|
Wyświetlam 19 wiadomości na 2 stronach |
[<<<
1
2
]
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3607
Ostatni post: 2010-03-19 19:57:40
GG: 9844692

|
|
1. RE: Suchy alkoholik
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-08 12:33:14 | URL: # |
|
..kaaasiu..
a próbowałas spotkan indywidualnych z psycholog ja chodze własnie tak...na samym poczatku nie działało ale z czasem czuje się z tym lepiej i jak mi zle ilu dobrze to ide sobie do poradni w poniedziałki...
ksiazki sa polecam Ci..,,Koniec Współuzaleznienia,, bo to odpowiednia dla ciebie nie o trzezwosci bo my za nich nie wytrzezwiejemy choc na poczatku ja tak myslałm ze moje zaandazowanie otrzezwi mame myliłam się to musi nastapic w niej w nim albo nastapi albo i nie...z pewnoscia maluszek pochłąnia cały twoj czas ale...
|
|
^ewcikw
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 2
Ostatni post: 2009-10-04 15:29:46

|
|
2. RE: Suchy alkoholik
|
Odpowiedz
|
| 2009-10-04 15:03:10 | URL: # |
|
Witajcie, jestem tutaj nowa ale szukam pomocy i już sama nie wiem co powinnam zrobić .Jestem w związku z alkoholikiem od prawie 5 lat . Kiedy ostatecznie postawiałam wszystko na ostrzu noża zaszył się ale niestety zbyt wiele się nie zmieniło. Nie chce chodzić na terapie bo uważa że jest mu niepotrzebna , że to dla innych ciągle nie uznaje że to alkoholizm - on miał tylko problem z piciem .
Nadal czasem ma napady złości ,ale przede wszystkim jest do wszystkich krytyczny . Jak coś mu nie wychodzi to zawsze wina jest czyjaś nie jego . Nie podejmuje decyzji na temat swojego życia. Ciągle oczekuje opieki nad nim .Nie radzi sobie z negatywnymi emocjami . Czasem boje się już odzywać bo za chwilę mogę usłyszeć że go czymś uraziłam - jest wyczulony na swoim punkcie. Już praktycznie jestem zmęczona takim związkiem. Nie jestem w stanie ciągnąć tego związku ani też przejść przez jego zaprzeczenie on dalej widzi świat z zupełnie innej strony różnica jest tylko tak że nie pije poza tym bez zmian. Co dalej? czy po prostu dać sobie spokój i się rozstać ?
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3607
Ostatni post: 2010-03-19 19:57:40
GG: 9844692

|
|
3. RE: Suchy alkoholik
|
Odpowiedz
|
| 2009-10-04 15:17:48 | URL: # |
|
Witaj na forum..ewcik
zaszył sie ale...no własnie to ale wiesz ja jakos zawsze uwazam ze zaszycie jest skuteczne i pomoze gdy głowa rozumie a tak to nie bardzo idzie to w kierunku własciwym...nie chce chodzic na terapie bo mu nie potrzebna to nie prawda nic sie nie uczy wiec nadal tkwi w swojej skorupie stad złosci i sama wiesz jak sie zachowuje...to ze nie pije po zaszyciu to tez wiele ale...to nie leczy całej sytuacji a terapia i praca wiele by dała czy czytałąs posty wypowiedzi..poczytaj dowiesz sie wiecej bedzi i tobie lzej...
a czy Ty byłas w poradni aby zadbac o siebie???
zadajesz pytanie ale wiesz ze decyzja tylko do ciebie nalezy trudne to ale decyzje tylko twoje nie da sie podpowiedziec co robic czy dac spokój czy ciagnac dalej toksyczny zwiazek...idz do Poradni porozmawiaj z psychologiem pojmiesz dlaczego on szuka winnych i nie radzi sobie z emocjami przybierajac wciaz role,,opiekujcie sie mna ciackajcie bo bede tupał nózka...
pozdrawiam i poczytaj...
|
|
^dromax
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 141
Ostatni post: 2010-03-18 17:37:00

|
|
4. RE: Suchy alkoholik
|
Odpowiedz
|
| 2009-10-05 06:08:08 | URL: # |
|
^malagosia7133 napisa?/a:
...nie chce chodzic na terapie
> bo mu nie potrzebna to nie prawda nic sie nie
> uczy wiec nadal tkwi w swojej skorupie stad
> złosci i sama wiesz jak sie zachowuje...to ze nie
> pije po zaszyciu to tez wiele ale...to nie leczy
Pogonić mu kota i tyle!
|
|
^diana
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 93
Ostatni post: 2010-03-14 21:05:46
GG: 1713464

|
|
5. RE: Suchy alkoholik
|
Odpowiedz
|
| 2009-10-05 07:58:27 | URL: # |
|
Witaj Ewo
Może już słyszałaś że alkoholizm to choroba o pięknej nazwie - CUD /choroba ciała, umysłu i duszy/ i zaszycie to niestety za mało..Moim skromym zdaniem najważniejsza jest praca na terapii. Polecam ją Tobie i oczywiście Twojemu partnerowi..Pomoc terapeutów i psychologów jest niezbędna by uporać się z problemem alkoholu w rodzinie.
A na pytanie co dalej??
Sama musisz odpowiedzieć, ale przemyśl dobrze swą decyzję ..
przytulam cieplutko
Gdy już znajdziesz swoją drogę, nie lękaj się.
Miej odwagę popełniać błędy. Rozczarowania, porażki, zwątpienie to narzędzia,
którymi posługuje się Bóg, by wskazać nam właściwą drogę.
|
|
^dromax
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 141
Ostatni post: 2010-03-18 17:37:00

|
|
6. RE: Suchy alkoholik
|
Odpowiedz
|
| 2009-10-06 12:10:45 | URL: # |
|
zaszycie to nie tyle za mało ile BEZNADZIEJA!
tO SĄ BARDZO PRZESTARZALE METODY.
Epoka kamienia łupanego.
|
|
^kasiek
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 1
Ostatni post: 2010-01-18 16:41:18

|
|
7. RE: Suchy alkoholik
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-18 16:41:18 | URL: # |
|
Witam! Jestem tu nowa,pił mój narzeczony. Przez jego nałóg nie wzięliśmy ślubu. Piszę pił,bo na wiosnę był na terapii ,do domu wrócił 7 czerwca i myślałam ,że wszystko będzie pięknie ładnie. No i właśnie tu chciałam powiedzieć,że to ,że nie pije nie znaczy ,że wszystko wróci do normy. Bardzo ważne by chodził na mitingi ,bo jak opuści 1,2 razy to złość go zjada i jest bardzo nieprzyjemny. To bardzo trudne żyć z taką osobą ,która o wszystko wini innych - o swoje napady złości ,o to że coś się nie udaje ... ale czasem jeśli nie ma innego wyjścia,nie można odejść to lepiej próbować zająć się sobą i nie zwracać uwagi na humory i zaczepki...
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3607
Ostatni post: 2010-03-19 19:57:40
GG: 9844692

|
|
8. RE: Suchy alkoholik
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-18 17:09:28 | URL: # |
|
Witaj...
dobrze ze przyszlas tu na forum chcac dzielic sie swoja historia z dziewczynami b kazda wskazowka jest bardzo cenna....
wiesz w ksiazce Koniec wspóluzaleznienia jest o tym wlasnie mowa to nie znaczy ze jak wytrzezwieje wszystko bedzie jak w basni...no nie zawsze tak jest bo pojawiaja sie nowe problemy a ze starymi jeszcze nie uporalismy sie..no i wlasnie,,zlosc,,,wiesz on sobie przyjal w sumie prawie jak kazdy czlowiek aby winic kogos bo to prosciej,prawda...dobrze ze chodzi na mitingi moze nauczy sie z nia sobie radzic aby nie krzywdzic siebie i innych nieopanowana zloscia kazdy ja ma i ma prawo ja miec i ma prawo zloscic sie no ale naszym i jego obowiazkiem jest radzic sobie z nia uczyc sie z nia uporac we wlasciwy sposob...to trudne ale mozliwe...
a co ty robisz dla siebie????? aby sobie radzic z ta sytuacja nie wyszlas za niego ale mieszkacie razem bo tak zrozumialam prawda i co...jak twoje wnetrze...twoja zlosc????
|
|
^marianna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2290
Ostatni post: 2010-03-19 07:26:10

|
|
9. RE: Suchy alkoholik
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-18 22:26:44 | URL: # |
|
W dziale Wiedza o.. jest dużo o współuzależnieniu. Warto poczytać "poradnik dla rodziny alkoholika". Czasem nikt sie nie odezwie, bo nie otworzył komputera. Może minąć dzień... Ale nie warto się denerwować.
Jeśli ktoś trafił tutaj - bo szuka pomocy, to pisze, a jesli nie ma odzewu (natychmiastowego) - to można przeszukać forum w celu uzyskania wiadomości na temat alkoholizmu.
Owszem - są gotowe recepty - jak pomóc mężowi, żonie, lub innej osobie bliskiej, ale... czy ktoś taką receptę zastosuje?
A wystarczy poczytać, i ... zrobić tak, jak tam jest napisane....
Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
|
|
|
Wyświetlam 19 wiadomości na 2 stronach |
[<<<
1
2
]
|
|