Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- serwis TENJARAS

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.

Forum u Jarasa » Rodziny, Partnerzy... » Jak pomóc mężowi »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2010-03-05 19:21:16 napisana przez ^olenka222
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 651 wiadomości na 66 stronach [<<< 1 ... 60 61 62 63 64 65 66 >>>]
^ela_102
Użytkownik lokalny

ela_102

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: Jak pomóc mężowi Odpowiedz
2010-01-16 11:02:58 | URL: #
   
Doskonale rozumiem rozgoryczenie i złość gdy prawie wszystko nie idzie po naszej myśli.
Kiedy walczymy o byt i przetrwanie, nasze i naszych dzieci, a wokół brak zrozumienia i pomocy. Oczywistym jest brak dystansu dla sprawy. Emocje jakie się w nas rozgrywają nie służą spokojowi. Nie służy też jednak spokojowi nasze ciągłe "zadziwianie" się postępowaniem człowieka od którego oczekujemy czegoś czego nie jest w stanie nam dać.
Dużo rozsądniej jest się skupić na własnych posunięciach i właściwych reakcjach na jego poczynania. Wcale nie wyklucza się, to, że jako ojciec chce dla dzieci jak najlepiej, a jednocześnie nie ma tyle pieniędzy aby zabezpieczyć im ich aktualne potrzeby.
Poza tym nie tylko do płacenia na utrzymanie dzieci ogranicza się rola ojca.
Przedstawianie dzieciom tego w ten sposób może im tylko zaszkodzić w przyszłości.
Zaburza na maksa wzorce zdrowej rodziny.
Że alkoholik to chory człowiek i że w chory sposób postępuje nie może być jednak AKTEM OSKARŻENIA, lecz stwierdzeniem objawu choroby.

Sama targałam się z takimi myślami przez 14 lat. Przez tyle czasu udowadniałam sobie i innym z jakim łajdakiem mam dzieci. Mniejsza z tym czy słusznie. Dziś uważam, że przede wszystkim wyrządzałam krzywdę sobie i dzieciom. Bo znerwicowana zestresowana Matka przy braku Ojca to dopiero stres dla dzieci.

Dość późno wzięłam odpowiedzialność za swoje decyzje. Do dziś ratuje skutki tamtego życia które wyryły się na emocjonalności moich dzieci. Magula bądź mądrzejsza odemnie.

Nie oczekuj, że spadnie śnieg w środku lata.


*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****

prostownia


^magula
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Jak pomóc mężowi Odpowiedz
2010-01-16 12:30:42 | URL: #
    cyt. Nie oczekuj, że spadnie śnieg w środku lata.
Wcale nie oczekuję, ale jeżeli mąż pisząc odpowiedź na pozew, kłamie w żywe oczy, to moim zdaniem nie jest to objaw choroby. Jeżeli zabiera dziecku rower, które samo sobie uzbierało pieniądze na jego zakup, mówiąc, że zabrał bo JEMU był potrzebny i on go użytkuje, a dziecko nie, bo nie ma takiej mozliwości, to może i ja jestem tepa i nie rozumiem tej choroby chyba na tyle żeby zrozumieć jego postępowanie. Jeżeli jest na tyleświadomy, że potrafi napisaćodwołanie i powołać się na to co on niby nie robi dla dzieci, to powinien byc świadomy, że źle zrobił np. zabierając rower.

(2010-01-16 12:31:13) Wiadomość została zmodyfikowana
^ela_102
Użytkownik lokalny

ela_102

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Jak pomóc mężowi Odpowiedz
2010-01-16 12:55:11 | URL: #
   
Często piszę, że rozejść się z człowiekiem, którego wcześniej SAMEJ wybrało się na męża, potem rodziło mu się dzieci i żyło z nim wiele lat to nie tylko przeprowadzenie rozwodu.
Dużo istotniejsze jest EMOCJONALNE od niego uwolnienie, które może (ale nie musi)trwać latami. Od Ciebie to zależy od nikogo więcej.
Sama sobie z tym nie poradzisz.

Czy jak chodziłaś z nim, brałaś ślub decydowałaś o wspólnym życiu, przychodzeniu na Świat dzieci też robiłaś wokół tego tyle szumu? pytałaś innych co o tym sądzą? jak to widzą?
Jak jesteśmy czegoś pewni i tego chcemy zazwyczaj to robimy i już. Ja Ci wierzę, że skoro podjęłaś decyzję o rozstaniu to zrobiłaś to świadomie. Miałaś ku temu podstawy. tak samo jak wtedy kiedy brałaś z nim Ślub. Nie ma więc sensu płakać nad rozlanym mlekiem, ale trzeba działać w sposób odpowiedzialny. Nie możesz uzależniać swojego życia i stanu swoich emocji od niego.
Masz wychodzić ze współuzależnienia, a nie się w nim pogłębiać.

Jego racje, jakie by nie były dla Ciebie nie dorzeczne i tak pozostaną jego racjami.


*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****

prostownia


^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3597
Ostatni post: 2010-03-18 17:50:35
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Jak pomóc mężowi Odpowiedz
2010-01-16 13:20:10 | URL: #
    Magulka....

wiesz ciezko cos napisac bo to na prawde trudne i po prostu nas przerasta...ale spojrz..

cyt,...ale jeżeli mąż pisząc odpowiedź na pozew, kłamie w żywe oczy, to moim zdaniem nie jest to objaw choroby

a sadzisz ze czym jest spowodowane to jego klamstwo procz tego ze za wszelka cene broni sie przed konsekwencjami swojego picia zatracil wszelkie morale etyke zasady...

my caly czas mamy trzezwy zdrowy umysl wiec nie zrobiłybysmy tak prawda...czyli jego zachownie to jego nieleczona choroba alkoholowa...przez ktora zapil wszelkie emocje pogubil klamstwo z prawda....

my mimo swojej wiedzy bycia tu rozwoju swiadomosci nadal nie do konca rozumiemy akceptujemy i ich chorobe i zachowanie..a to nie na wiele sie zda..akceptacja ona nam w tym pomoze jesli nadal bedziemy sie z tym targowac....bedzie man nadal trudno i zle ja sama nie mam w sobie calkiem zgody i pogodzenia....wiec dlatego mnie przygina ale to na nic mi sie zdaje bo tylko sama sobie krzywde robie

co musiała moja mam napisac w apelacji od wyroku ze przez samo cyztanie nie odrzucona ze doprowadzono do sprawy....choc na cale szczescie podtrzymano wyrok leczenia....ja nie chcialam starac sie o mozliwosc czytania tych wszystkich dokumentow choc moglam pojs do sadu uiscic oplate i sobie poczytac wiem ze w waszym przypadku jest inacej no ale nie o tym chce....

magula on jest chory stad to jego chore zachowanie dzialnie....nie ma innej mozliwosci...i nie wazne czy my sie na to godzimy czy nie....a nasze,,nie,, tylko na czyni zle...masz prawo byc zła wsciekła rozgoryczona bo kazdy by był znoszac to co on wyprawia...sama napisalas tyle zrobił a tu zaprasza ciebei na bal..koszmar prawda...moga rece opasc...a czemu to dowodzi...

^magula
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Jak pomóc mężowi Odpowiedz
2010-01-17 16:20:46 | URL: #
    ledwie Was przeczytałam, a już mnie olśniło. Elu, Małgosiu, dziękuję, że tak mi tłumaczycie. Ja to chyba tak naprawdę nie jestem zła na niego, bo jest chory, tylko na tą jego rodzinkę. Bo tego odwołania on sam nie pisał. Zebrało sie kosylium rodzinne, wzięli prawnika rodzinnego i wysmarowali takie pismo. I chyba dlatego mam taki żal. Myślę, że żeby oni mu w ten sposób nie"pomagali",to on by już dawno osiągnął dno i teraz od niego się porządne odbił, a tak...szkoda gadać. No,dosyć myślenia o nim i gadania, muszę sę porządnie przygotować i do rozprawy i do komentarza odnośnie odpowiedzi na pozew, bo myślę, że mi dadzą taką sznasę?
Pozdraiwam

^ela_102
Użytkownik lokalny

ela_102

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Jak pomóc mężowi Odpowiedz
2010-01-17 18:28:44 | URL: #
   
Magula
Bardzo mądra decyzja
W pisaniu odpowiedzi ograniczaj się do faktów i konkretów. Możesz je nawet spisać w punktach.
Ze swojego doświadczenia wiem, że osoba konkretna, stanowcza i panująca nad sobą wywiera bardzo dobre wrażenie na Sądach.
Pamiętaj, że oni przede wszystkim kierują się dobrem dzieci i na Wasze spory patrzą zaledwie pod kątem odpowiedzialności za sprawowanie nad nimi pieczy.
Im mniej rodzic się emocjonuje i walczy tym jest wiarygodniejszy. Skup się na celach które chcesz osiągnąć i nie daj się rozpraszać "głupotkom" lub rzeczom mało dla sprawy istotnym.
Przykrości które ZAWSZE pojawiają się w trakcie takich spraw odreaguj poza Sądem.
Z czasem to wszystko stanie się i tak nieistotne. Przynajmniej przekonasz się KTO JEST KTO i co o Tobie myśli. To ważne dla budowania przyszłości.

trzymam kciuki i wspieram Cię.
Ja często pisałam, że nigdy w życiu nawet przez pięć minut nie żałowałam swojej decyzji o rozwodzie.
Życzę Ci takiej pewności i lepszej przyszłości. Pamiętaj, że zasługujesz na wszystko co najlepsze )))
Do mnie i to z czasem przyszło, ale najpierw w ogóle je dopuściłam - to, znaczy NAJLEPSZE


*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****

prostownia


^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3597
Ostatni post: 2010-03-18 17:50:35
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Jak pomóc mężowi Odpowiedz
2010-01-17 21:35:14 | URL: #
    Magulka,,,słonko,,wiem ze to wielkie wyzwanie na pewno nie tak samo ale wiem co znaczy pisac pisma....tak wczytaj sie co Ela radzi...ja dopowiem kieruj sie spokojem prawda sercem konkretami bezpieczenstewm dzieci swoim...bez sporu miłoscia lekiem rozsadkiem tym co czujesz po prostu...

ufam ze sobie poradzisz i dzielnie stawisz temu czoło ale wlasnie spokojnie bez emocji ktore moga zgubic...a w sadzie to tylko fakty konkrety nie koniecznie krotko i zwiezle ale raczej....nie poruszaj spraw majatkowych to nie ta sprawa mimo ze to wazne ale nie teraz mozesz wspomniec ale ....tu chodzi aby zaczol sie leczyc bo nieleczony alkoholizm jego jest dla was zagrozeniem...

pozdrawiam

^magula
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Jak pomóc mężowi Odpowiedz
2010-01-19 13:00:51 | URL: #
    No, to powiedziałam, że chodzi na terapię ale nadal pije. Ograniczyłam się do konkretów i tak nie wszystkich, ale co tam. Najważniejsze że mam to już za sobą, a jakie pieniądze by to nie były, to i tak grosz do przodu. A mąż po rozprawie dzwoni do mnie i miałczy jak to on za nami tęskni. A i jeszcze powiedział, żemyślał, że zaświadczenie że chodzi n terapię mu pomoże, a chyba mu zaszkodziło. Moim zdaniem tylko nie pomogło, a w/g niego miałpomóc

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3597
Ostatni post: 2010-03-18 17:50:35
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Jak pomóc mężowi Odpowiedz
2010-01-19 15:00:33 | URL: #
    ...magulka skarbie dzielna z ciebie kobieta buziaki i zapraszam na herbatke dla odrobiny odprezenia....wiem stres tyle przeszlas tak to co naszym alko wydaje sie za priorytet nie ejst nim w relnym zdrowym trzezwym mysleniu ludzi ..i tak sie stalo tak terapia powinna pomoc ale szczera i pilna chec leczenai a nie to co on wyczynial wiec...nic dodac nic ujac....

^magula
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Jak pomóc mężowi Odpowiedz
2010-01-19 17:36:15 | URL: #
    A, dzięki za herbatkę, tylko troszkępóxniej, bo teraz to na zebranie muszę lecieć. U nas gmina chce pozyskać środki unijne na sfinansowanie ogrzewania słonecznego w indywidualnych gospodarstwach domowych. Gdyby tak się udało, to mieszkańcy mogliby dopłacać tylko 15% wartości przedsięwzięcia. Nie wiem o jakich kwotach mowa,więc pójdę i posłucham. Przystąpię do projektu albo i nie, ale posłuchać mogę, no nie?
Ale teraz taka uskrzydlona jestem, że nie wiem co. Chociaż wiem, że dalej łatwo nie będzie, bez komornika ani rusz, bo nawet dzisiaj alko mnie odwiedził i stwierdził, że nie ma pieniędzy i ska ma wziąć? Więc żeby ten wyrok coś mi dał, to będę musiała skorzystać z usług komornika. Ale i tak jestem o krok do przodu. Dla mnie to kroczysko było , taka jestem zmęczona tymi nerwami.
pa, narazie, trzymaj herbatkę w termosie żeby nie wystygła
No i dzięki, że jesteście Wy wszystkie ze mną

Wyświetlam 651 wiadomości na 66 stronach [<<< 1 ... 60 61 62 63 64 65 66 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 7 użytkowników. W tym: 1 zalogowanych, 6 gości
Aktywni użytkownicy: moniqa
Na forum znajduje się 26055 wiadomości w 1452 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się