Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- serwis TENJARAS

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.

Forum u Jarasa » Rodziny, Partnerzy... » brak już mi sił »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2010-03-17 21:37:45 napisana przez ^SylwiaPr
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 582 wiadomości na 59 stronach [ 1 2 3 4 5 6 ... 59 >>>]
^SylwiaPr
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 310
Ostatni post: 2010-03-17 21:37:45



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. brak już mi sił Odpowiedz
2009-07-01 11:11:56 | URL: #
    Witam! Mam na imię Sylwia i jestem żoną alkoholika, długo to trwało zanim dotarło do mnie że mąż ma problem. A kiedy już dotarło to zaczęłam robić wszystko by maż przestał pić. Przymusowe leczenie itd moja terapia również. w chwili obecnej mąż jest na terapii a ja mam dość! Mąż chodzi tam nie dlatego bo chcę lecz musi. Mamy dwójkę maleńkich dzieci.Dziś wiem że jedyne co osiągnęłam to większa wiedza na ten temat cieszę się z tego ale nie chcę juz tak dłużej żyć.


^ela_102
Użytkownik lokalny

ela_102

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: brak już mi sił Odpowiedz
2009-07-01 11:31:39 | URL: #
   
Witaj sylwio

Długo trwało zanim zrozumiałaś, że mąż ma problem, to już wiesz.
Mam nadzieję że wiesz już też (skoro tutaj jesteś) że Ty również masz problem, choć zupełnie inny, to jednak ściśle z problemem męża powiązany.

Nie chcesz tak żyć i bardzo dobrze.
Ale czy to znaczy, że wieźmiesz odpowiedzialność za własne postępowanie i je będziesz zmienić (to też jedyny ratunek dla twojego męża). Czy odejdzisz od niego w poczuciu "zrobienia wszystkiego jak należy" i niewdzięczności z jego strony ?

Od tej odpowiedzi zależy, co dalej


*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****

prostownia


^SylwiaPr
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 310
Ostatni post: 2010-03-17 21:37:45



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: brak już mi sił Odpowiedz
2009-07-01 11:45:57 | URL: #
    Nie chcę brać odpowiedzialności za jego życie mogę wziąć odpowiedzialność za siebie i dzieci. Nie chcę czekać całe życie i liczyć na to że mąż laskawie przestanie pić. Dziś ze spokojem mogę spojżeć w lustro i powiedzieć zrobiłam wszystko więcej zrobić już nie mogę. Co nie znaczy że nie jest mi smutno i łatwo. ostatnią rzeczą którą robię jest kontakt z trzezwymi alkoholikami. To ostatnia deska ratunku...

^ela_102
Użytkownik lokalny

ela_102

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: brak już mi sił Odpowiedz
2009-07-01 12:09:34 | URL: #
   
Sylwia :

Nie chcę brać odpowiedzialności za jego życie

Brawo(!)
a jak było do tej pory?
Proponuję poczytać to Pomagierzy i być może odnaleźć tam cząstkę siebie.
Alkoholizm to problem całej rodziny, trwający latami. Nie da się uwolnić od jego skutków jedną decyzją. Nie lecząc własnych "chorych" zachowań idzie się w świat i "nowe życie" powielając nieustannie te same, szkodzące nam zachowania.
Pisząc, że możesz mu pomóc nie miałam na myśli abyś wzięła odpowiedzialność za niego (choć pewnie do tej pory właśnie tak było) ale że biorąc całkowitą i wyłączna odpowiedzianość za siebie, możesz mu pomóc. To jakby efekt uboczny, który może, ale nie musi nastąpić.

przede wszystkim spokoju życzę.
Wiem jak trudno wyjść z chaosu i pogubienia, żyjąc latami na "polu bitwy".
znam to bardzo dobrze
wiedz, że z wszystkiego idzie się uwolnić gdy się tego chce i włoży się w to choć trochę wysiłku
Tutaj jest sporo kobiet, które z czasem napewno zabiorą głos


*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****

prostownia


^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3601
Ostatni post: 2010-03-19 07:28:05
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: brak już mi sił Odpowiedz
2009-07-01 20:23:13 | URL: #
    Sylwio spokojnie wsluchaj sie w slowa Eli i dziewczyn a poczujesz spokojnosc jak na to pozwolisz i tego ci zycze cierpliosci nadziei i chron siebie mocno bo trudno wyjsc z chaosu i beznadziei jak Ela wspomniala poczytaj tyle tu wiedzy pomaga wiem ze zycie to zycie ale na prawde jak sie wie to latwiej zyc i beznadzieja odchodzi bo zasadnie starasz sie dzialac wspieram mocno

^SylwiaPr
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 310
Ostatni post: 2010-03-17 21:37:45



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: brak już mi sił Odpowiedz
2009-07-02 00:34:45 | URL: #
    Po długich latach walki wiem że już więcej zrobić nie mogę że cokolwiek bym nie zrobiła nie będzie porządanego efektu dopóki mój mąż nie zrozumie.Podobnie jak długo trwało uświadomienie sobie że mój maz jest alkoholikiem tak dlugo trwało uświadomienie sobie że muszę zacząć żyć na nowo dla siebie i swoich dzieci. Wielu rzeczy nauczyłam sie na terapii dla osób współuzależnionych nad wieloma jeszcze pracuje. Boję się jednego... nie chcę popełniać podobnych błędów bez względu na to czy będziemy razem czy nie. Ja na dobrą sprawę daje mu komfort picia mąz wie ze jestem uzależniona od niego finansowo więc myśli że cokolwiek nie powiem czy zrobię będę z nim. A ja- ja już nie chcę. Chcę spokojnie przeżyć swoje życie z synkami by mieli kochająca matkę a nie wrzeszczącą jak dotychczas.Chcę zacząć żyć na nowo dla siebie i synków.

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3601
Ostatni post: 2010-03-19 07:28:05
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: brak już mi sił Odpowiedz
2009-07-02 06:10:57 | URL: #
    Sylwio

spójrz jak widac dokładnie jak juz wiesz czego chcesz i jaką droga kroczyc,błedy sa nieuniknione ale na pewno rozwiazesz pewne trudnosci te finansowe i twoje zycie moze potoczyc się zupełnie inaczej zdrowiej szczesliwiej bez współuzaleznienia którym twoj maz nadal ciebie przytrzymuje zycie potrafi taki obrót nabrac ze sami się zaskakujemy..dobrze ze chodzisz na terapie bo to dało ci wiele i zrozumienia a tak jesli maz się nie leczy ciezko mi zrozumiec chciec i akceptowac to co złego się z nim dzieje inie rozumie ze was krzywdzi,pytałas czy dzieci nie beda miec zalu za twoje decyzje moze tak moze i nie gdy przyjdzie czas zrozumieja albo i nie najwazniejsze abys ty wierzyła w ich słusznosc bo zrobisz wszystko aby było dobrze aby siebie chronic i dzieci spokojnie bedzie jak ma byc beda zmiany gdy ty bedziesz gotowa gdy swiat bedzie gotowy tam z góry czuwaja a i pozwólmy im działać spokojnie....

^daria25
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 290
Ostatni post: 2010-01-08 18:16:24



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: brak już mi sił Odpowiedz
2009-07-02 09:40:11 | URL: #
    Witaj
Sylwio Ty już wiesz co chcesz zrobić a strach przed nowym, nieznanym jest naturalny. to prawda Twój mąż łaskawie to nie skończy pić , bo On tego musi naprawdę chcieć, chociaż w wypadku tej choroby, wydaje mi się że czasami chcieć to też trochę za mało.Trzeba pozwolić sobie pomóc, pokonać pychę , dumę, wstyd.
Cokolwiek postanowisz, wiedz ,że tu na forum znajdziesz wsparcie, bo jest nas takich wiele.
Ważne decyzje nigdy nie są łatwe.
pozdrawiam

^SylwiaPr
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 310
Ostatni post: 2010-03-17 21:37:45



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: brak już mi sił Odpowiedz
2009-07-02 11:57:43 | URL: #
    to nie do końca jest tak że mój mąż się nie leczy. W chwili obecnej jest na oddziale dziennym dochodzącym. problem w tym że on w dalszym ciągu nie widzi problemu. chodzi tam bo musi-by kurator dał mu spokój by żona przestała marudzić. nic dla siebie.Zanim to wszystko do mnie dotarło bałam się że jak go zostawię to się stoczy straci pracę itd, dziś wiem że muszę puścić rączkę swojego męża i dać mu szansę ponosić konsekwencje swojego postępowania-pozwolić mu osiągnąć swoje własne dno cokolwiek miałoby to znaczyć.Dziękuję że jesteście- potrzebuję was jak oddechu.

^ela_102
Użytkownik lokalny

ela_102

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: brak już mi sił Odpowiedz
2009-07-02 12:00:30 | URL: #
   
Sylwio
I tym postem uczyniłaś pierwszy krok
Jesteś wielka bo bezsilna wobec pijaństwa i zachowań męża. Brawo(!)

tak trzymaj kochana


*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****

prostownia


Wyświetlam 582 wiadomości na 59 stronach [ 1 2 3 4 5 6 ... 59 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 5 użytkowników. W tym: 1 zalogowanych, 4 gości
Aktywni użytkownicy: malagosia7133
Na forum znajduje się 26082 wiadomości w 1452 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się