^ela_102
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3438
Ostatni post: 2010-03-19 13:07:47
GG: 7471670

|
|
2. RE: Równy miesiąc!Mała rocznica:)
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-21 12:04:09 | URL: # |
|
No cóż, Twój pierwszy wątek jest o dwie pozycje niżej od obecnego. Bardzo widoczny i zupełnie "nie przeterminowany", aktualny i bieżący.
Co do tego, mogę tylko współczuć, że masz takie "dylematy". Wszak wiem, że przy takim myśleniu jest tylko jedna droga, wiodąca prosto do piekła. Mi nie narobisz "smaka" na żaden alkohol na świecie ponieważ życie bez niego jest o tyle atrakcyjniejsze od tego z nim, że dziś nawet trudno to porównać. Ale ta atrakcja nie przychodzi sama, o nią trzeba powalczyć. To trochę tak, jak różnica między kanałami ściekowymi, a pięknym słonecznym Aquaparkiem. Wypiłbyś to piwo, gdybyś wiedział jaka czeka Cię zamiana?
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3606
Ostatni post: 2010-03-19 16:21:26
GG: 9844692

|
|
3. RE: Równy miesiąc!Mała rocznica:)
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-21 13:05:23 | URL: # |
|
Witaj dokadidę
czytam to i...
opisujesz to tak ,,barwnie,, a ja uwazam ze to zadne ,,jaja,,nie sa i nie były tylko gwozdzie do trumny,twojej trumny pragne dodac
sporo wiesz o alko i tym co wyprawia z twoim wnetrzem ale nadal zachowujesz się jak rozkapryszony poeta który szuka natchnienia do swojego dzieła...tu dziełem jest albo zycie godne albo,podła śmierc...smutne to ze to ciebie nadal nie przeraza nie mobilizuje aby na fest chronic siebie smutne to stojac z boku jak ja...no ale to twoj wybór...
wyobrazam sobie jak jestem sama w domu to mam czas dla siebie samej dla domu....a ty w tej chwili zachowujesz się jakbys reklamował trunki poczytaj co opisujesz i jak to kiepsko tu na forum brzmi... tu jest szukanie pomocy a nie zachecanie do upadku bo strup ci odpadł jesli za szybko bedziesz miał nowy wiekszy
życze zmiany mysli i zdrowienia
(2009-07-21 13:08:42) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^marianna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2290
Ostatni post: 2010-03-19 07:26:10

|
|
4. RE: Równy miesiąc!Mała rocznica:)
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-23 08:10:29 | URL: # |
|
A dlaczego piszesz z taką lubością o tym, co stoi na stole? Ja nie muszę sobie wyobrażać tego widoku. Ja go mam w oczach, mimo upływu LAT. I obraz siebie sponiewieranej. Ten obraz powoduje, że nie chcę, po prostu nie chcę pić i własnoręcznie się zabijać. Po mału, po kawałku.
miłego dnia
Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
|
|
^dokad_ide
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 48
Ostatni post: 2010-01-06 22:58:26

|
|
5. RE: Równy miesiąc!Mała rocznica:)
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-23 19:51:04 | URL: # |
|
Ja też nie chce sie zabijać i nie o tym pisze z lubośćią;z lubością pisze o tym uczuciu które jest zaraz po i w trakcie(!) a nie o tym co będzie później;to co jest później to tragedia ale ja zawsze uznaje że to cena za te chwile.
****Out There And Back****
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3606
Ostatni post: 2010-03-19 16:21:26
GG: 9844692

|
|
6. RE: Równy miesiąc!Mała rocznica:)
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-23 21:36:20 | URL: # |
|
...ale to cienka linia,warto pomyslec co pozniej bedzie bo gdy o tym nie pomyslisz zabijac się bedziesz....
|
|
^dokad_ide
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 48
Ostatni post: 2010-01-06 22:58:26

|
|
7. RE: Równy miesiąc!Mała rocznica:)
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-23 22:04:30 | URL: # |
|
Ale zapytam Ciebie tylko o to uczucie?Kręciło Cie to?Czy nie,czy piłaś bo byłaś w nałogu.Napewno nie tylko dlatego,piłaś dla tego uczucia,każdy chyba to lubi,nie tylko alkoholicy.Bo piją wszyscy ale po co w takim razie?Bo jest fajnie,,,krótko ale fajnie
****Out There And Back****
|
|
^marianna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2290
Ostatni post: 2010-03-19 07:26:10

|
|
8. RE: Równy miesiąc!Mała rocznica:)
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-24 08:01:09 | URL: # |
|
Robiąc coś, na ogół liczy się na powodzenie zamierzenia. Oczekuje się sie konkretnych rezultatów, oczywiście pozytywnych.
Natomiast robiąc coś tylko dlatego, że "to kręci, jest fajnie", a nie myśli się o finale sprawy? Wiem jak to się nazywa. Ty również, więc odpowiedz sobie, pozdrawiam
Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
|
|
^ela_102
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3438
Ostatni post: 2010-03-19 13:07:47
GG: 7471670

|
|
9. RE: Równy miesiąc!Mała rocznica:)
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-24 20:17:21 | URL: # |
|
Otóż stwierdzenie, że piją wszyscy jest tylko element iluzji alkoholowej pamagającej nam w nałogu trwać i rozwijać się w chorobie w sposób nazwijmy to, dla nas niezauważalny.
Poza tym to zwykła nieprawda. Bardzo wiele osób nie pije alkoholu, lub pije go degustacyjnie. Ja na Twoje pytanie odpowiem linkiem do własnego piciorysu poczytaj,
Zobacz ile było w tym frajdy :
Mój piciorys
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^dokad_ide
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 48
Ostatni post: 2010-01-06 22:58:26

|
|
10. Czytałem wcześniej
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-27 20:18:35 | URL: # |
|
Twoją historię,przeglądałem też forum alkoholizm kobiet.
No a ja cóż;nie pije 37 dzień ale ciężko jest,nachodzą mnie takie stany smutku i że brakuje mi alkoholu,szukam czegoś sam nie wiedząc czego,wieczorem to przechodzi ale ogólnie alkohol wciska mi sie na myśl jak tylko może.Przykładowo staram sie nie myśleć o niczym aż w pewnym momencie sie łapie na tym że bezwiednie jestem myślami przy ostatnim piciu...a to niedobrze bo krótka droga do wypicia jak tylko to we łbie siedzi;teraz jeszcze pół biedy bo nie moge wychodzić z domu więc siłą rzeczy zachowam tą abstynencje ale obawiam sie tego co będzie za tydzień bo mniej więcej za ten czas będe już sprawny.Boje sie troche bo mam już pewne nawyki w niektórych miejscach (tam gdzie zwykle kupowałem winko,tam gdzie przechodziłem,przejeżdżałem),utworzyły sie schematy a wiem już że nie moge wypić tylko raz bo znów będzie tak jak poprzednio że z razu zrobi się rok.Wprawdzie nie był to jakiś mocny niewiadomo jaki ciąg (dodam że funkcjonowałem normalnie)ale jak sięgam pamięcią w ciągu ostatniego roku dłużej niż 3 dni nie udało mi sie zachować abstynencji.Niemal zawsze w dzień kupowałem białe półwytrawne +jedno piwo mocne i od północy gdzieś przez 2 godziny to piłem i bardzo czekałem na ten moment,praktycznie nic mnie tak nie kręciło w środku dnia jak to że wieczorem znów wypije.Ale później jak próbowałem przerwać po kilkunastu lub kilkudziesięciu wieczorach miałem taki stan że tylko sie zakopać szło-i co ciekawe nie bolało tak samo niepicie czyli jak już przemogłem sie i nie kupiłem tylko myślenie że nie wypije było torturą psychiczną,czas sie wlókł niemiłosiernie a ja musiałem to znosić,że jak to będzie ja nie mam co dzisiaj pić wieczorem-dramat jakiś,dlatego nie chcem zaczynać znów bo wróce.Ale nie wiem czy dam rade żyć trzeźwy;cały czas trzeźwy;ojej.
Dodam jeszcze że teraz jak nie pije wspomagam sie ziołowymi tabletkami aby móc zasnąć;bo nie moge spać;w dzień ciężko a w nocy zamiast odpocząć,wyspać sie dobrze ja nie śpie nic jak nie wezme jakichś tabletek.
Myślałem że stan ten po miesiącu odpuści a tu nic,widać jest tak jak piszecie że samo zakręcenie butelki nic nie rozwiązuje;problem siedzi gdzie indziej-we mnie.
Kiedyś jeszcze jak piłem na początku to wystarczyły dwa trzy dni od picia organizm doszedł do równowagi i praktycznie nic nie czułem;ani fizycznie ani psychicznie ale to był rok 2000-2001 moje początki alkoholwe.Teraz prawie 10 lat stażu i alkohol zrobił swoje że już w moim przypadku nie wystarczy tylko nie pić trzeba zrobić coś więcej tak mi sie wydaje.
****Out There And Back****
|
|
|
Wyświetlam 93 wiadomości na 10 stronach |
[
1
2
3
4
5
6
...
10
>>>]
|
|
|