Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- serwis TENJARAS

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.

Forum u Jarasa » Rodziny, Partnerzy... » Nowa »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2010-01-22 17:23:27 napisana przez ^malagosia7133
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 16 wiadomości na 2 stronach [ 1 2 >>>]
^draka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 8
Ostatni post: 2010-01-22 13:48:38



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. Nowa Odpowiedz
2010-01-18 14:47:12 | URL: #
    witam,
Jestem partnerką alkoholika. Mój mężczyzna jest aktorem i muzykiem. Nie pił przez 11 lat. W poprzedni wekeend zaczął pić i trwało to 3 dni.Po kroplówkach i lekach dochodzi do siebie. Proszę o rady jak zachowywać się teraz wobec niego. Po okresie łagodności i pokory teraz jest jak napięta struna.Nie mieszkamy razem a On nie chce teraz się ze mną widzieć. Mówi, że tak to jest i że to są normalne fazy. Nie chcę czegoś zepsup ale tak bo babsku martwię się, tęsknię i denerwuję. Już wiem, że złośliwości i łajanie nic nie dadzą. Proszę o pomoc.


^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3607
Ostatni post: 2010-03-19 19:57:40
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Nowa Odpowiedz
2010-01-18 15:14:29 | URL: #
   

witaj na forum...wiesz trudno udzielic rady jak masz odnosic sie do niego...poczytaj forum wiele tu zycia wiedzy na pewno bedzie pomocakieruj sie sercem rozwaga spokojem..i dbaj i szanuj siebie gdy wytrzezwieje jesli zechcesz porozmawiaj z nim wyraz obawy obserwuj jak zareaguje...

^draka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 8
Ostatni post: 2010-01-22 13:48:38



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Nowa Odpowiedz
2010-01-18 15:22:02 | URL: #
    Dziękuje. Każda wskazówka jest dla mnie cenna.

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3607
Ostatni post: 2010-03-19 19:57:40
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Nowa Odpowiedz
2010-01-18 15:27:30 | URL: #
    cyt,...Mówi, że tak to jest i że to są normalne fazy.

wiesz jak dla mnie nie ma tu nic normalnego nie pił 11 lat wrocil doszlo do kroplowek podania..teraz nerw napiete wszystko w nim jak struna to nie jest zadna normalnosc...tu jest i pojawia sie po prostu problem...wiem e sie martwisz tesknisz on nie chce ciebie widziec...wiesz moze to i dobrze bo po co masz na to patrec ze serce peka no ale z drugiej strony..prawda...nie tak ma wygladac bycie razem....ale spokojnie choc wiem ze o spokoj tu ciezko....sadze ze czeka was powazna rozmowa nie wiadomo czy wnioski wyciagnie sie od razu no ale...

sluchaj mam pytanie a jak dbal o trzezwosc przez te 11 lat jak ja utrymywal od tak sobie czy leczyl sie wczesniej...

(2010-01-18 15:35:40) Wiadomość została zmodyfikowana
^draka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 8
Ostatni post: 2010-01-22 13:48:38



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Nowa Odpowiedz
2010-01-19 09:08:36 | URL: #
    Małgosiu,
Dziękuje za życzliwość.Pytasz jak było przez 11 lat, tak dobrze, że uśpiło to czujność bliskich i Jego chyba też. Nie chodził na terapię, radził sobie sam. Myślę, że Jego głównym ograniczeniem był mocno schorowany organizm.Teraz kiedy mówię o terapi mówi, że poradzi sobie sam i że jest w codziennym telefonicznym kontakcie z przyjacielem terapeutą.

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3607
Ostatni post: 2010-03-19 19:57:40
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Nowa Odpowiedz
2010-01-19 09:29:35 | URL: #
    Witaj...kiedys radził sam a teraz czas isc do ludzi ktorzy mu pomoga sam nie da rady nie straszne to ale sama widzisz ze nie da nie wazne czy wierzymy czy nie alko to potezny przeciwnik niszczy wszystko co na drodze mu stanie nawet tego co pije a tego szczegolnie...miejmy nadzieje ze On jednak zrozumie ze tu mus terapie przejsc...pozdrawiam

^draka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 8
Ostatni post: 2010-01-22 13:48:38



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Nowa Odpowiedz
2010-01-19 12:59:09 | URL: #
    Małgosiu,
Dziękuje za wsparcie i utwierdzenie w tym co podpowiada mi intuicja i lektura tego forum.Może jest światełko w tym tunelu, bo umówił się na spotkanie z tym swoim przyjacielem terapeutą. Boję się tyko, że z każdym dniem kiedy lepiej się czuje będzie miał mniejszy imperatyw do leczenia.

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3607
Ostatni post: 2010-03-19 19:57:40
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Nowa Odpowiedz
2010-01-19 14:50:07 | URL: #
    darka,

no pewnie ze dobrze ze sie umowil na spotkanie no ale,prawda...to tak jest jesli my sami juz sie lepiej czujemy no to zaczynamy sciemniac ze po co do lekarza glowe mu zawracac,prawda..u niego tez tak byc moze...wiec spokojnie z dystansem aby nadziei nie rozpedzyc na maksa czas pokarze co zrobi bo to od niego zalezy ty bedziesz mu wsparciem jesli zechcesz motywacja ale cal reszta jest jego..oby odnalazl w sobie chcec leczenia i dostrzegl potrzebe...

a ty darka zartoskaj sie o siebie w tym czasie czytaj ucz sie bo to ci pomoze...i nie pozwol aby jego alko niszczyo szczescie twojego dnia bo ono jest....

^draka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 8
Ostatni post: 2010-01-22 13:48:38



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Nowa Odpowiedz
2010-01-20 13:45:01 | URL: #
    Małgosiu,
Jesteś nieoceniona. Dziękuje za cierpliwość do moich spraw.Dla zrealizowania twoich "zaleceń" byłam wczoraj w kinie, tak dla odreagowania. No i udało się nadspodziewanie - zasnęłam. Tak mi się jakoś w tych ciemnościach zrobiło dobrz, ciepło, bezpiecznie)

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3607
Ostatni post: 2010-03-19 19:57:40
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Nowa Odpowiedz
2010-01-20 14:46:55 | URL: #
    ...no to fajnie ze poszlas ze przelamalas sie bo wiem ze jak cos cisnie to czlowiek totalnie sie izoluje zasnelas powiadasz...widac tego potrzebowal twoj organizm bylo tam ciemno moze poczulas sie bezpieczna spokojniejsza..i sen przyszedł hi hi hi... najwazniejsze ze poczulas sie lepiej a film to jaki był przepraszam???

milego dnia...

Wyświetlam 16 wiadomości na 2 stronach [ 1 2 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 4 użytkowników. W tym: 1 zalogowanych, 3 gości
Aktywni użytkownicy: Lu26
Na forum znajduje się 26139 wiadomości w 1453 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się