcia w życiu.

Sam jestem dla siebie oparciem, a Życie wspiera mnie w nieoczekiwany, pełen miłości sposób.

— zapalenie szpiku

Frustracja i gniew na samą strukturę życia. Brak oparcia.

Jestem spokojny wobec biegu życia i ufam mu. Jestem bezpieczny i chroniony.

- złamania
Bunt przeciwko autorytetom.

W moim świecie jestem swoim własnym autorytetem, bo jestem jedynym, który tworzy moje myśli.

— zrosty
Stwardniałe pojęcia i idee, stężały strach.

Bezpiecznie jest widzieć i przeżywać nowe pomysły i możliwości. Jestem otwarty i chłonny wobec dobra.


Krążenie
Symbolizuje zdolność przeżywania i wyrażania emocji w sposób pozytywny.

Jestem wolny i wprowadzam w każdą część mojego świata miłość i radość. Kocham życie.

Krew

Symbolizuje radość płynącą swobodnie przez ciało.

Jestem wyrażającą i przyjmującą radością życia.

— dolegliwości
Brak radości. Brak nowych koncepcji.

Radosne, nowe pomysły krążą we mnie swobodnie.

— krzepliwość
Zamykanie przepływu radości.

Budzę w sobie nowe życie. Płynę.

— niedokrwistość
Przekonanie, które niszczy każdą radość życia: nie jestem wystarczająco dobry.

To dziecko karmione jest miłością, a żyje i oddycha radością życia. Bóg czyni cuda każdego dnia.

Kręgosłup por. rozdział „Zmiany w kręgosłupie" Elastyczna podpora życia.

Życie wspiera mnie.

Krosty p. wągry.

Krtań

Droga i ujście ekspresji, kanał siły twórczej.

Otwieram serce i śpiewam radość miłości.

— zapalenie
Tak wściekły, że aż nie możesz mówić. Strach przed wypowiedzeniem tego, co się myśli. Uraza wobec autorytetów.

Jestem wolny, by prosić o cokolwiek zechcę. Bezpiecznie jest wyrażać siebie. Jestem spokojny.

Krup (dławiec) p. oskrzeli zapalenie

Krwawienie Wyciekająca radość. Gniew.

Jestem radością Życia, wyrażającą i przyjmującą w doskonałym rytmie.

Krzywica
Głód emocjonalny. Brak miłości i bezpieczeństwa.

Jestem bezpieczny i karmiony miłością Wszechświata.

Kurcze (w brzuchu)
Lęk. Powstrzymywanie.

Ufam biegowi życia. Jestem bezpieczny.

Kurzajka

Gniew u podstaw twojego rozumienia. Rosnący niepokój o przyszłość.

Idę naprzód ufnie i z łatwością. Ufam i ulegam biegowi życia.

Lewa strona ciała
Symbolizuje wrażliwość, przyjmowanie, energię żeńską, kobiecość, matkę.

Moja żeńska energia jest wspaniale zrównoważona.
Lęki, niepokój

Nie ufam biegowi życia.

Kocham i aprobuję siebie i ufam biegowi życia. Jestem bezpieczny.

Limfatyczny układ — dolegliwości Ostrzeżenie, że umyśl należy z powrotem ześrodkować na niezbędnych, zasadniczych elementach życia: Miłości i Radości.

Jestem teraz całkowicie skupiony na miłości i radości bycia żywym. Płynę z życiem. Włada mną spokój.


Liszaj p. toczeń rumieniowaty.

Lokomocyjna choroba

Strach. Lęk przed utratą kontroli nad sobą. Kontroluję moje myśli.

Jestem bezpieczny. Kocham i akceptuję siebie.
— w samochodzie
Lęk. Uwiązanie. Poczucie uwięzienia.

Lekko przemieszczam się w czasie i przestrzeni. Otacza mnie miłość.

— na morzu

Lęk. Lęk przed śmiercią. Utrata panowania nad sobą.

Jestem całkiem bezpieczny we Wszechświecie. Wszędzie jestem spokojny. Ufam życiu.

Łaknienia brak por. apetyt — utrata Odmawianie sobie życia. Silny lęk, nienawiść do siebie i odrzucenie siebie.

Bezpiecznie jest być sobą. Jestem cudowny taki, jaki jestem. Wybieram życie. Wybieram radość i zgodę na siebie.

Łokieć por. stawy
Symbolizuje zmieniające się kierunki i akceptowanie nowych doświadczeń.

Z łatwością płynę wraz z nowymi doświadczeniami, kierunkami i zmianami.

Łonowa kość

Symbolizuje ochronę narządów płciowych.

Moja płciowość jest bezpieczna.

Łuszczyca por. skóra

Lęk przed doznawaniem krzywdy. Tłumienie świadomości własnego ja. Odmowa zaakceptowania odpowiedzialności za własne uczucia.

Jestem otwarty na radość życia. Zasługuję i akceptuję wszystko to, co najlepsze w życiu. Kocham i akceptuję siebie.

Macica Symbolizuje schronienie i kolebkę tworzenia.

Moje ciało jest moim schronieniem.

Malaria
Zaburzona równowaga związku z przyrodą i życiem.

Jestem w jedności i harmonii z całym życiem. Jestem bezpieczny.

Menopauza
Lęk przed staniem się niechcianą. Lęk przed starzeniem się. Odrzucanie siebie. Poczucie, że nie jest się „ość dobrą".

Jestem zrównoważona i spokojna w każdej zmianie cyklu. Błogosławię moje ciało z miłością.

Miażdżyca tętnic p. arterioskleroza
Miedniczki nerkowe — zapalenie p. drogi moczowe

Miesiączkowanie — dolegliwości Odrzucenie własnej kobiecości. Poczucie winy. Przekonanie o grzeszności czy nieczystości narządów płciowych.

Akceptuję całą swoją kobiecą siłę i przyjmuję wszystkie procesy zachodzące w moim ciele jako normalne i naturalne. Kocham siebie.

— bolesna por. kobiece dolegliwości Gniew na samą siebie. Nienawiść do ciała lub kobiet.

Kocham moje ciało. Kocham siebie. Kocham każdy mój cykl. Wszystko jest w porządku.

— brak
Niechęć do bycia kobietą. Brak akceptacji siebie.

Cieszę się, że jestem tą, którą jestem. Jestem pięknym wyrazem życia i w doskonały sposób podążam wraz z nim.

Mięśniaki, cysty por. kobiece dolegliwości Pielęgnowanie urazy spowodowanej przez partnera. Zranienie kobiecego ego.

Odrzucam wzorzec, który spowodował takie doświadczenie. W moim życiu tworzę tylko dobro.


Mięśnie

Opór wobec nowych doświadczeń. Mięśnie symbolizują naszą umiejętność aktywnegożycia.

Doświadczam życia jak radosnego tańca.

— zwyrodnienie (dystrofia)
„Nie warto dorastać"

Wyrastam ponad moich rodziców. Wolno mi być sobą, tak bardzo, jak tylko potrafię.

— zanik
Nieakceptowanie własnej wartości. Wyrzeczenie się sukcesu.

Wiem, jak jestem cenny. Bezpiecznie jest odnosić sukcesy. Kocham życie.

Migdałki — zapalenie, por. angina, gardło — zapalenie Strach. Stłumione uczucia. Zduszona potrzeba tworzenia.

To, co we mnie dobre, swobodnie przepływa przez mnie. Boskie idee wyrażają się przeze mnie. Jestem spokojny.

Migrena por. głowa — bóle
Niechęć do bycia kierowanym. Opieranie się przepływowi życia. Lęki seksualne (mogą być łagodzone przez masturbację).

Odprężam się i pozwalam, by życie dostarczało mi wszystkiego, czego potrzebuję, łatwo i bez trosk. Życie jest dla mnie.

Moczenie nocne
Lęk przed rodzicami, zwykle przed ojcem.

Traktujemy to dziecko z miłością, współczuciem i zrozumieniem. Wszystko jest dobrze.

Mononukleoza
Wściekłość na brak miłości i uznania. Zaprzestanie troski o siebie.

Kocham, akceptuję i troszczę się o siebie. Jestem wystarczająco dobry.

Morska choroba p. lokomocyjna choroba

Mózg Symbolizuje „centrum dowodzenia", nasza „eska rozdzielcza".

Jestem pełnym miłości użytkownikiem swojego umysłu.

— porażenie Potrzeba zjednoczenia rodziny w czynie miłości.

Przyczyniam się do zgodnego, pełnego miłości i spokoju życia rodzinnego. Wszystko jest dobrze.

— udar p. udar

- guz
Niewłaściwe, skomputeryzowane myślenie. Nieustępliwość. Odmowa zmiany starych wzorów. Jest mi łatwo przeprogramować komputer mojego umysłu.

Życie jest zmianą, a mój umysł jest zawsze nowy.

Nadczynność tarczycy por. tarczyca Wściekłość, że zostało się pominiętym.

Jestem w centrum życia, akceptuję siebie i wszystko dokoła.

Nadnercza — dolegliwości por. Addisona ch., Cushinga ch.

Defetyzm. Zaprzestanie troski o samego siebie. Niepokój.

Kocham i akceptuję siebie. Bezpiecznie jest troszczyć się o siebie.

Nadwaga por. tłuszczowa tkanka
Lęk. Potrzeba opieki. Ucieczka od uczuć. Brak poczucia bezpieczeństwa, odrzucenie siebie. Poszukiwanie spełnienia.

Jestem w zgodzie z moimi uczuciami. Jestem bezpieczny tu, gdzie jestem. Ja sam tworzę swoje bezpieczeństwo. Kocham i akceptuję siebie.

Nałogi Ucieczka od siebie. Lęk.
Nieumiejętność kochania siebie.

Odkrywam swoje piękno. Chcę kochać siebie i cieszyć się sobą.

Narkolepsja (senność napadowa) „Nie dam rady". Wielki strach. Chęć ucieczki od wszystkiego. „Nie chcę być tutaj".

Ufam, że boska mądrość i boskie przewodnictwo nieustannie mnie ochraniają.

Narośla
Pielęgnowanie starych ran. Obrażanie się.

Łatwo przebaczam. Kocham siebie i wynagradzam siebie pochwalnymi myślami.

Nerki — zapalenie por. Brighta ch.
Przesadna reakcja na rozczarowanie i niepowodzenie.

Tylko właściwe działanie ma miejsce w moim życiu. Uwalniam stare i witam nowe. Wszystko jest w porządku.

— dolegliwości
Krytycyzm, rozczarowanie, poczucie przegranej. Wstyd. Dziecinny sposób reagowania.

Żyję zgodnie z boskim prawem. Z każdego przeżycia wynika jedynie dobro. Bezpiecznie jest dorastać.

Nerwoból (neuralgia) Karanie za winę. Udręka z powodu niekomunikatywności.

Wybaczam sobie. Kocham i akceptuję siebie. Porozumiewam się pełen miłości.

Nerwowe załamanie

Skupienie się tylko na sobie. Zagłuszanie kanałów komunikacyjnych.

Otwieram moje serce i porozumiewam się pełen miłości. Jestem bezpieczny. Jestem w porządku.

Nerwowość

Strach, niepokój, zmaganie się, pośpiech. Brak zaufania wobec toczącego się życia.

Jestem w bezkresnej podróży przez wieczność, mam mnóstwo czasu. Porozumiewam się sercem. Wszystko jest dobrze.

Nerwy Symbolizują komunikację. Wrażliwi sprawozdawcy.

Porozumiewam się łatwo i z radością.

Niedoczynność tarczycy por. tarczyca Rezygnacja. Poczucie beznadziejnego zdławienia.

Tworzę nowe życie i nowe wspierające mnie zasady.

Niekontrolowanie odruchów wydalania Przelewanie się uczuć tłumionych latami.

Zgadzam się przeżywać emocje. Bezpiecznie jest wyrażać swoje uczucia. Kocham siebie.

Niemiła woń ciała
Strach. Niechęć do samego siebie. Strach przed innymi ludźmi.

Kocham i akceptuję siebie. Jestem bezpieczny.

Niestrawność
Strach sięgający trzewi, przerażenie, niepokój.

Przyjmuję wszystkie nowe doświadczenia spokojnie i z radością.

Nieuleczalna choroba
W tym momencie nie może być leczona środkami z zewnątrz.

Aby leczyć, musimy skierować się do wewnątrz. Choroba przyszła znikąd i tam powróci. Cuda zdarzają się co dzień. Wchodzę w siebie, by pozbyć się wzorca, który stworzył chorobę. Teraz przyjmuję boskie uzdrowienie. I oto jest!


Nieświeży oddech por. oddech
Gniew i myśl o zemście.

Uwalniam przeszłość z miłością.
Daję wyraz tylko miłości.

Nogi Niosą nas przez życie.
Życie jest dla mnie.
— dolegliwości partii dolnych

Lęk przed przyszłością.
Niechęć do pójścia naprzód.

Kroczę do przodu z pewnością i radością wiedząc, że w przyszłości wszystko będzie dobrze.

— piszczelowa kość, goleń
Załamanie idei. Kość piszczelowa reprezentuje kryteria, którymi kierujemy się w życiu.

W miłości i radości żyję zgodnie z najwyższymi wartościami.

Nos Symbolizuje znajomość siebie. Uznaję moje zdolności intuicyjne.
.— krwawienie Potrzeba uznania. Poczucie, że jest się na uboczu. Wołanie o miłość.

Kocham i akceptuję siebie. Dostrzegam moją prawdziwą wartość. Jestem cudowny.

— kapanie z nosa Wewnętrzny płacz. Prośba o pomoc.

Kocham siebie i w przyjemny sposób potrafię siebie pocieszyć.

— zatkany
Nieświadomość własnej wartości.
Kocham i cenię siebie.

Nudności
Lęk. Odrzucenie myśli lub doświadczenia.

Jestem bezpieczny. Ufam, że życie przynosi mi jedynie dobro.

Obłęd p. psychiczna ch.

Oczy Symbolizują zdolność widzenia wyraźnie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Patrzę z miłością i radością.

— astygmatyzm
Kłopoty z własnym „ja". Lęk przed ujrzeniem siebie naprawdę.

Chcę widzieć swoje własne piękno i wspaniałość.

— dalekowzroczność
Lęk przed teraźniejszością.

Jestem bezpieczny tu i teraz. Widzę to.

— dolegliwości
Nie podoba ci się to, co w swoim życiu widzisz.

Tworzę życie, na które kocham patrzeć.

- jaskra
Zatwardziała odmowa wybaczenia. Napięcie wywołane długotrwałymi urazami. Uczucie przytłoczenia.

Patrzę z miłością i czułością.

— jęczmień

Patrzenie na życie z gniewem. Gniew na kogoś.

Chcę patrzeć na wszystkich i wszystko z radością i miłością.

- katarakta (zaćma)
Niezdolność do patrzenia w przyszłość z radością. Postrzeganie przyszłości w czarnych kolorach.

Życie jest wieczne i wypełnione radością.

— krótkowzroczność
Lęk przed przyszłością. Brak zaufania wobec tego, co będzie.

Przyjmuję Boskie przewodnictwo i zawsze jestem bezpieczny.

— suchość
Gniewne oczy. Odmowa patrzenia z miłością. Raczej śmierć niż wybaczenie. Mściwość.

Chętnie wybaczam. Moim spojrzeniem chłonę życie i spoglądam ze współczuciem i zrozumieniem.

— zaburzenia widzenia u dzieci Niechęć do widzenia tego, co dzieje się w rodzinie.

Harmonia, radość, piękno i bezpieczeństwo otaczają teraz to dziecko.

— zaczerwienione
Gniew i napięcie.
Odmowa widzenia.

Uwalnianiam się od potrzeby posiadania racji. Kochani i akceptuję siebie.

— zapalenie rogówki
Krańcowy gniew. Pragnienie, by uderzyć kogoś lub coś w zasięgu wzroku.
Pozwalam miłości z mojego serca uzdrawiać wszystko, co widzę. Pragnę pokoju. Wszystko jest w porządku w moim świecie.

— zapalenie spojówek
Gniew i frustracja wobec tego, na co patrzysz w życiu.

Widzę oczami miłości. Istnieje harmonijne rozwiązanie i teraz je przyjmuję.

— zez rozbieżny

Obawa spojrzenia na to, co jest tu i teraz.

Kocham i akceptuję siebie właśnie teraz.

— zez zbieżny por.

zapalenie rogówki

Niechęć zobaczenia tego, co jest na zewnątrz. Sprzeczne zamiary.

Bezpiecznie jest widzieć. Jestem spokojny.

Odbijanie się
Lęk. Przełykanie życia zbyt szybko.

Jest czas i miejsce na wszystko, co potrzebuję zrobić. Jestem spokojny.

Odbyt Miejsce uwalniania. Śmietnisko.

Łatwo i spokojnie uwalniam się od tego, czego już dłużej nie potrzebuję w życiu.

- ból Poczucie winy.
Pragnienie kary. Przekonanie, że nie jest się wystarczająco dobrym.

Przeszłość jest zakończona. Chcę kochać i aprobować siebie w teraźniejszości.

— hemoroidy
Lęk przed śmiercią. Gniew na przeszłość. Obawa przed wydalaniem. Poczucie nadmiernego obarczenia.

Uwalniam wszystko, co nie jest miłością. Jest czas i miejsce na wszystko, co chcę robić.
— krwawienie Gniew i frustracja.

Ufam biegowi życia. W moim życiu ma miejsce jedynie dobre i właściwe działanie.
— owrzodzenie
Gniew na to, czego nie chcesz się pozbyć.
Bezpiecznie jest to uwolnić. Tylko to, czego już nie potrzebuję, opuszcza moje ciało.

— przetoka
Niezupełne uwolnienie odpadków. Kurczowe trzymanie się śmieci z przeszłości.

Z miłością uwalniam przeszłość. Jestem wolny. Jestem miłością.

— swędzenie
Poczucie winy dotyczące przeszłości. Wyrzuty sumienia.

Z miłością wybaczam sobie. Jestem wolny.

Odciski, nagniotki
Stwardniałe obszary myślenia — uparte trzymanie się dawnego bólu.

Kroczę naprzód wolny od przeszłości. Jestem bezpieczny i wolny.

Oddech
Symbolizuje zdolność przyjmowania życia.

Kocham życie. Bezpiecznie jest żyć.

— cuchnący oddech por. nieświeży oddech Fałszywa postawa, podłe obgadywanie, plugawe myśli.

Mówię łagodnie i z miłością. Wydycham tylko to, co dobre.

— dolegliwości por. duszności, hi-perwentylacja
Lęk lub odmowa przeżywania życia w pełni. Zaprzeczanie prawu do własnej przestrzeni i własnego życia.

Moim naturalnym prawem jest żyć w pełni i swobodnie. Jestem wart miłości. Chcę żyć pełnią życia.

Odrętwienie
Tłumienie miłości. Psychiczne zamieranie.
Dzielę się moimi uczuciami i moją miłością. Inni reagują miłością wobec mnie.

Omdlenie, zasłabnięcie
Lęk. Nieporadność. Zaciemnianie.

Mam wystarczającą moc, siłę i wiedzę, by poradzić sobie ze wszystkim w życiu.

Oparzenia
Palący gniew. Rozdrażnienie. Wewnątrz i wokół siebie tworzę tylko spokój i harmonię.

Zasługuję na to, by czuć się dobrze.

Opryszczka (opryszczka narządów płciowych) por. weneryczne choroby

Wiara w seksualną winę i potrzeba poniesienia kary. Wstyd. Wiara w karzącego Boga. Odrzucenie własnej płciowości.

Wspiera mnie moje pojmowanie Boga. Jestem normalny i naturalny. Cieszę się moją seksualnością i moim ciałem. Jestem cudowny.

Opryszczka zwykła (opryszczka wargowa) por. owrzodzenie jamy ustnej
Paląca złość. Powstrzymywanie gorzkich słów.

Myślę i wypowiadam tylko słowa miłości. Jestem w zgodzie z życiem.

Opuchlizna por. puchlina wodna Zawężony sposób myślenia. Pogmatwane bolesne myśli.

Moje myśli przepływają swobodnie i lekko. Poruszam się wśród nich z łatwością.

Oskrzeli zapalenie, bronchit por. drogi oddechowe „Zapalne" ognisko w otoczeniu rodzinnym. Kłótnie i krzyki. Okresy „cichych dni".

Ogłaszam pokój i zgodę we mnie i dookoła mnie. Wszystko jest dobrze.

Osłabienie
Potrzeba psychicznego odpoczynku.

Udzielam moim myślom przyjemnego urlopu.

Owrzodzenie jamy ustnej

Zajadłe, gniewne słowa i lęk przed ich wypowiedzeniem.

Kocham siebie i dlatego tworzę tylko takie doświadczenia, w których doznaję spokoju. Wszystko jest w porządku.


Oziębłość

Lęk. Wyrzeczenie się przyjemności. Przekonanie, że seks jest zły. Nieczuli partnerzy. Lęk przed ojcem.

Bezpiecznie jest cieszyć się własnym ciałem. Cieszę się, że jestem kobietą.


Padaczka p. epilepsja

Pageta choroba
Poczucie utraty gruntu pod nogami. „Nikogo nie obchodzę".

Wiem, że Życie wspiera mnie w doskonały i niezrównany sposób. Życie kocha mnie i troszczy się o mnie.

Palce dłoni Odpowiadają poszczególnym sferom życia.
Jestem spokojny o szczegóły życia.

— artretyczne
Chęć karania. Poczucie winy. Przekonanie o byciu ofiarą.

Spoglądam z miłością i zrozumieniem. Wszystkie moje doświadczenia rozjaśniam światłem miłości.

— kciuk
Symbolizuje intelekt i troskę.

Mój umysł jest spokojny.

— mały

Symbolizuje rodzinę i udawanie.
W rodzinie żyjących istot jestem sobą.

— serdeczny
Symbolizuje związki z ludźmi i smutek.

Spokojnie kocham.

— środkowy

Symbolizuje gniew i seksualność.

Jest mi dobrze z moją seksualnością.

— wskazujący

Symbolizuje ego i lęk.

Jestem bezpieczny.

Palce stóp

Reprezentują pomniejsze szczegóły dotyczące przyszłości.
Wszystkie szczegóły same się wyjaśnią.

— wrastający paznokieć

Troska i poczucie winy związane z należnym prawem, by iść naprzód.

Moim Boskim prawem jest wyznaczać własne kierunki w życiu. Jestem bezpieczny. Jestem wolny.

— zapalenie kaletki maziowej palucha Brak radości w przeżywaniu życia.

Z radością podążam naprzód, by powitać wspaniałe doświadczenia mojego życia.

Paradontoza
Gniew z powodu nieumiejętności podjęcia decyzji. Niezdecydowanie.

Akceptuję siebie. Moje decyzje są dla mnie zawsze doskonałe.

Paraliż por. porażenie, Parkinsona ch.

Lęk. Paniczny strach. Ucieczka od sytuacji lub osoby. Opór.

Stanowię jedność z całością życia. Potrafię się znaleźć w każdej sytuacji.

Parkinsona choroba por. porażenie, paraliż Lęk i intensywne pragnienie kontrolowania wszystkiego i wszystkich.

Rozluźniam się, wiedząc, że jestem bezpieczny. Życie jest dla mnie. Ufam mu.

Pasożyty
Przyznawanie mocy tylko innym. Przesadne ustępowanie.

Z miłością przyjmuję powracającą do mnie moc i przestaję ulegać wpływom innych.

Paznokcie

Symbolizują obronę.

W poczuciu bezpieczeństwa wyciągam do innych rękę.

— obgryzanie
Zawód. Zjadanie samego siebie. Uraza wobec jednego z rodziców.

Bezpiecznie jest wzrastać i rozwijać się. Kieruję moim własnym życiem z radością i łatwością.

Pęcherze skórne

Opór. Brak wsparcia emocjonalnego.

Łagodnie płynę z życiem i z każdym nowym doświadczeniem. Wszystko jest w porządku.

Pęcherz moczowy — zapalenie

Niepokój. Trzymanie się starych poglądów. Lęk przed „wyluzowaniem się". Poczucie, że jest się lekceważonym.

Z łatwością i w spokoju odrzucam stare i witam nowe w moim życiu. Jestem bezpieczny.


Piersi Symbolizują macierzyństwo, pożywienie i karmienie.

Przyjmuję i daję pożywienie w doskonałej równowadze.

— dolegliwości
Odmowa przyjmowania pokarmu. Stawianie wszystkich innych na pierwszym miejscu.

Jestem ważna. Liczę się. Dbam o siebie. Odżywiam się z miłością i radością. Pozwalam innym, by byli, kim są. Wszyscy jesteśmy wolni i bezpieczni.

— cysty, guzy, bóle
Przesadne matkowanie. Nadopiekuńczość.

Apodyktyczność. J. W.

Pląsawica (taniec św. Wita)
Uraza z powodu niemożności zmienienia innych. Brak nadziei.


Pozostawiam Wszechświatu wszelką kontrolę. Jestem w pokoju z sobą i z życiem.

Plecy Symbolizują życiowe wsparcie.

Wiem, że Życie zawsze mnie wspiera.

— dolegliwości p. rozdział „Zmiany w kręgosłupie".

- góra Brak emocjonalnego wsparcia. Czucie się niekochanym. Powstrzymywanie miłości.

Kocham i akceptuję siebie. Życie kocha mnie i wspiera.

— środek Poczucie winy. Uczucie obarczenia przeszłością.

Uwalniam przeszłość. Mogę iść do przodu z miłością w sercu.

- dół Lęk o pieniądze.
Brak wsparcia finansowego.

Ufam biegowi życia. Wszystko, czego potrzebuję, jest zawsze zapewnione. Jestem bezpieczny.

Pleśniawki por. drożdżyca, usta — owrzodzenia Złość z powodu podjęcia „błędnych" decyzji.

Przyjmuję moje decyzje z miłością. Wiem, że jestem wolny, by dokonywać zmian. Jestem bezpieczny.

Płacz Łzy są rzeką życia.
Płyną zarówno w radości, jak smutku i strachu.

Jestem w zgodzie ze swoimi emocjami. Kocham i akceptuję siebie.

Płciowe organy p. genitalia.

Płuca Zdolność przyjmowania życia.

Przyjmuję życie w doskonałej równowadze.

— dolegliwości
Depresja. Zgryzota.
Lęk przed życiem. Poczucie, że się nie zasługuje żyć pełnią życia.

Potrafię przyjąć pełnię życia. Z miłością żyję życiem w jego najpełniejszym kształcie.

— zapalenie

Rozpacz. Zmęczenie życiem. Emocjonalne rany, którym nie pozwolono się zagoić.

Swobodnie przyjmuję Boskie idee, które wypełnione są tchnieniem i inteligencją Życia. To nowa chwila.


Pochwa por. kobiece dolegliwości.
— zapalenie
Gniew na partnera. Poczucie winy związane z seksem. Karanie siebie.

Inni odzwierciedlają miłość i aprobatę, jaką mam dla siebie. Cieszę się moją płciowością.

Pokrzywka
Małe, skrywane lęki. Wyolbrzymianie drobnych kłopotów.

Wnoszę pokój do każdego zakątka mojego życia.
Poliomyelitis (ch. Heinego-Medina) Paraliżująca zazdrość. Pragnienie zatrzymania kogoś.

Wystarczy dla wszystkich. Tworzę moje dobro i wolność kochającymi myślami.

Polipy Napięcie i kłótnie w rodzinie. Dziecko czuje się niechciane. Sądzi, że przeszkadza rodzicom. To dziecko jest chciane i kochane.

Porażenie por. choroba Par-kinsona, paraliż Paraliżujące myśli. Poczucie tkwienia w miejscu.

Moje myśli są wolne. Łatwo i z radością przeżywam wspaniałe doświadczenia.

Poronienie
Lęk. Lęk przed przyszłością. „Nie teraz, później". Rozmijanie się z upływającym czasem.

Moje życie realizuje Boskie prawa. Kocham i akceptuję siebie. Wszystko jest w porządku.

Poród Stanowi wejście w obecny etap historii życia.

To dziecko zaczyna teraz nowe, cudowne i radosne życie. Wszystko jest w porządku.

— uraz okołoporodowy Przyczyny karmiczne. Wybraliście taki sposób przyjścia na świat.

Sami wybieramy naszych rodziców i nasze dzieci. Jest to nieskończony proces. Każde doświadczenie przyczynia się do naszego rozwoju. Jestem pogodzony ze swoją sytuacją-

Pośladki Symbolizują siłę.

Zwiotczałe — utrata sił.
Mądrze używam mojej mocy. Jestem silny. Jestem bezpieczny. Wszystko jest w porządku.

Półpasiec

Strach. Napięcie. Przewrażliwienie.

Jestem rozluźniony i spokojny, ponieważ ufam biegowi życia. Wszystko jest dobrze w moim świecie.

Prawa strona ciała

Dawanie, wypuszczanie, energia męska, mężczyzna, ojciec.

Lekko i bez wysiłku utrzymuję w równowadze moją męską energię.

Prostata
Symbolizuje męskość.

Kocham i cieszę się moją męskością.

— dolegliwości Psychiczne lęki osłabiają męskość. Rezygnacja. Seksualne napięcie i poczucie winy. Uczucie starzenia się.

Kocham i akceptuję siebie. Akceptuję swoją własną siłę. Na zawsze pozostanę młody duchem.

Przedmiesiączko-wy syndrom
Zgoda na rządy chaosu. Uleganie zewnętrznym wpływom. Odrzucanie faktu bycia kobietą.

Sama troszczę się o swój umysł i swoje życie. Jestem silną, dynamiczną kobietą. Każda część mojego ciała funkcjonuje doskonale. Kocham siebie.


Przepuklina

Zerwane więzi z innymi. Przemęczenie, ciężary. Niewłaściwa ekspresja twórcza.

Mój umysł jest łagodny i harmonijny. Kocham i akceptuję siebie. Wolno mi być sobą.

Przetoka
Lęk. Blokada procesu wydalania. Jestem bezpieczny.

Ufam całkowicie procesowi życia. Życie jest dla mnie.

Przeziębienia por.
drogi oddechowe
Zbyt wiele rzeczy naraz. Psychiczny bałagan. Drobne urazy. Przekonanie typu: „Każdej zimy przeziębiam się trzy razy".

Pozwalam umysłowi wypocząć i doznać spokoju. Jasność i harmonia są we mnie i wokół mnie. Wszystko jest w porządku.

Przysadka mózgowa
Symbolizuje ośrodek kontroli.

Mój umysł i ciało pozostają w doskonałej równowadze. Kontroluję swoje myśli.

Psychiczna choroba
Ucieczka od rodziny. Uchylanie się od życia. Oderwanie się od rzeczywistości.
Ten umysł zna swoją prawdziwą tożsamość i jest twórczym przejawem Boskiej Ekspresji.

Puchlina wodna
Czemu lub komu nie pozwoliłbyś odejść?

Świadomie pozbywam się przeszłości. To jest bezpieczne. Jestem wolny.

Rak
Głęboka rana. Długotrwała uraza. Głęboki sekret lub żal zżerający od środka. Nienawiść. „Po co to wszystko?".

Z miłością przebaczam i uwalniam się od całej przeszłości. Postanawiam wypełnić mój świat radością. Kocham i akceptuję siebie.

Rany
Wściekłość na siebie. Poczucie winy.

Wybaczam sobie i postanawiam kochać siebie.

— cięte por. skaleczenia
Kara za niestosowanie się do swoich własnych reguł.

Tworzę życie, w którym jestem obficie nagradzany.

Rdzeń kręgowy — zapalenie opon rdzenia kręgowego Rozpalone myślenie, wściekłość na życie.

Mogę poniechać wszelkich zarzutów. Przyjmuję pokój i radość życia.

Ramiona

Symbolizują zdolność i możliwość przyjmowania życiowych doświadczeń.

Z miłością przyjmuję i obejmuję moje doświadczenia. Robię to łatwo i z radością.

Reumatyzm (gościec)
Czucie się ofiarą. Brak miłości. Długotrwałe zgorzknienie. Uraza.

To ja kreuję moje doświadczenia. Im bardziej kocham i aprobuję siebie i innych, tym lepsze stają się moje doświadczenia.


Ręce — nadgarstki

Symbolizują ruch i lekkość.

Z miłością, mądrze i swobodnie witam moje doświadczenia
.
— dolegliwości
Złość i napięcie spowodowane przekonaniem, że życie jest niesprawiedliwe.

Chcę tworzyć życie, które będzie radosne i bogate. Jestem uspokojony.

Rogówki zapalenie p. oczy

Rozwolnienie por. biegunka
Lęk. Odrzucenie. Ucieczka.

Moje przyjmowanie, przyswajanie i wydalanie są w doskonałym porządku. Jestem w zgodzie z życiem.

Równowagi zaburzenia
Rozproszone myśli. Brak skupienia.

Skupiam się i uznaję doskonałość mojego życia. Wszystko jest w porządku.

Rozedma płuc
Lęk przed życiem. Nie zasługuję na życie.
To moje naturalne prawo, by żyć pełnią życia. Kocham życie. Kocham siebie.

Rzeżączka por. weneryczne ch.
Poczucie, że jest się złym człowiekiem. Pragnienie kary.

Kocham moje ciało. Kocham moją seksualność. Kocham siebie.

Samobójcze myśli
Widzenie życia wyłącznie w czarno-białych barwach. Odmowa ujrzenia innych dróg wyjścia.

Żyję wśród rozlicznych możliwości. Zawsze jest inne wyjście. Jestem bezpieczny.

Serce por. krew
Reprezentuje ośrodek miłości i bezpieczeństwa.

Moje serce bije rytmem miłości.

— dolegliwości
Długotrwale problemy emocjonalne. Brak radości. Zatwardziałość serca. Wiara w stres i napięcie.

Radość, radość, radość! Z miłością pozwalam radości płynąć przez mój umysł, ciało i doświadczenie.

— zawał por. zakrzepica wieńcowa Wyparcie radości z serca na rzecz pieniędzy, pozycji itp.

Sprowadzam radość z powrotem do mojego serca. Wyrażam miłość do wszystkiego.

Sińce p. stłuczenia

Skaleczenia por. rany
Złość na samego siebie. Poczucie winy.

Uwalniam się od gniewu. Kocham i akceptuję siebie.

Skolioza p. skrzywienie kręgosłupa, garbienie się.

Skóra Ochrania naszą indywidualność. Narząd czucia.

Bezpiecznie jest czuć się sobą.

— dolegliwości por. wysypka, pokrzywka, łuszczyca Niepokój. Lęk. Stare, ukryte rany. Poczucie zagrożenia.

Z miłością chronię siebie myślami radości i pokoju. Przeszłość jest przebaczona i zapomniana. Jestem wolny w tej chwili.

Skręcenie w stawie
Gniew i upór. Niechęć do podjęcia kroku w jakimś określonym kierunku.

Ufam życiu, które wyniesie mnie na szczyt tego, co we mnie najlepsze. Jestem spokojny.

Skurcze („spazm")
Lęk paraliżujący myśli.

Rozluźniam się, odprężam i puszczam wszystko. Jestem bezpieczny.

Skrzywienie kręgosłupa por. garbienie się rozdz. „Zmiany w kręgosłupie". Niezdolność do pójścia wraz ze wspierającym nurtem życia. Lęk, trzymanie się zakorzenionych poglądów. Nieufność wobec życia. Brak integracji. Brak odwagi w przekonaniach.

Uwalniam wszystkie obawy. Teraz ufam procesowi życia. Wiem, że życie jest dla mnie. Stoję prosto dzięki sile miłości.

Splot słoneczny

Wewnętrzne reakcje ciała. Ośrodek naszej intuicji.

Ufam mojemu wewnętrznemu głosowi. Mam moc, siłę i mądrość.

Spojówek zapalenie p. oczy

Srom
Symbolizuje wrażliwość na zranienie.

Bezpiecznie jest być wrażliwą.

Starzenie się

Społeczne przesądy.
Zatwardziałe myśli. Lęk przed byciem sobą. Odrzucenie teraźniejszości.

Kocham i akceptuję siebie w każdym wieku. Każda chwila życia jest doskonała.

Starość por. Alzheimera ch.
Wracanie do bezpieczeństwa okresu dziecięcego. Żądanie opieki i uczucia. Pragnienie kontrolowania tych, którzy znajdują się wokół. Eskapizm.

Boska opieka. Bezpieczeństwo. Spokój. Inteligencja Wszechświata działa w każdej sferze-życia.

Stawy por. artretyzm, łokieć, kolano, barki Symbolizują zmiany w życiu i łatwość ulegania im.

Łatwo poddaję się zmianie. Boskie przewodnictwo w moim życiu sprawia, że zawsze idę w najlepszym kierunku.

- skokowy

Symbolizują zdolność doświadczania przyjemności. Nieugiętość i poczucie winy.

Mam prawo cieszyć się życiem. Akceptuję każdą przyjemność, jaką niesie życie.

— zwyrodnienie Opór wobec autorytetów. Poczucie, że jest się wykorzystywanym.

Sam dla siebie jestem autorytetem. Kocham i akceptuję siebie. Życie jest dobre.

Stłuczenia

Małe, życiowe wstrząsy. Chęć ukarania siebie. Kocham i troszczę się o siebie.

Jestem dla siebie życzliwy i łagodny. Wszystko jest w porządku.

Stopy
Symbolizują nasze rozumienie: nas samych, życia, innych ludzi.

Moje rozumienie jest jasne. Chcę się zmieniać wraz z upływem czasu. Jestem bezpieczny.

— dolegliwości
Strach przed przyszłością. Kroczę do przodu z radością i łatwością.

— grzybica
Rozczarowanie wobec braku akceptacji. Niezdolność postępowania lekko do przodu.

Kocham i aprobuję siebie. Daję sobie pozwolenie na pójście do przodu. Jest bezpiecznie podążać naprzód.

— poduszki zapalenie

Brak radości w doświadczaniu życia.

Radośnie wybiegam naprzód, by powitać cudowne przeżycia.

Stwardnienie rozsiane (SM — sclerosis multiplex)
Zatwardziałość serca i umysłu. Żelazna wola, brak elastyczności. Lęk.

Wybierając pełne miłości, radosne myśli tworzę kochający, radosny świat. Jestem bezpieczny i wolny.

Swędzenie

Pragnienia niezgodne z własnym usposobieniem. Brak satysfakcji. Wyrzuty sumienia. Korcąca chęć, żeby się wydostać lub odejść.

Jestem spokojny tu, gdzie jestem. Akceptuję moje dobro, wiedząc, że wszystkie moje potrzeby i pragnienia będą spełnione.

Szczęki — dolegliwości
Złość. Uraza. Chęć zemsty.

Chcę zmienić sposób myślenia, który spowodował taką sytuację. Kocham i akceptuję siebie. Jestem bezpieczny.

Szczękościsk

Złość. Chęć kontrolowania. Odmowa wyrażania uczuć.

Ufam życiu. Z łatwością proszę o to, czego chcę. Życie mnie wspiera.

Szkielet por. kości
Kości symbolizują strukturę życia. Choroby kości — załamanie życiowej konstrukcji.

Jestem silny i zdrowy. Jestem dobrze skonstruowany.

Szpik kostny
Symbolizuje najgłębsze przekonania o samym sobie. Sposób, w jaki wspomagasz i dbasz o siebie.

Podstawą mojego życia jest Boski Duch. Jestem bezpieczny, kochany i zawsze wspierany.

Sztywność karku
Nieugięty upór.

Bezpiecznie jest poznawać inne sposoby myślenia.

Sztywność mięśni
Sztywne, oporne myślenie.

Jestem wystarczająco bezpieczny, aby zachować elastyczność umysłu.

Szyja Symbolizuje elastyczność. Zdolność patrzenia z różnych punktów widzenia.

Jestem w zgodzie z życiem.
— dolegliwości
por. „Zmiany w kręgosłupie", sztywność karku Odmowa uwzględnienia innych aspektów zagadnienia. Upór, brak elastyczności.

Elastyczność pozwala mi dostrzegać wszystkie strony zagadnienia. Jest nieskończenie wiele sposobów widzenia i robienia czegoś. Jestem bezpieczny.

Śledziona
Obsesje. Natrętne myśli.

Kocham i akceptuję siebie. Wierzę, że życie jest dla mnie. Jestem bezpieczny. Wszystko jest w porządku.

Śmierć Symbolizuje odejście z obecnego etapu życia.

Z radością zmierzam ku innym obszarom doświadczania. Wszystko jest w porządku.

Śpiączka
Lęk. Ucieczka przed czymś lub kimś.

Otaczamy cię bezpieczeństwem i miłością. Tworzymy przestrzeń, w której wyzdrowiejesz. Jesteś kochany.

Świerzb
„Skażone" myślenie. Zgoda na to, aby inni załazili nam za skórę.

Jestem czującym, kochającym, radosnym wyrazem życia. Jestem sobą.

Tarczyca por.
nadczynność, niedoczynność tarczycy, wole Upokorzenie. „Nigdy nie mogę się doczekać, żeby robić to, co chcę robić". „Kiedy wreszcie będzie moja kolej?"

Wychodzę poza stare ograniczenia i pozwalam sobie na wyrażanie siebie swobodnie i twórczo.

Tasiemczyca
Silne przekonanie, że jest się ofiarą i kimś nieczystym. Bezradność.

Inni ludzie są odbiciem wyłącznie dobrych uczuć, jakie mam w stosunku do siebie. Kocham i akceptuję siebie takim, jakim jestem.

Tętnice
Niosą radość życia.

Jestem przepełniony radością. Radość przepływa przeze mnie z każdym uderzeniem mojego serca.

Tężec por. szczękościsk

Potrzeba wyładowania złych, jątrzących myśli.

Pozwalam miłości wypływającej z mego serca przemyć, oczyścić i uzdrowić każdy fragment mego ciała i moich uczuć.

Tiki Lęk. Uczucie, że jest się obserwowanym.

Jestem akceptowany przez Życie. Wszystko jest w porządku. Jestem bezpieczny.

Tłuszczowa tkanka por. nadwaga Nadwrażliwość. Często symbolizuje lęk i wyraża potrzebę ochrony. Lęk może być maskowany gniewem i silną niechęcią do wybaczania.

Jestem chroniony przez Boską Miłość. Jestem zawsze bezpieczny. Chcę wzrastać i brać odpowiedzialność za swoje życie. Wybaczam innym i sam tworzę swoje życie. Jestem bezpieczny.

— biodra
Uparty gniew na rodziców.

Chcę wybaczyć całą przeszłość. Bezpiecznie jest wyrastać poza ograniczenia rodziców.

— brzuch Gniew z powodu nieotrzymania jedzenia lub oparcia.

Żywię się sam pokarmem duchowym. Jestem syty i wolny.

— ramiona
Gniew z powodu nieotrzymania miłości.

Jestem bezpieczny, kiedy sam kreuję całą miłość, której potrzebuję.

— uda Nagromadzona złość z dzieciństwa. Często gniew na ojca.

Widzę mojego ojca jako niekochane dziecko i z łatwością mu wybaczam. Oboje jesteśmy wolni.

Toczeń rumieniowaty (liszaj) Rezygnacja. Lepiej umrzeć, niż wesprzeć samego siebie. Gniew. Karanie siebie.

Mówię w swoim imieniu z łatwością i swobodnie. Znam swoją własną siłę. Kocham i akceptuję siebie. Jestem wolny i bezpieczny.

Trąd

Niezdolność radzenia sobie w życiu. Długotrwałe przekonanie, że nie jest się dość dobrym lub dość czystym.

Przekraczam wszelkie ograniczenia. Jestem prowadzony i inspirowany Boskością. Miłość leczy wszystko.

Trądzik
Nieakceptowanie siebie. Nielubienie siebie.

Jestem Boskim wyrazem życia. Kocham i akceptuję siebie tu i teraz.

Trzustka
Symbolizuje słodycz życia.

Moje życie jest pełne słodyczy.

— stan zapalny Odrzucenie. Gniew i frustracja, ponieważ życie utraciło swoją słodycz.

Kocham i akceptuję siebie. To ja sam tworzę słodycz i radość mojego życia.

Twardzina skóry
Obrona przed życiem. Brak zaufania do siebie. Rozluźniam się całkowicie, bo wiem, że jestem bezpieczny.

Ufam Życiu i ufam sobie.

Twarz Symbolizuje to, co okazujemy światu. Bezpiecznie jest być sobą.

Wyrażam to, kim jestem.

— obwisłe rysy twarzy Są skutkiem „wisielczych" myśli. Niechęć do życia.

Wyrażam radość życia i cieszę się każdą chwilą. Jestem znów młody.

Udar mózgu
Rezygnacja. Opór. „Raczej umrę, niż zmienię". Odrzucenie życia.

Życie jest ciągłą zmianą i łatwo przystosowuję się do nowości. Akceptuję życie — przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

Ukąszenia
Lęk. Nadwrażliwość na każde uchybienie ze strony innych.

Wybaczam sobie. Kocham siebie teraz i zawsze.

— przez owady Poczucie winy z powodu drobiazgów.

Uwalniam się od rozdrażnienia. Wszystko jest w porządku.

— przez zwierzęta
Gniew skierowany do wewnątrz. Pragnienie kary.

Jestem wolny.

Układ krążenia
Symbolizuje zdolność do pozytywnego doświadczania i wyrażania emocji.

Jestem wolny. Napełniam cały świat miłością i radością. Kocham życie.

Upławy por. kobiece dolegliwości,
pochwa — zapalenie Przeświadczenie, że kobiety są bezsilne wobec przeciwnej płci. Gniew na swojego partnera.

To ja tworzę swoje przeżycia. Ja jestem siłą. Cieszę się z mojej kobiecości. Jestem wolna.

Usta Reprezentują przyjmowanie nowych idei i pokarmu.

Karmię się miłością.

— dolegliwości
Ustalone opinie. Ograniczony umyśl. Niezdolność przyjmowania nowych idei.

Z chęcią przyjmuję nowe idee i koncepcje. Przygotowuję je do przemyślenia i przyswojenia.

— owrzodzenia zgorzelinowe
Jątrzące, ale niewypowiedziane słowa. Wyrzuty.

W moim kochającym świecie tworzę tylko radosne przeżycia.

Uszy Symbolizują zdolność słuchania.

Słucham z miłością.

— szum (dzwonienie)
Odmowa słuchania. Upór. Niesłyszenie wewnętrznego głosu.

Ufam mojemu wyższemu Ja. Słucham z miłością mojego wewnętrznego głosu. Uwalniam się od wszystkiego, co niepotrzebne miłości.

- ból Gniew. Odmowa słuchania. Zbyt wiele zamieszania. Kłótnie rodziców. Otacza mnie harmonia.

Słucham z miłością tego, co jest dobre i przyjemne. Jestem centrum miłości.

— zapalenie wyrostka sutkowego
Gniew i zawód. Pragnienie, by nie słyszeć, co się dzieje (zwykle u dzieci). Lęk paraliżujący zrozumienie.

Boski spokój i zgoda otaczają mnie i mieszkają we mnie. Jestem oazą pokoju i miłosnej radości. Wszystko jest dobrze w moim świecie.

Wągry Drobne wybuchy gniewu.

Uciszam moje myśli i jestem opanowany.

Wątroba
Siedlisko gniewu i prymitywnych emocji.
To, co znam, jest miłością, radością i pokojem.

— dolegliwości por. żółtaczka Bezustanne uskarżanie się. Oszukiwanie siebie przez ciągłe obwinianie. Przekonanie, że jest się złym.

Chcę życie przyjmować otwartym sercem. Szukam miłości i znajduję ją wszędzie.

— zapalenie
Opór na zmianę. Strach, gniew, nienawiść. Wątroba jako siedlisko gniewu, wściekłości.
Mój umysł jest oczyszczony i wolny. Zostawiam przeszłość i wkraczam w nowe. Wszystko jest w porządku.

Weneryczne choroby por. AIDS, opryszczka płciowa, rzeżączka, kiła. Poczucie seksualnej winy. Przeświadczenie, że narządy płciowe są grzeszne i nieczyste. Pragnienie kary.

Z miłością i radością uznaję moją seksualność i wyrażanie jej. Dopuszczam do siebie tylko takie myśli, które wspierają mnie i sprawiają, że czuję się dobrze.

Wirusowa infekcja por. infekcje Brak radości w życiu. Zgorzknienie. Z miłością dopuszczam obfitość radości do mojego życia.
Kocham siebie.

Włosy — nadmiar owłosienia
Ukryty gniew. Zwykle pod maską lęku. Potrzeba potępiania. Często niechęć do karmienia siebie.

Jestem dla siebie kochającym rodzicem. Jestem osłaniany miłością i aprobatą. Bezpiecznie jest pokazać kim jestem.

— siwienie
Stres. Wiara w presję i wysiłek.

Jestem spokojny i dobrze mi w każdej sferze życia. Jestem silny i pełen możliwości.

— wypadanie
Strach, napięcie. Próba kontrolowania wszystkiego. Nieufność wobec biegu życia.

Jestem bezpieczny. Kocham i aprobuję siebie. Ufam życiu.

Włókniaki
Silne przekonanie, że wszystko w życiu dzieje się na moją niekorzyść. „Jaki jestem biedny".

Życie kocha mnie i ja kocham życie. Chcę przeżywać życie swobodnie i w całej pełni.

Wole
Nienawiść z powodu przymusu. Poczucie bycia ofiarą. Wszystko w życiu dzieje się na przekór. Niespełnienie.

Jestem siłą i autorytetem w swoim życiu. Wolno mi być sobą.

Wrzody Roztrząsanie doznanych przykrości i lekceważenia. Pragnienie odwetu.

Pozwalam swoim myślom być wolnymi. Przeszłość jest zakończona. Jestem spokojny-

Wrzody trawienne por. wrzód żołądka, żołądek — dolegliwości, zgaga. Strach. Uczucie, że nie jest się dość dobrym. Co cię zżera?

Kocham i akceptuję siebie. Jestem w zgodzie z sobą. Jestem spokojny. Wszystko jest w porządku.


Wrzód żołądka por. wrzody trawienne, żołądek — dolegliwości, zgaga Strach. Przekonanie, że nie jest się dość dobrym. Chęć przypodobania się.

Kocham i aprobuję siebie. Jestem pogodzony ze sobą. Jestem cudowny.

Wścieklizna
Gniew. Przekonanie, że przemoc jest jedynym rozwiązaniem.

Spokój otacza mnie i mieszka we mnie.

Wymioty
Gwałtowne odrzucanie nowych rozwiązań. Lęk przed tym, co nowe.

Z radością i w poczuciu bezpieczeństwa chłonę życie. Tylko dobro przychodzi do mnie i przechodzi przeze mnie.

Wypadki — podatność
Niezdolność do przemawiania w swoim imieniu. Bunt przeciwko autorytetom. Wiara w przemoc. Uwalniam się od wzorca, który stworzył taką sytuację.

Jestem spokojny. Jestem wart starań.

Wypryski ropne por. wągry
Wstyd. Wiara w brzydotę.

Akceptuję siebie. Jestem piękny i kochany.

Wyrostek robaczkowy — zapalenie Lęk. Lęk przed życiem. Blokowanie przepływu dobra.

Jestem bezpieczny. Rozluźniam się i pozwalam radośnie płynąć życiu.

Wysypka por. pokrzywka, skóra Złość z powodu zwlekania. Dziecinne sposoby przyciągania uwagi.

Kocham i akceptuję siebie. Jestem w zgodzie z życiem.


Wzdęcia, gazy
Zamykanie się. Lęk. Chaotyczne myśli.

Odprężam się i pozwalam życiu swobodnie płynąć przeze mnie.

Zadrapania
Poczucie, że jest się rozdzieranym przez życie, że życie jest nieetyczne. Uczucie rozdarcia.

Jestem wdzięczny za wspaniałomyślność życia. Życie mi błogosławi.

Zakrzepica wieńcowa, por. serce — zawał Uczucie osamotnienia i przerażenia. „Nie jestem dość dobry. Nie robię tyle, na ile mnie stać. Nigdy tego nie zrobię".

Stanowię jedność z całością życia. Wszechświat wspiera mnie całkowicie. Wszystko jest w porządku.

Zanik pamięci, demencja por. Alzheimera ch., starość Odmowa traktowania świata takim, jakim jest. Brak nadziei, gniew.

Jestem we właściwym miejscu. Jestem zawsze bezpieczny.

Zapalenie (stan zapalny) por. zapalenie typu — itis
Lęk. Gotowanie się ze złości. Jątrzące myśli. Moje myślenie jest spokojne, opanowane i skupione.
Zapalenie typu itis por. zapalenie Gniew i rozczarowanie tym, co widzisz w swoim życiu.

Odrzucam wszystkie wzorce, które powodowały moją krytyczną postawę. Kocham i akceptuję siebie.

Zaparcie
Niechęć do wyzbycia się starych przekonań. Tkwienie w przeszłości. Czasem skąpstwo.

Kiedy odrzucam przeszłość, przychodzi nowe, świeże i pełne życia. Pozwalam życiu przepływać przeze mnie.

Zatoki
Irytacja na jakąś osobę, kogoś bliskiego.

Ogłaszam, że pokój i harmonia zamieszkują we mnie i otaczają mnie przez cały czas. Wszystko jest w porządku.

Zatrucie pokarmowe
Pozostawienie kontroli innym. Bezbronność.

Jestem wystarczająco silny i sprawny, by przyswoić wszystko, co napotykam.

Zatrzymywanie płynów por. opuchlina, puchlina wodna Co obawiasz się utracić?

Z radością uwalniam się od tego, co zbędne.

Zęby
Odpowiadają procesowi podejmowania decyzji.
— dolegliwości por. kanał korzenia zębowego Długotrwałe niezdecydowanie. Niezdolność przełamania się, by zanalizować myśli i podjąć decyzję.

Moje decyzje opierają się na zasadach prawdy. Czuję się bezpieczny, wiedząc, iż tylko właściwe działanie ma miejsce w moim życiu.

— kanał korzenia zębowego
Niemożność wgryzienia się w cokolwiek. Ruina podstawowych przekonań.

Buduję mocną podstawę dla siebie i mojego życia. Sam wybieram swoje przekonania, by radośnie wspierać siebie.

— wklinowany ząb mądrości
Niedawanie sobie psychicznej przestrzeni na to, by stworzyć solidny fundament.

Otwieram swoją świadomość na ekspansję życia. Jest dość miejsca, bym rósł i zmieniał się.

Zgaga por. wrzody trawienne, wrzód żołądka,

żołądek — dolegliwości Lęk. Lęk. Lęk. Paraliżujący lęk. Oddycham swobodnie i głęboko.

Jestem bezpieczny. Ufam życiu.

Złamanie p. kości

Zmęczenie

Opór, nuda. Brak miłości do tego, co się robi.

Życie napawa mnie entuzjazmem i wypełnia energią i zapałem.

Żarłoczność

Beznadziejna rozpacz. Obłędne napychanie i oczyszczanie się z nienawiści do siebie.

Samo życie mnie kocha, karmi i wspiera. Bezpiecznie jest żyć.

Żołądek
Przyjmuje pokarm. Przyswaja idee.

Przyswajam życie z łatwością.

— dolegliwości por. wrzody, wrzód żołądka, zgaga Przerażenie. Lęk przed nowością. Niezdolność do jej przyswojenia.

Życie jest ze mną w zgodzie. Przyjmuję nowe w każdej chwili dnia. Wszystko w porządku.

— nieżyt por. żołądek — dolegliwości Przedłużająca się niepewność. Oczekiwanie czegoś najgorszego.

Kocham i akceptuję siebie. Jestem bezpieczny.

Żółtaczka por. wątroba — dolegliwości Uprzedzenia do tego, co wewnątrz i na zewnątrz. Niezrównoważenie.

Jestem tolerancyjny, pełen współczucia i miłości wobec wszystkich ludzi, łącznie ze mną.

Żuchwa — problemy
Gniew, uraza, żal, pragnienie zemsty.

Chcę zmienić wzorce, które stworzyły ten stan. Kocham i aprobuję siebie. Jestem bezpieczny.

Żylaki Pozostawanie w sytuacji, której nienawidzisz. Zniechęcenie. Czucie się przeciążonym i przepracowanym.

Trwam w prawdzie i żyję i poruszam się w radości. Kocham Życie i poruszam się swobodnie.

Żył zapalenie
Gniew i frustracja. Obwinianie innych za ograniczenia i brak radości w życiu.

Teraz radość swobodnie przepływa przeze mnie. Jestem w zgodzie z życiem.







(2008-11-09 11:23:16) Wiadomość została zmodyfikowana

"Niech Twoje życie upływa w pieknie"

^aisoz
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 5990
Ostatni post: 2009-10-24 15:16:34


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: LOUISE HAY-HISTORIA ŻYCIA,WZORCE MYŚLOWE,CHOROBY,ZDRO WIENIE Odpowiedz
2008-10-15 20:05:37 | URL: #
    WPROWADZENIE
W nowym, poprawionym wydaniu mojej książki chciałabym opowiedzieć Ci o jednym z powodów, dla których WIEM, że można odwrócić bieg każdej choroby przez zwykłą zmianę wzorców myślenia.
Kilka lat temu rozpoznano u mnie raka pochwy. Skoro w przeszłości jako dziecko byłam bita, a w wieku pięciu lat zgwałcona, nic dziwnego, że rak objawił się u mnie właśnie w okolicy pochwy. Jako że od kilku już lat pracowałam w dziedzinie uzdrawiania, było dla mnie jasne, że oto dano mi szansę, abym na samej sobie dowiodła tego, czego uczyłam innych.
Jak każdy, komu właśnie powiedziano, że ma raka, wpadłam w panikę. Mimo to wiedziałam, że psychiczne uzdrawianie działa. Zdałam sobie sprawę, że gdybym poddała się operacji, a nie zmieniła wzorca myślenia, który stworzył chorobę, wówczas lekarze wycinaliby Luizę po kawałku, aż nie byłoby już kogo ciąć. Gdybym się nie dała operować, a pozbyła się wzorca myślenia, który powodował raka, choroba nie powróciłaby. Jeżeli rak czy inna choroba powraca, dzieje się tak moim zdaniem nie dlatego, że lekarze „nie wycięli go całego", lecz dlatego, że pacjent nie zmienił niczego w swojej psychice i tym samym tworzy powtórnie tę samą chorobę. Wiedziałam także, że gdybym potrafiła zmienić mój wzorzec myślowy, który wywołał stan zwany rakiem, w ogóle nie potrzebowałabym lekarza. Wyprosiłam sobie trochę czasu. Lekarz niechętnie zgodził się na przesunięcie operacji o trzy miesiące, ostrzegając mnie zarazem, że ta zwłoka zagraża mojemu życiu.
Zaczęłam natychmiast pracować z moim nauczycielem nad pozbywaniem się tych wzorców, których sedno stanowiła głęboka uraza. Aż do tej chwili nie zdawałam sobie sprawy, że przechowuję w sobie głęboki uraz. Często jesteśmy ślepi wobec naszych własnych nawyków myślenia, „nie widzimy lasu spoza drzew". Ponadto udałam się jeszcze do terapeuty dietetyka, by oczyścić organizm z substancji toksycznych.
W wyniku duchowego i fizycznego oczyszczenia mogłam sześć miesięcy później uzyskać od lekarzy potwierdzenie tego, co już wiedziałam — nie mam raka w żadnej postaci. Wciąż przechowuję pierwszy wynik badań laboratoryjnych, aby mi przypominał, jak bardzo destrukcyjna byłam dla siebie samej.
Teraz, kiedy przychodzi do mnie pacjent, to nawet jeżeli jego położenie zdaje się bardzo trudne — WIEM, że prawie wszystko można uleczyć, jeżeli tylko jest on gotów pracować nad tym na poziomie swojej psychiki. Słowo „nieuleczalny", które tak przeraża wielu ludzi, oznacza w rzeczywistości tylko tyle, że danej dolegliwości nie można uleczyć metodami „zewnętrznymi" i że musimy dotrzeć do WNĘTRZA, by spowodować uzdrowienie. Choroba przyszła znikąd i odejdzie donikąd.
NASZA MOC DZIAŁA TU I TERAZ
Właśnie tu i teraz w naszych własnych umysłach. Nieważne, od jak dawna utrzymywaliśmy negatywne wzorce myślenia, chorobę, nieudany związek, brak pieniędzy czy nienawiść do siebie; dziś możemy zacząć to zmieniać. Nasze myśli i słowa wielokroć powtarzane kształtowały nasze dotychczasowe życie i nasze doświadczenie. Lecz to myślenie należy do przeszłości. Mamy to już za sobą. Myśli i słowa, które wybierzemy dziś, teraz właśnie, wyznaczą nasze jutro, kolejny dzień, tydzień, miesiąc, rok.. Cała nasza moc przypada zawsze na obecną chwilę. Tu właśnie dokonujemy zmian. Co za ulga. Możemy wreszcie uwolnić się od starych bzdur. Właśnie teraz. W tej chwili. Już sam początek niesie zmianę.
Jako małe dziecko byłeś czystą radością i miłością. Byłeś ważny i wiedziałeś to. Czułeś się centrum Wszechświata. Ważyłeś się na to: mówiłeś, czego chcesz i otwarcie wyrażałeś wszystkie swoje uczucia. Kochałeś w sobie wszystko, każdą część ciała, łącznie z odchodami. Wiedziałeś, że jesteś doskonały. I to jest właśnie prawda o Twoim istnieniu. Cała reszta jest wyuczoną bzdurą i można jej się oduczyć. Jakże często mówimy: „Taki już jestem" lub „Tak już jest". Naprawdę znaczy to tylko, że „Wierzymy, że dla nas jest to prawda". Przeważnie to, w co wierzymy, stanowi tylko odbicie cudzych poglądów, które zaakceptowaliśmy i włączyliśmy do własnego systemu wierzeń. Pozostają one w zgodzie z innymi rzeczami, w które wierzymy. Jeżeli jako dzieciom wpojono nam, że świat jest niebezpiecznym miejscem, wówczas zaakceptujemy wszystko, co jest zgodne z tym wierzeniem, jako prawdę dla nas: „Nie ufaj obcym", „Nie chodź po nocy", „Ludzie cię oszukają" itd. Jeżeli natomiast już w pierwszych latach życia nauczyliśmy się, że świat jest bezpiecznym i radosnym miejscem, wtedy będziemy wierzyć w co innego: „Miłość jest wszędzie", „Ludzie są życzliwi", „Pieniądze przychodzą do mnie łatwo", itd.
Rzadko kwestionujemy to, w co wierzymy. Na przykład: dlaczego uważam, że uczenie się sprawia mi trudność? Czy to rzeczywiście prawda? Czy to jest prawda o mnie w tej chwili? Skąd wzięło się to przekonanie? Czy wierzę w to, ponieważ nauczyciel w szkole stale mi to powtarzał? A może wiodłoby mi się lepiej, gdybym porzuciła to wierzenie?
Skup się i spróbuj obserwować swoje myśli. O czym myślisz teraz, w tej chwili? Jeżeli myśli kształtują twoje życie i twoje doświadczenia, czy chciałbyś, aby ta myśl stała się dla ciebie prawdą? Jeżeli jest to myśl pełna troski lub gniewu, poczucia krzywdy lub mściwości, to w jakiej postaci wróci ona do ciebie, jak sądzisz? Jeżeli chcemy w życiu sukcesu i dobrobytu, sukces i dobrobyt powinny być treścią naszych myśli. Jeżeli chcemy życia pełnego miłości, musimy nasze myśli wypełnić miłością. Cokolwiek wysyłamy myślą czy słowem, powróci do nas w tej samej postaci.
Przysłuchaj się czasem temu, co mówisz. Jeżeli zauważysz, że powtarzasz coś trzy razy, zapisz to. Stało się to dla ciebie wzorcem. Po tygodniu przyjrzyj się tej liście, a zobaczysz, jak twoje słowa odpowiadają twoim doświadczeniom. Zdecyduj się zmienić swoje słowa i myśli, i obserwuj, jak zmienia się twoje życie. Twoja moc i twój wybór kierują twoim życiem. Nikt inny nie myśli w twojej głowie, tylko ty.


(2008-11-09 11:32:55) Wiadomość została zmodyfikowana

"Niech Twoje życie upływa w pieknie"
^aisoz
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 5990
Ostatni post: 2009-10-24 15:16:34


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: LOUISE HAY-HISTORIA ŻYCIA,WZORCE MYŚLOWE,CHOROBY,ZDRO WIENIE Odpowiedz
2008-10-15 20:07:01 | URL: #
    WZORCE MYŚLOWE
Wzorce myślowe wyznaczają to, czego doświadczamy.
Zarówno powodzenie, jak i niepowodzenie w życiu są często wynikiem struktur myślowych kształtujących nasze doświadczenia. Oczywiście nie będziemy chcieli zmieniać naszych pozytywnych wzorców, zadowoleni z ich rezultatów. To wzorce negatywnego myślenia przysparzają nam kłopotów i z nimi chcemy się zmierzyć. Naszą chorobę chcielibyśmy przekształcić w doskonałe zdrowie.
Wiemy, że u źródeł wszystkiego, co nas w życiu spotyka, leży określony model myślenia. Utrwalone wzorce myślowe tworzą nasze doświadczenia. Dlatego wraz ze zmianą myśli zmieniamy to, czego doświadczamy.
Cóż to była za radość, gdy po raz pierwszy odkryłam tę zależność. To nie fizyczne przyczyny kształtują nasze samopoczucie. Uświadomienie sobie tego, zrozumienie, dlaczego miałam określone dolegliwości fizyczne i jak sama nieświadomie je powodowałam, odmieniło moje życie. Mogłam teraz przestać oskarżać los i innych ludzi o to, co w moim życiu było nie tak i wziąć pełną odpowiedzialność za własne przeżycia. Bez poczucia winy czy oskarżania siebie zobaczyłam, jak można uniknąć potoku myśli niosącego chorobę. Kiedyś na przykład nie mogłam zrozumieć, dlaczego mam wciąż kłopoty z usztywnioną szyją. Później odkryłam, że szyja reprezentuje elastyczność w dostrzeganiu różnych stron danej sprawy. Byłam rzeczywiście bardzo sztywną osobą i często odmawiałam sobie spojrzenia na jakiś problem z odmiennego punktu widzenia. Lecz gdy stałam się bardziej giętka i otwarta w moim sposobie myślenia oraz zdolna do pełnej zrozumienia akceptacji innych poglądów, sztywność szyi przestała mi dokuczać. Teraz, gdy czuję, że sztywność powraca, sprawdzam, w którym miejscu moje myślenie utraciło elastyczność.
WYMIANA STARYCH WZORCÓW MYŚLENIA
Aby rzeczywiście zlikwidować jakieś uwarunkowanie, musimy najpierw usunąć przyczynę. Lecz przeważnie nie znamy tej przyczyny i nie wiemy, od czego zacząć. Jeżeli więc powiadasz „Gdybym tylko wiedział, czemu mnie tak boli" ufam, że ta książeczka da ci klucz do odkrycia przyczyn twoich dolegliwości i będzie przewodnikiem pomocnym w tworzeniu nowych wzorców myślenia sprzyjających zdrowiu.
Nauczyłam się, że na każdą sytuację w naszym życiu istnieje psychiczne ZAPOTRZEBOWANIE. W przeciwnym razie sytuacja ta nie zaistniałaby. Objaw choroby jest tylko efektem zewnętrznym. Musimy skierować się do wewnątrz, by usunąć przyczynę psychiczną. Dlatego sama wola i dyscyplina niczego nie zdziałają, bo zwalczają tylko zewnętrzne przejawy, tak jak byśmy ścinali chwasty, zamiast wyrywać je z korzeniami. Zanim więc zaczniesz stosować nowe wzorce myślenia, zajmij się najpierw chęcią uwolnienia zapotrzebowania, np. na papierosy, ból głowy, nadwagę czy cokolwiek innego. Jeżeli potrzeba jest wygaszona, znika także jej efekt zewnętrzny. Żadna roślina nie przetrwa, gdy ją pozbawić korzenia.
Większość schorzeń powodują wzorce psychiczne: krytycyzm, gniew, uraza, poczucie winy. Na przykład krytycyzm, któremu dłuższy czas się pobłaża, prowadzi często do artretyzmu. Gniew zamienia się w coś, co w organizmie działa zapalnie. Dość długo przechowywana uraza żre i podgryza, by wreszcie doprowadzić do guzów i raka. Poczucie winy zawsze sprowadza karę. Dużo łatwiej uwolnić swoją świadomość od tych szkodliwych wzorców myślenia wtedy, gdy jesteśmy zdrowi, niż próbować je wykorzenić, przeżywając paniczny lęk lub pod groźbą operacji.


(2008-11-09 11:30:18) Wiadomość została zmodyfikowana

"Niech Twoje życie upływa w pieknie"
^aisoz
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 5990
Ostatni post: 2009-10-24 15:16:34


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: LOUISE HAY-HISTORIA ŻYCIA,WZORCE MYŚLOWE,CHOROBY,ZDRO WIENIE Odpowiedz
2008-10-15 22:23:11 | URL: #
    ZMIANY W KRĘGOSŁUPIE
Wielu ludzi ma tak różnorodne dolegliwości pleców, iż wydało mi się, że dużą pomocą będzie opracowanie odrębnego rozdziału na temat kręgosłupa i poszczególnych kręgów. Przyjrzyj się zamieszczonemu rysunkowi kręgosłupa i przeczytaj dane medyczne. Na kolejnej stronie znajdziesz odpowiednie wzorce myślowe. Jak zwykle, powinieneś sam zadecydować, która zależność dotyczy ciebie.


Przegląd: oddziaływanie przesunięcia kręgów

KRĘG OBSZAR ODDZIAŁYWANIA SCHORZENIA
C1 Dopływ krwi do głowy, przysadka mózgowa, skóra głowy, kości części twarzowej, czaszki, mózg, ucho wewnętrzne i środkowe, współczulny układ nerwowy. Bóle głowy, nerwowość, bezsenność, bóle głowy w grypie, wysokie ciśnienie krwi, migrena, załamanie nerwowe, zanik pamięci, chroniczne zmęczenie, zawroty głowy.
C2 Oczy, nerwy wzrokowe, słuchowe, zatoki, wyrostek sutkowy ucha, język, czoło. Dolegliwości zatok, alergie, zez, głuchota, dolegliwości oczu, bóle uszu, omdlenia, niektóre rodzaje ślepoty.
C3 Policzki, małżowiny uszne, kości części twarzowej czaszki, zęby, nerw twarzowy. Nerwobóle, zapalenie nerwu, trądzik, wągry, egzema.
C4 Nos, wargi, usta, trąbka Eustachiusza. Katar sienny, upośledzenie słuchu, polipy.
C5 Struny głosowe, Nackendrusen, gardło, krtań. Zapalenie krtani, chrypka, ból gardła, angina, itp.
C6 Mięśnie karku, barki, migdałki. Sztywność karku, bóle ramion, zapalenie migdałków, krztusiec, dławiec.
C7 Tarczyca, kaletka maziowa stawu barkowego, łokieć. Zapalenie torebki stawowej, przeziębienia, choroby tarczycy.
T1 Przedramiona, nadgarstki, dłonie, palce; przełyk, tchawica. Astma, kaszel, trudności w oddychaniu, krótki oddech, bóle przedramion i dłoni.
T2 Serce, zastawki, osierdzie, naczynia wieńcowe. Zaburzenia czynności serca, niektóre dolegliwości piersi.
T3 Płuca, oskrzela, opłucna, klatka piersiowa, piersi Zapalenie oskrzeli, zapalenie opłucnej, zapalenie płuc, grypa.
T4 Pęcherzyk żółciowy, drogi żółciowe. Dolegliwości pęcherzyka żółciowego, żółtaczka, półpasiec.
T5 Wątroba, splot słoneczny, krew. Dolegliwości wątroby, gorączka, niskie ciśnienie krwi, anemia, zaburzenia układu krążenia, artretyzm.
T6 Żołądek Dolegliwości żołądka, także nerwicowe, zaburzenia trawienia, zgaga.
T7 Trzustka, dwunastnica Wrzody, nieżyt żołądka.
T8 Śledziona Osłabienie systemu odporności.
T9 Nadnercza Alergie, pokrzywka.
T10 Nerki Dolegliwości nerek, zwapnienie tętnic, chroniczne zmęczenie, zapalenie miedniczek nerkowych.
T11 Nerki, moczowody. Schorzenia skórne jak trądzik, wągry, egzema lub czyraki.
T12
L1 Jelito grube, pachwiny. Zaparcie, zapalenie jelita grubego, biegunka, rozwolnienie, niektóre rodzaje przepukliny.
L2 Wyrostek robaczkowy, brzuch, uda. Skurcze, kłopoty z oddychaniem, nadkwasota, żylaki.
L3 Narządy płciowe, macica, pęcherz, kolano. Dolegliwości pęcherza moczowego, miesiączkowania (np. bolesne lub nieregularne miesiączki), poronienia, moczenie nocne, impotencja, dolegliwości klimakterium, liczne dolegliwości kolan.
L4 Prostata, mięśnie dolnej części pleców, ischias. Ischias, postrzał, trudne, bolesne, lub zbyt częste oddawanie moczu; bóle pleców.
L5 Stawy skokowe, stopy, podudzia. Złe ukrwienie podudzi, spuchnięte kostki, słabe stawy skokowe, podbicie, zimne stopy, słabe nogi, kurcze łydek.
Kość krzyżowa Kości biodrowe, pośladki. Dolegliwości stawów biodrowych i miednicy, skrzywienie kręgosłupa.
Kość ogonowa Odbytnica, odbyt. Hemoroidy, swędzenie odbytu, bóle w dole kręgosłupa przy siedzeniu.


Przesunięcia kręgów i dysków mogą powodować podrażnienia układu nerwowego i oddziaływać niekorzystnie na poszczególne układy, narządy i ich funkcjonowanie, co może prowadzić do dolegliwości wyszczególnionych w poniższym zestawieniu:
KRĘG PRAWDOPODOBNA PRZYCZYNA NOWY WZORZEC MYŚLENIA
CZĘŚĆ SZYJNA
Cl Lęk. Zamieszanie. Ucieczka od życia. Poczucie, że nie jest się dość dobrym. „Co sąsiedzi powiedzą?" Niekończąca się paplanina z samym sobą. Jestem skoncentrowany, spokojny i zrównoważony. Wszechświat mi sprzyja. Ufam mojemu Wyższemu Ja. Wszystko jest w porządku.
C2 Odrzucanie mądrości. Niechęć, by wiedzieć lub rozumieć. Niezdecydowanie. Uraza i wyrzuty. Niezrównoważony stosunek do życia. Zaprzeczanie własnej duchowości. Jestem jednością z Wszechświatem i całym życiem. Bezpiecznie jest wiedzieć i rozwijać się.
C3 Obarczanie siebie błędami innych. Poczucie winy. Męczennictwo. Niezdecydowanie. Poniżanie siebie. Połykanie więcej niż można strawić. Jestem odpowiedzialny tylko za siebie i cieszę się, że jestem tym, kim jestem. Panuję nad wszystkim, cokolwiek stworzę.
C4 Poczucie winy. Tłumiony gniew. Rozgoryczenie. Spiętrzone uczucia. Wstrzymywany płacz. Swobodnie porozumiewam się z życiem. Jestem wolny, aby cieszyć się życiem właśnie teraz.
C5 Lęk przed ośmieszeniem i upokorzeniem. Lęk przed wyrażaniem siebie. Odrzucanie własnego dobra. Przeciążenie. Porozumiewam się z łatwością. Akceptuję własne dobro. Odstępuję od wszelkich oczekiwań. Jestem kochany i bezpieczny.
C6 Uczucie przeciążenia. Próby zmieniania innych. Opór. Brak elastyczności. Z miłością pozwalam innym przejść przez ich własne doświadczenia. Pełen miłości troszczę się o siebie. Z łatwością idę przez życie.
C7 Zamieszanie. Gniew. Bezradność. Niemożność wyrażenia siebie. Mam prawo być sobą. Wybaczam sobie przeszłość. Wiem, kim jestem. Traktuję innych z miłością.
CZĘŚĆ PIERSIOWA
T1 Strach przed życiem. Zbyt wiele do pokonania. Niemożność poradzenia sobie z tym. Zamykanie się przed życiem. Akceptuję życie i przyjmuję je z łatwością. Całe dobro należy teraz do mnie.
T2 Lęk, ból, zranienie. Odmowa odczuwania. Zamykanie serca. Moje serce wybacza i odpuszcza. Bezpiecznie jest kochać siebie. Moim celem jest wewnętrzny spokój.
T3 Wewnętrzny chaos. Głębokie, dawne urazy. Niezdolność porozumiewania się. Wybaczam wszystkim. Wybaczam sobie. Wzmacniam siebie.
T4 Rozgoryczenie. Potrzeba wykazywania innym ich błędów. Potępianie. Obdarzam samego siebie darem wybaczania i oto oboje jesteśmy wolni.
T5 Odmowa okazywania uczuć. Nagromadzenie uczuć. Wściekłość. Pozwalam życiu płynąć przeze mnie. Chcę żyć. Wszystko jest w porządku.
T6 Gniew wobec życia. Powstrzymywanie negatywnych emocji. Strach przed przyszłością. Nieustanne martwienie się. Ufam, że moje życie ułoży się w jak najlepszy sposób. Bezpiecznie jest kochać siebie.
T7 Gromadzenie bólu. Odmowa doświadczania przyjemności. Chcę, by ból odszedł. Pozwalam, aby słodycz wypełniła moje życie.
T8 Obsesja niepowodzeń. Odrzucanie własnego dobra. Jestem wrażliwy i otwarty na wszelkie dobro. Wszechświat kocha mnie i wspiera.
T9 Poczucie, że życie zdradziło. Robienie innym wyrzutów. Poczucie, że jest się ofiarą. Domagam się swojej mocy. Z miłością tworzę własną rzeczywistość.
T10 Odmowa przyjęcia odpowiedzialności. Potrzeba bycia ofiarą. „To wszystko twoja wina". Otwieram się ku radości i miłości; swobodnie rozdaję je i odbieram w obfitości.
Tl1 Niska samoocena. Lęk przed związkami z innymi ludźmi. Widzę siebie jako osobę piękną, wartą miłości i kochaną. Jestem dumny, że jestem tym, kim jestem.
T12 Odebranie sobie prawa do życia. Niepewność i lęk przed miłością. Nieumiejętność zrozumienia. Pozwalam radości życia krążyć w moim ciele. Chcę tworzyć siebie.

CZĘŚĆ LĘDŹWIOWA
L1 Wołanie o miłość; potrzeba bycia samemu. Brak poczucia bezpieczeństwa. Jestem bezpieczny we Wszechświecie. Życie kocha mnie i wspiera.
L2 Utknięcie w cierpieniach dzieciństwa. Przekonanie, że nie ma drogi wyjścia. Wyrastam ponad ograniczenia moich rodziców i żyję własnym życiem. Teraz moja kolej.
L3 Negowanie seksualności. Poczucie winy. Nienawiść do siebie. Pozostawiam przeszłość za sobą. Lubię siebie i moją wspaniałą seksualność. Jestem bezpieczny. Jestem kochany.
L4 Odrzucanie seksualności. Brak poczucia bezpieczeństwa finansowego. Lęk o karierę. Czucie się bezbronnym. Kocham tego, kim jestem. Mam mocne oparcie we własnej sile. Jestem bezpieczny w każdej dziedzinie.
L5 Brak poczucia bezpieczeństwa. Trudności w porozumiewaniu się. Gniew. Niezdolność zaakceptowania przyjemności. Zasługuję na to, by cieszyć się życiem. Proszę o to, czego chcę i przyjmuję to z radością.
KOŚĆ KRZYŻOWA Utrata mocy. Zadawniony gniew. Ja jestem siłą i autorytetem w moim życiu. Zostawiam przeszłość za sobą i domagam się własnego dobra.
KOŚĆ OGONOWA Utrata wewnętrznej równowagi. Upór. Czynienie sobie wyrzutów. Trzymanie się dawnych cierpień. Kochając siebie przywracam równowagę mojemu życiu. Żyję w teraźniejszości i kocham siebie takim, jakim jestem.



(2008-10-29 17:02:28) Wiadomość została zmodyfikowana

"Niech Twoje życie upływa w pieknie"
^aisoz
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 5990
Ostatni post: 2009-10-24 15:16:34


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: LOUISE HAY-HISTORIA ŻYCIA,WZORCE MYŚLOWE,CHOROBY,ZDRO WIENIE Odpowiedz
2008-10-15 22:26:02 | URL: #
    Rozdzial XIV
Ciało
„Z miłością słucham komunikatów mojego ciała".
Jestem przekonana, że sami tworzymy w naszym ciele wszystkie tak zwane choroby. Ciało, jak wszystko w życiu, jest lustrzanym odbiciem naszych myśli i przekonań. Ciało zawsze do nas mówi, jeśli tylko spokojnie go posłuchamy. Każda komórka naszego ciała odpowiada na każdą myśl, jaką tworzymy, i na każde wypowiadane przez nas słowo.
Trwale utrzymujące się sposoby myślenia i mówienia tworzą działania i postawy ciała, jego zdrowie lub chorobę. Osoba mająca stale ponury wyraz twarzy nie stworzyła go radosnymi i pełnymi miłości myślami. Twarze i postawy starszych osób ukazują dokładnie ich życiowy wzorzec myślenia. A jak ty będziesz wyglądał w podeszłym wieku?
W tym rozdziale przedstawiam listę prawdopodobnych wzorców
myślowych, które powodują choroby ciała, jak również wzory nowych myśli lub afirmacji, które mają zastosowanie w tworzeniu zdrowia. Ukazały się one w mojej książce ULECZ SWOJE CIAŁO. Dodatkowo prześledzę niektóre z najczęściej spotykanych przypadków i wyjaśnię, w jaki sposób tworzymy te problemy.
Nie każdy z tych wzorców myślowych jest w stu procentach trafny w odniesieniu do każdego. Może być jednak punktem wyjścia do rozpoczęcia poszukiwania przyczyny choroby. Wiele osób, zajmujących się alternatywnymi metodami leczenia, stosuje książkę ULECZ SWOJE CIAŁO przez cały czas pracy z pacjentem. Stwierdzają oni, że przyczyny psychiczne sprawdzają się w dziewięćdziesięciu do dziewięćdziesięciu pięciu procent przypadków.


GŁOWA reprezentuje nas. To jest to, co pokazujemy światu. Dzięki niej jesteśmy zazwyczaj rozpoznawani. Jeśli dzieje się coś złego w obrębie głowy, oznacza to zwykle sygnał, że coś bardzo złego dzieje się z „nami".
WŁOSY symbolizują siłę. Gdy jesteśmy spięci i zaniepokojeni, często tworzymy jakby stalowe opaski biorące początek z mięśni ramion i dochodzące do szczytu głowy. Czasami nawet sięgają do oczu. Każdy włos rośnie dzięki mieszkowi. Gdy skóra na głowie jest napięta, włos ulega zgnieceniu i nie mogąc oddychać, zamiera i wypada. Jeśli napięcie utrzymuje się przez dłuższy czas i skóra na głowie nie odpoczywa, mieszki włosowe są tak ściśnięte, że nowy włos nie może się przebić. W rezultacie powstaje łysina.
Łysienie u kobiet występuje coraz częściej od czasu, gdy rozpoczęły one działalność w świecie biznesu, poddając się wszystkim jego napięciom i frustracjom. Nie bardzo jesteśmy tego świadomi, głównie ze względu na peruki damskie, które wyglądają tak naturalnie i atrakcyjnie. Niestety, męskie peruczki są rozpoznawalne z dość dużej odległości.
Napięcie nie jest oznaką siły. Napięcie to słabość. Bycie rozluźnionym, skupionym i spokojnym oznacza siłę i bezpieczeństwo. Byłoby dobrze, gdybyśmy bardziej odprężyli nasze ciała, a wielu z nas potrzebowałoby także rozluźnienia skóry na głowie.
Spróbujcie teraz. Powiedzcie swojej skórze, by odpoczęła, i sprawdźcie, czy czujecie różnicę. Jeśli zauważycie, że skóra na głowie w widoczny sposób rozluźniła się, sugerowałabym częste powtarzanie tego ćwiczenia.
USZY reprezentują zdolność słuchania. Gdy występują kłopoty ze słuchem, oznacza to zazwyczaj, że dzieje się coś takiego, czego nie chcecie słuchać. Ból ucha mógłby wskazywać na złość spowodowaną tym, co się słyszy.
Ból uszu jest pospolity u dzieci. Często nie mając na to ochoty muszą słuchać tego, co dzieje się w rodzinie. Domowe prawa zwykle zakazują dziecku wyrażania złości, a ponieważ nie urnie ono też zmienić sytuacji, tworzy ból uszu.
Głuchota oznacza długoletnią odmowę słuchania kogoś. Zwróćcie uwagę, że gdy jeden z partnerów nie dosłyszy, drugi zazwyczaj mówi, mówi i mówi.
OCZY reprezentują zdolność widzenia. Jeśli występują kłopoty z oczami, zazwyczaj oznacza to, że nie chcemy widzieć czegoś w sobie lub w życiu, w przeszłości, teraźniejszości lub w przyszłości.
Ilekroć widzę małe dzieci noszące okulary, wiem że coś dzieje się w ich domach - coś, na co one nie chcą patrzeć. Jeśli nie mogą zmienić przeżywanego doświadczenia, wolą „rozproszyć" wzrok, by nie widzieć tego dokładnie.
Wielu ludzi miało dramatyczne doświadczenia uzdrawiające, gdy zdecydowali się wrócić do przeszłości i oczyścić z problemów, na które nie chcieli patrzeć kilka lat przed założeniem okularów.
Czy odnosisz się negatywnie do tego, co dzieje się teraz? Jakiemu problemowi nie chcesz stawić czoła? Obawiasz się widzieć teraźniejszość czy też przyszłość? Gdybyś widział wyraźnie - cóż takiego mógłbyś zobaczyć, czemu nie chcesz się przyjrzeć teraz? Czy zdajesz sobie sprawę, jaką krzywdę sobie wyrządzasz?
Warto skupić się nad tymi pytaniami.
BÓLE GŁOWY mają za przyczynę umniejszanie własnej wartości. Przy następnym bólu głowy zastanów się i zadaj sobie pytanie - za co siebie obwiniasz. Wybacz sobie, pozwól temu odejść, a ból głowy rozpłynie się w nicości, z której przybył.
Migrenowe bóle głowy tworzą ludzie, którzy chcą być doskonali; ludzie, którzy wywierają na siebie dużą presję. Wiąże się z tym tłumienie silnej złości.
BOLE ZATOK odczuwane w okolicach czoła i nosa świadczą o tym, że irytuje was ktoś w waszym otoczeniu, ktoś bliski. Możecie nawet odczuwać, że was przytłacza.
Zapominamy, że to my tworzymy sytuacje, i negujemy swoją moc sprawczą, oskarżając inne osoby o nasze frustracje. Nie ma takiej osoby, miejsca ani rzeczy, która miałaby władzę nad nami, bo tylko my jesteśmy twórcami naszych myśli. Tworzymy nasze doświadczenia, rzeczywistość i wszystko, co się z tym wiąże. Jeśli stworzymy pokój, harmonię i równowagę w umyśle - znajdziemy je również w życiu.
SZYJA I GARDŁO są niezwykle fascynujące, ponieważ tak wiele tam się dzieje. Szyja odzwierciedla zdolność elastycznego myślenia, dostrzeganie drugiej strony medalu i umiejętności spojrzenia z punktu widzenia drugiej osoby. Jeśli występują kłopoty z szyją, zazwyczaj oznacza to, że jesteśmy uparci w naszym pojmowaniu sytuacji.
Ilekroć widzę kogoś noszącego kołnierz ortopedyczny, wiem, że jest to osoba wyjątkowo uparta, która dostrzega tylko swój punkt widzenia.
Virginia Satir, znakomita terapeutka w dziedzinie problemów rodzinnych, twierdzi, że wykonała „głupie badania" dotyczące zmywania naczyń. Stwierdziła, że istnieje ponad dwieście pięćdziesiąt sposobów zmywania naczyń, w zależności od tego, kto je zmywa i jakich środków używa. Jeśli trzymamy się przekonania, że jest tylko jeden sposób" lub „jeden punkt widzenia", to zamykamy się na prawie cały świat.
GARDŁO przedstawia naszą zdolność wypowiadania się, proszenia o to, czego pragniemy, powiedzenia: swojego „Jestem" itd.. Jeśli mamy kłopoty z gardłem, oznacza to zazwyczaj, że nie czujemy się uprawnieni do zrobienia czegoś. Nie czujemy się na siłach, by bronić własnego zdania.
Ból gardła to zawsze złość. Jeśli jest połączony z przeziębieniem, to zazwyczaj oznacza zagubienie psychiczne. ZAPALENIE KRTANI najczęściej oznacza, że jesteśmy tak źli, że nie możemy mówić.
Gardło świadczy o twórczym przepływie energii. To przez nie wyrażamy naszą twórczość, a gdy jest udaremniona, niepełna, często mamy kłopoty z gardłem. Wszyscy znamy osoby, które przeżywają całe swoje życie dla innych. Ani razu nie zrobili tego, co sami chcieliby robić. Zawsze zadowalają matki, ojców, współmałżonków, partnerów, szefów. ZAPALENIE MIGDAŁKÓW i kłopoty z TARCZYCĄ to nic innego, jak przejaw frustracji wynikającej z niemożności zrobienia tego, co chce się robić.
Ośrodek energii w gardle, piąta czakra -jest miejscem, w którym odbywają się zmiany. Kiedy opieramy się zmianie, jesteśmy w trakcie zmiany lub usiłujemy jej dokonać, wtedy zawsze dużo dzieje się w naszych gardłach. Zwróćcie uwagę na kaszel swój lub kogoś innego. Co zostało powiedziane przed chwilą? Na co reagujemy? Czy to opór lub zawziętość, czy jest to może rozpoczynający się proces zmian? Podczas warsztatów wykorzystuję często kaszel jako narzędzie odnalezienia siebie. Ilekroć słyszę, jak ktoś kaszle, polecam mu dotknięcie gardła i wypowiedzenie na głos: „Pragnę się zmienić" lub „Zmieniam się".
RAMIONA symbolizują naszą zdolność i możliwość przyjmowania doświadczeń życia. Przedramiona związane są z możliwościami, ramiona ze zdolnościami. Stare emocje osadzają się w stawach; łokcie wyobrażają naszą elastyczność. Czy łatwo przystosowujemy się do zmian kierunków w życiu, czy też stare emocje przytrzymują nas w jednym miejscu?
DŁONIE sięgają, trzymają, zaciskają. Pozwalamy rzeczom prześlizgiwać się między palcami. Czasami zatrzymujemy coś zbyt długo. Mamy złote ręce, zaciśnięte pięści, otwarte dłonie. Jesteśmy zręczni, mamy dwie lewe ręce. Rozdajemy garściami. Możemy coś robić własnoręcznie lub sprawiamy wrażenie, że nie potrafimy nic utrzymać w rękach.
Kładziemy na czymś rękę. Ręce nam opadają. Wznosimy dłonie. Podajemy komuś rękę, idziemy ręka w rękę, coś jest nam na rękę, poza zasięgiem ręki lub pod ręką - wystarczy więc sięgnąć ręką. Wyciągamy pomocną dłoń.
Dłonie mogą być delikatne lub ciężkie, z widocznymi węzłami stawów od martwienia się na zapas lub zniekształcone krytycznym artretyzmem. Zachłanne ręce powstają ze strachu, z lęku przed utratą, z niepokoju, że nigdy dla nas nie wystarczy, ze strachu, że coś zniknie, jeśli nie będziemy tego dość mocno trzymać.
Duża zachłanność w związku uczuciowym powoduje jedynie rozpaczliwą ucieczkę partnera. Mocno zaciśnięte dłonie nie przyjmują niczego nowego. Swobodne potrząsanie dłońmi w przegubach daje uczucie wolności i otwartości.
To, co należy do ciebie, nie może być ci odebrane, więc rozluźnij się.
PALCE - każdy ma swoje znaczenie. Kłopoty z palcami wskazują, gdzie musicie się rozluźnić i co „odpuścić sobie". Jeśli zatniecie się w palec wskazujący, oznacza to, że w aktualnej sytuacji złość i lęk związane są prawdopodobnie z waszym „ego". Kciuk wskazuje na sferę mentalną i symbolizuje zmartwienie. Palec wskazujący to „ego" i lęk. Środkowy palec związany jest z seksem i złością. Gdy jesteście źli, potrzymajcie środkowy palec i obserwujcie znikanie złości. Przytrzymajcie palec prawej ręki, jeśli jesteście źli na mężczyznę, lub lewej, jeśli jesteście źli na kobietę. Palec serdeczny symbolizuje jednocześnie jedność oraz smutek. Mały palec to rodzina i udawanie.
PLECY symbolizują system oparcia. Kłopoty z plecami zazwyczaj sygnalizują poczucie braku bezpieczeństwa. Zbyt często sądzimy, że jedynym naszym oparciem jest praca, rodzina lub współmałżonek. W rzeczywistości we wszystkim wspiera nas Wszechświat, życie samo w sobie.
Górna część pleców związana jest z poczuciem braku oparcia emocjonalnego. Mój mąż / żona / partner / przyjaciel / szef nie rozumie mnie albo nie jest dla mnie oparciem.
Środkowa część pleców związana jest z poczuciem winy, całym tym bagażem, który wiąże się z naszą przeszłością. Czy obawiasz się spojrzeć na to, co jest za tobą, czy może usiłujesz ukryć coś, co masz za sobą? Czy czujesz się tak, jakby ktoś wbił ci nóż w plecy?
Czy czujesz się rzeczywiście „wypalony"? Czy twoje sprawy finansowe są nie uporządkowane lub zamartwiasz się o nie nadmiernie? W takim przypadku dolna część pleców może ci sprawiać kłopoty. Przyczyną tego jest brak pieniędzy lub obawa o nie. Kwota, którą dysponujesz, nie ma z tym nic wspólnego.
Tak wielu z nas ma poczucie, iż pieniądze są najważniejszą rzeczą w życiu, że bez nich nie możemy się obejść. To nieprawda. Jest coś znacznie bardziej ważnego i cennego, coś, bez czego nie moglibyśmy żyć. Cóż to takiego? To nasz oddech.
Nasz oddech jest najcenniejszą własnością życia, a jednak po każdym wydechu jesteśmy całkowicie pewni następnego oddechu. Gdybyśmy nie zaczerpnęli kolejnego oddechu, nie przeżylibyśmy nawet trzech minut. Jeżeli więc Potęga, która nas stworzyła, dała nam zdolność oddychania na cały długi czas życia, czemu nie możemy uwierzyć, że wszystko inne potrzebne do życia również będzie nam dane?
PŁUCA symbolizują zdolność przyjęcia i dawania życia. Problemy z płucami zazwyczaj oznaczają, iż obawiamy się przyjąć życie, lub być może poczucie, że nie mamy prawa żyć pełnią życia.
Kobiety z reguły płytko oddychają i często uważają siebie za obywateli drugiej kategorii, za osoby, które nie mają prawa do własnej przestrzeni życiowej, a czasami nawet nie mają prawa żyć. Dzisiaj to wszystko zmienia się. Kobiety zajmują należne im miejsce jako pełnowartościowi członkowie społeczeństwa i oddychają głęboko, pełną piersią.
Cieszy nenie widok kobiet uprawiających sport. Kobiety zawsze pracowały na roli. Teraz, po raz pierwszy w historii, o ile dobrze wiem, kobiety zajmują się sportem. Przyjemnie jest patrzeć na ich wspaniale ciała.
Rozedma i intensywne palenie to wyraz negowania życia. Maskują one głębokie przekonanie, że jesteśmy niegodni istnienia. Czynienie sobie wyrzutów nie zmieni nawyku palenia. Najpierw musi być zmienione to podstawowe przekonanie.
PIERSI symbolizują zasadę macierzyństwa. Jeśli mamy kłopoty z piersiami zazwyczaj oznacza to, że jesteśmy nadopiekuńczy w stosunku do kogoś lub zanadto oddani jakiemuś miejscu, rzeczy lub doświadczeniu.
Właściwie pojęta opieka macierzyńska powinna uwzględniać to, że dziecko musi dorosnąć. Musimy wiedzieć, kiedy przestać kierować dziećmi, oddać im wodze i pozwolić na samodzielność. Nadopiekuńczość czasami dosłownie odcina możliwość korzystania z własnych doświadczeń.
Jeśli chodzi o raka, to jest on skutkiem głębokiej urazy. Oddalcie strach i wiedzcie, że mądrość Wszechświata zawarta jest w każdym z nas.
SERCE oczywiście symbolizuje miłość, podczas gdy krew symbolizuje radość. Nasze serca z miłością pompują radość do naszych ciał. Jeśli odmawiamy sobie radości i miłości, serca się kurczą i stają zimne. W wyniku tego zwalnia się obieg krwi, a my zmierzamy prosto do ANEMII, DUSZNICY i ATAKU SERCA.
Serce nie „atakuje" nas. To my tak dalece dajemy się porwać akcji tworzonych przez siebie mydlanych oper i dramatów, że często za pominamy o dostrzeganiu drobnych radości wokół nas. Całe lata spędzamy na wyciskaniu z serca wszelkiej radości, aż dosłownie skręca się w bólu. Ludzie dotknięci zawałami serca nigdy nie są pogodni. Jeśli nie znajdą czasu na doświadczenie radości życia, to w krótkim czasie doprowadzą się do kolejnego zawału.
Złote serce, zimne serce, otwarte serce, twarde serce, kochające, gorące - a jakie jest twoje serce?
ŻOŁĄDEK przetrawia wszystkie nasze nowe idee i doświadczenia. Co lub kto leży wam na żołądku? Co gromadzi się w twoich wnętrznościach?
Jeśli występują kłopoty z żołądkiem, znaczy to zazwyczaj, że nie wiemy, jak przyswoić sobie nowe doświadczenie. Obawiamy się czegoś.
Wiele osób pamięta zapewne czasy, w których stawały się coraz bardziej popularne loty samolotem. To, że możemy wejść do środka dużej metalowej rury, która przeniesie nas bezpiecznie po niebie, było pomysłem trudnym do zaakceptowania.
Przy każdym fotelu znajdowały się torebki jednorazowego użytku i większość z nas korzystała z nich. Wymiotowaliśmy do tych torebek tak dyskretnie, jak było to tylko możliwe, zawijaliśmy je i oddawaliśmy stewardesie, która dużo czasu traciła na bieganie tam i z powrotem, odbierając je od pasażerów.
Obecnie, wiele lat później, aczkolwiek w dalszym ciągu torebki te znajdują się przy każdym siedzeniu, używamy ich rzadko. Oswoiliśmy się z myślą o lataniu samolotem.
OWRZODZENIA to nic innego jak straszliwy lęk, że ,jest się nie dość dobrym". Obawiamy się, że jesteśmy nie dość dobrzy w oczach rodziców, obawiamy się, że jesteśmy nie dość dobrzy w oczach szefów. Nie możemy strawić tego, kim jesteśmy. Wypruwamy sobie wnętrzności, by zadowolić innych. Bez względu na to, jak ważną pracę wykonujemy, nasza wewnętrzna samoocena jest bardzo niska. Obawiamy się, że inni to odkryją.
Lekarstwem jest tutaj miłość. Ludzie kochający i akceptujący siebie nigdy nie mają wrzodów. Bądźcie dla siebie tak łagodni i kochający, jak dla dziecka, i udzielajcie sobie wszelkiego oparcia i zachęty, jakich potrzebowaliście, kiedy byliście mali.
GENITALIA reprezentują najbardziej kobiecą część kobiety -jej kobiecość, lub najbardziej męską część mężczyzny - jego męskość; naszą zasadę męskości i naszą zasadę kobiecości.
Jeśli nie czujemy się dobrze w roli mężczyzny lub kobiety, jeśli odrzucamy naszą seksualność, i nasze ciała jako brudne lub grzeszne - często mamy kłopoty z genitaliami.
Rzadko spotykamy osoby, które jako dzieci, w domu rodzinnym, słyszały właściwe określenia genitaliów i ich funkcji. Dorastamy w otoczeniu różnego rodzaju eufemizmów. Czy pamiętacie, jakich słów używało się w waszym domu? Mogły być tak łagodne jak „tam w dole" aż do wyrazów powodujących, że wasze wyobrażenia o genitaliach były brudne i obrzydliwe. Tak, wszyscy dorastamy w przekonaniu, że coś nie jest całkiem w porządku pomiędzy naszymi nogami.
Odnoszę wrażenie, że rewolucja seksualna, jaka wybuchła kilkanaście lat temu, była w pewnym sensie dobrą rzeczą. Odsunęliśmy się od wiktoriańskiej hipokryzji. Wielu z nas zaczęło cieszyć się przyjemnością i wolnością naszych ciał w nowy, otwarty sposób.
Niektórzy jednak myśleli o tych sprawach, posługując się wzorcem, jak to określa Roza Lamont, założycielka Self Communication Institute, „Boga mojej mamy". Cokolwiek twoja matka powiedziała o Bogu, kiedy miałeś trzy lata, tkwi w dalszym ciągu w twojej podświadomości, O ILE nie wykonałeś świadomej pracy zweryfikowania tego. Czy był to Bóg zły i mściwy? Jakie było Jego odniesienie do spraw seksu? Jeśli do tej pory nosimy w sobie wczesne poczucie winy odnośnie naszej seksualności i ciała, to z pewnością będziemy karać samych siebie.
Kłopoty z PĘCHERZEM, ODBYTNICĄ, POCHWĄ, PROSTATĄ lub CZŁONKIEM - dotyczą tej samej sfery. Wywodzą się z niewłaściwych przekonań na temat ciała i jego funkcjonowania.
Każdy organ naszego ciała, z właściwymi mu funkcjami, jest wspaniałym wyrazem życia. Nie myślimy o wątrobie czy oczach, że są brudne lub grzeszne. Dlaczego zatem sądzimy, że dotyczy to akurat naszych organów płciowych?
Odbytnica jest równie piękna jak ucho. Bez odbytnicy nie wydalilibyśmy niepotrzebnych substancji. Umarlibyśmy. Każda część naszego ciała i każda jego czynność jest doskonała i normalna, naturalna i piękna.
Proszę moich pacjentów, którzy mają problemy seksualne, by zaczęli się odnosić do swojej odbytnicy, członka czy pochwy z miłością i doceniali ich funkcję i piękno. Jeśli zaczynacie się kurczyć ze strachu lub irytować podczas czytania tych słów, zapytajcie siebie, dlaczego? Kto powiedział wam, że należy negować jakąkolwiek część waszego ciała? Z pewnością nie Bóg. Nasze organa płciowe zostały stworzone jako dające najwięcej przyjemności. Negacja tego przynosi nam ból i poczucie, że zasłużyliśmy na karę. Życie seksualne jest nie tylko w porządku, jest również święte i piękne. Jest ono dla nas czymś tak normalnym jak oddychanie lub jedzenie.
A teraz spróbujcie na chwilę wyobrazić sobie ogrom Wszechświata. To przekracza nasze możliwości. Nawet najwyższej rangi naukowcy z ich najnowszym sprzętem nie są w stanie ogarnąć jego bezmiaru. We Wszechświecie jest mnóstwo galaktyk.
W jednej z tych mniejszych galaktyk jest gdzieś w kącie małe słońce. Dokoła tego słońca krąży kilka punkcików. Jeden z nich zwany jest planetą Ziemią.
Trudno mi uwierzyć, że ta ogromna, niewiarygodna Inteligencja, która stworzyła cały Wszechświat, to tylko stary człowiek siedzący gdzieś na chmurze nad planetą Ziemią... patrzący na moje genitalia!
A jednak wielu z nas wpojono w dzieciństwie takie pojęcie. Trzeba koniecznie pozbyć się takich głupich, przestarzałych idei, które wcale nie dają nam poczucia bezpieczeństwa. Jestem równie mocno przekonana, że powinniśmy widzieć Boga jako kogoś, kto jest z nami,
a nie przeciw nam.
Nie chodzi mi o zachecanie, by każdy przez cały czas uprawiał wolny seks. Mówię tylko, iż niektóre z naszych zasad są bez sensu, co powoduje, że wielu ludzi łamie je i staje się hipokrytami.
Jeśli odbierzemy ludziom poczucie winy seksualnej i nauczymy ich kochać i szanować się nawzajem, to automatycznie zaczną odnosić się do siebie i innych w sposób jak najlepszy, dający największą radość. Powodem, dla którego mamy teraz tak dużo problemów z naszą płciowością, jest to, że wielu z nas odczuwa wstręt i niechęć do siebie, i tak też traktuje innych.
Nie wystarczy uczyć w szkole technik seksualnych. Powinniśmy bardzo dokładnie uświadomić dzieciom, iż ich ciała, genitalia, życie seksualne to coś radosnego. Szczerze wierzę, iż ludzie kochający siebie i swoje ciała nie będą napastliwi w stosunku do siebie samych ani też wobec innych.
Wydaje mi się, że większość kłopotów z PĘCHERZEM MOCZOWYM wynika z uczucia, że jest się „olewanym", zazwyczaj przez partnera. Złości na coś, co ma związek z naszą kobiecością lub męskością. Kobiety częściej niż mężczyźni miewają kłopoty z pęcherzem, ponieważ są bardziej skłonne do ukrywania swoich uraz. ZAPALENIE POCHWY wywołane jest zazwyczaj uczuciowym zranieniem przez partnera. PROSTATA mężczyzn związana jest z poczuciem własnej wartości i przekonaniem, iż w miarę upływu lat mężczyzna traci swą męskość. IMPOTENCJĘ powoduje lęk, który niejednokrotnie łączy się z uczuciem urazy do byłej partnerki. OZIĘBŁOŚĆ rodzi się z lęku lub przekonania, że grzechem jest cieszyć się ciałem. Ma ona źródło w niskiej samoocenie, a nieczuły partner może przyczynić się do jej zaostrzenia.
ZESPÓŁ PRZEDMIESIĄCZKOWY, który osiągnął już w USA rozmiary epidemii, rozwija się pod wpływem agresywnej reklamy w środkach masowego przekazu. Natarczywa reklama wprowadza w świadomość kobiet wyobrażenia, że ciało kobiece musi być wyjątkowo czyste - spryskane dezodorantem, popudrowane, umyte, oczyszczone na tyle różnych sposobów, że z trudem to znosimy. W tym samym czasie, gdy kobiety walczą o równouprawnienie, środki masowego przekazu sugerują im, że naturalne kobiece procesy nie są w pełni akceptowane. To właśnie, a także ogromne ilości spożywanego obecnie cukru, stwarza podatny grunt dla powstania ZESPOŁU NAPIĘCIA PRZEDMIESIĄCZKOWEGO.
Cykle kobiece, wszystkie, łącznie z menstruacją i menopauzą, są normalnymi, naturalnymi procesami. Musimy je zaakceptować jako takie. Nasze ciała są piękne, wspaniałe i cudowne.
Jestem przekonana, że CHOROBY WENERYCZNE powodowane są prawie zawsze poczuciem winy seksualnej. Pochodzi to z przekonania, często nieświadomego, że nie wypada wyrażać swojej seksualności. Nosiciel choroby wenerycznej może mieć wielu partnerów lub partnerek, lecz tylko ci ulegają zakażeniu, których psychiczne i fizyczne systemy immunologiczne są słabe. W ostatnich latach u grupy heteroseksualnej zaczęły rozwijać się różnego rodzaju opryszczki. Schorzenie to ma swoje źródło w karaniu siebie za przekonanie, że „jesteśmy źli". Opryszczki mają to do siebie, że pojawiają się, gdy jesteśmy w złym nastroju, psychicznie podłamani. To mówi samo za siebie.
A teraz przenieśmy tę samą teorię do środowiska homoseksualistów, w którym ludzie mają takie same problemy jak wszyscy inni oraz dodatkowy: duża część społeczeństwa wskazuje na nich palcem, mówiąc: „Źli". Zazwyczaj ich matki i ojcowie mówią również: „Jesteś zły". To duże obciążenie psychiczne.
W społeczeństwie heteroseksualnym kobiety czują lęk przed starzeniem się z powodu całego systemu przekonań, jakie stworzyliśmy, gloryfikując młodość. Nie jest to tak trudne dla mężczyzn, którzy stają się bardziej dystyngowani z odrobiną siwizny. Starszy pan wzbudza respekt, a wiele osób nawet się nim zachwyca.
Nie dotyczy to większości homoseksualistów. Stworzyli kulturę, w której kładzie się ogromny nacisk na młodość i piękno. Z początku każdy jest młody, kiedy zaczyna, ale później tylko niewielu odpowiada standardom piękna. Tak duży nacisk kładzie się na wygląd zewnętrzny dlatego, że uczucia wewnętrzne są całkowicie lekceważone. Jeśli nie jesteś młody i piękny, to tak jakbyś się w ogóle nie liczył. Osoba się nie liczy, ważne jest tylko ciało.
Ten sposób myślenia to hańba dla całej kultury. To inny sposób mówienia: „Homoseksualista nie jest dość dobry".
Z powodu takiego wzajemnego traktowania się homoseksualistów dla wielu z nich proces starzenia jest przerażający. Niemalże lepiej jest umrzeć niż zestarzeć się. A AIDS jest chorobą, która często zabija.
Zbyt często homoseksualiści czują, że na starość będą niepotrzebni i nie chciani. Lepiej jest najpierw zniszczyć siebie; i wielu wiedzie destrukcyjny tryb życia. Niektóre poglądy i postawy będące częścią stylu życia homoseksualistów - miejsca spotkań, stałe osądzanie, odmowa zbliżenia się do innych itd. - to coś potwornego. I AIDS jest potworną chorobą.
Ten rodzaj postaw i wzorców zachowań tworzy jedynie poczucie winy na bardzo głębokim poziomie. Udawanie, odgrywanie jakiejś roli może przynosić wiele radości, może również być wyjątkowo destrukcyjne, tak dla dających, jak i otrzymujących. To inny rodzaj unikania bliskości i intymności.
W żadnym wypadku nie chciałabym przyczynić się do stworzenia w kimkolwiek poczucia winy. Jakkolwiek patrzylibyśmy na te sprawy, powinny one ulec zmianie, by nasze życie mogło upływać w miłości, radości i wzajemnym szacunku. Pięćdziesiąt lat temu większość homoseksualistów żyła w ukryciu. Teraz zdołali stworzyć sobie małe społeczności, w których mogą żyć w miarę otwarcie. Odnoszę wrażenie, że jest dużym nieszczęściem, iż wiele z tego, co sami stworzyli, staje się powodem bólu dla ich współpartnerów. I chociaż heteroseksualiści często traktują homoseksualistów w sposób godny ubolewania, to tragiczny wręcz jest wzajemny stosunek homoseksualistów do siebie.
Mężczyźni tradycyjnie mieli zawsze więcej związków seksualnych niż kobiety i kiedy mężczyźni zbierają się razem, oczywiście będzie o wiele więcej seksu. I jest to normalne i w porządku. Łaźnie wspaniale zaspokajają tę potrzebę, chyba że z naszego popędu seksualnego robimy niewłaściwy użytek. Niektórzy mężczyźni lubią mieć wielu partnerów raczej dla zaspokojenia głębokiej potrzeby potwierdzenia swojej wartości niż czerpania radości z seksu. Jednakże, jeśli jest to seks nieokiełznany oraz gdy „potrzebujemy" wielu partnerów codziennie tylko w celu udowodnienia sobie własnej wartości, to nie jest to dla nas korzystne. Musimy dokonać pewnych zmian w naszym myśleniu.
Jest to czas na uzdrowienie całościowe, a nie na potępianie. Musimy wznieść się ponad ograniczenia przeszłości. Wszyscy jesteśmy boską, świętą i wspaniałą manifestacją życia. Uznajmy to teraz!
OKRĘŻNICA symbolizuje naszą zdolność do wydalania tego, co nie jest nam już potrzebne. Ciało będące w doskonałym rytmie i przepływie życia potrzebuje równowagi między przyjmowaniem, asymilowaniem a eliminacją. Tylko nasze obawy zatrzymują oddalanie starego.
Ludzie cierpiący na zaparcia są albo skąpcami, albo nie wierzą w to, że zawsze będą mieli wystarczająco dużo.Trzymają się starych związków emocjonalnych, które są dla nich bolesne. Obawiają się wyrzucić stare ubrania zalegające szafy od lat, sądząc, że mogą się jeszcze kiedyś przydać. Pozostają w nieinteresującej pracy lub nigdy nie sprawiają sobie przyjemności, ponieważ muszą oszczędzać na czarną godzinę. A przecież nie grzebiemy w odpadkach z dnia ubiegłego, by sporządzić dzisiejszy posiłek. Nauczcie się ufać procesowi życia, który zawsze da wam to, czego potrzebujecie.
Nasze NOGI prowadzą nas przez życie. Kłopoty z nogami zawsze wskazują na obawę przed pójściem do przodu lub niechęć przed dokonaniem kroku w konkretnym kierunku. Biegniemy lekko, wleczemy nogi za sobą, skradamy się, mamy nogi iksowate, stawiamy je koślawo do środka. Mamy duże, tłuste, „pełne złości" uda, wypełnione urazami z czasów dzieciństwa. Niechęć do działania często powoduje drobne kłopoty z nogami. ŻYLAKI mówią o tym, że trwamy w pracy lub sytuacji, której nienawidzimy. Żyły tracą swoją zdolność do przenoszenia radości.
A czy ty podążasz w upragnionym przez siebie kierunku?
KOLANA, podobnie jak szyja, mają związek z łatwością przystosowania się, tylko że one wyrażają ugięcie się i dumę, „ego" i upór. Krocząc do przodu, często obawiamy się zbytniego zginania i stajemy się mało zwrotni. To usztywnia stawy. Chcemy iść do przodu, lecz nie chcemy zmienić naszych zwyczajów. To dlatego uzdrowienie kolan jest takie czasochłonne; w tym momencie mamy do czynienia z naszym „ego". Kostka jest także stawem, a jednak uszkodzona daje się leczyć szybko. Kolana wymagają poświęcenia im więcej czasu, ponieważ wchodzą tu w grę nasza pycha i przekonanie, że jesteśmy cnotliwsi od innych.
Następnym razem, gdy będziesz miał kłopoty z kolanami, spytaj siebie, w jakiej sytuacji kierujesz się pychą, w jakiej sytuacji nie chcesz się ugiąć. Porzuć upór i idź dalej. Życie to przepływ, życie to ruch. By czuć się w nim wygodnie, musimy być elastyczni i podążać z jego biegiem. Wierzba gnie się, kołysze, porusza na wietrze i jest zawsze pełna wdzięku oraz w zgodzie z biegiem życia.

Nasze STOPY związane są ze zrozumieniem siebie samych i życia - przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
Wiele starszych osób uskarża się na kłopoty z chodzeniem. Ich możność rozumienia ulega wypaczeniu. Czują często, że nie mają dokąd pójść. Małe dzieci poruszają się na szczęśliwych, roztańczonych stopach. Starsi ludzie często powłóczą nogami, jakby poruszali się z niechęcią.
SKÓRA symbolizuje naszą indywidualność. Kłopoty ze skórą oznaczają, że odczuwamy w jakiś sposób zagrożenie naszej indywidualności. Czujemy, że inni mają władzę nad nami. Mamy cienką skórę, coś zachodzi nam za skórę, czujemy się żywcem z niej obdzierani, nasze nerwy są już pod skórą.
Jednym z najszybszych sposobów uzdrowienia skóry jest wprowadzenie do świadomości twierdzenia: „Ja akceptuję siebie", wypowiadanego kilkaset razy dziennie. Odzyskaj swoją moc.
WYPADKI nie są żadnymi wypadkami. Jak wszystko inne w życiu, tworzymy je sami. Niekoniecznie musimy mówić sobie: „Ja chcę mieć wypadek", ale wytwarzamy w naszym umyśle psychiczne wzorce, które te zdarzenia wywołują. Są ludzie jakby naznaczeni skłonnością do wypadków. Są też tacy, którzy idą przez życie nie zadrapawszy się ani razu.
Wypadki są wyrazem złości. Wskazują na istnienie frustracji z powodu niemożności wypowiedzenia swojego zdania, a także na przejaw buntu w stosunku do autorytetu. Jesteśmy tak wściekli, że chcemy bić ludzi. Zamiast tego uderzamy w siebie.
Kiedy jesteśmy źli na siebie, kiedy odczuwamy winę i potrzebę kary, wypadek świetnie nam tu posłuży.
Mogłoby się wydawać, że wypadek nie jest naszą winą. Padliśmy ofiarą zbiegu okoliczności. Wypadek powoduje, że możemy ściągnąć na siebie czyjeś współczucie i uwagę. Ktoś zajmuje się naszymi obrażeniami. Często pozostajemy w łóżku, czasem nawet przez dłuższy czas. I doświadczamy bólu.
Kiedy pojawia się ból fizyczny, mamy już wskazówkę, jakiej dziedziny życia dotyczy nasze poczucie winy. Stopień uszczerbku fizycznego pozwala nam poznać, jak poważnie traktujemy naszą potrzebę bycia ukaranym i jak długo ten wyrok będzie ważny.
ANOREKSJA to negowanie życia, skrajny przypadek głębokiej nienawiści do siebie.
Żywność to najbardziej podstawowa sprawa dla podtrzymania życia. Dlaczego mielibyście odmawiać sobie pożywienia? Dlaczego chcecie umrzeć? Cóż takiego dzieje się w waszym życiu, że jest takie okropne i chcecie odejść z niego zupełnie?
Nienawiść do siebie to tylko nienawistny sposób myślenia o samym sobie. Myśli można zmienić.
Cóż jest w was takiego okropnego? Byliście wychowywani w krytycznie nastawionej rodzinie? Mieliście krytycznych nauczycieli? Czy wasze wczesne doświadczenia religijne mówiły wam, że nie jesteście „ość dobrzy"? Tak często staramy się znaleźć jakieś sensowne wytłumaczenie faktu, że nie jesteśmy kochani i akceptowani takimi, jakimi jesteśmy.
Obsesja na punkcie szczupłej sylwetki wykreowanej przez przemysł odzieżowy powoduje u wielu kobiet postawę: „Nie jestem dość dobra", „To nie dla mnie", więc koncentrują się na nienawiści do własnego ciała. Z drugiej strony twierdzą: „Gdybym tylko była szczupła, kochano by mnie". Ale przecież tak nie jest.
Nic nie przychodzi z zewnątrz. Samoaprobata i samoakceptacja są kluczem do problemu...
ARTRETYZM to choroba wywodząca się ze stałego krytycyzmu. Przede wszystkim w stosunku do siebie, a także wobec innych. Ludzie uskarżający się na artretyzm często są bardzo krytykowani, jako że krytykowanie jest ich wzorcem. Ich przekleństwem jest perfekcjonizm; muszą być doskonali zawsze i wszędzie.
Czy znacie kogokolwiek na tym świecie, kto byłby doskonały? Ja nie. Po co zatem stwarzamy pewne wzorce, które nam mówią, że musimy być zawsze „super"; czy tylko po to, by trudno nam było siebie zaakceptować? Jest to takie mocne wyrażenie postawy „nie jestem dość dobry" i bardzo ciężko jest z tym żyć.
Przyczyną ASTMY jest nadmierna i przytłaczająca miłość. Jest to uczucie, że nie ma się prawa nawet odetchnąć samodzielnie. Astmatyczne dzieci często mają nadwrażliwe sumienie. Przyjmują na siebie winę za wszystko, cokolwiek dzieje się w otoczeniu. Czują się „bezwartościowe", a zatem winne, i mają potrzebę karania siebie.
Leczenie klimatyczne często daje dobre rezultaty, zwłaszcza gdy choremu nie towarzyszy najbliższa rodzina.
Zazwyczaj dzieci astmatyczne wyrastają z tej choroby. Tak naprawdę oznacza to, że wyjeżdżają do szkoły, żenią się lub w inny sposób organizują dom rodzinny, i choroba znika. Często w późniejszych okresach życia pojawia się jakieś wydarzenie, które jakby przez naciśnięcie guzika przypomina przeszłość, i choroba wraca. Reakcja ta nie jest jednak wywołana tym, co aktualnie się wydarza, lecz raczej przypomnieniem tego, co miało miejsce w dzieciństwie.
OPARZENIA, SKALECZENIA, GORĄCZKI, OTARCIA, RÓŻNEGO RODZAJU ZAPALENIA są oznaką złości wyrażającej się przez ciało. Złość znajdzie jakiś sposób wyrazu bez względu na to, jak będziemy starali się ją stłumić. Zbierająca się para musi znaleźć ujście. Obawiamy się, że złość może zniszczyć nasz świat, a przecież wściekłość może być po prostu oddalona przez powiedzenie: „Jestem zły z tego lub tamtego powodu". To prawda, że nie zawsze możemy powiedzieć to naszym szefom, ale za to możemy wytrzepać tapczan lub wykrzyczeć się w samochodzie bądź pograć w tenisa. Istnieją bezbolesne sposoby fizycznego pozbycia się złości.
Ludzie nastawieni duchowo często są przekonani, że nie powinni odczuwać złości. To prawda. Wszyscy dążymy do osiągnięcia takiego stanu, by nie być zmuszonym do oskarżania innych za nasze uczucia, lecz zanim to osiągniemy, zdrowiej jest uzmysłowić sobie, co czujemy w danym momencie.
RAK jest chorobą spowodowaną głębokim urazem utrzymującym się tak długo, dopóki dosłownie nie zacznie zżerać ciała. W dzieciństwie wydarza się coś, co niszczy poczucie zaufania. To doświadczenie pozostaje wciąż żywe w pamięci. Człowiek żyje w poczuciu krzywdy i ma trudności w rozwijaniu i utrzymaniu ważnych dla niego związków emocjonalnych. Z powodu takiego systemu przekonań życie wydaje się być ciągiem rozczarowań. Uczucie beznadziejności, bezradności oraz straty przenika myślenie i w ten sposób łatwe staje się oskarżenie innych za wszystkie nasze kłopoty. Ludzie cierpiący na raka są także bardzo krytyczni w stosunku do samych siebie. Nauczenie się kochania i akceptowania własnej osoby jest dla mnie kluczem do uzdrowienia.
NADWAGA wyraża potrzebę ochrony. Szukamy ochrony przed urazą, zlekceważeniem, krytyką, wykorzystaniem, seksem i zalotami o seksualnym charakterze, lękiem przed życiem jako takim, a także jakimś konkretnym lękiem. Wybierz sobie to, co pasuje do twojej sytuacji.
Nie należę do osób tęgich, ale nauczyłam się w ciągu minionych lat, że kiedy czuję brak bezpieczeństwa i niepewność, przybywa mi trochę na wadze. Kiedy mija zagrożenie, nadwaga likwiduje się sama.
Walka z nadwagą to strata czasu i energii. Diety nie odnoszą skutku. Z chwilą kiedy kończymy odchudzanie, wracają kilogramy. Kochanie i akceptowanie siebie, zawierzanie procesowi życia i poczucie bezpieczeństwa opierające się na zaufaniu do mocy swojego umysłu - to najlepsza dieta, jaką znam.
Zbyt wiciu rodziców wpycha dzieciom jedzenie bez względu na to, jakie są ich problemy. Dzieci te wyrastają na osoby, które w sytuacji, gdy pojawia się jakiś problem do rozwiązania, zachowują się tak, jakby stały przed otwartą lodówką mówiąc: „Ja nie wiem, czego chcę".
Każdy BÓL jest oznaką winy. Wina zawsze szuka ukarania, a kara powoduje ból. Chroniczny ból wywodzi się z chronicznego poczucia winy, często zalegającego tak głęboko, że nawet nie jesteśmy tego świadomi.
Wina to całkowicie niepotrzebne uczucie. Nie czyni nikogo lepszym ani też nie zmienia sytuacji. Wasz „wyrok" już minął, więc wyjdźcie ze swojego więzienia. Wybaczenie to tylko odpuszczenie, zezwolenie na odejście.
WYLEWY to skrzepy krwi, powodujące przerwanie dopływu krwi do pewnego obszaru mózgu.
Mózg to komputer ciała. Krew to radość. Żyły i arterie - to kanały tej radości. Wszystko dzieje się zgodnie z prawem i zasadami miłości. Miłość jest w każdej drobinie inteligencji we Wszechświecie. Nie można dobrze działać i żyć bez doświadczania miłości i radości.
Negatywne myślenie zatyka mózg i nie pozwala na przepływ miłości i radości w wolny i otwarty sposób.
Śmiech nie przepłynie, jeśli nie może być swobodny i beztroski. To samo dotyczy miłości i radości. Życie nie jest goryczą, chyba że sami je nią uczynimy lub zdecydujemy się patrzeć na nie w ten sposób. Możemy dojrzeć całkowitą ruinę w drobnym niepowodzeniu, możemy także znaleźć trochę radości w największej tragedii. To zależy od nas samych.
Czasami staramy się zmusić nasze życie, by układało się w pewien sposób, mimo że nie jest to dla nas najlepsze. Niekiedy sami wywołujemy WYLEWY, aby zmusić się do pójścia w zupełnie przeciwnym kierunku, całkowicie przewartościować swój styl życia.
SZTYWNOŚĆ w ciele odzwierciedla sztywność umysłu. Lęk powoduje kurczowe trzymanie się utartych schematów i uniemożliwia bardziej elastyczne zachowanie. Jeśli sądzimy, że jest tylko jeden sposób" zrobienia czegoś, to często uświadamiamy sobie naszą sztywność. Zawsze możemy zrobić coś inaczej. Przypomnijcie sobie Wirginię Satir i jej dwieście pięćdziesiąt sposobów mycia naczyń.
Zwróćcie uwagę, w jakiej części ciała występują usztywnienia, i sprawdźcie je w moim spisie wzorców psychicznych. Dowiecie się, co psychicznie was usztywnia.
CHIRURGIA jest też potrzebna. Jest konieczna przy złamaniach kości i w stanach powypadkowych oraz w przypadkach przekraczających możliwości kogoś, kto zapoczątkował proces uzdrawiania. W takich sytuacjach łatwiej jest poddać się operacji i skoncentrować uzdrowieniową pracę umysłu na myśli, by stan ten się nie powtórzył.
Coraz częściej spotyka się wspaniałych lekarzy, którzy są szczerze oddani swojej pracy. Coraz więcej lekarzy skłania się ku holistycznej metodzie leczenia, zajmując się całościowo osobą pacjenta. Jednakże większość lekarzy nie stara się dotrzeć do przyczyny choroby, lecząc zaledwie objawy, skutki.
Czynią to na dwa sposoby: trują lub okaleczają. Specjalnością chirurga jest operowanie i jeśli zwrócicie się do niego, to zazwyczaj zaleci cięcie. Jeśli jednak zapadnie już decyzja o operacji, przygotujcie się do niej, by przebiegła tak głęboko, jak to jest możliwe. Wy też będziecie zdrowieć tak szybko, jak to jest możliwe.
Poproście chirurga i personel o współpracę z wami. Chirurdzy i personel pomocniczy w sali operacyjnej często nie są świadomi, że chociaż pacjent jest nieprzytomny, to jednak słyszy wszystko, co się mówi, i absorbuje to w swojej podświadomości.
Słyszałam wypowiedź jednej z czołowych postaci New Age o jej przypadku, kiedy to zaistniała konieczność dokonania szybkiej operacji. Przed jej rozpoczęciem rozmawiała z chirurgiem i anestezjologiem. Prosiła ich o nadawanie podczas operacji łagodnej muzyki i wypowiadanie pozytywnych afirmacji. Uzgodniła z pielęgniarką z sali pooperacyjnej, by postępowała tak samo. Operacja przebiegła bez komplikacji, ona zaś wracała do zdrowia bardzo szybko.
Moim pacjentom zalecam, by stosowali afirmacje: „Każda ręka dotykająca mnie w szpitalu jest ręką uzdrawiającą i wyraża tylko miłość" oraz: „Operacja przebiega szybko, łatwo i świetnie". Oto inna afirmacja: „Czuję się doskonale w każdej chwili".
Po operacji postarajcie się o łagodną i przyjemną muzykę, która nadawana byłaby możliwie najdłużej, i wypowiadajcie swoje afirmacje, na przykład: „Zdrowieję szybko, spokojnie i doskonale". Mówcie sobie: „Każdego dnia czuję się coraz lepiej".
Jeśli możecie, przygotujcie sobie nagranie serii pozytywnych afirmacji na taśmie magnetofonowej. Weźcie ze sobą magnetofon do szpitala i słuchajcie często tych taśm podczas rekonwalescencji. Zwróćcie uwagę na odczucia, nie na ból. Wyobraźcie sobie miłość płynącą z waszego serca, przez ramiona, do dłoni. Umieśćcie dłonie na tej części ciała, która ma wyzdrowieć, i powiedzcie jej: „Kocham
cię i pomagam ci w powrocie do zdrowia".
OPUCHLIZNA CIAŁA symbolizuje zastój i stagnację w przeżywaniu emocji. Tworzymy sytuacje, w których otrzymujemy „rany",
i trzymamy się kurczowo tych emocji. Puchnięcie często jest wyrazem powstrzymywanych łez, uczucia przygwożdżenia i usidlenia lub oskarżenia innych za własne ograniczenia.
Odrzućcie przeszłość. Pozwólcie jej odpłynąć. Odzyskajcie swoją moc. Przestańcie rozmyślać nad tym, czego nie chcecie. Użyjcie swojego umysłu do tworzenia tego, czego naprawdę chcecie. Dajcie się ponieść nurtowi życia.
GUZY to fałszywe narośla. Ostryga, gdy dostanie się do jej muszli małe ziarenko piasku, chroniąc siebie, wytwarza wokół niego twardą i błyszczącą skorupkę. Nazywamy to perłą i uważamy ją za piękną.
My natomiast, mając starą urazę, nie pozwalamy jej zabliźnić się, wciąż ją rozdrapujemy, a w jakiś czas potem pojawia się guz.
Nazywam to oglądaniem starego filmu. Jestem przekonana, iż przyczyna, dla której kobiety mają tak dużo guzów na macicy, to nic innego jak przyjmowanie urazów emocjonalnych, uderzeń w ich kobiecość i pielęgnowanie tego. Ja nazywam to syndromem: „On wyrządził mi wiele złego".
Jeśli jakiś nasz związek się rozpadł, nie oznacza to jeszcze, że coś jest z nami nie w porządku, ani nie ma wpływu na naszą samoocenę.
Nie o to chodzi, co się dzieje, lecz o to, jak my reagujemy na te wydarzenia. Jesteśmy w stu procentach odpowiedzialni za wszystko, co nas w życiu spotyka. Jakie przekonania o sobie musicie zmienić, by móc przyciągnąć więcej ludzkiej życzliwości?
W bezkresie życia, w którym jestem,
wszystko jest doskonale, calkowite i pełne.
Uznaję swoje cialo za dobrego przyjaciela.
Każda komórka mojego ciala
wyposażona jest w Boską inteligencję.
Słucham tego, co mi ona mówi,
i wiem, że jej rada jest dla mnie ważna.
Jestem zawsze bezpieczny,
chroniony i prowadzony przez Boską Opatrzność.
Wybieram zdrowie i wodność.
Wszystko jest dobre w moim świecie.




"Niech Twoje życie upływa w pieknie"
^aisoz
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 5990
Ostatni post: 2009-10-24 15:16:34


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: LOUISE HAY-HISTORIA ŻYCIA,WZORCE MYŚLOWE,CHOROBY,ZDRO WIENIE Odpowiedz
2008-10-29 16:58:32 | URL: #
    DALSZE UWAGI
Przekonałam się, że dzieci, także zwierzęta, z powodu wrażliwości ulegają wpływom świadomości otaczających ich dorosłych. Kiedy więc pracujesz z dziećmi lub zwierzętami domowymi, stosuj afirmacje w związku z nimi, jak też dla oczyszczenia świadomości rodziców, nauczycieli, krewnych czy innych osób z ich otoczenia, które mogą mieć na nie wpływ.
Pamiętaj, słowo „metafizyczny" oznacza wykraczający poza to, co fizyczne, cielesne. Jeżeli na przykład przyszedłbyś do mnie jako pacjent, skarżąc się na zaparcie, wiedziałabym, że wierzysz w swoje pomysły o ograniczeniach i brakach. Lękasz się puścić cokolwiek w obawie, że nie będziesz mógł zastąpić tego czymś innym. Mogłoby to także oznaczać, że trwasz przy dawnych, bolesnych wspomnieniach z przeszłości, od których nie potrafisz się uwolnić. Być może boisz się poniechania związków, które już nie są dla ciebie inspirujące, pracy, w której się nie spełniasz lub czegokolwiek, co posiadasz, a co nie jest ci już potrzebne. Może jesteś po prostu skąpcem. Fizyczne dolegliwości dałyby więc liczne wskazówki dotyczące twoich prawdopodobnych wzorców myślenia.
Wówczas próbowałabym ci wyjaśnić, że tak jak zaciśnięte pięści, tak i sztywny sposób myślenia nie jest w stanie uchwycić niczego nowego. Pomogłabym ci nabrać zaufania do Wszechświata (siły, która obdarza cię oddechem), żebyś potrafił się poddać biegowi życia. Pomogłabym ci uwolnić się od wzorców opartych na lęku i pokazałabym, jak możesz tworzyć ciąg pozytywnych przeżyć, poprzez odmienne niż dotąd używanie swojego umysłu. Zaproponowałabym, abyś poszedł do domu, przejrzał szafy i wyzbył się wszystkich niepotrzebnych rzeczy, tworząc miejsce nowemu. Głośno byś przy tym powtarzał: „Pozbywam się starego, aby zrobić miejsce nowemu". Proste, ale skuteczne. A kiedy już zrozumiesz zasadę puszczania i uwalniania, zaparcie, które jest też formą ściskania i kurczowego trzymania, przejdzie samo. Twoje ciało samo uwolni to, co niepotrzebne. Być może zauważyłeś, jak często używam pojęć MIŁOŚĆ, POKÓJ, RADOŚĆ, AKCEPTACJA SIEBIE.
Jeżeli rzeczywiście będziemy umieli wysnuć nasze życie z miłości naszego serca, zaakceptować siebie, ufając, że Boska Moc troszczy się o nas, życie nasze wypełni pokój i radość, a choroby i nieprzyjemności będą nas omijać. Naszym celem jest szczęśliwe, zdrowe życie, przyjemność płynąca z obcowania z samym sobą. W miłości roztapia się gniew, miłość znosi urazę, miłość rozprasza lęk, miłość tworzy poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli zaczniesz od nieograniczonego kochania siebie, wszystko w twoim życiu popłynie swobodnie i harmonijnie, w zdrowiu, dobrobycie i radości.
Jeżeli masz jakieś kłopoty ze zdrowiem, możesz korzystać z tej książeczki w następujący sposób:
1. Zapoznaj się z psychiczną przyczyną twojej dolegliwości.
Sprawdź, czy mogłaby ciebie dotyczyć. Jeżeli nie, usiądź w ciszy,
pytając siebie: „Jakie myśli mogły wywołać ten stan?"
2. Powtarzaj (najlepiej głośno) „Chcę uwolnić moją świadomość
od wzorca, który wytworzył ten stan".
3. Powtórz kilka razy nowy wzorzec myślenia.
4. Przyjmij, że już jesteś w trakcie procesu uzdrawiania.
Ilekroć pomyślisz o swojej chorobie, powtórz punkty 2 — 4. Codzienne czytanie poniższej medytacji sprzyja kształtowaniu zdrowej świadomości, a tym samym zdrowego ciała.





"Niech Twoje życie upływa w pieknie"
^aisoz
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 5990
Ostatni post: 2009-10-24 15:16:34


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: LOUISE HAY-HISTORIA ŻYCIA,WZORCE MYŚLOWE,CHOROBY,ZDRO WIENIE Odpowiedz
2008-11-09 11:12:49 | URL: #
    Fragment książki L.Hay "Możesz uzdrowić swoje życie.
Kiedy przeczytałam tą historię wydawało mi się to niemożliwe,aczkolwiek czytanie bardzo mnie wciągnęło.Ta książka była moją pierwszą ksiązką do pracy nad sobą,a był to rok 1994.Dzięki tej książce zaczełam według sugesti autorki pracować nad wybaczaniem.
Zachęcam do lektury-ta książka jeżdzi ze mną cały czas jako wyposażenie bagażu.
Z miłością Zojeczka

Rozdział XVI

Historia mojego życia
„Wszyscy jesteśmy jednością".
„Czy nie zechciałbyś opowiedzieć mi trochę o swoim dzieciństwie?" To pytanie zadawałam wielu moim pacjentom. Ale nie dlatego, że interesowały mnie wszystkie szczegóły. Chciałam się raczej dowiedzieć, gdzie lub w czym tkwi podstawowy problem, z którym do mnie przychodzą. Jeżeli bowiem mają kłopoty teraz, to wzorce, które je ukształtowały, powstały dawno temu.
Gdy byłam małym, półtorarocznym dzieckiem, przeżyłam rozwód rodziców. Ale nie wspominam tego jako czegoś okropnego. Przerażające wspomnienie natomiast wiąże się z tym, że matka podjęła pracę jako gosposia na stałe i musiała mnie oddać na wychowanie obcym ludziom. Z opowieści pamiętam, że płakałam bez przerwy trzy tygodnie. Ludzie opiekujący się mną nie mogli tego znieść i matka była zmuszona zabrać mnie od nich i ułożyć swoje sprawy inaczej. Jak tego dokonała, będąc jedyną moją opiekunką, wzbudza dzisiaj mój podziw. Ale wszystko, co odczuwałam i co wyłącznie mnie interesowało, to utrata troskliwej miłości, którą kiedyś mnie otaczano.
Nigdy właściwie nie potrafiłam stwierdzić, co skłoniło moją matkę do zawarcia ponownego małżeństwa: czy kochała mojego ojczyma, czy też wyszła za mąż, żeby stworzyć nam dom. Ale nie było to dobre rozwiązanie. Człowiek ten wychowywał się w Europie, w surowym niemieckim domu, w którym było wiele brutalności, i nigdy nie przyswoił sobie innego sposobu postępowania wobec rodziny. Matka zaszła w ciążę (spodziewała się drugiego dziecka - mojej siostry), a potem kryzys lat trzydziestych dotknął i nas. Znaleźliśmy się w domu, w którym panowała przemoc. Miałam wtedy pięć lat.
Do tego scenariusza można dodać jeszcze, że mniej więcej w tym samym czasie zostałam zgwałcona przez naszego sąsiada, starego opoja, o ile dobrze pamiętam. Wciąż jeszcze pamiętam, tak jakby to było wczoraj, badania lekarskie, jakim zostałam poddana, i proces sądowy, w którym byłam koronnym świadkiem. Skazano tego człowieka na piętnaście lat więzienia. Mnie zaś wielokrotnie powtarzano, że to była moja wina. W rezultacie przez wiele lat prześladował mnie strach, że po wyjściu z więzienia człowiek ten przyjdzie zemścić się na mnie za to, że byłam tak niedobra, iż wtrąciłam go do więzienia.
Przez większą część dzieciństwa byłam ofiarą przemocy fizycznej i seksualnej, a do tego jeszcze musiałam ciężko pracować. Moje wyobrażenie o sobie stawało się coraz gorsze i niewiele było rzeczy, które wydawały mi się sprzyjać. Ten wzorzec stał się moją wizytówką na zewnątrz.
Będąc w czwartej klasie przeżyłam następny incydent, jak sądzę, wówczas dla mnie typowy. Pewnego dnia odbywała się w szkole zabawa, podczas której częstowano ciastami. Większość dzieci pochodziła z dobrze sytuowanych rodzin zaliczanych do klasy średniej. Ja byłam wyjątkiem. Chodziłam biednie ubrana, miałam śmiesznie obcięte włosy „pod garnek", wysoko sznurowane buciki i śmierdziałam czosnkiem, który musiałam codziennie jeść, ponieważ „odstrasza robaki". Nigdy nie jedliśmy ciasta. Nie mogliśmy na nie sobie pozwolić. Mieszkająca w sąsiedztwie stara kobieta dawała mi co tydzień 10 centów, a na urodziny i na Boże Narodzenie dolara. Owe 10 centów pochłaniał rodzinny budżet, a za dolara kupowano mi bieliznę na cały rok w tanim sklepie.
A więc w dniu zabawy w szkole było tyle ciasta, że kiedy je krojono, dzieci, które z pewnością dostawały ciasto codziennie, mogły brać po kilka kawałków. Kiedy wreszcie nauczycielka podeszła z tacą do mnie (a ja oczywiście stałam na końcu) nie było już ciasta. Ani jednego kawałka.
Teraz jest dla mnie oczywiste, że to moja stuprocentowa pewność, iż nie byłam nic warta i po prostu na nic nie ZASLUGIWAŁAM, sprawiła, iż znalazłam się na samym końcu kolejki, bez ciasta. To był MÓJ wzorzec. ONI byli tylko odbiciem moich przekonań.
Mając piętnaście lat nie mogłam już znieść wykorzystywania seksualnego i uciekłam z domu i ze szkoły. Znalazłam pracę jako kelnerka w niewielkim zajeździe i wydawała mi się ona o wiele łatwiejsza w porównaniu z ciężką pracą, jakiej wymagano ode mnie w domu.
Spragniona uczuć i miłości, mając jak najmniejsze poczucie własnej godności, chętnie oddawałam się każdemu, kto tylko był dla mnie miły, i wkrótce, po skończeniu szesnastego roku życia, urodziłam dziecko, dziewczynkę. Wydawało mi się, że nie będę mogła jej utrzymać. Udało mi się jednak znaleźć dla niej odpowiednich, kochających opiekunów - bezdzietne małżeństwo marzące o dziecku. Mieszkałam w ich domu przez cztery ostatnie miesiące ciąży, a kiedy poszłam do szpitala, urodzone dziecko zarejestrowałam na ich nazwisko.
W takich warunkach nigdy nie doznałam radości macierzyństwa a jedynie poczucia straty, winy i wstydu. Potem był tylko przykry okres przyjścia do siebie w możliwie najkrótszym czasie. Pamiętam tylko jej duże palce u nóg, zupełnie niepodobne do moich. Jeśli się kiedykolwiek spotkamy, z pewnością ją rozpoznam, gdy zobaczę jej stopy. Zostawiłam ją jako pięciodniowe dziecko.
Natychmiast wróciłam do domu i powiedziałam do matki, która wciąż była ofiarą swojego męża: „Chodź, nie musisz już tego dłużej znosić. Zabieram cię stąd". Poszła ze mną, zostawiając moją dziesięcioletnią siostrę z jej ojcem, dla którego była zawsze ukochanym dzieckiem.
Pomogłam matce znaleźć pracę w charakterze pomocy w małym hotelu i załatwiłam jej mieszkanie, w którym mogła czuć się wreszcie swobodnie. Wtedy uznałam, że spełniłam swój obowiązek. Wyjechałam z przyjaciółką na miesiąc do Chicago i nie wróciłam przez ponad trzydzieści lat.
W początkowym okresie przemoc, której doświadczałam w dzieciństwie, w połączeniu z poczuciem bezwartościowości, jakie rozwijało się we mnie w miarę upływu czasu, przyciągały do mnie mężczyzn, którzy źle mnie traktowali i często bili. Mogłabym spędzić resztę życia wymyślając mężczyznom i prawdopodobnie doświadczać tych samych złych przeżyć. Stopniowo jednak, dzięki pozytywnym doświadczeniom w pracy, moja samoocena poprawiała się i mężczyźni tego pokroju zaczęli znikać z mojego życia. Nie mogli już odnaleźć mojego dawnego wzorca, podświadomie zakodowanego przekonania, że zasługuję na grubiaństwo. Nie rozgrzeszam ich postępowania, ale gdyby nie istniał we mnie ów „wzorzec", nie przyciągałabym ich do siebie. Teraz mężczyźni, którzy zachowują się grubiańsko wobec kobiet, nawet nie wiedzą o moim istnieniu. Nasze wzorce już się wzajemnie nie przyciągają.
Po kilku latach wykonywania podrzędnych prac w Chicago przeniosłam się do Nowego Jorku, gdzie udało mi się dostać do grona wziętych modelek. Ale nawet praca modelki dla wielkich projektantów nie poprawiła w istotny sposób mojej samooceny. Dała mi tylko jeszcze więcej możliwości odkrycia swoich wad. Nie chciałam uznać swojej urody.
W przemyśle odzieżowym pracowałam przez wiele lat. Poznałam i poślubiłam wspaniałego człowieka, wykształconego angielskiego dżentelmena. Podróżowaliśmy po świecie, spotykaliśmy koronowane głowy, a nawet zostaliśmy zaproszeni na kolację do Białego Domu Chociaż byłam modelką i żoną wspaniałego człowieka, moja ocena samej siebie wciąż pozostawała niska, dopóki w kilka lat później nie zaczęłam nad sobą pracować.
Po czternastu latach małżeństwa mój mąż powiedział mi pewnego dnia, że marzy o poślubieniu innej - akurat wtedy, gdy zaczynałam wierzyć, że to, co dobre, może być trwałe. Tak, byłam zdruzgotana. Lecz czas mijał, a ja żyłam dalej. Czułam, że coś zmienia się w moim życiu, i pewnego dnia osoba zajmująca się znaczeniem liczb potwierdziła to zapowiadając, że jesienią pewne niewielkie zdarzenie odmieni moje życie.
Było ono faktycznie tak drobne, że dostrzegłam je dopiero po kilka: miesiącach. Przypadkowo poszłam na spotkanie Kościoła Religious Science w Nowym Jorku. Aczkolwiek to, co usłyszałam, było dla mnie czymś nowym, jakiś głos wewnętrzny powiedział mi: „Posłuchaj !" I posłuchałam. Zaczęłam chodzić nie tylko na nabożeństwa niedzielne, ale także na cotygodniowe wykłady. Uroda i świat mody powoli przestawały mnie interesować. Przez ile lat można skupiać zainteresowanie na wymiarze swojej talii i kształcie brwi? Z osoby, która przerwała naukę w szkole i nigdy nie przykładała się do zgłębiania wiedzy, zmieniłam się w pilną studentkę zachłannie pożerającą wszelkie książki na temat metafizyki i uzdrawiania, które wpadły mi w ręce.
Kościół Religious Science stał się dla mnie nowym domem. Chociaż moje życie toczyło się nadal utartym torem, zgłębianie tej nowej dziedziny wiedzy zajmowało mi coraz więcej czasu. Trzy lata później dowiedziałam się, że mogę ubiegać się o kościelną licencję terapeuty. Przeszłam pomyślnie testy i oto od czego zaczynałam wiele lat temu: jako pracownik poradni kościelnej.
Były to skromne początki. W tym czasie zajęłam się medytacją transcendentalną. Mój Kościół nie wznawiał w następnym roku kursów przygotowawczych dla duszpasterzy, więc postanowiłam zrobić coś wyłącznie dla siebie. Zapisałam się na semestralny kurs Międzynarodowego Uniwersytetu Maharishiego w Fairfield, lowa.
Było to dla mnie wówczas idealne miejsce. Jako studenci pierwszego roku, w każdy poniedziałek rozpoczynaliśmy nowy temat - z dziedzin znanych mi dotąd ze słyszenia, takich jak biologia, chemia, a nawet teoria względności. W soboty rano zdawaliśmy egzamin. Niedziela była dniem wolnym od zajęć, a w poniedziałek zaczynaliśmy od początku.
Nie rozpraszały mnie tu sprawy tak typowe dla mojego życia w Nowym Jorku. Po obiedzie udawaliśmy się do swoich pokoi na naukę indywidualną. Byłam najstarszym studentem w całym miasteczku akademickim i cieszyłam się każdą spędzoną tam chwilą. Nie wolno było palić papierosów, pić alkoholu i zażywać narkotyków. Natomiast cztery razy dziennie odbywaliśmy medytacje. Wyjeżdżając stamtąd, myślałam, że zemdleję od dymu papierosowego na lotnisku.
Powróciwszy do Nowego Jorku postanowiłam kontynuować swoją poprzednią drogę życiową. Wkrótce rozpoczęłam zajęcia na kursie duszpasterskim. Stałam się bardzo czynna w Kościele oraz jego działalności społecznej. Zaczęłam przyjmować pacjentów i przemawiać na południowych spotkaniach z chorymi. Wkrótce stało się to moim głównym zajęciem i źródłem utrzymania. Praca ta zainspirowała mnie do napisania niewielkiej książeczki „Ulecz swoje ciało", a jej początkiem była po prostu lista metafizycznych przyczyn chorób somatycznych. Zaczęłam wygłaszać prelekcje, podróżować, prowadzić szkolenia.
Pewnego dnia dowiedziałam się, że jestem chora na raka. Biorąc pod uwagę moje przeszłe doświadczenia-to, że zostałam zgwałcona w wieku pięciu lat oraz jak byłam poniewierana w dzieciństwie - nic dziwnego, iż guz rakowy został wykryty w okolicy pochwy.
Jak każdy, kto dowiaduje się, że jest chory na raka, wpadłam w panikę. Dzięki mojej pracy z pacjentami wiedziałam jednak, że leczenie mentalne przynosi efekty, i właśnie miałam okazję dowieść tego. W końcu przecież byłam autorką książki na temat wzorców myślowych i wiedziałam, że rak jest chorobą mającą przyczynę w głębokiej urazie, która tak długo jest w nas obecna, aż dosłownie zaczyna zżerać nasze ciało. Nie chciałam wyzbyć się złości i urazy do „nich" za moje dzieciństwo. Teraz nie było czasu do stracenia. Miałam przed sobą dużo pracy.
Określenie NIEULECZALNY, które przeraża tak wielu ludzi, dla mnie znaczy tyle, iż danej choroby nie da się wyleczyć metodami zewnętrznymi i że trzeba sięgnąć do wnętrza człowieka, aby znaleźć sposób leczenia. Gdybym poddała się operacji w celu usunięcia raka, nie dokonując przy tym oczyszczenia „wzorca" myślowego, który go spowodował, lekarze kroiliby Louisę tak długo, aż by z niej nic nie zostało. Nie podobał mi się ten pomysł.
Jeśli rak lub inna choroba powraca, to, jak sądzę, nie dlatego, że „nie usunięto wszystkiego, co trzeba", lecz raczej dlatego, że pacjent nie zmienił się psychicznie. Wywołuje więc u siebie ponownie tę samą chorobę, być może tylko w innej części ciała.
Wierzyłam ponadto, iż gdybym oczyściła swój wzorzec myślenia odpowiedzialny za powstanie raka, być może operacja okazałaby się zbyteczna. Wytargowałam trochę czasu mówiąc lekarzom, że nie mam teraz pieniędzy, i niechętnie zgodzili się na odłożenie operacji o trzy miesiące.
Natychmiast zajęłam się sprawą mojego uzdrowienia. Przeczytałam i zbadałam wszystko, co mogłam znaleźć na temat alternatywnych metod wspomagania procesu leczenia.
Odwiedziłam wiele sklepów ze zdrową żywnością i kupiłam każdą książkę traktującą o raku. Chodziłam do biblioteki i dużo czytałam. Szukałam czegoś o masażu receptorów stóp i terapii okrężnicy sądząc, że mogą być dla mnie przydatne. Po przeczytaniu książki o receptorach stóp zaczęłam szukać terapeuty. Poszłam na wykład i choć zazwyczaj siadam w pierwszym rzędzie, tego wieczoru coś kazało mi usiąść gdzieś z tyłu. Po upływie minuty przyszedł jakiś mężczyzna, usiadł koło mnie i zgadnijcie, kim był? Był to terapeuta od masażu stóp, który odwiedzał pacjentów w domu. Przychodził do mnie trzy razy w tygodniu przez dwa miesiące i jego masaże bardzo mi pomogły.
Wiedziałam również, iż powinnam okazać samej sobie o wiele więcej uczucia niż dotychczas. W dzieciństwie doznałam niewiele miłości i nikt nie postarał się o wyrobienie we mnie dobrego stosunku do samej siebie. Przejęłam od otoczenia zwyczaj ciągłego wytykania sobie błędów, krytykowania siebie i stało się to moją drugą naturą. Dzięki pracy w Kościele uzmysłowiłam sobie, że jest rzeczą normalną, a nawet pożądaną, kochać i akceptować siebie. A jednak ciągle odkładałam tę sprawę na później, tak jak dietę, którą zawsze chce się zacząć jutro. Ale teraz nie mogłam tego już odkładać. Początkowo bardzo trudno przychodziło mi stawanie przed lustrem i mówienie czegoś w rodzaju: „Louiso, kocham cię. Naprawdę cię kocham". Jednakże, gdy z uporem kontynuowałam ćwiczenia, zauważyłam kilkakrotnie, że w sytuacjach, w których dawniej zaczęłabym robić sobie wymówki, obecnie, dzięki pracy przed lustrem i innym ćwiczeniom, zaprzestałam tego. Czyniłam postępy.
Wiedziałam, że muszę oczyścić swój wzorzec myślenia z uraz, jakie tkwiły we mnie od czasów dzieciństwa. Odpuszczenie win było dla mnie koniecznością.
Tak, moje dzieciństwo było rzeczywiście trudne - doznałam bardzo złego traktowania pod względem psychicznym, fizycznym i seksualnym. Ale miało to miejsce dawno temu i nie było obecnie żadnego powodu, dla którego miałabym samą siebie źle traktować. Wraz z rozwojem raka dosłownie zjadałam swoje ciało, bo nie mogłam wybaczyć przeszłości. Nadszedł czas, aby zdobyć się na dystans do tych wydarzeń i zacząć ROZUMIEĆ, jakiego rodzaju doświadczenia kształtują ludzi, którzy w ten sposób traktują dziecko.
Z pomocą dobrego terapeuty wyrzuciłam z siebie całą zapiekłą złość tłukąc w poduszki i wyjąc z wściekłości. To sprawiło, że poczułam się czyściejsza. Następnie starałam się złożyć w całość zapamiętane urywki opowieści rodziców o ich dzieciństwie. Zaczęłam dostrzegać ich życie w szerszym planie. Coraz więcej rozumiejąc i patrząc z punktu widzenia osoby dorosłej, zaczęłam im współczuć w ich bólu, a moje oskarżenia powoli zaczynały znikać.
Oprócz tego poszukiwałam jakiegoś dobrego specjalisty od spraw żywienia, który pomógłby mi oczyścić i odtruć organizm zatruty niezdrowymi pokarmami spożywanymi przez wiele lat. Dowiedziałam się, że niezdrowa żywność odkłada w organizmie toksyny i zatruwa ciało. Niezdrowe myśli też się kumulują i powodują zatrucie umysłu. Otrzymałam dokładne zalecenia dietetyczne, w których dominowały warzywa i zielenina. W pierwszym miesiącu stosowałam nawet 3 razy w tygodniu lewatywę.
Nie poddałam się jednak operacji - po 6 miesiącach pracy nad gruntownym oczyszczeniem ciała i umysłu mogłam otrzymać orzeczenie lekarskie, które było zgodne z tym, co już wiedziałam - że nie ma już nawet śladu raka! Wiedziałam teraz z własnego doświadczenia, że CHOROBA MOŻE BYĆ ULECZONA, JEŚLI BARDZO CHCEMY ZMIENIĆ SWÓJ SPOSÓB MYŚLENIA, DZIALANIA ORAZ NASZE PRZEKONANIA!
Czasem to, co wydaje się wielką tragedią, może odwrócić się i stać się największym dobrem w naszym życiu. Tak wiele nauczyłam się z tego doświadczenia, że zaczęłam w nowy sposób oceniać wartość życia. Zaczęłam zwracać uwagę na to, co jest dla mnie naprawdę ważne, i ostatecznie zdecydowałam się wyjechać z Nowego Jorku, miasta, w którym nie ma drzew i panuje okropna pogoda. Niektórzy moi pacjenci zarzekali się, że umrą, jeżeli ich opuszczę, lecz ja zapewniłam ich, iż dwa razy w roku będę do nich wracać i sprawdzać ich postępy, a telefonicznie zawsze można się porozumieć. Tak więc zamknęłam swój interes i bez pośpiechu udałam się pociągiem w podróż do Kalifornii, wybierając na początek Los Angeles.
Choć urodziłam się tu wiele lat temu, prawie nie znałam już nikogo poza matką i siostrą. Obie mieszkały teraz na obrzeżach miasta, w odległości około godziny jazdy. Nigdy nie byłyśmy bliską sobie rodziną, ani też specjalnie otwartą. Mimo to byłam niemile zaskoczona wiadomością, iż matka od kilku lat przestała widzieć, lecz nikt nie zadał sobie trudu, aby mnie o tym powiadomić. Moja siostra była „zbyt zajęta", by móc się ze mną zobaczyć, więc dałam jej spokój i zaczęłam organizować sobie nowe życie.
Moja książka ULECZ SWOJE CIALO otworzyła mi wiele drzwi. Zaczęłam chodzić na wszystkie możliwe spotkania organizowane przez ruch „New Age". Przedstawiałam się i, jeśli sytuacja na to pozwalała, dawałam egzemplarz swojej książki. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy często chodziłam na plażę, wiedząc, że gdy nadejdzie okres pracy, będę miała mniej czasu na odpoczynek. Powoli zaczęli zgłaszać się pacjenci. Proszono mnie o wystąpienie tu i ówdzie i sprawy powoli zaczęły się układać, w miarę jak Los Angeles mnie zaakceptowało. Po kilku latach mogłam wprowadzić się do pięknego domu.
Mój nowy sposób życia w Los Angeles był ogromnym skokiem w świadomości w porównaniu z moimi wcześniejszymi doświadczeniami. Sprawy układały się naprawdę bezproblemowo. Jak szybko nasze życie może się całkiem odmienić.
Pewnego wieczora zadzwoniła do mnie siostra, po raz pierwszy od dwóch lat. Powiedziała mi, że matka, wówczas 90-letnia kobieta, niewidoma i prawie głucha, przewróciła się i uszkodziła sobie kręgosłup. W jednej chwili z kobiety silnej i niezależnej zmieniła się w bezradne, obolałe dziecko.
Uszkodziła sobie kręgosłup, a jednocześnie zrobiła wyłom w murze skrytości, którym otoczyła się moja siostra. Wreszcie zaczęłyśmy się ze sobą porozumiewać. Odkryłam, że siostra ma również poważne kłopoty z kręgosłupem, który dokuczał jej w bardzo bolesny sposób podczas siedzenia i chodzenia. Cierpiała w milczeniu i choć wyglądała na chorą na anoreksję, jej mąż nie wiedział, że jest chora.
Po miesięcznym pobycie w szpitalu matka była gotowa wrócić do domu. Nie mogła jednak zostać bez opieki, a więc zamieszkała ze mną.
Mimo ufności w proces życia nie wiedziałam, jak sobie z tym wszystkim poradzić. Powiedziałam więc do Boga: „obrze, zaopiekuję się nią, ale Ty mi musisz pomóc i zapewnić pieniądze!"
To było prawdziwe dopasowywanie się nas obydwu. Przyjechała do mnie w sobotę, a w najbliższy piątek miałam pojechać do San Francisco na cztery dni. Nie mogłam zostawić jej samej, a musiałam pojechać. Powiedziałam: „Boże, załatw to. Muszę mieć odpowiednią osobę do pomocy, nim wyjadę".
W czwartek właściwa osoba „zjawiła się" i wprowadziła do nas, by poprowadzić dom mojej matce i mnie. Było to kolejnym potwierdzeniem jednego z moich podstawowych przekonań: „Cokolwiek muszę wiedzieć, jest mi objawione, a kiedykolwiek czegoś potrzebuję, dostaję to od Opatrzności we właściwym momencie".
Uzmysłowiłam sobie, że jest to jeszcze raz okres próby dla mnie. Oto miałam możliwość oczyszczenia się z wielu obciążeń dzieciństwa.
Matka nie była zdolna do zapewnienia mi opieki, gdy byłam dzieckiem, jednakże ja mogłam i chciałam się nią teraz opiekować. Rozpoczął się nowy okres życia z moją matką i siostrą.
Pomoc siostrze, o którą prosiła, była kolejnym wyzwaniem. Dowiedziałam się, że kiedy zabrałam wiele lat temu matkę, mój ojczym cały swój ból i nienawiść skierował na siostrę. I jej także przyszło doświadczyć jego brutalności.
Uzmysłowiłam sobie, że to, co początkowo było dolegliwością fizyczną, zostało następnie wyolbrzymione przez strach i napięcie, połączone z przekonaniem, że nikt nie może jej pomóc. I oto zjawiła się Louisa, nie zamierzająca występować w roli wybawiciela, a jednak pragnąca dać swojej siostrze możliwość wyboru dla siebie dobra na obecnym etapie jej życia.
Powoli zaczęło się rozplątywanie i trwa ono nadal. Posuwamy się do przodu krok po kroku - staram się zapewnić atmosferę bezpieczeństwa, a jednocześnie wykorzystywać różne altematywne sposoby uzdrawiania.
Moja matka natomiast reaguje bardzo dobrze. Ćwiczy, jak tylko potrafi, cztery razy dziennie. Jej ciało staje się silniejsze i bardziej elastyczne. Zabrałam ją na badania, aby można było wspomóc jej słuch, i zaczęła się bardziej interesować życiem. Pomimo jej przekonań wynikających z przynależności do Kościoła Christian Science, namówiłam ją na operację usunięcia katarakty z jednego oka. Jaką radością dla niej było móc widzieć znowu, a dla nas oglądać świat jej oczyma. I jest taka zadowolona, że może znowu czytać.
Zaczęłyśmy wraz z matką znajdować czas na wspólne rozmowy, jakich nigdy przedtem nie prowadziłyśmy. Wytworzyło się między nami nowe zrozumienie. Dzisiaj obie czujemy się swobodniejsze płacząc, śmiejąc się i biorąc się w objęcia. Czasami dotyka moich delikatnych spraw, co jest dla mnie sygnałem, że są jeszcze kolejne sprawy do „wyczyszczenia".
Prowadzę swoją pracę na coraz większą skalę. Liczba personelu powiększyła się pod kierownictwem Charlie'ego Gehrke. Mamy teraz ośrodek prowadzący zajęcia sesyjne i pobytowe.
Tak oto przedstawia się moje życie teraz, jesienią 1984 roku.
W nieskończoności życia, w której jestem,
wszystko jest doskonale, cafkowite i pelne.
Każdy z nas, ze mną włącznie,
doświadcza bogactwa i pefni życia
w sposób dla niego znaczący.
Patrzę teraz na przeszłość z milością
i chcę czerpać naukę z moich dawnych doświadczeń.
Nie ma w nich niczego wlaściwego lud niewlaściwego,
dobrego lub zlego.
Przeszlość minęla, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili.
Kocham siebie za to, że potrafię przejść
przez te doświadczenia przeszłości
do tej obecnej chwili.
Dzielę się tym, kim stalem się dzięki tej drodze,
bo wiem, że wszyscy jesteśmy duchową jednością.
Wszystko jest dobre w moim świecie.
W samej glebi mego bytu
jest nieskończone źródło miłości. Pozwalam teraz wyplynać jej na powierzchnię. Napełnia moje serce, moje ciało, mój umysł moją świadomość, całą moją istotę. Promieniuje ze mnie we wszystkie strony i powraca do mnie zwielokrotniona. Im więcej korzystam ze źródła i daję miłość, tym więcej jej mam do dania, bo jest ono niewyczerpane. Korzystanie z tego źródła sprawia, że czuję się
dobrze; jest wyrazem mojej wewnętrznej radości. Kocham siebie, więc otaczam swoje ciało pełną miłości troskę. Z miłością odżywiam je, starannie dobierając pokarmy i napoje. Z miłością pielęgnuję je i ubieram. Ono zaś z miłością odpowiada, tryskając zdrowiem i energią. Kocham siebie, więc zapewniam sobie wygodnie urządzony dom, który zaspokaja wszystkie moje potrzeby i w którym przyjemnie jest przebywać. Wypelniam jego pokoje miłością, aby wszyscy, którzy się w nich znajdą, łącznie ze mną, czuli tę miłość i czerpali z niej. Kocham siebie, więc wykonuję pracę, która daje mi prawdziwą radość. Pracę, pozwalającą mi na wykorzystanie moich twórczych uzdolnień i talentów. Pracuję z ludźmi i dla ludzi, których kocham i którzy mnie kochają, to zapewnia mi też dobre dochody. Kocham siebie, dlatego traktuję wszystkich i myślę o wszystkich z miłością; i wiem, iż to co daję innym, wraca do mnie zwielokrotnione. W orbitę mojego świata przyciągam tylko ludzi pelnych miłości, gdyz są oni lustrzanym odbiciem tego, co jest we mnie. Kocham siebie, więc żyję calkowicie teraźniejszością, doświadczając każdej chwili jako dobrej i wiedząc, że przyszłość jest pogodna, radosna i Bezpieczna; jestem bowiem ukochanym dzieckiem Wszechświata, który troszczy się o mnie czule teraz i zawsze. I tak też jest.


Zalecenia holistycznego leczenia
Ciało

Pożywienie

Dieta, sposoby łączenia żywności, makrobiotyka, zioła, witaminy, krople Bacha, homeopatia.


Ćwiczenia

Joga, batut, spacery, taniec, jazda na rowerze, tai-chi, sztuki walki, pływanie, sport etc.


Terapie alternatywne

Akupunktura, akupresura, terapia okrężnicy, refleksologia, chromoterapia, masaże ciała i praca z ciałem.
Metoda Alexandra, bioenergoterapia, dotyk dla zdrowia, Metoda Feldenkraisa, rolfing, polarity, terapia Tragea, Reiki.


Techniki relaksacyjne

Systematyczna desensibilizacja, głębokie oddychanie, sauna, wodolecznictwo, muzyka.

Umysł
Afirmacje, wizualizacja, ukierunkowana wyobraźnia, medytacje, ćwiczenie:,,Kochanie siebie".


Techniki psychologiczne

Terapia Gestalt, hipnoza, koncentracja, Analiza Transakcyjna, rebirthing, praca ze snami, psychodrama, regresja, psychoterapia Junga, psychoterapia humanistyczna, astrologia, terapia przez sztukę.


Terapia grupowa

Wgląd, treningi związków miłości, program 12-kroków, rebirthing
Duchowość
Modlitwa

Proszenie o to, czego się pragnie, wybaczanie, otwartość na Ducha Bożego, akceptacja, poddanie się.
Praca duchowa
W formalnych i nieformalnych stowarzyszeniach.
Wydawnictwo MEDIUM proponuje następujące książki Louise L. Hay.
· Możesz uzdrowić swoje życie

· Pokochaj siebie, ulecz swoje życie Ćwiczenia

· Poznaj moc, która jest w tobie

· Medytacje leczące duszę i ciało

• Twoja wewnętrzna moc
Poradnik udanego życia dla kobiet

· Życie Refleksje na temat naszej drogi życiowej

· Afirmacje 365 dni z Louise L. Hay






"Niech Twoje życie upływa w pieknie"
^aisoz
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 5990
Ostatni post: 2009-10-24 15:16:34


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: LOUISE HAY-HISTORIA ŻYCIA,WZORCE MYŚLOWE,CHOROBY,ZDRO WIENIE Odpowiedz
2008-11-09 11:17:09 | URL: #
    Zachecam Was do podzielenia sie refleksjami na temat histori zycia Louise Hay.
Dla mnie to niesamowita kobieta i dowod na to,ze nie ma rzeczy nie mozliwych i ze slowo choroba nieuleczalna lezy w medycynie konwencjonalnej bo w sferze Boga takie slowo nie istnieje.
Pozdrawiam Zojka

(2008-11-09 11:27:42) Wiadomość została zmodyfikowana

"Niech Twoje życie upływa w pieknie"
^olisabebe
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 1
Ostatni post: 2017-03-27 09:57:56


Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: LOUISE HAY-HISTORIA ŻYCIA,WZORCE MYŚLOWE,CHOROBY,ZDRO WIENIE Odpowiedz
2017-03-27 09:57:56 | URL: #
    dorzucę od siebie coś na stan zapalny uszu

https://www.stolicazdrowia.pl/267/alergia-a-zatkane-uszy-stan-zapalny-uszu-u-alergikow/ ^aisoz napisaďż˝/a:
> Zachecam Was do podzielenia sie refleksjami na
> temat histori zycia Louise Hay.
> Dla mnie to niesamowita kobieta i dowod na to,ze
> nie ma rzeczy nie mozliwych i ze slowo choroba
> nieuleczalna lezy w medycynie konwencjonalnej bo
> w sferze Boga takie slowo nie istnieje.
> Pozdrawiam Zojka


Wyświetlam 9 wiadomości na 1 stronie


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 8693 wiadomości w 767 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera