|
|
^cafe
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 197
Ostatni post: 2010-02-18 09:17:11
GG: 1699156

|
|
1. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-08 12:41:11 | URL: # |
|
Zdaję sobie sprawę Małgosiu, że wczorajszy jego płacz to przez alkohol, że już nie mógł wytrzymać. Nie wiem co będzie dziś, nie wiem czy wyjedzie do siebie.
Modlę się o cierpliwość dla mnie samej a dla niego o odwagę w podejmowaniu właściwych decyzji.
(2009-07-08 12:45:07) Wiadomość została zmodyfikowana
"...dostrzec przyjemność w życiu na trzeźwo..."
"każdy ma prawo do swojego życia. Więc pozwól mu żyć jego życiem. Nie ingeruj, nie pomagaj mu żyć, nie zbieraj go z podłogi..." by Marianna
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3610
Ostatni post: 2010-03-20 18:46:14
GG: 9844692

|
|
2. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-08 12:57:42 | URL: # |
|
..w sumie nikt tego nie wie ale w trzezwym swiecie przy trzezwym partneze łatwiej o stabilizację i pewnosc i bezpieczenstwo,zobaczymy co zamysli i jak postąpi...
ale ty wiesz co chcesz wiec to realizuj rób to co mozesz nie marnujac energi na to co nieosiagalne na innych wpływu nie mamy nie mimo ze kierujemy się dobrymi przesłankami,spokojnosci zycze cierpliwosci bo jest nam konieczna..wspieram
ja mam propozucje kup tą ksiazkę na prawde nie jest nazbyt droga,poczytaj...
(2009-07-08 13:07:40) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^cafe
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 197
Ostatni post: 2010-02-18 09:17:11
GG: 1699156

|
|
3. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-09 08:52:48 | URL: # |
|
dziś zostałam słomianą........... konkubiną
Wyjechał mówiąc mi, że będzie uważał No to niech uważa
Ehhhh, zostawie to bez komentarza. MAm czas dla siebie W pt chyba jadę do kolezanki nad jeziorko z psem i pod namiot Byle pogoda była.
Pozdrawiam
(2009-07-09 08:54:22) Wiadomość została zmodyfikowana
"...dostrzec przyjemność w życiu na trzeźwo..."
"każdy ma prawo do swojego życia. Więc pozwól mu żyć jego życiem. Nie ingeruj, nie pomagaj mu żyć, nie zbieraj go z podłogi..." by Marianna
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3610
Ostatni post: 2010-03-20 18:46:14
GG: 9844692

|
|
4. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-09 09:04:30 | URL: # |
|
Witaj cafe
no to bardzo dobry pomysł pamietam ja ja wzbraniam się aby pojechac z kolezanka nad jezioro prawie z kłótnia bo ja sie zapierałm uciekałm w samotnosc myslałm ze bede tam się zle czuc bo myslec i myslec a tu pojechałm i było fantastycznie....tak poswiec ten czas sobie wiem ze mysli ciagna i zamyslenia ale zrobi to co chciec bedzie uwazac czy bedzie..a co to znaczy jesli pije chce to się napije a na co bedzie uwazał nad tym on kontroli akurat nie ma to się nie nauwaza ale oby ten czarny scenariusz się nie spłnił...
a jakiego masz psa jesli mozna z ciekawosci zapytac...wypocznij czuj się dobrze jak na dany miment.pozdrwiam
|
|
^cafe
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 197
Ostatni post: 2010-02-18 09:17:11
GG: 1699156

|
|
5. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-09 09:16:01 | URL: # |
|
Małgoś, mam 4 m-cznego biszkoptowego labradorka KAla się wabi i straszna z niej złośnica
A co do "uważania" to ja wiem, że kontroli nie ma i ewentualnie może uważać aby nie wpaść pod samochód. Ale uważać aby co? aby sie nie napić? Czy aby się za duzo nie napić? Nie ciągnęłam już tematu. Jest dorosły. Ale jak powiedziałam mu, że jade pod namiot nad jeziorko to może szybciej przyjedzie bo tez chce
Czekam na dzień, w którym przestanie się oszukiwać i powie w końcu prawdę o sobie i swojej chorobie. Czekam kiedy się podda.
"...dostrzec przyjemność w życiu na trzeźwo..."
"każdy ma prawo do swojego życia. Więc pozwól mu żyć jego życiem. Nie ingeruj, nie pomagaj mu żyć, nie zbieraj go z podłogi..." by Marianna
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3610
Ostatni post: 2010-03-20 18:46:14
GG: 9844692

|
|
6. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-09 09:45:10 | URL: # |
|
,,,no to super bobek włochaty kochany aprobujacy i zabierajacy zła energie no bo przeciez jak taki włochaczek spojrzy na ciebie to wymiekkasz co???hi hi hi to sporo troski i czasu opieki wymaga ten twój biszkopcik
,,a co do ,,uwazania ,, to dobrze ze nie wkrecałas się w temat ale miejmy nadzieje ze bedzie dobrze a bedzie jak ma byc,czekaj bo to mozesz zrobic dbajac mocno o swoje wnetrze... miłej pracy cafe do pozniej bo ja tez z pracy
(2009-07-09 09:45:51) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^cafe
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 197
Ostatni post: 2010-02-18 09:17:11
GG: 1699156

|
|
7. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-10 09:08:13 | URL: # |
|
"włochaty bobek"
Spokój, cisza, jestem sama, bo jednak wyjechał. Brak emocji i wrażeń
"...dostrzec przyjemność w życiu na trzeźwo..."
"każdy ma prawo do swojego życia. Więc pozwól mu żyć jego życiem. Nie ingeruj, nie pomagaj mu żyć, nie zbieraj go z podłogi..." by Marianna
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3610
Ostatni post: 2010-03-20 18:46:14
GG: 9844692

|
|
8. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-13 09:09:13 | URL: # |
|
cafe
jak wnetrze jak cisza spokój jak bycie samej bo wyjechał,brak emocji,wrazen i co???
pozdrawiam ciepło miłej pracy życzę
|
|
^cafe
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 197
Ostatni post: 2010-02-18 09:17:11
GG: 1699156

|
|
9. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-13 09:22:24 | URL: # |
|
Dzień dobry
Mój partner wrócił no i nie obyło się bez emocji: okradli go w pociągu, ukradli 100 zł. Z resztą nie pierwszy raz. Modliłam sie tylko, żeby, jak mnie poprosi o pożyczenie abym umiała odmówić. Na szczęście nie poprosił. Oczywiście ten temat poruszyłam, to stwierdził, że nie będzie jezdził pociągami Oczywiście powiedziałam mu o innym rozwiązaniu sprawy jak nie picie i terapia.
No i wczoraj cały dzień nic nie pił. Cierpiał, wszystko go bolało, najbardziej brzuch ale nie żałowałam go. Kurcze, wiem że do każdej decyzji trzeba dojrzeć, tak się zastanawiam kiedy on zechce pożegnać się na dobre z alkoholem? Wiem, że nie obudzi się i nie stwierdzi "ok, od dzis nie piję, idę się leczyć" Wiem, że musi nim coś mocno wstrząsnąć. Ale czy zawsze musi to być ta druga osoba ze słowami "koniec z nami albo idziesz się leczyć!? Nie ma innej drogi?
Byle do mojej terapii czyli 11 sierpnia.
Małgoś, nad jeziorkiem nie byłam ale do koleżanki pojechałam Fajnie było choć mój włochaty bobek strasznie nerwowy był, pewnie dlatego, że nie znał tego miejsca i przez to dokuczliwa była.
"...dostrzec przyjemność w życiu na trzeźwo..."
"każdy ma prawo do swojego życia. Więc pozwól mu żyć jego życiem. Nie ingeruj, nie pomagaj mu żyć, nie zbieraj go z podłogi..." by Marianna
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3610
Ostatni post: 2010-03-20 18:46:14
GG: 9844692

|
|
10. RE: A mój alkoholik przyznaje się do choroby
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-13 09:33:31 | URL: # |
|
Cafe
super ze byłas u koleznaki ze nie zostałas samiusienka w zamyslaniach smutkach choc czasm to tez jest nam potrzebne... a i z całą pewnoscią twój ,,wlochaty bobek,,reagował nerwowo na zmiane otoczenia jescze jest młody...
cyt;...wiem że do każdej decyzji trzeba dojrzeć, tak się zastanawiam kiedy on zechce pożegnać się na dobre z alkoholem? Wiem, że nie obudzi się i nie stwierdzi "ok, od dzis nie piję, idę się leczyć" Wiem, że musi nim coś mocno wstrząsnąć....
..kiedy wtedy gdy On bedzie na to gotowy,gdy swiat bedzie na to gotowy...a moze włąsnie i tak sie stac,po przebudzniu,powie ide na terapie koniec z piciem,,STOP,DOSC...kto to wie...wspieram pozdrawiam
|
|
|
|