|
Wyświetlam 45 wiadomości na 5 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
>>>]
|
|
^Jagna
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 15
Ostatni post: 2010-02-01 10:07:34

|
|
1. RE: Boję się, że on się wykończy, gdy odejdę
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-11 08:32:27 | URL: # |
|
Magulo,
dzięki, przeczytałam "Zaczarowane koło zaprzeczeń". Rzeczywiście, dobry tekst. Czytałąm na razie raz, ale zapewne jeszcze tam wrócę
Teraz szukam różnych tekstów, żeby móc je wydrukowac dla mojego alk do poczytania. Szukam takich najbardziej konkretnych, które do niego mogą trafić jakoś, bo na pewno on czytając wynajdzie wiele argumentów świadczących o tym, że nie jest alkoholikiem i ,ze to go nie dotyczy. Ale może chociaż trochę się zastanowi.
Muszę sie zająć sobą wreszcie, mam kilka rzeczy do zrobienia, które odwlekam tygodniami, a wlasciwie to juz miesiącami, bo wciąż tracę energię na zajmowanie się piciem mojego alko. Cały czas sądziłam, że to jesienna depresja i t p. a to chyba jednak nie koniecznie.
Wiec dziś się zbieram wreszcie do kupy i idę załatwiać. Potem mogę Wam opisać co jak mi wena przyjdzie. to papapa!
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3568
Ostatni post: 2010-03-16 20:53:44
GG: 9844692

|
|
2. RE: Boję się, że on się wykończy, gdy odejdę
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-11 17:45:18 | URL: # |
|
Jaga,
cyt,......Muszę sie zająć sobą wreszcie, mam kilka rzeczy do zrobienia, które odwlekam tygodniami, a wlasciwie to juz miesiącami, bo wciąż tracę energię na zajmowanie się piciem mojego alko.
tak zrob to tak na fest tak po prostu...dla samej siebie bo ty jestes wazna tez...
pewnie ze mozesz poszukac wlasciwej literatury skserowac i miec to ...ale powiem tobie jedno...domowy sposobem jesgo nie uleczysz pewnei ze warto aby przeczytal ale...jesli nie jest gotowy jak sama piszesz znajdzie milion odpowiedzi na NIE JESTEM ALKO...wmawiasz mi itp itd...narazisz sie an moze zlosc itp itd...nie wiemy czy to odpowiedni moment...jesli sie cos bedzie zmieniac w nim przelamywac..a na pewno to dostrzegniesz ..to wtedy warto o tym pomyslac...najwazniejsze aby on znalazl sie w srod ludzi ktorym udalo sie pokonac i pokonuja swoja choroba...oni wiedza jak sobie radzic nie dadza sie w maliny wpedzic...bo my potrafimy sie nadal ,,zachłysnac parodniowa trzezwoscia,, z ktorej tez mus sie cieszyc pewnie ze tak ale to rozpedza nasza iluzje na ich zdrowienie...a zdrowienia nie bedzie bez pilnej pracy ad tym...
|
|
^Jagna
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 15
Ostatni post: 2010-02-01 10:07:34

|
|
3. RE: Boję się, że on się wykończy, gdy odejdę
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-14 01:34:11 | URL: # |
|
Małagosiu, Ty jesteś taka kochana!
Taka dobra energia bije od Ciebie, dzięki za to, zawsze jakoś milej się robi, jak sobie można pomyśleć, że są tacy pozytywni ludzie jak Ty.
Faktycznie, to nie jest jeszcze czas na zapodawanie literatury mojemu chłopakowi...
On już wygaduje takie bzdury ostatnio, że czasem az nie moge uwierzyć , ze to się dzieje naprawdę. Powiedział m.in, że skoro ma wybierać, to on wybiera życie!!!! Miał na myśli to ,ze nie pójdzie na terapię, bo przecież wszyscy piją, a ja mu truję.
ale staram się chociaż nie wdawać w dyskusje, w miarę możliwości... kurcze, mam juz dość nazywania go tu chłopakiem, przeciez on ma 33 lata. Będę mowiła o nim K, bo to pierwsza litera imienia (bo do "alko " nie mogę jakoś przywyknąć").
Zajęłam sie trochę sobą, chociaz trudno mi się zmobilizowac do czegokolwiek. W czerwcu skończyłam studia, a teraz zamierzam założyć firmę, będę starać się o dotację na początek - więc zabrałam się do pisania biznes planu. Byłam w różnych miejscach, dowiadywac się itd. Nie jest to aż tak straszliwe jak myślałam, nie ogarniam oczywiście jeszcze spraw księgowości, podatków, finansów, ale z czasem muszę ogarnąć hehe
|
|
^Jagna
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 15
Ostatni post: 2010-02-01 10:07:34

|
|
4. RE: Boję się, że on się wykończy, gdy odejdę
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-14 01:41:07 | URL: # |
|
Poza tym śledzę różne bierzące wątki na tym forum, niektóre czytam od poczatku do końca i wszystkie z Was tu podziwiam i przesyłam ciepłe pozdrowienia i samych dobrych rzeczy życzę!!!!
|
|
^mall22
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 324
Ostatni post: 2010-03-15 22:05:37
GG: 12044173

|
|
5. RE: Boję się, że on się wykończy, gdy odejdę
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-14 08:22:12 | URL: # |
|
Witaj Jagna
Tobie też życzę wszystkiego dobrego,mądrych i trafnych decyzji.Też cię podziwiam,że myslisz o pomocy dla K za wszelką cenę. Jestes młoda,wykształcona, z planami na życie...młodość szybko przeminie,a ty być może zostaniesz w punkcie wyjścia.W takim związku będziesz miała jak na huśtawce,zacznie się leczyć czy nie,będzie trzeźwy czy nie,święta,sylwester czy inne uroczystości będą ci spędzać sen z powiek,przyjdą na świat dzieci,a tatuś kocha jedynie alkohol,i na tym etapie nie ma pewności,że podejmie SKUTECZNE leczenie.Z moją mamą stale była taka huśtawka,czy będzie trzeźwa,ile potrwa ciąg i nigdy nie wiadomo czego można się było spodziewać,teraz jeszcze mam brata,który pije do upadłego,był parę razy na terapi i stwierdził,że mu to nie odpowiada.Życzę ci żebyś zaznała prawdziwego szczęścia,czy to w związku czy w samotnym życiu.Gosia
GoSi@
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3568
Ostatni post: 2010-03-16 20:53:44
GG: 9844692

|
|
6. RE: Boję się, że on się wykończy, gdy odejdę
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-14 14:53:45 | URL: # |
|
Jaga witaj
bardzo dziekuje za serdecznosc miłe slowa jak bardzo potrzebne...
czlowiek czasem szujka juz rozyh pomysłow rozwiazan ale mysli zdrowym umyslem tak jak ty czy ja prawda...oni troche inaczej odbieraja nasze dzialania wiec danie mu tekstow o alko teraz raczej nie jest najlepsze chco wydaje sie dobre i pomocne ale to nie czas...pokolei msi yc pokolei powoli drobnymi kroczkami...
jesli tak to pewnie ze mow o nim moj,,K,,...przyjdze czas i pogodzenie sie u ciebie z jego alko i nazywaniem go alko to tez inaczej bedziez na to patrzec bedzie tobie lzej bo teraz walczysz nie dopuszczasz do siebie..no a relanosc jest jaka jest jaka widzisz czujesz tylko ty...
ciezko jest sie zjac soba a jak sama piszesz masz wiele wiele do zrobienia...ukieruj moc i sile na to bo tu mozesz gory przeniesc a na razie poki on nie zechce to i kamyka nie podniesiesz...
powodzenia...
|
|
^Jagna
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 15
Ostatni post: 2010-02-01 10:07:34

|
|
7. RE: Boję się, że on się wykończy, gdy odejdę
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-15 11:36:24 | URL: # |
|
Jestem coraz bardziej rozbita.
Od dwóch dni K pił, w amoku pijackim powiedział, że mam się najlepiej już wyprowadzić, bo go juz tak denerwuję, że on juz marzy o tym, żeby być wolny. Dodał też, że właściwie to on juz nie wie czy mnie w ogóle kocha. ... więc zaczęłam szukać pokoju, mam juz kilka ofert do obejrzenia.
Dziś zadzwoniłam do niego do pracy, bo chciałam jeszcze z nim porozmawiać na trzeźwo, bo wczoraj jak wróciłam do domu o 17:00, to juz spał. Okazało się, że niewiele pamięta z tego co mi mówił, więc wysłuchał mnie i na koniec uznał, ze przestanie pić (oczywiście nie chce na terapię pójść). Powiedział, że jak sam nie da rady, to zgłosi się do specjalisty. Nie wierzę w to.
Nie wiem jak długo wytrzyma bez piwa, ale sądzę, że będzie chciał mi udowodnić, że potrafi nie pić.
... to się nigdy nie skończy, teraz ja juz chcę się wyprowadzić, mam dość, po prostu jestem bez sił do niczego. beznadzieja.
Ja wiem, większość z Was ma dzieci, a ja mam niby o tyle lepiej, ze ich nie mam i problem wydaje się byc mniej skomplikowany. ale ja chciałabym miec dzieci, bardzo..
i normalne życie. Nawet nie moge planować dziecka ani ślubu, nic.
(2010-01-15 11:46:49) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3568
Ostatni post: 2010-03-16 20:53:44
GG: 9844692

|
|
8. RE: Boję się, że on się wykończy, gdy odejdę
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-15 11:49:49 | URL: # |
|
Witaj Jaga,skarbie spokojnie wiem ze słowa bola bardzo a najgorsze jest to jak on niczego pozniej nie pamieta a w naszej głowie kołowrotek...po prostu koszmar...najlepiej byłoby porozmawiac usiasc z nim na spokojnie no ale...ciezko o taka mozliwosc...trudno tu radzic...ale ty sama wiesz najlepiej jak jest i co mozesz....
|
|
^-aneta-
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 79
Ostatni post: 2010-01-15 11:56:09
GG: 11784976

|
|
9. RE: Boję się, że on się wykończy, gdy odejdę
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-15 11:56:09 | URL: # |
|
Ja dzis czekajac na powrót meza,przegladałam stare wątki.Przeczytałam sobie ...list alkoholika....
niejako dostalam odpowiedz na to ,jak mam rozmawiac.
No dzis to za duzo rozmowy nie bedzie,bo nic nie da...ale chcilam poprostu walnac go w pysk...potem juz przeszlo.
Jaga życze ci sil i wytrwałosci
pozdrawiam
|
|
^kraf2383
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 32
Ostatni post: 2010-03-15 20:31:00

|
|
10. RE: Boję się, że on się wykończy, gdy odejdę
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-15 13:50:44 | URL: # |
|
anetko podaj linka do tego listu proszę....
|
|
|
Wyświetlam 45 wiadomości na 5 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
>>>]
|
|
|