Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- Strona domowa HIV INFO +/-

 
FORUM DLA LUDZI Z HIV/AIDS, DLA ICH BLISKICH I WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH (na czat wchodzimy klikajac logo)
FORUM HIV/AIDS-Plus i Minus » HYDEPARK » Sposób na zły dzi... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 1 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2011-08-07 00:38:45 napisana przez dagadoo
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 11 wiadomości na 2 stronach [ 1 2 >>>]
diar
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 1658
Ostatni post: 2013-05-18 22:25:47


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. Sposób na zły dzień :D Odpowiedz
2010-10-05 17:46:32 | URL: #
    To nie moja historia ale dość ciekawa


Często zdarza się nam mieć zły dzień...
I bardzo chcemy się na kimś wyżyć.
Tak, to się naprawdę zdarza. Ale moim zdaniem zbyt często wyżywamy się na
bliskich i znajomych, podczas gdy o wiele lepiej jest wyładować stres na
kimś zupełnie obcym.

Postąpiłem tak pewnego dnia. Przypomniałem sobie w biurze o zaległym
telefonie, jaki miałem wykonać. Odnalazłem numer w notesie i wystukałem go
na klawiaturze telefonu. Usłyszałem, jak jakiś facet po drugiej stronie
mówi "halo!", Więc zapytałem grzecznie, czy mogę rozmawiać z Anią Jurkowską.
Facet bez słowa rzucił słuchawką. Byłem kompletnie zaskoczony. Jak można być tak źle wychowanym! Sprawdziłem jeszcze raz numer do Ani i wykręciłem go (okazało się, że przekręciłem dwie ostatnie cyfry). A po zakończeniu
rozmowy postanowiłem znowu zadzwonić pod poprzedni "zły" numer i kiedy tylko tamten facet podniósł słuchawkę rzuciłem krótkim "ty ch....!", po czym rozłączyłem się.

Zapisałem sobie jego numer na żółtej karteczce i przykleiłem na monitorze.
Raz na kilka tygodni, kiedy coś wyjątkowo źle mi wychodziło, kiedy płaciłem
zaległe rachunki, dostałem mandat za parkowanie albo z innego powodu miałem
zły dzień, dzwoniłem do typa i kiedy tylko się zgłosił, serwowałam mu
głośne "ty ch....!". Od razu robiło mi się lepiej...

Po pewnym czasie telekomunikacja wprowadziła program identyfikacji numeru
dzwoniącego, przez co mój nowy sposób na chandrę i stres okazał się
poważnie zagrożony. Zadzwoniłem, więc do typa, przedstawiając się jako pracownik telekomunikacji i zapytałem: "przepraszam, czy słyszał pan może o naszej nowej ofercie w zakresie identyfikacji numeru dzwoniącego?".
"Nie!" – uciął i rzucił słuchawkę. Zadzwoniłem do niego ponownie:
"nie słyszałeś o tym programie dlatego, że jesteś zwyczajnym "ptaszkiem"!".

Kilka dni później, kiedy na parkingu przed supermarketem próbowałem zająć
ostatnie wolne miejsce, jakiś dresiarz w BMW bezczelnie zajechał mi drogę i
wepchał się na moje miejsce. Wkurzyłem się nielicho. Na beemce była kartka
"na sprzedaż" i numer telefonu. Zanotowałem go skrupulatnie. Wieczorem
zadzwoniłem.
- "Halo, czy to pan ma beemkę do sprzedania?"
- "Tak."
- "A gdzie można ją obejrzeć?"
- "Stoi na podwórzu domu przy Leśnej 23."
- "A kiedy pana można złapać w domu?"
- "No tak od 17.00 już raczej jestem."

Zapisałem numer dresiarza na żółtej karteczce, tuż poniżej numeru faceta,
do którego miałem zwyczaj poprzednio dzwonić. Teraz miałem dwóch dupków, na
których mogłem się wyżyć. Ale po kilku dniach wydzwaniania do nich
poczułem, że nie było to już takie podniecające, jak na początku... Wpadłem na zupełnie inny pomysł... Zadzwoniłem do tego pierwszego faceta.
- Halo! - rzucił jak zwykle.
- Ty ch....! - krzyknąłem, ale tym razem nie odłożyłem słuchawki. - Jesteś
tam jeszcze?
- Jestem! - krzyknął. - Jestem, pieprzony palancie! Nie wiem, kim jesteś,
ale chciałbym cię dostać w swoje ręce! Gnoju pie***ny! Powiedz, gdzie
mieszkasz, to zaraz pojadę i ci roz....ę ten oblany ryj!
- Tak? No to mieszkam przy Leśnej 23... Poznasz po czarnej beemie
zaparkowanej w podwórzu! Czekam na ciebie, ciemny baranie z lasu!

Facet rzucił słuchawką a ja natychmiast wykręciłem numer dresiarza.
- Halo, to ty, pedale? Dzwonię do ciebie, bo mam ochotę w końcu ci
przyp.....lić! Jak masz jaja to wyjdź przed dom, zaraz u ciebie, kurwino,
będę!

W chwilę potem zadzwoniłem na policję, informując o bójce w okolicach
Leśnej 23, oraz do telewizji regionalnej, wspominając coś o porachunkach
gangsterów. Na koniec podjechałem samochodem w okolice Leśnej i patrzyłem z
dala na dwóch dupków, bijących się w światłach dwóch radiowozów i reflektorów ekipy telewizyjnej...

Mówię wam - prawdziwa rozkosz!!!


Kajutka30
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 11
Ostatni post: 2010-10-18 21:11:36


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Sposób na zły dzień :D Odpowiedz
2010-10-13 22:21:31 | URL: #
    ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha

Miqo
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 20
Ostatni post: 2013-03-26 06:00:01


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Sposób na zły dzień :D Odpowiedz
2011-01-20 17:40:55 | URL: #
    hehe dobre dobre

(2011-01-20 17:42:03) Wiadomość została zmodyfikowana
viko123
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 87
Ostatni post: 2012-07-29 22:42:36


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Sposób na zły dzień :D Odpowiedz
2011-03-09 00:04:42 | URL: #
   


(2012-07-29 17:43:13) Wiadomość została zmodyfikowana
monol
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 8
Ostatni post: 2011-04-28 14:07:08


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Sposób na zły dzień :D Odpowiedz
2011-04-24 04:30:57 | URL: #
    jak to przeczytalem to mnie zatkało Diar ty masz chyba jakiś problem... chyba że żartujesz jeśli nie to jedno ci powiem miedzy innymi dzieki takim ludziom jak ty w polsce zyje się tak jak się żyje ,dzwoń dalej pf diar napisaďż˝/a:
> To nie moja historia ale dość ciekawa
>
>
> Często zdarza się nam mieć zły dzień...
> I bardzo chcemy się na kimś wyżyć.
> Tak, to się naprawdę zdarza. Ale moim zdaniem
> zbyt często wyżywamy się na
> bliskich i znajomych, podczas gdy o wiele lepiej
> jest wyładować stres na
> kimś zupełnie obcym.
>
> Postąpiłem tak pewnego dnia. Przypomniałem sobie
> w biurze o zaległym
> telefonie, jaki miałem wykonać. Odnalazłem numer
> w notesie i wystukałem go
> na klawiaturze telefonu. Usłyszałem, jak jakiś
> facet po drugiej stronie
> mówi "halo!", Więc zapytałem grzecznie, czy mogę
> rozmawiać z Anią Jurkowską.
> Facet bez słowa rzucił słuchawką. Byłem
> kompletnie zaskoczony. Jak można być tak źle
> wychowanym! Sprawdziłem jeszcze raz numer do Ani
> i wykręciłem go (okazało się, że przekręciłem
> dwie ostatnie cyfry). A po zakończeniu
> rozmowy postanowiłem znowu zadzwonić pod
> poprzedni "zły" numer i kiedy tylko tamten facet
> podniósł słuchawkę rzuciłem krótkim "ty ch....!",
> po czym rozłączyłem się.
>
> Zapisałem sobie jego numer na żółtej karteczce i
> przykleiłem na monitorze.
> Raz na kilka tygodni, kiedy coś wyjątkowo źle mi
> wychodziło, kiedy płaciłem
> zaległe rachunki, dostałem mandat za parkowanie
> albo z innego powodu miałem
> zły dzień, dzwoniłem do typa i kiedy tylko się
> zgłosił, serwowałam mu
> głośne "ty ch....!". Od razu robiło mi się
> lepiej...
>
> Po pewnym czasie telekomunikacja wprowadziła
> program identyfikacji numeru
> dzwoniącego, przez co mój nowy sposób na chandrę
> i stres okazał się
> poważnie zagrożony. Zadzwoniłem, więc do typa,
> przedstawiając się jako pracownik telekomunikacji
> i zapytałem: "przepraszam, czy słyszał pan może o
> naszej nowej ofercie w zakresie identyfikacji
> numeru dzwoniącego?".
> "Nie!" – uciął i rzucił słuchawkę.
> Zadzwoniłem do niego ponownie:
> "nie słyszałeś o tym programie dlatego, że jesteś
> zwyczajnym "ptaszkiem"!".
>
> Kilka dni później, kiedy na parkingu przed
> supermarketem próbowałem zająć
> ostatnie wolne miejsce, jakiś dresiarz w BMW
> bezczelnie zajechał mi drogę i
> wepchał się na moje miejsce. Wkurzyłem się
> nielicho. Na beemce była kartka
> "na sprzedaż" i numer telefonu. Zanotowałem go
> skrupulatnie. Wieczorem
> zadzwoniłem.
> - "Halo, czy to pan ma beemkę do sprzedania?"
> - "Tak."
> - "A gdzie można ją obejrzeć?"
> - "Stoi na podwórzu domu przy Leśnej 23."
> - "A kiedy pana można złapać w domu?"
> - "No tak od 17.00 już raczej jestem."
>
> Zapisałem numer dresiarza na żółtej karteczce,
> tuż poniżej numeru faceta,
> do którego miałem zwyczaj poprzednio dzwonić.
> Teraz miałem dwóch dupków, na
> których mogłem się wyżyć. Ale po kilku dniach
> wydzwaniania do nich
> poczułem, że nie było to już takie podniecające,
> jak na początku... Wpadłem na zupełnie inny
> pomysł... Zadzwoniłem do tego pierwszego faceta.
> - Halo! - rzucił jak zwykle.
> - Ty ch....! - krzyknąłem, ale tym razem nie
> odłożyłem słuchawki. - Jesteś
> tam jeszcze?
> - Jestem! - krzyknął. - Jestem, pieprzony
> palancie! Nie wiem, kim jesteś,
> ale chciałbym cię dostać w swoje ręce! Gnoju
> pie***ny! Powiedz, gdzie
> mieszkasz, to zaraz pojadę i ci roz....ę ten
> oblany ryj!
> - Tak? No to mieszkam przy Leśnej 23... Poznasz
> po czarnej beemie
> zaparkowanej w podwórzu! Czekam na ciebie, ciemny
> baranie z lasu!
>
> Facet rzucił słuchawką a ja natychmiast
> wykręciłem numer dresiarza.
> - Halo, to ty, pedale? Dzwonię do ciebie, bo mam
> ochotę w końcu ci
> przyp.....lić! Jak masz jaja to wyjdź przed dom,
> zaraz u ciebie, kurwino,
> będę!
>
> W chwilę potem zadzwoniłem na policję, informując
> o bójce w okolicach
> Leśnej 23, oraz do telewizji regionalnej,
> wspominając coś o porachunkach
> gangsterów. Na koniec podjechałem samochodem w
> okolice Leśnej i patrzyłem z
> dala na dwóch dupków, bijących się w światłach
> dwóch radiowozów i reflektorów ekipy
> telewizyjnej...
>
> Mówię wam - prawdziwa rozkosz!!!


diar
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 1658
Ostatni post: 2013-05-18 22:25:47


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Sposób na zły dzień :D Odpowiedz
2011-04-24 12:39:36 | URL: #
    kulega nie pije tyle

Wr.wojtek
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 5570
Ostatni post: 2017-11-12 17:01:22


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Sposób na zły dzień :D Odpowiedz
2011-06-07 22:58:10 | URL: #
    .

(2013-06-04 16:09:16) Wiadomość została zmodyfikowana

Jeśli to sprawi komuś przyjemność to mogę potwierdzić, że nie zawsze mam rację
metodaman
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 33
Ostatni post: 2018-06-01 18:20:02


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Sposób na zły dzień :D Odpowiedz
2011-06-11 13:07:06 | URL: #
    No qur ale śmieszne:bmk stoi na parkingu policyjnym,oko podbite,dres poszarpany i obciaczh w tvn mnie to nie bawi !!!!!

strike241
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 91
Ostatni post: 2018-05-24 20:25:13


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Sposób na zły dzień :D Odpowiedz
2011-06-30 11:51:20 | URL: #
    Buahaha dobre to dobrze ze nie masz mojego numeru na tej karteczce

karolqqqq
Użytkownik globalny

Napisanych postów: 3838
Ostatni post: 2015-04-28 17:55:24


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Sposób na zły dzień :D Odpowiedz
2011-07-16 21:00:29 | URL: #
    Dobre, dobre.... na zły dzień.


(2011-09-10 15:09:34) Wiadomość została zmodyfikowana
Wyświetlam 11 wiadomości na 2 stronach [ 1 2 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 218719 wiadomości w 19201 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera