^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 379
Ostatni post: 2010-03-20 11:49:08

|
|
2. RE: Czy może ktoś mi pomóc??
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-31 21:42:24 | URL: # |
|
Witaj!
Możesz iść do poradni alkoholwej, możesz zgłosić brata do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Aleja bym ci radziła udać się do poradni i żeby bratowa też tam się udała.
Pozdrawiam
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3607
Ostatni post: 2010-03-19 19:57:40
GG: 9844692

|
|
3. RE: Czy może ktoś mi pomóc??
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 06:29:10 | URL: # |
|
Witaj
bardzo to smutne...na prawde i bardzo współczuje...jego zachowanie juz wymyka sie spod jego kontroli agresja sie wkrada...to ze nie widzi problemu swiadczyc zaczyna o sile jego popijania im wiecej pije tym w jego uwazaniu problem mniejszy...ale nie o tym chce...
ty i jego zona aby sie chronic i jesli chcecie cos zrobic to tak jak magulka napisała idzcie do Poradni Uzaleznien lub do Komisji Rozwiazywania Problemow Alkoholowych...tam wiele informacji uzyskacie...mozesz tez poczytac forum tu rowniez wiele sie dowiesz...pisz pytaj....oby on zrozumiał co czyni...bo w sumie najwazniejsze aby on chcial cos z tym zrobic..ale jesli wy zaczniecie zmieniac i działac moze on sie przebudzi...
powodzenia
|
|
^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 379
Ostatni post: 2010-03-20 11:49:08

|
|
4. RE: Czy może ktoś mi pomóc??
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 09:53:03 | URL: # |
|
Witam!
Tak, najważniejsze to zacząć coś robić, cokolwiek,żeby poczuł na własnej skórze, że jest wam źle teraz, ale żeby wiedzieć co robić to potrzeba zmian w waszym zachowaniu, więc tak...do poradni, tam są terapie dla wspóluzależnionych, bo pewnie bratowa jest współ., ty być może też, ale tam wam powiedzą co i jak. Jedno co jest pewne, to to, że jak nic z tym nie zrobicie, to będzie coraz gorzej... wspieram was z całych sił.
Pozdrawiam
|
|
^diana
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 93
Ostatni post: 2010-03-14 21:05:46
GG: 1713464

|
|
5. RE: Czy może ktoś mi pomóc??
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-02 10:18:05 | URL: # |
|
Witaj Gabrysiu
wcale nie jest łatwo osobom najbliższym alkoholikowi pomóc mu w zaprzestaniu picia, bardzo potrzebna Wam wiedza, dlatego odsyłam tak jak poprzedniczki do poradni leczenia współuzależnień
A oto kilka słów z "Poradnika dla rodziny alkoholika
"Najlepszą obroną rodziny przed emocjonalnym wpływem alkoholizmu jest zdobycie potrzebnej w tym celu wiedzy oraz uczuciowej dojrzałości i odwagi w
postępowaniu z alkoholikiem. Osoby zdolne do udzielenia pomocy alkoholikowi
mogą ulec dezorientacji, a ich pomoc stanie się szkodliwa, kiedy czynnym
alkoholikiem zostaje członek ich rodziny. Najbliższy krewny lub osoba
odpowiedzialna za alkoholika może potrzebować więcej pomocy niż sam alkoholik,
jeśli chce rozpocząć efektywny program powrotu do zdrowia. Alkoholizm jest chorobą wywierająca ogromny wpływ na życie emocjonalne najbliższej rodziny. Najbardziej narażonymi stają się: mąż,żona, matka, ojciec,rodzeństwo lub dzieci. Im bardziej ich uczucia zostaną wypaczone, tym mniej osoby te będą w stanie pomóc alkoholikowi. Ich wysiłki mogą być - i często się stają - szkodliwe, a nie pomocne. Często na przykład żony oskarżane
są o wszystkie nieporozumienia w
małżeństwie alkoholika. Może to doprowadzić do takiego stanu, że same uwierzą w prawdziwość tych oskarżeń.
Tymczasem alkoholizm jest chorobą. Żona nie jest odpowiedzialna za alkoholizm,
tak jak nie byłaby odpowiedzialna za cukrzycę czy gruźlicę swego męża.
Nie ma żon rzeczywiście odpowiedzialnych za rozwój alkoholizmu u męża i dlatego nie jest ona również odpowiedzialna za jego zdrowienie. Jednak w skutek braku uświadomienia może ona dopuścić do ukrytego rozwoju tej choroby. Nie posiadając prawdziwego zrozumienia i odwagi, może ona pozostać bierną w czasie rozwoju choroby. Żona nie jest odpowiedzialna za istnienie
alkoholizmu, ale może przyczynić się do tego, że mąż zaniedba szukania pomocy lub powzięcia kroków mogących przyczynić się do wyzdrowienia, mimo braku gwarancji zupełnego wyleczenia... Podczas rozwoju choroby członkowie rodziny stają się emocjonalnie zaangażowani. Najlepszą pomocą, jaką mogą ofiarować, jest znalezienie pomocy dla siebie i poprawa własnej sytuacji tak, by nie przyczyniali się do pogłębiania objawów choroby alkoholika, zamiast pomagać w jej leczeniu.
Błędy popełniane wskutek "dobrych chęci" członków rodziny są czasem tak
wielkie, że uniemożliwiają one wyleczenie pacjenta. Już na wstępie należy
zrozumieć, że rodzina może starać się o zrobienie wszystkiego, co uważa
za najlepsze, a mimo to choroba nie zostanie powstrzymana. Jeśli jednak
rodzina szczerze zechce poznać prawdę o alkoholiźmie i wiedzę tę
zastosować w praktyce, to szanse wyleczenia znacznie wzrosną .....
Zacznij od siebie
Miejscem, od którego należy zacząć pomagać alkoholikowi w jego zdrowieniu, jesteś Ty sama. Ucz się wszystkiego, co się da. Wprowadź to w czyn, a nie tylko w słowa. Będzie to bardziej skuteczne od wszystkiego innego, co będziesz próbowała uczynić dla alkoholika.
a oto kilka podstawowych wskazówek, których należy przestrzegać:
1. Poznaj wszystkie fakty dotyczące alkoholizmu i zastosuj je praktycznie w
swoim własnym życiu. Nie zaczynaj od alkoholika.
2. Uczęszczaj na spotkania AA i Al-Anon,
i - jeśli to możliwe - udaj się
do Poradni Zdrowia Psychicznego, Poradni Przeciwalkoholowej lub do kompetentnego doradcy, czy duchownego, który ma doświadczenie w tej dziedzinie.
3. Pamiętaj, że jesteś emocjonalnie zaangażowana. Zmiana twojego
nastawienia oraz zrozumienie problemu może przyspieszyć zdrowienie.
4. Zachęcaj alkoholika do wykonywania wszelkich czynności, które mogą być pożyteczne w toku leczenia i współdziałaj w umożliwieniu ich wykonywania.
5. Naucz się, że miłość nie może istnieć bez współczucia,dyscypliny i sprawiedliwości, oraz że przyjmowanie lub oferowanie jej bez spełnienia tych warunków, doprowadzi w końcu do jej unicestwienia.
Łatwiej jest spisać listę tego, czego nie powinno się robić w stosunku
do alkoholika, gdyż łatwiej jest zorientować się, dlaczego ciągle
spotykają Cię niepowodzenia, niż dlaczego udaje Ci się osiągnąć sukces.
Poniższe wskazówki nie wyczerpują wszystkich zagadnień, ale stanowią dobry
początek:
1. Nie rób wykładów, nie praw kazań, nie łajaj, nie wygrażaj, nie kłóć się, bez względu na to czy jest pijany, czy trzeźwy. Nie wylewaj alkoholu, nie trać panowania nad sobą i nie ukrywaj konsekwencji spowodowanych jego piciem. Być może czujesz się lepiej, kiedy tak postępujesz (tzn.
kiedy wylewasz lub ukrywasz alkohol) ale sytuacja wskutek tego tylko się pogarsza.
2. Nie trać panowania nad sobą, gdyż w ten sposób możesz jedynie zniszczyć siebie oraz wszelką możliwość udzielenia mu pomocy.
3. Nie pozwól, by lęk skłonił Cię do zrobienia czegokolwiek, co alkoholik powinien zrobić sam dla siebie.
4. Nie przyjmuj od niego żadnych obietnic, gdyż jest to metoda opóźniania cierpień. Nie zmieniaj również żadnych porozumień zawartych z alkoholikiem. Jeśli jakieś porozumienie zostało zawarte, to musi zostać
spełnione.
5. Nie pozwalaj okłamywać się alkoholikowi i nie udawaj, że mu wierzysz,gdyż w ten sposób zachęcasz go do dalszych kłamstw. Prawda często bywa bolesna, lecz musisz do niej dotrzeć.
6. Nie pozwól alkoholikowi, aby Ciebie przechytrzył, gdyż uczy go to unikania odpowiedzialności i prowadzi do utraty szacunku do Ciebie.
7. Nie pozwól wykorzystywać się przez alkoholika, gdyż w ten sposób stajesz się wspólniczką w jego ucieczce od odpowiedzialności.
8. Nie usiłuj postępować według niniejszych wskazówek tak, jakby były one znormalizowanymi przepisami.
Jest to jedynie poradnik, który należy
wykorzystywać rozważnie. Jeśli to możliwe, uczęszczaj na spotkania Al-Anon
i postaraj się o odpowiednią poradę lekarza specjalisty. Potrzebujesz bowiem leczenia na równi z alkoholikiem.
9. Nie odkładaj na później uświadomienia sobie faktu, że alkoholizm jest choroba postępująca, pogarszającą się w miarę picia. Zacznij już teraz uczyć się rozumieć i planować kurację.
Nie robić nic - to najgorsza decyzja, jaką możesz podjąć."
Pozdrawiam serdecznie i cieplutko
Gdy już znajdziesz swoją drogę, nie lękaj się.
Miej odwagę popełniać błędy. Rozczarowania, porażki, zwątpienie to narzędzia,
którymi posługuje się Bóg, by wskazać nam właściwą drogę.
|
|
^Luiza13
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 333
Ostatni post: 2010-03-20 09:48:27

|
|
6. RE: Czy może ktoś mi pomóc??
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-04 14:38:14 | URL: # |
|
bardzo mocno cie wspieram, gabrysiu..wszystkiego dobrego
Luiza
|
|
^magula
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 379
Ostatni post: 2010-03-20 11:49:08

|
|
7. RE: Czy może ktoś mi pomóc??
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-04 19:38:46 | URL: # |
|
cyt. Jego żona nie wie jak sobie z tym poradzić i nie potrafi odciąć go od gotówki.
Ja jeszcze tylko dodam, że odcięcie od gotówki nie rozwiąże problemu. Ale...byłoby mu trochę trudniej,więc komfort picia byłby mniejszy
Gabrysiu! Jak sobie radzicie?
Pozdrawiam
|
|
|
Wyświetlam 7 wiadomości na 1 stronie |
|
|
|