Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- serwis TENJARAS

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.

Forum u Jarasa » Problem alkoholowy » Czym jest zdrowy ... »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2009-11-09 16:12:10 napisana przez ^jaras
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 1 wiadomość na 1 stronie
^jaras
Administrator

jaras

Napisanych postów: 1064
Ostatni post: 2010-03-10 13:20:09
GG: 3613946



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. Czym jest zdrowy rozsądek i dlaczego dla alkoholika jest tak ważny? Odpowiedz
2009-11-09 16:12:10 | URL: #
    Objaśnienie tego znalazłem w najbardziej parzącej książce o podstępnym tytule: "Anonimowi Alkoholicy". Na końcu rozdziału: "My niewierzący" jest opowieść o pewnym człowieku, któremu "problem alkoholowy został usunięty wiele lat temu, po prostu przestał istnieć. Z wyjątkiem kilku przelotnych pokus, myśl o alkoholu nigdy nie powróciła. Wręcz wzbudzała w nim obrzydzenie. Wydawało się, że nie mógłby pić nawet gdyby chciał. Bóg przywrócił mu rozsądek."

Przeżyłem coś podobnego. Mam podobne odczucia dotyczące alkoholu. Podobnie jak Bill Wilson, współzałożyciel AA, skonsultowałem się z psychologiem na wypadek, gdyby mi jeszcze bardziej odbiło. Okazało się jednak, że to wcale nie jest takie dziwne i wyjątkowe, że alkoholik przestaje pragnąć alkoholu. Problem w tym, jak z tym żyć...

Na początek uknułem sobie taką prostą kalkulację. Ponieważ cechuje mnie niedowiarstwo, uznałem, że albo zapiję, albo nie. 50% na jedno i 50 na drugie. Żeby zwiększyć swoje szanse postanowiłem być tam, gdzie ludziom się powodzi. W ośrodku, w którym robiłem terapię, pani derektor określiła, że po dwóch latach nie pije 36% pacjentów. W AA słyszałem jeden na dziesięciu. Wziąłem ołówek i karteczkę, porachowałem, wyszło mi, że jak będę się trzymał terapii i AA, mam ponad 90% szansy na pozostanie trzeźwym.

Kiedy byłem na terapii uważałem, że leczenie alkoholizmu jest dla ludzi, którzy stoczyli się bardziej ode mnie. Miałem na myśli ludzi bezdomnych, pijących denaturat, beznadziejne przypadki. Na terapii uświadomili mi, że jestem niedaleko takiego stanu. Jako, że piłem co dwa dni przez dwa dni, uznałem, że mogę się tam znaleźć po 2 dniach picia, 22 dniach picia, 222 dniach picia, albo 2222 dniach picia, ale znajdę się tam na pewno, jeżeli będę dalej pił. Miałem czekać? Nie potrafię się zdobyć na cierpliwość na przystanku autobusowym czekając dwie minuty. No to co by się ze mną działo podczas czekania na swoje dno. Wcale nie jestem ciekawy.

Gdybym dzisiaj sięgnął po alkohol, na pewno nie zrobiłbym tego dlatego, że jestem alkoholikiem. Uświadomienie sobie tego uwolniło mnie od spojrzenia na siebie jak na degenerata, wykolejeńca i nieudacznika. Gdybym teraz sięgnął po alkohol, byłaby to zwyczajna głupota z mojej strony. A gdybym próbował to, sobie lub komukolwiek innemu, usprawiedliwić jakimkolwiek, zwłaszcza własnym, alkoholizmem, byłbym skończonym idiotą. Przecież nie piję właśnie dlatego, że zachorowałem na alkoholizm.

Terminy typu "obsesja abstynencji", "kontrolowane picie", brzmią mi podobnie jak słowa kierowane przez pijanych mężów do swoich zatroskanych żon: "wiesz kochanie, ty jesteś współuzależniona i jeszcze jakiś czas będziesz ode mnie czuła alkohol" i "widzisz przecież, że wracam z aa, my tam się spotykamy w gronie alkoholików i pijemy tak, by się nie upić". Autentyki!

Wiem jedno, sięgnąłbym po alkohol tylko z jednego powodu, chęci sięgnięcia po alkohol. Każdy inny powód, typu: bo to toast i nie wypada inaczej, lampka szampana nie zaszkodzi, albo jeszcze śmieszniej, z powodu pragnienia!, wypicie dlatego, że wszyscy patrzą jak się zachowam, byłaby u mnie właśnie tą wspomnianą głupotą. Nie ma żadnych racjonalnych i zdroworozsądkowych powodów sięgania po alkohol. O mitach na temat pozytywnych stron spożywania alkoholu nie mam ochoty tutaj pisać. Można o nich czytać w wielu miejscach w sieci, np. na stronie alkoholizm.eu Można też porozmawiać z ludźmi, którzy mają zdrowy stosunek do alkoholu, byle nie z takimi, którzy go deklarują


ciekawe publikacje
polecam książki
____________________________
----------------------------




Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 7 użytkowników. W tym: 2 zalogowanych, 5 gości
Aktywni użytkownicy: malagosia7133 mm_perla
Na forum znajduje się 25638 wiadomości w 1442 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się