|
Wyświetlam 400 wiadomości na 40 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
6
7
...
40
>>>]
|
|
^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36

|
|
1. RE: hustawka z alko
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-24 19:32:53 | URL: # |
|
no, raczej wolałabym tego trzeźwego, chociaż ręce mi opadają, bo ileż razy można mu mówić to samo? A do niego nic nie dociera? Jak twierdzi, u rodziców nie pije, więc chyba powinno do niego dotrzec to co ja mówię, a przynajmniej przyjąc to do wiadomości. A mówienie " przyjdzie drugi po mnie, to naprawi", sprawia, że wzbiera się we mnie wściekłość. Właśnie dzis tak bylo, chociaż sobie poradziłam, i jak tylko mogłam spokojnie mu powiedziałam, że nie zamierzam sobie zycia układać z drugim, jeżeli nie z mężem, to mogę być sama. A tak chciałam dzisiaj z nim ciepło porozmawiać, i nic nie wyszło, było sztywno, a chciałam mu powiedzieć, że jeżeli tylko zdecyduje się na terapię, to ja widzę dla nas szansę, nie dość, że nie powiedziałam, to każdy coś tam burknął i się zamknął w swoim świecie. Już nie wiem, czy nie lepiej powiedzieć krótko i zdecydowanie koniec z nami i każde idzie w swoją stronę. Tylko, że tak trudno mi się na taki krok zdobyć, wiedząc, że za jakiś czas będzie mi smutno i źle i będę żałowała swojej decyzji. Jeszcze tylko 1/2 godz. i kończę pracę, więc jak tylko położe się spać to się wyryczę do poduszki, i mam nadzieję że mi ulży. Musi..., tym bardziej, że jeszcze tylke trudności do pokonania przedemną
|
|
^ela_102
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3426
Ostatni post: 2010-03-16 12:10:27
GG: 7471670

|
|
2. RE: hustawka z alko
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-24 19:50:05 | URL: # |
|
Magula
bo ileż razy można mu mówić to samo? A do niego nic nie dociera? Jak twierdzi, u rodziców nie pije,
no właśnie ile, zwłaszcza, że nie dociera do niego? Nie picie dla alkoholika, w dodatku "domniemane" to jeszcze żadna "zmiana". On pozostaje taki sam.
Zmień strategię skoro ta nie działa.
Nie musisz się z nim rozstawać, ja uważam, że to zawsze ostateczność, ale postępowanie wobec niego zmienić możesz.
Skoro masz wpływ tylko na siebie, wpływaj na siebie, a On być może się z czasem dołączy.
Pewne jest, że nie dasz rady żyć za niego, ani decydować za niego. On musi chcieć tego sam. Idź do kobiet Al-anon, które sobie z tym poradziły. Zawsze to lepsze niż "zamartwianie" się sprawami na które nie ma się wpływu...
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36

|
|
3. RE: hustawka z alko
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-24 21:04:51 | URL: # |
|
Tak chyba zrobię, bo terapia owszem, dowiaduję się wielu rzeczy o sobie, ale jeszcz enie potrafię wprowadzic tej wiedzy w czyn, nie wiem jak, a boję się powiedzieć coś, czego nie będę w stanie wykonać, to mi utkwiło w pamięci"nie wypowiadaj gróżb, których nie jesteś pewna , że je spełnisz".
Na spotkaniu al-anon, będę miała realne przeżycia koalek, które sobie poradziły. A ja tak się nosze z pewnymi decyzjami, tylko odwlekam ten moment, kiedy się za to zabiorę, a powinnam sobie powiedzieć dziś to zrobię i.. to zrobić, tak poprostu. Niby to wiem, ale...nic dalej, nadzieja, ze może tym razem coś do niego dotrze jest złudna, wiem.. tylko czekam na ten moment, kiedy Komisja wyśle do niego wezwanie na rozmowę, wtedy się wcieknie, a ja mam nadzieję, będzie już mi wszystko jedno i załatwię sprawy prawne. Myślę, że tak ok. miesiąca będę czekać, a póki co będę zbierać siły do dalszej walki.bo to już bedzie walka na noże nawet. Tak sobie kombinuję. A że mój mąż potrafi bardzo zaleźćza skórę, a mściwość wyssał z mlekiem matki, to nie będzie przebierał w środkach, żeby mi dokuczyć i użyje każdej broni, już wiele razy się o tym przekonałam.
Ale nie zdołał mnie załamać, nie miałam depresji, nie miałam myśli samobójczych, więc tak łatwo się nie poddam. Inna sprawa, że jeszcze nigdy nie wyszłam z tym problemem na zewnątrz, nigdy się nikomu nie skarżylam na niego. A tak właściwie to nawet nie wiem jakim mógłby być człowiekiem, gdyby przestał pić, bo jego picie to na pewno ma podłoże psychologiczne, pił, przynajmniej jeszcze parę lat temu, bo demony przeszłości go męczyły, a teraz to pije bo już musi.
No nic, jak już wspomniałam idę spać(płakać), żeby d\eci nie widziały.
Ps. A mój ojciec najspokojniej w świecie pije sobie, obrzuca epitetami mnie i córki i ma w nosie, że jest mi trudno. czasem też mam ochotę zadzwonić na niego na policję, tylko jak mają przyjechać za 2 godz. to on pójdzie spać, a poza tym chyba by mi nawet nie uwierzyli że taki mizerak może tak dokuczyć"Stary, schorowany człowiek"
Pa... kolorowych snów Wam Zyczę
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3567
Ostatni post: 2010-03-16 19:02:12
GG: 9844692

|
|
4. RE: hustawka z alko
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-24 21:13:34 | URL: # |
|
Witaj magula
tak wlasnie terapie dowiadujesz sie wiele o sobie i tym go wyprzedzasz bo jak napisala Ela a ona wie,on stoi w miejscu bez zmian pelen manipulacji samego siebie i calego swojego otoczenia to smutne ale ta horoba tak dziala ...
daj sobie czas na pewno z czasem sporo zdobywanej wiedzy wprowadzisz w zycie nie jest to latwe ale z czasem na prawde zobacysz w sobie zmiany i tego tobie zycze
(2009-07-24 21:14:15) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36

|
|
5. RE: hustawka z alko
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-25 19:05:19 | URL: # |
|
dzisiaj mnie odwiedził, i tak znienacka zapytał, czy może zostać dzisiaj, a ja się nie zgodziłam. No i teraz czuję w sobie taki niepokój, ze może jednak powinnam. Fakt, że gdyby mnie próbował przekonać, że postara się nie pić albo nie wiem co, to chyba bym się zgodziła. Nie wiem już sama. Efekt jest taki, że on wrócił do rodziców, a we mnie jest straszny niepokój, rozterka, czy jak to tam nazwać. Co odzyskam jako taki spokój, to on mi go zburzy, a ja wciąż nie potrafię się temu przeciwstawić, powiedzieć np.nie przyjeżdżaj, dopóki nie podejmiesz terapii. Ale chyba tak powinnam powiedzieć. Napiszcie mi czy Wami też targają takie emocje, rozterki i niepokoje? Jak sobie z nimi radziłyście? Bo ja coraz gorzej to znoszę. Kurczę, chyba się przyzwyczaiłam, żego nie ma, może to nie to, tylko ten strach, że jak wróci, to będzie pił mnie paraliżuje. A on gra na tych moich emocjach, bo ze dwa dni temu mówiłmi, że wie że narazie nie może być z nami. Ja mu na to, ze poczekam aż mu się zachce chcieć leczyć i uważałam sprawęza zamkniętą, aż do dziś.
Ps. A wczoraj z tym płakaniem to wcale mi nie wyszlo, jeszcze później córka przyszła ze mną spać i nici z duchowego oczyszczenia.
Pozdrowionka
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3567
Ostatni post: 2010-03-16 19:02:12
GG: 9844692

|
|
6. RE: hustawka z alko
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-25 20:51:19 | URL: # |
|
Witaj magula
wiem ze serce peka rozterki i niepokoje ale nie watp w siebie w swoje dobre zachowanie to smutne ale na prawde postapilas slusznie dobrze jak nalezy alkohol nie zna litosci to niszczaca maszyna on sie nie zastanawia czy placzesz czy przezywasz on niszczy twojego meza bezlitosnie chcial przyjsc ale nie powiedzial dobra zaczynam cos robic zmieniac zdrowiec leczyc ...kolejna rozterkowa manipulacja nim samym i toba to alkoho tak nim i wami kreci....obiecac ze pic nie bedzie to na nic to chwila ty musisz poczuc się pewnie jego postanowien ...
spokojnie daj sobei czas i jemu tez postepuj tak rozwaznie jak dzis wiem ze to trudne wiem i bardzo ci wspolczuje bo mysli masz w glowie milion ,pytan domysłow a gdy by a co by a jak by,nie ludz sie nie oszukuj on jest chory i wymaga leznia a ie litowania sie w chwili gdy wymiekka czy probuje raz jeszcze jednak odnalezc ten komfort picia on poki nie wytrzezwieje na tyle dlugo aby,,rozum wrocil,,bedzie kombinowal krecila sie unikal wlasnei tej wlasnej odpowiedzialnosci i zabrania sie za siebei ,spokojnie ,zadbaj o swoja spokojnosc na prawde on poszedl do rodzicow co bedzie chcial to zrobi moze myslec cala noc lub napic sie wybierze sam......
z placzu oczyszczajacego nic nie wyszlo bo cora przyszal i dobrze i to jest wspaniale byla pryszla wtulic sie pielegnuj ta chwile,wspieram mocno spokojnej nocy zycze
|
|
^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36

|
|
7. RE: hustawka z alko
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-26 12:37:13 | URL: # |
|
Dzięki za odpowiedzi, za to, że jesteście, utwierdzacie mnie w przekonaniu, że dobrze robię, mówię, bo ja to w dalszym ciągu nie wiem, czy moje postępowanie jest właściwe, czy to wogóle ma sens? Z jednej strony bym chciała, żeby był, żeby się do niego przytulić i nie myśleć o problemach (to do głosu dochodzi chyba serce), a rozum mówi, że za chwilę będzie to samo, picie po kryjomu, rozmowy tylko z rana, bo po południu to już tylko z alkoholem, nieprzespane noce, nerwy, jego ciągi alkoholowe. Tylko ja w dalszym ciągu nie mogę zrozumieć jak można nie widzieć degradacji jaka się dzieje w organiźmie alkoholika, w rodzinie, jak można nie widzieć łez, nieszczęścia jakie niesie alkohol w naszej rodzinie. Po prostu nie mogę tego pojąć.... Może jeszcze za głupia jestem... ten smutek, który jest we mnie, widać go na zewnątrz, źle wyglądam, wiem powinnam zadbać o siebie, tym bardziej, że obcy ludzie się mnie pytają, czy mam klopoty.. nie chce im mówic, chociaż chyba to jest tajemnica poliszynela. Chciałabym rzucić palenie, tylko odwlekam ten moment, chyba sie oklamuję, że jak się uspokoi w moim życiu, to przestanę. Może ktoś próbował rzucić i mu się udało, to by mi podpowiedział jakich argumentów wobec siebie użyć, żeby przestać, a co w chwilach zdenerwowania, co wtedy robić, żeby nie zapalić?
Podpowiedzcie mi, bo już mi szkoda zdrowia (mam przecież córki do wychowania) i pieniędzy, których nigdy za wiele
Pozdrawiam
|
|
^dromax
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 122
Ostatni post: 2010-01-22 23:03:36

|
|
8. RE: hustawka z alko
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-26 18:32:53 | URL: # |
|
zamiast tu biadolić i analizować swojego alkoholika ty lepiej idź na terapię dla współuzależnionych./
|
|
^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36

|
|
9. RE: hustawka z alko
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-26 19:38:16 | URL: # |
|
Chodzę na terapię. Zaczęłam na wiosnę, ale na skutek różnych splotów okoliczności, musiałam zmienić poradnię, więc teraz jestem po 2 spotkaniach grupowych. Wiem, że biadolę, ale jeszcze nie potrafię się odciąć od swojego alkoholika. A poza tym, to co nie wolno sobie pobiadolić?
|
|
^Laura
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 1023
Ostatni post: 2010-03-16 18:45:17

|
|
10. RE: hustawka z alko
|
Odpowiedz
|
| 2009-07-26 20:47:32 | URL: # |
|
Magula.
Spokojnie. Dromax lubi czasem "zajadzić" .
Rzuci takie hasło i na tym sie kończy.
Czytam cie i trzymam kciuki.
ZŁOŚĆ ZAMIENIĆ W AKCEPTACJĘ, NIEPOKÓJ W UFNOŚĆ
|
|
|
Wyświetlam 400 wiadomości na 40 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
6
7
...
40
>>>]
|
|
|