^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3604
Ostatni post: 2010-03-19 11:22:17
GG: 9844692

|
|
2. RE: przemeczenie, znuzenie stanie w miejscu
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-08 15:09:54 | URL: # |
|
...witaj dobrze ze to dostrzegasz nie ignorujesz i zastanawiasz sie ze mus zadzialac bo mus...ale co prawda...na pewno nie byc samemu w takiej chwili..bo samotnosc..to ups..czasem potrzebna to fakt no ale...gdy nam zle oj bardzo zle to raczej mus do ludzi isc...dobrych przyjacielskich pomocnych rozumiejacych...zlosc..to wielka potezna niszczaca sila..potrafi zniszczyc wlasciciela zlosci jesli we wlasciwy sposob nie uwolnimy sie od niej...
a co zamyslasz zadzialac..??/pozdrawiam
|
|
^paco75
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 4
Ostatni post: 2010-02-08 17:25:19

|
|
3. RE: przemeczenie, znuzenie stanie w miejscu
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-08 16:01:25 | URL: # |
|
wlasnie nie wiem przestaje sobie z wszystkim radzic nawet drobnostki sprawiaja mi potezny problem, praca zawodowa istny stres mam jej dosc, myslalem isc od psychiatry porozmawiac ona 10 latek temu podala mi pomocna dlon i dzieki temu dzis jestem trzezwy pomyslow jest duzo tylko potwornie jest je wdrozyc w zycie ....
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3604
Ostatni post: 2010-03-19 11:22:17
GG: 9844692

|
|
4. RE: przemeczenie, znuzenie stanie w miejscu
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-08 16:40:39 | URL: # |
|
paco,...
wiesz gdzie sie udac wiesz ze tamta psychiatra podala tobie pomocna dlon ktorej potrzebowales moze warto odnalezc z nia kontakt..bo na pewno potwornie bedzie gdy tego nie uczynisz bedziesz zwlekal...i nawet tak jak juz dostrzegasz drobnosti codziennosci beda ciebie przyginac a wcale tak byc nie musi masz 10 lat trzezwych dbaj o nie o siebie a grupa AA???? chodzile jak pomogles sobie wczesniej tylko spotkania z psychiatra...spokojnie rozwaznie nie poddawaj sie na pewno wyjscie znajdziesz jesli chcesz....
(2010-02-08 16:41:24) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^paco75
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 4
Ostatni post: 2010-02-08 17:25:19

|
|
5. RE: przemeczenie, znuzenie stanie w miejscu
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-08 17:25:19 | URL: # |
|
Pani doktor pozazala mi droge pojechalem na terapie i tak sie zaczelo Na AA nigdy nie chodzilem i dalej nie zamierzam zrazilem sie kiedys... uczeszczalem na grupe dla ludzi po terapi, chodzilem tam jakies 5lat i zaprzestalem nie zaluje swojej decyzji po prostu na tamta chwile chcialem zaprzestac chodzenia.... A teraz to teraz juz sam nie wiem pozdr
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3604
Ostatni post: 2010-03-19 11:22:17
GG: 9844692

|
|
6. RE: przemeczenie, znuzenie stanie w miejscu
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-08 18:54:53 | URL: # |
|
...wiesz ja wiele rozumiem ale i tez nie do konca bo ja jestm corka alkoholiczki ale wlasnie pako..
cyt,...A teraz to teraz juz sam nie wiem
sadze ze tam to zle wspomnienie zostaw za soba było a teraz to teraz wiec nie zamyslaj i szukaj pomocy....czujesz wewnetrzyny niepokoj to tak samo nie przejdzie wiec nie czekaj idz do przodu zadbaj o siebie...pozdrawiam...poczytajj tez forum tu wiele wiedzy na temat wiec na pewno cos dobierzesz do siebie i odkryjesz co sie dzieje albo dziac zaczyna...
|
|
^jaras
Administrator

Napisanych postów: 1073
Ostatni post: 2010-03-19 14:29:55
GG: 3613946

|
|
7. RE: przemeczenie, znuzenie stanie w miejscu
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-17 12:18:18 | URL: # |
|
Alkoholicy nie wzięli się z kosmosu i nie przylecieli tutaj wczoraj. Tu nie trzeba odkrywać wszystkiego od nowa. Najważniejsza dla alkoholika nie jest abstynencja. Najważniejsze jest jej utrzymanie. Jeżeli są na tym świecie alkoholicy, którzy utrzymują swoją abstynencję to warto brać z nich przykład. To nie jest żadne czary mary.
Najprostszym sposobem, jaki ja odkryłem wśród alkoholików z długoletnią abstynencją, to trzeźwość. Trzeźwość rozumiem przez zachowania, reakcje, nastawienie, działanie, współistnienie i takie tam. Będąc alkoholikiem pijanym nie potrafiłem zachować trzeźwości. Musiałem się jej nauczyć. Musiałem zdobyć swoje własne zaufanie do siebie, że wytrwam. To proces. Ta nauka trwa u mnie ponad siedem lat i jakoś końca tego nie widzę. Najbliższe trzy lata wydają mi się, przez pryzmat dotychczasowych zmian, które nazwałbym ewolucją, będą znacznie intensywniejszą nauką, niż ona cała do tej pory.
Zawsze się zastanawiam, gdy spotykam podobnych Tobie ludzi paco75, czego nie robicie, że stajecie w obliczu zniechęcenia. Taki stan nie powstaje z dnia na dzień. To równie czasochłonny i energochłonny proces, co taki, w którym na zniechęcenia nie ma miejsca. Oczywiście, człowiek nie jest doskonały i każdy przeżywa gorsze chwile. Jednak u niektórych nie są one dominujące, a już na pewno nie determinują ich woli podejmowania decyzji i wynikających z tego działań.
Zniechęcenie uważam za jedną z form autosabotażu. A sabotaż zawsze wynika z niezgody na rzeczywistość. Brak takiej zgody prowadzi do zniechęcenia. Łatwo więc wywnioskować gdzie jesteś. Pytanie: tylko po co?
ciekawe publikacje
polecam książki
____________________________
----------------------------
|
|
|
Wyświetlam 7 wiadomości na 1 stronie |
|
|