|
Wyświetlam 342 wiadomości na 35 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
6
7
...
35
>>>]
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3552
Ostatni post: 2010-03-16 08:35:28
GG: 9844692

|
|
1. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-06 21:51:40 | URL: # |
|
Witaj cafe
przykro mi ze przez to przechodzisz to smutne i bardzo niszczace on ma prwetensje tak dziala mechnizm alkoholika ma pretensje do calego swiata aby sprowokowac w tobie zly nastroj cala mase pytan zastanowien aby miec spokojna glowe i powod do picia..
dobrze ze umówilas sie do terapeuty szkoda ze tak daleki termin ale nic to straconego poczytaj forum wszystko co wpadnie ci w oko to wiele ci pomoze podpowie dziweczyny tez nie zostawia bez wsparcia..
jesli on pije to kiepsko podjac rozmowe nawet na nastepny dzien bo prawdopodobnie ci nie uwierzy a i tak obarczy wina ktorej w sumie nie ma bo ty niczemu tu winna nie jestes..daj czas sobie jemu zyj idz do znajomych wez psa i nie mysl nazbyt o jego alko bo myslenie nic tu nie da bo tylko ty sie dreczysz a ona jak pil tak pije bo ani mu w głowie leczenie i zmiana ..tylko manipulacja twoimi uczuciami...dreczy ciebie i w sumie sam ciebie kontroluje a raczej jego alkohol który jest w nim...
poczytaj wspieram pozdrawiam,postaraj sie odpoczac na prawde wiem co mówie choc to trudne ale czas ci pomoze rowneiez
(2009-07-07 08:28:07) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^cafe
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 197
Ostatni post: 2010-02-18 09:17:11
GG: 1699156

|
|
2. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-06 23:03:43 | URL: # |
|
Małgosiu, cały mój sukces polega na tym, że byłam spokojna, opanowana. Nie zdołał mnie sprowokować do kłótni, do obwiniania siebie samej. Nie wywołał u mnie wyrzutów, ani odrobinkę Współczułam mu prawdę mówiąc.
Tęsknię za nim, za jego bliskością. Czuję jak się oddalamy od siebie. Może tak teraz trzeba? Zamyka się w sobie i nic nie mówi, a ja na siłę nie naciskam. Z resztą jak jest pijany to nie ma sensu rozmawiać i o cokolwiek pytać. Ale jak jest trzeźwy to też jest bardzo zamknięty w sobie.
Właśnie dlatego Małgosiu odważyłam się tu pisać o moim przypadku licząc na Wasze wsparcie Dziękuję
Jaras, przeczytałam artykuł, który mi podałeś czyli Trzeźwość, uczciwość, godność z wielką uwagą, skupieniem, analizując każde jedno zdanie, żebym wszystko bardzo dokładnie zrozumiała. I zrozumiałam Nabrałam optymizmu, że da się, że może się udać! Oczywiście powodzenie zależy tylko i wyłącznie od mojego alkoholika ale znalazłam odpowiedź na dręczące mnie pytania "jak dalej postępować i co ja mam robic?" Mam punkt zaczepienia. Postaram się też nie zatracać bardzo w tym wszystkim bo mogę też zwariować Ale wiem jak stawiać małe kroczki by iść do przodu! Będę się uczyć i zdawać relacje. Wiem, że to nie będzie proste.
Dziękuje i dobranoc Odpoczywam
(2009-07-06 23:07:58) Wiadomość została zmodyfikowana
"...dostrzec przyjemność w życiu na trzeźwo..."
"każdy ma prawo do swojego życia. Więc pozwól mu żyć jego życiem. Nie ingeruj, nie pomagaj mu żyć, nie zbieraj go z podłogi..." by Marianna
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3552
Ostatni post: 2010-03-16 08:35:28
GG: 9844692

|
|
3. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-07 08:35:08 | URL: # |
|
Cafe,
jestes bardzo madra kobieta i działasz bardzo dobrze a w szczególnosci dla siebie ze mimo tej trudnej sytuacji nie dajesz sie prowokowac to dobra postawa choc ja uwazam ze to bardzo trudne cały czas trzymac nerwy na wodzy wiem jak mi puszczały,wiem ze ci go brak mi mamy równiez mimo ze nie mam nastu lat..oddalamy sie przez to zapewne ale gdyby ona odrobine podzdrowiała zechciała zmienic ten koszmar uwazam ze wszystko szybko by się odbudowało przynajmniej z mojej strony...ale w sumie to nie jest takie proste ona jest tak pogubiona potrzebuje czasu poczekam..
spokojnie poczekaj na spotkanie bycie tu sprawiało ze twoje wnetrze potrzebuje naładowania wiec to zrób podbuduj sie wzmocnij to pomoze moze twoja postawa wpłynie na meza aby zechciał chciec..powodzenia wspieram pytaj badz....
|
|
^cafe
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 197
Ostatni post: 2010-02-18 09:17:11
GG: 1699156

|
|
4. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-07 09:29:38 | URL: # |
|
Małgosiu
po prostu powtarzam sobie, że to choroba, że nie robi mi tego na złość. Stąd moja łagodność. Mam nadzieję, że starczy mi jej na długo i że nie będę go ochraniać przed konsekwencjami jego picia.
Dziś rano powiedziałam mu o kosztach wczorajszego jego picia. Stwierdziłam, ze to dobry moment bo po pracy może znowu być pijany i bym mu nie powiedziała.
Pomyślałam, że będę też wszystkie koszty spisywać na kartce, na razie dla siebie, dla niezapomnienia.
"...dostrzec przyjemność w życiu na trzeźwo..."
"każdy ma prawo do swojego życia. Więc pozwól mu żyć jego życiem. Nie ingeruj, nie pomagaj mu żyć, nie zbieraj go z podłogi..." by Marianna
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3552
Ostatni post: 2010-03-16 08:35:28
GG: 9844692

|
|
5. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-07 10:56:56 | URL: # |
|
..mozna wyczuc ze w Tobie jest nieskonczone złoze cierpliwosci a wiadomosc wiedza jego problemu ułatwia ze tak szybko się nie wyczerpie dajac siłe wytrwanie i umiejetne działanie i chronienie sibie aby jego lko nie pociagneło ciebie na samo dno czy czytałąs ksiazke,,Koniec Współuzaleznienia,,bardzo ci ja polecam ja mam ja wciaz w zasiegu reki jest moim poradnikiem i podpowiedzia czytam raz srodek raz koniec a raz jedno zdanie zycze tobie z całego serca spokojnego poczekania do spotkania z terapeutka..
..a tak dobrze ze mu wspomniałas była trzezwy wiec cos tam w srodku zostanie..to tak jak moja mama usłyszała wiele na ile pozwoliła mi mówic i ja mam nadzieję ze w jej sercu cos zostało wiem tez to ze jest chora to choroba i jest w takim zapetleniu ze serce peka oddalona sama od siebie poguiona nadal z wielką pieczoąlowitoscią skrywajaca problem którego ukryc juz nie zdoła ale wie ze jej nie potepiam chce pomóc choc ona tego nie rozumie na razie odbiera jako ataki chroni swoje picie to smutne ale taka to choroba ja tez mam juz wiecej zrozumienia wiedzy co dało mi cierpliwosc o której mówisz trzymaj się dzielenie i nie zapominaj o sobie bo naszych alkoholików alko nie powinien niszczyc i ne mozemy na to pozwolic...
|
|
^ela_102
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3423
Ostatni post: 2010-03-16 10:08:25
GG: 7471670

|
|
6. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-07 12:59:30 | URL: # |
|
cafe
Mądra z Ciebie dziewczyna, analizujacą, szukajaca zdowych rozwiązań i dobra
Masz wszystkie konieczne atuty, aby się z tym uporać, przy okazji pomagając jemu.
Traktuj go jak osobę dorosłą, odpowiedzialną i tak jakbyś sama chciała być przez innych traktowana
Bardzo fajnie mi się Ciebie czyta
(2009-07-07 13:00:17) Wiadomość została zmodyfikowana
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^cafe
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 197
Ostatni post: 2010-02-18 09:17:11
GG: 1699156

|
|
7. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-07 22:03:00 | URL: # |
|
Małgosiu, książki nie czytałam. Na pewno ją kupie. Myślę, że mnie też się ona przyda
Elu, dziękuję Myślałam bardziej, że moje takie relacje co kto powiedział jest nudne.
Dziś kolejny dzień mojego alkoholika z alkoholem. Powiedział, że wypił tylko dwa piwa ale wyglądał tragicznie. No, w końcu pije od niedzieli. Ale dziś mała zmiana: przyznanie się z jego strony do tego, że sobie nie radzi, że ma już dosyć upijania się, że jest zmęczony. Powiedział abym go nie puściła. Na co ja, że nie mogę, że to nie na długo się zda, że tylko ON może przedsięwziąć środki do tego aby nie pić, typu terapia, mitingi, książki.
Odpowiedział sobie też na pytanie dlaczego innym się udaje a jemu nie: ponieważ tak na dobrą sprawę, podczas dwukrotnego podejmowania terapii nie starał się wszystkimi swoimi siłami aby się wyleczyć, aby zaprzestać pić.
Z mojej strony zapewniłam go, że będę przy nim i że będę go wspierać podczas gdy podejmie sam decyzję o swoim leczeniu. Ale musi sam taką decyzje podjąć, sam zadzwonić. Do swojej dyspozycji ma forum, może zaopatrzyć się w książki, chodzić na mitingi. On nawet nie wie jak radzić sobie z chęcią wypicia i co robić aby się nie napić! Nie wie bo nie wczytywał się. Nie chcę mu drukować, sam może wejść na internet i poszukać. Czy podpowiedzieć mu?
Zasugerowałam też aby się pomodlił i poprosił o pomoc tego na górze.
Co mogę jeszcze zrobić?
Mam jeszcze jeden problem. Ponieważ mój partner mieszka ze mną ale generalnie jest z drugiego końca Polski. I jutro ma jechać do domu i powrót w niedzielę. Ale tam w domu ma kolegę, który też jest alkoholikiem, przyjaciel . No i nie wiem, mówię jemu aby sam podjął decyzję czy jechać bo dla mnie wiadomo jak to się skończy. Czy dobrze? Czy powinnam mu zabronić? Ale co to da? Jak będzie chciał się napić to zostając tez się napije. Chce abym z nim jechała bo jak to określił będzie mnie miał „na głowie” czyli nie powinien się tak mocno spić w porównaniu gdyby mnie nie było Tylko, że ja nie chcę być katem i nie chcę go pilnować. Jak coś źle rozumuję to proszę powiedzcie mi.
Czy sukces zależy od determinacji alkoholika?
Jeju, tyle jeszcze nie wiem
Zobaczymy co będzie jutro. Na jak długo starczy mu zapału i chęci? Trzymam za niego kciuki!!!
"...dostrzec przyjemność w życiu na trzeźwo..."
"każdy ma prawo do swojego życia. Więc pozwól mu żyć jego życiem. Nie ingeruj, nie pomagaj mu żyć, nie zbieraj go z podłogi..." by Marianna
|
|
^lidka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 335
Ostatni post: 2010-02-11 21:08:46

|
|
8. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-07 22:21:17 | URL: # |
|
Dobrze Cafe myślisz ,uważam że nie ma sensu jechać .Nie jest ważne czy się upije mało czy dużo .A po co Ci się denerwować.Alkoholika nie upilnujesz .Twoja konsekwenca bardzo mi się podoba , podziwiam Cię .
Powodzenia życzę Tobie i partnerowi
http://pl.netlog.com/Lidka1952
|
|
^cafe
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 197
Ostatni post: 2010-02-18 09:17:11
GG: 1699156

|
|
9. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-07 22:29:58 | URL: # |
|
Dziękuję Lidko Też mysle aby nie jechać żebym sie nie denerwowała. Tylko ciągle mam poczucie, że ON mnie prosi o coś, (typu: abym go z domu nie wypuściła czy abym z nim jechala) a ja mu tej pomocy odmawiam Głupie uczucie Ale z drugiej strony czuję, że on się oszukuje, że ja mogę coś wskórać w jego abstynencję. On ma nadzieję, że będzie mu wtedy łatwiej. Nigdzie nie wyczytałam aby spełniać takie prośby alkoholika.
Buziale :*
(2009-07-07 22:31:23) Wiadomość została zmodyfikowana
"...dostrzec przyjemność w życiu na trzeźwo..."
"każdy ma prawo do swojego życia. Więc pozwól mu żyć jego życiem. Nie ingeruj, nie pomagaj mu żyć, nie zbieraj go z podłogi..." by Marianna
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3552
Ostatni post: 2010-03-16 08:35:28
GG: 9844692

|
|
10. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-08 06:20:51 | URL: # |
|
Witaj Cafe
cyt;...Ale dziś mała zmiana: przyznanie się z jego strony do tego, że sobie nie radzi, że ma już dosyć upijania się, że jest zmęczony. Powiedział abym go nie puściła...
pamietam taka mała zmiane u mamy w rozmowie telefonicznej w grudniu były łzy ale i alkoholowy głos,wiec nici z tego wyszły..moja nadzieja troche się rozpedziął ale rzeczywsitosc i realne myslenie sprowadziąło mnie na ziemie ubolewam ale czekam na tą szczerą prawdziwa decyzje w jej trzezwosci bo tylko wtedy moze cos się ruszyc do przodu..
wyjazd to nie twój problem ze tak powiem to wciaz partner bładzi problemowo nie wierzac w to ze go ma,jesli bedzie chciał napije się czy tu czy tam zabranianie na nic jechanie z nim kontrolowanie na nic bo jeszcze dojda ci nerwy i stresy bo się spotka z kumpem a czy to a czy tam to...on musi zrozumiec i oby nastąpiłao to szybko i w ogóle bo róznie bywa..
tak polecam Ci ta ksiazke wiesz ja nie od razu jarozumiałam buntowałam się ale z czasem...i teraz bardzo mi pomaga i chodzenie do Poradni równiez a tu tez bardzo bycie wzmacnia mnie...choc w głowie sercu wnetrzu czasem sztorm ale...szybciej łagodnieje..pozdrawiam mocno wspieram dbaj o siebie....
|
|
|
Wyświetlam 342 wiadomości na 35 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
6
7
...
35
>>>]
|
|
|