|
Wyświetlam 66 wiadomości na 7 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
6
7
>>>]
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3491
Ostatni post: 2010-03-10 20:26:50
GG: 9844692

|
|
1. RE: dołączam jako żona alkoholika
|
Odpowiedz
|
| 2009-12-28 13:58:42 | URL: # |
|
...dodam za Olenka..tak dzielna z ciebie kobieta tyle przeszlas a nadal szukasz wlasciwych rozwiazan...
wiesz to trudno podpowiedziec odzywaj sie czy nie bo tylko Ty sama potrafisz wyczuc co dziala..jesli twoje milczenie sklania go do podejmowania rozwaznej rozmowy w ktorej mozesz powiedziec ze pije i jak ci z tym zle...to dobrze oby tylko bral to na powaznie i aby zaczal dzialac dla wlasnego zdrownienia i was..smutne jak konczy sie to skwitowaniem jestes taka czy siaka co prawda nie jest...sama wysluchalam jaka jestm gdy mowilam ze chodze do Poradni....no ale nie o tym tu chce...
wiem ze trudno wyskrobac czas gdy sie pracuje mam dzieciaczka ale na pewno mozna i warto i bardzo byloby to pomocne dla Ciebie samej..pomysl..
cos ci tu podrzuce....
Współuzależnienie
Wiadomości ogólne
Szkody zdrowotne wywołane alkoholem nie ograniczają się tylko do szkód występujących u osób uzależnionych (lub nadużywających alkoholu). Obejmują one swoim zasięgiem także członków rodzin, osoby żyjące w najbliższym otoczeniu alkoholika. Z uwagi na silne zaburzenia zachowania i nieprzewidywalność reakcji oraz destrukcyjny wzorzec postępowania osoby uzależnionej od alkoholu członkowie jej najbliższego otoczenia żyją w stanie permanentnego stresu. Trwała adaptacja do stresora, jakim jest osoba pijąca i jej zachowanie staje się przyczyną wystąpienia stałych zaburzeń przystosowania u dorosłych członków rodziny alkoholika. Mimo, iż współuzależnienie nie zostało jeszcze wpisane przez światowa Organizację Zdrowia do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób, Urazów i Przyczyn Zgonów, wielu specjalistów zajmujących się terapią problemów alkoholowych jest zgodnych, że można wyróżnić szereg ściśle określonych objawów, które pozwalają na rozpoznanie u osoby badanej zespołu zaburzeń osobowości, określanego mianem współuzależnienia. Dr Timmen Cermak, zajmujący się zagadnieniem współuzależnieniem terapeuta, który jest zdania, że o współuzależnieniu można mówić jako o rozpoznaniu klinicznym, wyróżnia następujące kryteria, pozwalające na postawienie takiego właśnie rozpoznania:
Stałe uzależnienie własnej samooceny od umiejętności kontrolowania siebie i innych w sytuacji zagrożenia.
Branie na siebie odpowiedzialności za zaspokajanie potrzeb innych, nawet kosztem niezaspokojenia swoich własnych.
Problemy związane z wyznaczaniem granicy między zbliżaniem a zachowaniem dystansu oraz związany z tym lęk.
Skłonność do związków z osobami o zaburzonej osobowości, uzależnionymi od substancji chemicznych, współuzależnionymi i/lub o zaburzonych popędach.
Spełnianie trzech lub więcej spośród następujących warunków:
silnie rozwinięty mechanizm zaprzeczania
tłumienie uczuć
depresja
przejawianie nadmiernej czujności
kompulsywność
lęk
nadużywanie środków zmieniających świadomość
aktualne lub w przeszłości doświadczanie przemocy fizycznej lub seksualnej
choroby somatyczne związane ze stresem
pozostawanie przez co najmniej dwa lata w ścisłym związku z osobą uzależnioną bez próby szukania pomoc
Należy tu podkreślić, że nie każda osoba mająca w rodzinie osobę uzależnioną będzie przejawiać cechy uzależnienia i dlatego stwierdzenie u kogoś współuzależnienia powinno być poprzedzone staranną diagnoza, nie sposób opierać się tylko na ocenie sytuacji zewnętrznej. Inni terapeuci, którzy chcą widzieć współuzależnienie raczej w kategoriach zespołu wadliwego przystosowania, mówią tu o następujących cechach tego zespołu:
Cierpienie i chaos emocjonalny.
Zaburzenia psychosomatyczne z nerwicą włącznie.
Zażywanie leków nasennych, uspokajający, także alkoholu, dla uśmierzenia bólu, napięcia i niepokoju.
System iluzji i zaprzeczania, który przeszkadza w realnej ocenie problemów związanych z alkoholem.
Konserwacja układu małżeńskiego, rodzinnego, która podtrzymuje picie alkoholika.
Współuzależnienie wymaga odpowiedniego postępowania terapeutycznego, uwzględniającego fakt, iż główną przyczyną występujących zaburzeń jest posiadanie w rodzinie osoby uzależnionej od alkoholu. Dlatego programy terapeutyczne dla osób współuzależnionych prowadzone są w placówkach lecznictwa odwykowego. Dość często zdarza się jednak, że pacjentkę współuzależnioną próbuje się leczyć głównie objawowo, tj. leczyć głównie jej schorzenia psychosomatyczne np. typowe w tych zespołach nadciśnienie, lub też jak osobę z nerwicą. Częstym błędem popełnianym przez lekarzy pierwszego kontaktu jest przepisywanie takiej pacjentce leków uspokajających lub nasennych, od których pacjentka ta się uzależnia.
Problemem związanym z reformą finansowania służby zdrowia jest odmowa finansowania przez Kasy Chorych świadczeń dla osób współuzależnionych lub próba przerzucenia ich terapii do poradni zdrowia psychicznego, co całkowicie mija się z celem, gdyż poradnie te nie są w stanie zapewnić pacjentkom współuzależnionym odpowiednich usług zdrowotnych z zakresu psychoterapii indywidualnej i grupowej współuzależnienia. Pozostawienie tej kategorii pacjentów bez pomocy jest po pierwsze niezgodne z ustawą o wychowaniu w trzeźwości, po drugie musi prowadzić do nasilających się zaburzeń zdrowotnych, tak w sferze somatycznej jak i psychicznej, po trzecie wreszcie wpływa negatywnie na ilość pacjentów uzależnionych podejmujących leczenie, gdyż dość często podjęcie przez nich terapii jest efektem wcześniejszego zgłoszenia się na leczenie osoby współuzależnionej z ich otoczenia.
(2009-12-28 14:10:46) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 364
Ostatni post: 2010-03-08 19:31:10

|
|
2. RE: dołączam jako żona alkoholika
|
Odpowiedz
|
| 2009-12-28 14:10:43 | URL: # |
|
No właśnie, nie daj się!!!
Młoda jesteś, musisz znaleźć silę w sobie,choć cięzko jest. Ale nie jesteś sama. Tutaj każdej z nas historia jest smutna, jedna mniej druga bardziej.Ale my musimy być silne dla siebie, dla dzieci.
Pozdrawiam
|
|
^Kati72
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 30
Ostatni post: 2010-01-13 15:21:38
GG: 12311127

|
|
3. RE: dołączam jako żona alkoholika
|
Odpowiedz
|
| 2009-12-28 15:49:09 | URL: # |
|
Aniu - Kraf ja też jak dziewczyny trzymam kciuki, jestes młoda i dzielna i nie daj sie
bądz konsekwentna i pamiętaj że my cie wspieramy tutaj, a Twoja terapia będzie jeszcze bardziej owocna i potrzebna jest napewno...
terapeuci dostosuja sie do twojego wolnego czasu, masz samochód, to tylko 0,5-1 godz na tydzień a dużo daje, życze siły i wytrwałosci
pozdrawiam Kati 
|
|
^kraf2383
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 30
Ostatni post: 2010-03-08 11:48:50

|
|
4. RE: dołączam jako żona alkoholika
|
Odpowiedz
|
| 2009-12-29 07:36:22 | URL: # |
|
Dziękuję za słowa wsparcia. To pomaga, daje pewnego rodzaju siłę której mi bardzo brakuje...zarówno tej psychicznej jak i fizycznej.
Na tą terapię pójdę, muszę iść bo zwariuję...
Wczoraj wrócił pijany. Poszedł od razu do kuchni, zjadł i była cisza. Wchodzę tam a on śpi na podłodze. Śmierdzi wódką strasznie. Nie odzywałam się. Przeniosłam jego spanie do małego pokoju który czeka na remont i nie jest używany wcale. Napisałam na kartce żeby tam spał. Jak obudził się około 20 to poszedł dalej tam spać. Wypił jeszcze piwo, które przyniósł. Nie raz mówiłam że nie życzę sobie alkoholu w domu ale to nic nie daje...Wstał chyba w środku nocy i już nie spał. Rano odśnieżył mi samochód i pojechał do pracy.
Wiem że zaczął ciąg. Potrwa to z tydzień. Potem będą mu się ręcę trzęsły i będzie wymiotował i na jeden, dwa dni przestanie. Albo i nie.
Czasem myślę że lepiej by dla mnie było jakby zginął, nie wiem w wypadku, po pijanemu. Było by lżej psychicznie....
Boże jakie to wszystko jest ciężkie...za co to wszystko?
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3491
Ostatni post: 2010-03-10 20:26:50
GG: 9844692

|
|
5. RE: dołączam jako żona alkoholika
|
Odpowiedz
|
| 2009-12-29 08:00:30 | URL: # |
|
Witaj, no bardzo to smutne i przejmujace choc twoj alko niczym sie tu szczegolnym nie wyroznia...niszczy siebie i ciebie...
idz na terapie ona da ukojenie zmiane myslenia i działanie...
cyt,..Czasem myślę że lepiej by dla mnie było jakby zginął, nie wiem w wypadku, po pijanemu. Było by lżej psychicznie....
Boże jakie to wszystko jest ciężkie...za co to wszystko
wiem ze takie mysli człowieka nachodza ale to własnie ten czas aby isc po pomoc dla samej siebie rozumiesz to złe tragiczne mysli ona tez i zle wpływaja na sama ciebie...mam nadzieje ze terapia wiele zmieni zapali ta iskierke radosci szczescia na twoje lepsze jutro jesli on nie chce spedzac go razem z toba a moze własnie twoje pojscie na terapie zmiana siła..zacheci go do własnych zmian tego nie wiemy a wiele dobrego moze sie wydazyc choc i nie...bo i tym tez mus myslec...czytaj i chron siebie przed jego zgubna siła nieleczonego alkoholu to przykre ze musisz to przechodzic nie ma recepty ani magicznego zaklecia szkoda,prawda...ale nie załamuj sie nie...znajdzie sie sposob rozwiazanie na ten koszmar we włąsciwym czasie...
pozdrawiam
|
|
^olenka222
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 242
Ostatni post: 2010-03-08 18:07:23

|
|
6. RE: dołączam jako żona alkoholika
|
Odpowiedz
|
| 2009-12-29 11:06:36 | URL: # |
|
trzymaj sie Kraf... dbaj o siebie i dziecko...
znajdę siłę by być znowu spokojną i szczęśliwą i by szczęśliwe były moje dzieci
|
|
^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 364
Ostatni post: 2010-03-08 19:31:10

|
|
7. RE: dołączam jako żona alkoholika
|
Odpowiedz
|
| 2009-12-29 18:10:07 | URL: # |
|
Nie umiem cytować,więc napiszę,że czasem wolałabyś żeby zginął w wypadku albo,co.
Mój ojciec jest alkoholikiem,pił zawsze, a ja pamiętam jak kiedyś marzylam, że jak ojciec umrze, zostaniemy same z mamąi będzie cisza i spokój. Moja mama nie żyje już 16 lat,ale kilka lat wcześniej, jak z ojcem było kiepsko(żyje do tej pory), to mnie naszla taka myśl, że jak umrze,to będziemy miały spokój, szczególnie moja mama, po czym uświadomiłam sobie, że mama spokoju za życia nie zaznała, dopiero po śmierci. Piszę tak dlatego, że już jestem duża i czekając na to że los za nas coś rozwiąze możemy się nie doczekać. Tak jak ja nie doczekałam się tego że z mamą będziemy spokojnie żyć. Już nie będęzyć z mamą, aspokoju nie zaznam, dopóki sama o niego nie zawalczę.
Więc walcz! I myśl o sobie i dziecku
(2009-12-29 18:10:27) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^kraf2383
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 30
Ostatni post: 2010-03-08 11:48:50

|
|
8. RE: dołączam jako żona alkoholika
|
Odpowiedz
|
| 2009-12-30 11:37:04 | URL: # |
|
Staram się nie odzywać do niego, nie podnosić głosu jak już muszę coś powiedzieć, ale chodzę tak bardzo podminowana że jak wybuchnę to nie wiem co będzie. Wczoraj też pijany.
Ja chyba nie umiem się na niego nie złościć. We mnie wzbiera się ogromna złość że taki jest, że wszystkie obowiązki na mojej głowie, nie mam fizycznie siły...psychicznie też. Staram się...podnoszę się jak podczytuje wasze posty ale podłamuje jak czytam historie przegrane...
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3491
Ostatni post: 2010-03-10 20:26:50
GG: 9844692

|
|
9. RE: dołączam jako żona alkoholika
|
Odpowiedz
|
| 2009-12-30 13:38:14 | URL: # |
|
...spokojnie kochana spokojnie choc wiem ze to brzmi banalnie i wiem jak konieczne jest własnie uwalnianie sie od ,,złosci,, wybuch na niego nic ci nie da wywiarze sie awantura a po co...własnie moze skupmy sie na tym jak we własciwy sposob uporac sie ze złoscia ktora czujesz zrozumiale i masz do niej prawo bo kazdy by sie złoscił w tej sytuacji..prawda...
gdy jest pijany wrzask na nic gdy trzezwy rozmowa w kłotni tez na nic porzuc to zajmij sie soba tym co lubisz wyjdz zadzwon nie badz sama porozmawiaj z kims komu ufasz...uwolnij mysli poczuj odrobine swobody spokoju tak potrzebnego....prawda...
zmeczenie psychiczne powala bardzo jest uwazam gorsze od fizycznego bo tu łatwiej o regeneracje a psychika zszarpana oj ciezko ja odbudowac bardzo...ale mozna i uda sie to tobie zobaczysz...a masz czas na czytanie ksiazek??? a o współuzaleznieniu bardzo polecam,,Koniec współuzaleznienia,,wiele daje...wiem ze miałam taki okres gdy nie umiałam czytac skupic sie na tym na niczym..ale to mineło...
wspieram
|
|
^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 364
Ostatni post: 2010-03-08 19:31:10

|
|
10. RE: dołączam jako żona alkoholika
|
Odpowiedz
|
| 2009-12-30 20:04:46 | URL: # |
|
A ja dodam jeszcze MaŁżeństwo na lodzie. Nie czytałam, ale wiem, że dobra.A koniec współuzależnienia - też bardzo dobra.
Małgosia dobrze Ci mówi, że ta wściekłość nic nie da a on znajdzie sobie usprawiedliwienie dla swojego picia. No bo jak z taką babą można wytrzymać, tylko się napić. Wiem, że to bardzo trudne, mój alko nie mieszka ze mną,więc mi jest łatwiej. Ale nawet teraz jak przyjdzie pod wpływem to trudno mi jest się opanować. Ale jak tu dziewczyny mówią że można to znaczy że można i już.
Piszesz że się podłamujesz czytając historie przegrane. O jakich historiach przegranych mówisz? Jeżeli zawalczysz o siebie i dzieci to będziesz wygrana, cokolwiek by nie było. Zacznij chodzić na terapię(czy może już chodzisz?), a będziesz się zmieniać, twoje podejście się zmieni odnajdziesz jasne strony życia.
A na koniec życzę udanego sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku
(2009-12-30 20:09:36) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
|
Wyświetlam 66 wiadomości na 7 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
6
7
>>>]
|
|
|