Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- serwis TENJARAS

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.

Forum u Jarasa » Rodziny, Partnerzy... » hustawka z alko »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2010-03-12 20:02:29 napisana przez ^magula
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 400 wiadomości na 40 stronach [<<< 1 ... 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 >>>]
^SylwiaPr
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 307
Ostatni post: 2010-03-16 22:58:42



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: hustawka z alko Odpowiedz
2010-02-08 23:09:14 | URL: #
    Zazdroszcze ci magula, ja nie mam takiej sily, ja nie umiem odejsc boje sie choc sama nie wiem czego...

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3568
Ostatni post: 2010-03-16 20:53:44
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: hustawka z alko Odpowiedz
2010-02-09 06:16:30 | URL: #
    Witaj magulka....

wiele sie dzieje ale maz nadal na swoim chorym nieleczonym mysleniu jedzie i probuje no niestety probuje wciaz i wciaz...bo nadal nie wiele rozumie bo sie nie leczy....dobrze ze terapia tak zmienie twoje podejscie myslenie to sprawia ze mimo trudu żyjesz własnym zyciem zaczynasz usuwac sie chroniac siebie i dom swoj...

cyt,...No, ale cóż, to zespól otella się kłania i co ja na to poradzę?

... nie sadze ze to ma cos z tym wspolnego przynajmniej gdy on pije...no ale kto wie kto wie...

mozesz budzic sie budzikiem i miec spokojna noc wyłaczajac telefon..bo wydzwanianie do ciebie o 12,1,4 to na prawde przeginanie...i jezdzenie na emocjach uczuciach probowanie...on probuje,wciaz probuje bo nadal jego chora głowa funkcjonuje na chorych zasadach...smutne to na prawde to az tak zal człowieka widzac jak sie mota wije ale nie pojdzie po pomoc....

dzielna z ciebie kobieta uwazaj na siebie...

Sylwiunia...kochana lek jest to jedna z naszych odczowalnych emocji...widocznie nie jest czas na decyzje w twoim wnetrzu wiec tak czujesz przyjdzie czas...minie lek bedzie działanie...odwagi

^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 2288
Ostatni post: 2010-03-16 10:56:04



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: hustawka z alko Odpowiedz
2010-02-09 08:54:08 | URL: #
    Witaj - przyjdzie taki czas, kiedy będziesz wiedziała co robić, mimo lęku przed nieznanym. Bo nieznane będzie lepsze od tego, co przeżywasz teraz. przytulam cię


Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^magula
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: hustawka z alko Odpowiedz
2010-02-09 09:23:41 | URL: #
    cyt. ja nie mam takiej sily, ja nie umiem odejsc boje sie choc sama nie wiem czego...

Sylwia! Ja też się bałam, ale samo życie mnie zmusiło do takich a nie innych decyzji. Po prostu doszłam już do ściany, dosięgnęłam dna, jak alkoholik. Może to wynik terapii, że zobaczyłam bezsens takiego życia, może coś innego, nie zastanawiam się. Ale nawet teraz, gdyby mój alko się starał, byc może dałabym mu i sobie kolejną szansę. A,że jego abstynencja trwa najwyżej kilka dni, a ja wiem o chorobie alkoholowej już dużo więcej niż wiedziałam, to takie kilkudniowe przerwy nic nie znaczą, więc póki co wielkiej nadziei nie mam.
Tak jak Małgosia napisała, ja się chyba usunęłam na bok, i obserwuję co będzie dalej. Nie znaczy to, że nawet iskierki nadziei nie mam. Nadzieja umiera ostatnia przecież.
Pozdrawiam

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3568
Ostatni post: 2010-03-16 20:53:44
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: hustawka z alko Odpowiedz
2010-02-09 17:04:10 | URL: #
    ...usuniecie sie jest dla nas wspóluzalenionych bardzo trudna rzecza oj bardzo bo w sumie to nasz bliski my wciaz chcemy pomoc mimo ze wciz czujemy wielki bol i niepowodzenie anszych staran wcaiz kara za nie godzenie sie na alkohol proszenie idz na terapie znoszenie obelg...ale fakt przychodzi taki czas jak to magula ujela,,zycie przystawia ciebie do muru,,..i albo podejmiesz wlasciwe kroki albo ciezar przygniecie i moze bardzo zle sie to zakonczyc dla nas samych a prawdopodobnie nasz alko pic dalej bedzie...no ale tego nie wiemy wiec zostawmy te domysly bo w sumie czasem wstrzas dziala...no ale????za duzo znakow zapytania...bałam sie usunac bo rozpaczliwie przezywalam ze jesli to zrobie to mamie stanie sie cos zlego...choc w sumie wcale jej tercza nie byłam bo i mala ze mnie osobka i watla choc uparta...no to tak z zartu...ale przyszedl czas i przyszlo DOSC,,,nie daje rady trudno było akceptowac bedzie co bedzie co byc ma nie wiem czemu sadziłam ze mam wpływ nie jestem bogiem....ale dotarło do mnie choc dlugo to trwalo zaczynalam zle sie czuc miala zle mysli...padłam na kolana...nie mogłam pracowac chorowalam... plakalam wycofałam sie oddalalam od ludzi nie wiem jak Dawid to znsil...czulam sie fatalnie i bylam fatalna ....ale nastapił przelom..wrocilam...jedna druga...wizyta rozmowa z terapeutka...kazdy ma te swoje,,dosc,,

pozdrawiam serdecznie...

^magula
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: hustawka z alko Odpowiedz
2010-02-10 17:35:18 | URL: #
    Tak, no właśnie, myślę, że ta cecha spółuzależnionych, każe nam dźwigać ten ciężar picia naszych bliskich. Bo gdyby nie to,to pzecież już dawno postawiłabym ultimatum, albo ja albo wódka i do widzenia.Bez sentymentów, wyrzutów sumienia.
A oprócz tego w moim przypadku, to jeszcze takie coś w rodzaju poświęcenia "on potrzebuje pomocy, to ja- jak matka teresa mu jej udzielę, żeby był zadowolony.A tu gucio,starasz się, starasz, atu nie dość, że nie ma efektu, to jeszcze jest coraz gorzej. Więc jeszcze bardziej się starasz,i znowu klapa...aż w końcu nie masz siły się więcej starać i odwracasz się w nadziei, że jak tylko on choć trochę się poprawi to przybiegniesz i go będziesz podtrzymywała. To nic, że on waży 100 kg, a ja 45 kg. Będę go trzymała, aż mnie kręgosłup zaboli. A on jak zobaczy że ma podpórkę, to znowu sięga po alkohol, bo wszysko wraca do normy, cieszy się, na początku nawet się stara, żebyś go nie puściła, ale jak widzi, że trzymasz mocno, to może sobie już hulać do woli.
A mnie w tej chwili kręgosłup boli od dźwigania drwena na opał , a nie od dźwigania alko i to jest zupełnie inny ból i nie rzuca się na psychikę.
To były takie moje luźne przemyślenia. Boże pól roku temu nie npisałabym chyba czegoś takiego . Ale teraz....na razie się nie zastanawiam, jak będzie wyglądała moja przyszłość, żyję dniem dzisiejszym. Tylko co ja zrobię, jak alko rzeczywiście przestanie pić?

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3568
Ostatni post: 2010-03-16 20:53:44
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: hustawka z alko Odpowiedz
2010-02-10 18:35:16 | URL: #
    ...magulak sadze ze na obecnym etapie wiedzy tgo co sie dzieje i koniecznosci odpoczunku..mus to wszystko oddac Bogu choc na jakis czas....

cyt,...A on jak zobaczy że ma podpórkę, to znowu sięga po alkohol, bo wszysko wraca do normy, cieszy się, na początku nawet się stara, żebyś go nie puściła, ale jak widzi, że trzymasz mocno, to może sobie już hulać do woli.

..jestes zona podpora ale jak sama piszesz on wykorzystuje to bo ty sie litujesz..bo tak jest bo tak robimy ale do czasu..jestes zona podpora ale pomoz mu jak ty bedzesz widziec i czuc sie bezpieczna,bedziesz wiedziec kiedy trzeba bedziesz... podeprzesz go..nie czujac sie wykorzystana...po raz enty

powodzenia uwazaj na siebie nie zamyslaj choc wiem ze to trudne zyc tylko jutrem..ale czasem tak trzeba...co bedzie zobaczymy..jesli on przestanie pic tez bedziesz wiedziec co zrobic serce podpowie...

^magula
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: hustawka z alko Odpowiedz
2010-02-11 19:35:41 | URL: #
    Dzisiaj byłam na spotkaniu z panią terapeutką. Porozmawiałyśmy o zmianach jakie we mnie zaszły. W końcu i ja zaczynam zauważać, że jestem trochę inna.Doszłam do wniosku, że ta separacja wyszła mi na dobre. Może jest mi ciężej, ale jednocześnie lżej psychicznie. A ten mój wczorajszy wywód był taki, jakbym stanęła sobie z boku i obserwowała mnie i swojego alko.
Trochę się zastanawiam, jak ja pogodzę pracę i grupę od marca, ale muszę dać radę. Kurczę, dam radę, bo muszę dla siebie i dzieci.
A mój alko narazie nie pije. Ciekawe,jak długo?
Pozdrawiam

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3568
Ostatni post: 2010-03-16 20:53:44
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: hustawka z alko Odpowiedz
2010-02-11 20:02:36 | URL: #
    Witaj magulka

dobrze ze bylas dzis u terapeutki porozmawialas...a tak zmiany u siebie widzimy na samym koncu...ale najwazniejsze ze nastepuja a wspaniale osoby powiedza nam o tym ze widza to widza spokojnosc w nas...ale z czasem my tez czuc zaczynamy ta spokojnosc..taka ulge takie cos nienazwane..pewnie ze wiele obaw niepokoju ale my jakcys inni...spokojnie powoli nie zamyslaj bierz na obecna chwile to co zycie daje chron siebie dzieci...do marca jeszcze troche czasu nie ma co myslec na zapas jeslibedzies chciala pogodzisz prace i grupe a jesli bedzie trudno znajdziesz rozwiazanie dobre dla siebei...spokojnie bo tylko tak podejmujemy wlasciwe rdecyzje...

jesli maz nie pije to dobrze ale pare dni trzezwosci ,,trzezwosci,,mu nie czyni i zdrowienia...wiec nie rozpedzaj sie nie wpedzaj w nadzieje wiesz co sie dzieje wiesz ze bez pracy nad tym on ...ale nie zamyslajmy czas pokarze...

dbaj o siebie powodzenia

^magula
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 373
Ostatni post: 2010-03-15 20:54:36



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: hustawka z alko Odpowiedz
2010-02-12 19:58:19 | URL: #
    Dzisiaj była grupa!
Ale się napracowałam . Musieliśmy zaznaczyć objawy choroby alkoholwej zaznaczyć z początku picia, a potem na chwilę obecną. Musiałam sięgnąć daleeeko wstecz. apotem mnie zaniepokoiło że właściwie to z moim alko to już mnie nic nie łączy . I nasza terap. powiedziała, że warto zdać sobie z tego sprawę, a nie życć w iluzji i zaprzeczaniu. Ale to tak trudno
Amój alko oczywiście jeszcze chciał się spotkać i w końcu się oberaził, bo wróciłam z koleżanką z grupy, a nie poczekałam na niego. Kurczę, po pierwsze to mnie bolą plecy, po drugie, tak to samochodem wróciłam, a z nim to musiałabym drałować do przystanku i w domu byłabym dużo później. A nasze spotkanie nic chyba by nowego nie wniosło,poza tym ,że on by mnie prosł, a ja znowu głupio bym tłumaczyła dlaczego nie możemy być teraz razem.
Ale dopadają mnie wyrzuty sumienia, że źle zrobiłam,że teraz to on wracając z mitingu to sobiie kupi wódkę i znowu się napije, a już kilka dni nie pił. Więc powiedzcie mi, czy dobrze zrobiłam, czy może nie? Czy może czasem powinnam poświęcić mu wieczór, żeby docenił?
Jednym słowem piszcie jak to widzicie z boku.
Pozdrawiam

Wyświetlam 400 wiadomości na 40 stronach [<<< 1 ... 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 3 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 3 gości
Na forum znajduje się 25949 wiadomości w 1451 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się