Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- Cancer Cure

 
Witam na forum dyskusyjnym o mojej metodzie naturalnego uzdrawiania z wszelkich typów raka, artretyzmu, astmy, reumatoidalnego zapalenia stawów i AIDS - dr George E.Ashkar (USA)
FORUM » FORUM DYSKUSYJNE-ARCHIWUM » Anemia, a metoda NIA »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 1 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2010-09-02 00:25:29 napisana przez ^brajan30
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 30 wiadomości na 3 stronach [ 1 2 3 >>>]
markrabik
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 22
Ostatni post: 2010-09-01 23:43:01


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. Anemia, a metoda NIA
2010-06-18 23:43:20 | URL: #
    mam pytanie, czy fatalne wyniki krwi mogą być skutkiem stosowania metody NIA?


markrabik
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 22
Ostatni post: 2010-09-01 23:43:01


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Anemia, a metoda NIA
2010-06-26 23:11:21 | URL: #
    nikt nic nie powie? wszyscy macie super dobre wyniki krwi?

^duell
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 206
Ostatni post: 2010-08-13 01:15:47
GG: 5045361


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Anemia, a metoda NIA
2010-06-27 00:52:41 | URL: #
    Witam! Ja mam świetne wyniki krwi, a stosuję metodę Ashkara już siódmy miesiąc.
Moim zdaniem pomaga mi to mieć coraz wyższą ilość białych krwinek (ostatnie badania - prawie 8 tys.). Oczyszcza krew i pobudza organizm do walki. Czerwonych mam ponad 5 tys.
Pozostałe wyniki również mam doskonałe, ale sądzę, że powoduje to najzdrowszy sposób odżywiania (ogromne ilości warzyw i owoców bio!!) i wiele suplementów.
Wyniki markerów też są coraz lepsze.
Rak żyje w środowisku kwaśnym, więc jak chcemy się "odkwasić" jedząc mięso, cukier, sól, mąkę i wiele innych mocno zakwaszających produktów? Ja ich nie miałam w ustach od początku roku, ale każde badanie jest coraz lepsze, chociaż mam najwyższy stopień złośliwości raka.
Nie jestem specjalistą i nie chcę się wymądrzać, ale po prostu trzeba trochę zdrowego rozsądku i chociaż Ashkar twierdził, że Jego metoda wystarczy do całkowitego wyleczenia, to z mojego doświadczenia wiem, że nie!
Stosuję Gersona, Ashkara, wiele suplementów odkwaszających, zawierających ogromne ilości antyoksydantów i pobudzających mój organizm do walki (piszę o nich na Forum).
Dopiero kompleksowa walka z rakiem daje rezultaty. Czytałam wiele o osobach, które stosowały metodę NIA wyłącznie profilaktycznie i trwało to wiele miesięcy, to co dopiero gdy jest się chorym. To nie wystarczy, chociaż wiem, że jest to metoda rewelacyjna. Ale chory na raka nie ma lat na czekanie na efekty, a często miesiące lub tygodnie.
W ciężkich stanach jest konieczność stosowania na dwóch nogach (to jest napisane w książce) oraz o włączenie stosownej diety i suplementów (to moje doświadczenie).
Pewnie włożyłam kij w mrowisko, ale tak uważam. Miałam kilka przesileń chorobowych, uczyłam się na własnych błędach i wiem, że moja wiedza jest jeszcze znikoma.
Ogromnym błędem jest jakiekolwiek odstępstwo od przyjętych założeń. Wiele czytałam na ten temat, rozmawiałam z lekarzami medycyny naturalnej i wiem, że nawet mała ilość dla nas stanowić może ogromne, wielomiesięczne zapasy dla raka. Nie wolno mu ich dostarczać!!!
Ciężkie są tylko początki, ponieważ nasze nawyki są mocno w nas zakonotowane, ale człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić. Nigdy nie sądziłam, że wytrzymam bez wszystkiego co uwielbiałam, a teraz patrząc na te produkty czuję niesmak.
Dlaczego? Może dopiero teraz słucham mojego organizmu, wcześniej robiłam to co ja chciałam.
Reasumując: wg mnie metoda NIA jest rewelacyjna, ale dla osoby chorej niewystarczająca. Każdy z nas powinien czuć co jeszcze trzeba robić. Trzeba wsłuchać się w siebie, a to nie jest proste.

markrabik
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 22
Ostatni post: 2010-09-01 23:43:01


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Anemia, a metoda NIA
2010-07-04 23:16:16 | URL: #
    Dziękuję duell za obszerną wypowiedź. Przyznam, że Twoje ciepłe słowa podtrzymują na duchu.
Ja metodę NIA zastosowałam trzy miesiące temu zupełnie profilaktycznie na oczyszczenie organizmu. Interesuje mnie profilaktyka zdrowia i co jakiś czas wprowadzam sobie kuracje, które oczyszczają mnie z toksyn. Ogólnie czułam się zawsze dobrze i nie odczuwałam żadnych negatywnych dolegliwości. Tym razem było podobnie jednakże po dwóch miesiącach z NIA przez zupełny przypadek zrobiłam sobie badanie krwi, które pokazało jaką złą mam krew. Hb 6,0, Hematokryt 23, limfocyty 10,3, erytrocyty 3.6, płytki krwi 600, OB 19,0 i wszystko co związane z krwią było bardzo złe. Lekarka jak zobaczyła wynik od razu pisała skierowanie do szpitala, ale wybroniłam się prosząc bysmy spróbowały poprawić tą krew sposobem ambulatoryjnym. W duchu jednak pierwsza myśl jaka mnie nawiedziła to przyczyna - cieciorka. Między innymi dlatego tez zapytałam o wyniki krwi tutejszych forumowiczów, bo z moich znajomych nikt jeszcze tej metody nie dotknął. Oprócz Ciebie duell jak widac nikt tematu nie podjął. Moi domownicy namawiali mnie do zagojenia ranki. Nie zrobiłam tego jednak, moją morfologię powoli dźwigam, nie wiem jednak nadal jaka jest przyczyna takiego stanu mojej krwi / oprócz zmęczenia wysiłkowego innych objawów nie zaobserwowałam, a zmęczenie szybko miało swoje usprawiedliwienie/. Po trzech miesiącach obserwuje większe wycieki z ranki, ale myślę ze jest to cecha pozytywną.


(2010-07-04 23:17:36) Wiadomość została zmodyfikowana
^brajan30
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 238
Ostatni post: 2010-11-18 18:42:57


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Anemia, a metoda NIA
2010-07-04 23:31:54 | URL: #
    Jeżeli to rzeczywiście anemia, poczytaj poniższe linki:
http://www.bioslone.pl/forum/index.php?topic=7957.0
http://www.bioslone.pl/forum/index.php?topic=14242.msg106553#new

^duell
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 206
Ostatni post: 2010-08-13 01:15:47
GG: 5045361


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Anemia, a metoda NIA
2010-07-05 00:04:33 | URL: #
    Witam! Ja nie znam się na medycynie i nie chcę nikogo ani zachęcać ani zniechęcać, bo pomimo najszczerszego serca - nie mogę tego zrobić.
Dlatego zawsze staram się opisywać moje odczucia i pokazywać badania, ponieważ nie chcę być ani gołosłowna ani stanowczo stać przy swoim stanowisku twardo.
Jeżeli cośkolwiek się zmieni napiszę, ale ja naprawdę do końca nie wiem która z metod działa lepiej lub gorzej. Myślę po prostu, że wszystko ze sobą współdziała.
Jeżeli ktoś śledził moje wcześniejsze wpisy to naprawdę wiele przeszłam i pierwsze dwa miesiące pamiętam jako koszmar. I co do diety Gersona i co do metody Ashkara. Organizm się bronił, ponieważ wszystko w moim życiu się całkowicie zmieniło.
Ale ja mam jedno - mocno w to wszystko co robię - wierzyłam!
Nie zakładałam, że zmiany nastąpią już pierwszego dnia, ale tak jak teraz myślę, to uważałam, że szybko powrócę do dawnych przyzwyczajeń. A tutaj zaskoczenie! NIGDY JUŻ NIE BĘDZIE TAK JAK BYŁO KIEDYŚ!
Teraz już mi to nie przeszkadza, a nawet odwrotnie - jak patrzę na różne osoby, które żyją tak jak ja żyłam kiedyś i odżywiają się potwornie niezdrowo, to aż mnie korci aby powiedzieć - PRZESTAŃCIE! Ale tego nie robię, mówię tylko o moim przypadku, ale każdy słucha i ... dalej robi swoje. Wiem już, że świata nie zmienię! Ale piszę wszystko na tym Forum z nadzieją, że tutaj zaglądają te osoby, które chcą, które szukają, które potrzebują.
Chociaż do końca też tak nie jest! Jak czytam niektóre wpisy, pełne jadu, złośliwości i takiej nieludzkiej zawiści, myślę - dlaczego???
Przecież każdy chciałby znaleźć pomoc, radę lub nieraz tylko dobre słowo. Wiele osób się miota i jak trafi na taką opinię to rezygnuje. Czy te osoby nie zdają sobie sprawy, że może to słowo działa jak nóż w plecy?
Napiszę teraz o mojej wczorajszej rozmowie z moją imienniczką z Krakowa. Wreszcie znalazłam osobę, która również stosuje dietę Gersona i to o miesiąc dłużej niż ja i o kilka tygodni wcześniej zaczęła przyjmować Immunocal (o tym jakie ma efekty dzisiaj Wam nie napiszę, ponieważ muszę mieć oficjalne potwierdzenie w wynikach).
Ale wróćmy do diety Gersona i Jej przypadku. W październiku ubiegłego roku wykryto u Niej dwa guzy na jajniku i przerzuty do węzłów chłonnych. A do tego wodę w brzuchu, potworne bóle i w ogóle ciężki stan.
O Jej drodzę poprzez Gersona i Immunocal napiszę przy innej okazji. Ale powiedziała mi coś innego co mnie zastanowiło.
Jak zaczęła chodzić do swojego onkologa poznała trzy fajne dziewczyny, których stan był lepszy niż Jej. Ona przeszła na dietę Gersona i było coraz lepiej, więc Jej onkolog prosił aby tamtym dziewczynom o tym powiedziała, ponieważ Jemu tego zrobić nie można. Zrobiła to i ....
Dwie z nich Ją od razu wyśmiały, a trzecia mocno się zainteresowała, ale szybko rodzina przekonała Ją do tego, że to głupota.
Poszły na operację i chemię i ....
Żadna z nich już nie żyje. Ostatnią widziała jeszcze miesiąc temu.
A przecież to nie jest tak długi okres czasu. Ona żyje i ma się coraz lepiej.
Też przeszła wiele, ale żyje, bo chce i ma dla kogo. A jak to się stało, że zaczęła stosować dietę Gersona? Jak wykryto u niej raka i przerzuty to swoje wyniki wysłała do wielu klinik na świecie. Większość nawet nie odpowiedziała, kilka bardzo lakonicznie lub nie dawali Jej żadnych szans i tylko ze szpitala Gersona z Meksyku otrzymała wyczerpującą odpowiedź i dali Jej 60% szans na przeżycie. Przeszłą na dietę i wszystko z nimi konsultuje do dnia dzisiejszego. Jak uzyskam od Niej zgodę na szersze opisanie Jej przypadku (bo jest bardzo ciekawy), to napiszę.
Ja nie konsultowałam z nikim oprócz męża i obydwoje będąc całkowitymi laikami w branży medycznej, jednak mający jakąś intuicję podjęliśmy tę walkę.
Od wielu tygodni noszę się z zamiarem zeskanowaniem wszystkich moich wyników, ale ... lenistwo bierze górę. Ale to zrobię, ponieważ nie chodzi mi o to jak już wielokrotnie czytałam na tym Forum, mnie pomogło to czy tamto ale wyników Wam nie pokażę! Dlaczego?
To jest nasze zdrowie i nie chcemy ślepo ufać, chcemy aby każdą tezę udowodnić, ponieważ zdrowie nasze i życie jest tylko jedno i nie chcemy ufać nieraz osobom nawiedzonym!
Nie macie możliwości stosować tej diety (Ashkar nie przeszkadza w codziennym życiu) to chociaż poczytajcie co jest szkodliwe i wyeliminujcie to ze swojego odżywiania.
Mięso, cukier, sól, mąka i .... wiele, wiele innych. To nikomu nie zaszkodzi, a że ciężko? Mnie też nie było łatwo, ale w życiu już tak jest - coś za coś! Musimy odpowiednio ustawić swoje priorytety, nie wszystko da się pogodzić. Jak mamy się odkwasić jedząc cały czas produkty zakwaszające? Weźcie to na logikę!
Jeżeli komuś potrzeba rady - piszcie, odpowiem! Jeżeli nie, to nie! Każdy ma prawo decydować o sobie!
Ja dużo się nauczyłam od ludzi życzliwych, z książek i internetu i suma tego wszystkiego stanowi moją wiedzę. Też bym chciała napisać - wyleczyłam się! Ale tak nie jest. Moja walka trwa, ciągle trwa. Pewne bitwy wygrałam, ale do całkowitego wyleczenia jeszcze daleko! Chociaż jeżeli by się tak stało, to będę o tym głośno krzyczeć!
I wówczas nikt mi nie odbierze tego przywileju, aby pomagać i radzić. Wówczas moje tezy się potwierdzą, dzisiaj jeszcze nie! Jutro kończę sześć miesięcy diety Gersona i bardzo dumna jestem z tego, że wytrzymałam, że wytrwałam i że cała masa osób nie zdołała zmienić mojego sposobu myślenia. A niestety, prawie wszyscy mnie odwodzą od obranej drogi i każą szykować gwoździe do trumny. A ja nie zamierzam ich kupować! Co robię? Wstawiam kwiaty do wazonu i uśmiecham się do słońca! Czego i Wam życzę!

^brajan30
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 238
Ostatni post: 2010-11-18 18:42:57


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Anemia, a metoda NIA
2010-07-05 01:01:37 | URL: #
    ^duell napisaďż˝/a:
> jak patrzę na różne osoby, które żyją
> tak jak ja żyłam kiedyś i odżywiają się potwornie
> niezdrowo, to aż mnie korci aby powiedzieć -
> PRZESTAŃCIE! Ale tego nie robię, mówię tylko o
> moim przypadku, ale każdy słucha i ... dalej robi
> swoje.
Uderzyłaś w sedno sprawy, też o tym myślałem i sobie zadałem takie 2 pytania:
1. Ile ludzi na tym forum walczy z rakiem, a ile jest tutaj, zupełnie profilaktycznie?
2. Czy osoby których dopadł rak, by się znalazły na tym forum, gdyby nie zachorowały?
Niech każdy odpowie sobie sam.
Ja odpowiem za siebie, jestem tutaj zupełnie profilaktycznie, żeby pomagać, zdobywać wiedzę i nowe doświadczenia, gdyż zawsze powtarzam: "nie można zamykać się na wiedzę, bo taka wiedza staje się religią". I niestety, tak samo dostrzegam jak Ty, co ludzie "jeszcze zdrowi" wyrabiają, jak się im mówi, tłumaczy, pokazuje, to wręcz się śmieją, lub kiwają głowami, a robią swoje, i sobie zadaje pytanie, czy naprawdę oni muszą zachorować, żeby wszystko zrozumieć?
A przecież gdyby zapytać każdego z nas co dla Ciebie jest najważniejsze w życiu, zdecydowana większość odpowie, że zdrowie.

(2010-07-05 02:23:27) Wiadomość została zmodyfikowana
^duell
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 206
Ostatni post: 2010-08-13 01:15:47
GG: 5045361


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Anemia, a metoda NIA
2010-07-05 02:44:31 | URL: #
    ^brajan30 napisaďż˝/a:
> Uderzyłaś w sedno sprawy, też o tym myślałem i
> sobie zadałem takie 2 pytania:
> 1. Ile ludzi na tym forum walczy z rakiem, a ile
> jest tutaj, zupełnie profilaktycznie?
> 2. Czy osoby których dopadł rak, by się znalazły
> na tym forum, gdyby nie zachorowały?
> Niech każdy odpowie sobie sam.
> Ja odpowiem za siebie, jestem tutaj zupełnie
> profilaktycznie, żeby pomagać, zdobywać wiedzę i
> nowe doświadczenia, gdyż zawsze powtarzam: "nie
> można zamykać się na wiedzę, bo taka wiedza staje
> się religią". I niestety, tak samo dostrzegam jak
> Ty, co ludzie "jeszcze zdrowi" wyrabiają, jak się
> im mówi, tłumaczy, pokazuje, to wręcz się śmieją,
> lub kiwają głowami, a robią swoje, i sobie zadaje
> pytanie, czy naprawdę oni muszą zachorować, żeby
> wszystko zrozumieć?
> A przecież gdyby zapytać każdego z nas co dla
> Ciebie jest najważniejsze w życiu, zdecydowana
> większość odpowie, że zdrowie.

Ale ja taka sama byłam. Składając życzenia zawsze wymieniałam zdrowie, a jednocześnie jak ktoś mówił o zdrowym odżywianiu to uważałam, że to jest dobre dla wszystkich ale nie dla mnie. Ja jestem zdrowa, silna i mocno w to wierzyłam. Moja "dieta" opierała się na mięsie, mięsie, mięsie a owoce i warzywa kupowałam bo trzeba, ale nie miałam ochoty je jeść, może jutro... one się psuły i wędrowały do kosza. Oczywiście również było to stwierdzenie, że ja nie królik itp.
Co najśmieszniejsze - królikiem i dzisiaj nie jestem a jem to co i on!
Warzywa i owoce, owoce i warzywa - do mój sposób odżywiania w chwili obecnej.
Czy potwierdza się stwierdzenie, że "jak bieda w pupę zajrzy to..."? Niestety ale tak!
Nigdy nie myślałam, że ja zachoruję! Wszyscy ale nie ja! Nagle okazało się, jak potwornie się myliłam, że nic nie jest dane nam raz na zawsze. Ja nie myślałam nigdy DLACZEGO MNIE TO SPOTKAŁO? chociaż wiem, że wiele osób tak myśli. Ja do tego podeszłam zupełnie inaczej.
Po pierwsze - może musiałam zachorować aby się opamiętać i ustrzec być może przed czymś dużo gorszym!
Po drugie - może dlatego ja, że jestem odporna psychicznie i że nagle dowiem się na co mnie stać! A jak widać - na wiele!
Jest jeszcze jeden pozytywny aspekt tego "zawirowania". Przekonałam się jak wiele jest osób dobrych, nawet kochanych i takich bezinteresownych, gotowych w każdej sytuacji pomóc! Mam kilka osób mocno zaprzyjaźnionych, których w innej sytuacji nigdy bym nie poznała.
Jak to mówią - nie ma tego złego...
Widocznie Bóg tak chciał, tak mi było pisane! Teraz po części ode mnie zależy czy dam radę, wytrwam i wygram tę walkę czy nie! Jestem pełna nadziei na przyszłość, mam dla kogo żyć i chcę żyć!
A mój rywal jest mały (ok. 1,5 cm), samotny, chociaż bardzo złośliwy i działający podstępnie. Czy to znaczy, że mam mu ustąpić?
Mój przypadek jest trochę inny niż większości osób, więc dlatego staram się na bieżąco wszystko opisywać, aby osoby które będą szukały ratunku znały wszystkie plusy i minusy. Może przyczynię się do tego, że komuś pomogę!

^essiac
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 276
Ostatni post: 2010-08-13 00:50:56


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Anemia, a metoda NIA
2010-07-05 02:51:59 | URL: #
    Duell nap:
A mój rywal jest mały (ok. 1,5 cm), samotny, chociaż bardzo złośliwy i działający podstępnie. Czy to znaczy, że mam mu ustąpić?

Nigdy nie poddawaj sie, moj byl wiekszy i wygralam z nim.Gleboko wieze ze i TY

wygrasz walke z nim


Co się stało, że niczego nie ma? Cenzura? Dlaczego? Mamy prawo znać wszystkie plusy i minusy i sami wyciągać wnioski i podejmować decyzje!
To przykre....

^essiac napisaďż˝/a:
> .......


ADMIN DO DUELL
Essiac usunela swoje zdjecia i zabronila ich kopiowania.

ADMIN -ALEX

Do Admin
Wiem ze jestes zalozycielem tego forum.
Czy Tobie sie to podoba czy nie, kontakty
miedzyludzkie stanowia jeden z glownych
elamentow zycia ,w tym zmagania sie z chorobami .To co wyprawiasz na tym forum jest niedopuszczalne.
Traktujesz ludzi w sposobmurzyn zrobil swoje murzyn moze odejsc)Odpowiadasz na zadane pytania przez forumowiczow za mnie (klamczuszek).
Moje wpisy sa kasowane
bez uzasadnienia (nie pozwalam nimi manipulowac)
Wielu ludzi odeszlo z tego forum przez Ciebie,poniewaz zachowujesz sie arogancko.
Uwazasz ze wpisy ludzi ,powinny odbywac sie pod Twoje dyktando. W jaki sposob Ty potraktowales MICHALA (ponizej pasa)
D.ANKA- i wielu innych.A wielu z tych ludzi zawierzylo Tobie i ASHKAROWI.Jedni juz nie zyja ,a inni dogorywaja.Moje szczescie ze jeszcze chodze po tej ziemi,to ze stosowalam
DUUUUZO wiecej ,mimo sprzeciwu takich ludzi jak Ty .Badz gentelmenem zostaw to forum ludziom chorym (nie dorobkiewiczom na ludzkiej krzywdzie) MY CHORZY, NASZE HISTORIE
WALKI Z NOWOTWOREM PRZEZ WIELE MIESIECY uwazam ze jestesmy wlascicielami tych wpisow.



(2010-07-07 04:36:21) Wiadomość została zmodyfikowana
^duell
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 206
Ostatni post: 2010-08-13 01:15:47
GG: 5045361


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Anemia, a metoda NIA
2010-07-05 02:55:39 | URL: #
    Dziękuję! i .... trzymam za słowo! (ha,ha,ha), a tak naprawdę to dziękuję Ci za to, że zawsze mnie wspierasz i pomagasz.

^essiac napisaďż˝/a:
> Duell nap:
> A mój rywal jest mały (ok. 1,5 cm), samotny,
> chociaż bardzo złośliwy i działający podstępnie.
> Czy to znaczy, że mam mu ustąpić?
>
> Nigdy nie poddawaj sie, moj byl wiekszy i
> wygralam z nim.Gleboko wieze ze i TY wygraz walke
> z nim


Wyświetlam 30 wiadomości na 3 stronach [ 1 2 3 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 4989 wiadomości w 233 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera