Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Wychowani wśród... » współuzależnienie... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 1 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2010-11-27 16:46:43 napisana przez ^malagosia7133
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 4 wiadomości na 1 stronie
^anba
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 1
Ostatni post: 2008-10-05 17:08:39


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. współuzależnienie od alkoholu Odpowiedz
2008-10-05 17:08:39 | URL: #
    aneta 29 lat od 8 miesięcy wpółuzależniona od człowieka mającego problemy z alkoholem.
Zaczęło się bardzo niewinnie jak zawsze. Poznałam człowieka, który pił. Tak naprawdę pije od co najmniej 10 lat. Głupo i nainie wierzyłam zę to się zmieni. Kocham go bardzo, ale przez moje uleganie wyrobił sobie mechanizm wzbudzania we mnie winy za wszystko. Po pijanemu jest mi w stanie obiecać wszystko a po trzeźwemu nawet nie potrafi ze mna pogadać. Dzisiaj (oi 8 miesiącach zastanawiam się samam co on ma takiego w sobie że mnie tak rozkochał. Bardzo chciałabym mu pomóc, ale zauważyłam że jemu jest tak dobrze żyć. Byłam na każde jego zawołanie, wybaczałam mu wiele rzeczy ( przykrych dla mnie)zostałam sama z problemem wpółuzależnieneia. Na chwilę obecną jestem wrakiem. Nie mogę ze sobą dać rady. Potrzebuję pomocy i wiem że muszę się wziąć za siebie bo tak długo nie pociągnę.
Do tej pory ni zdawałam sobie z ogromu tego problemu, ale jest on straszny


anba

^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: współuzależnienie od alkoholu Odpowiedz
2008-10-05 18:47:08 | URL: #
    No cóż. On miał niesamowity komfort picia... Wessał ciebie, i wypluł wrak. Wybacz, że tak piszę, ale znam problem od podszewki. Tu nie da się nic owijać w bawełnę. Dobrze byłoby, gdybyś weszła w Al - Anon. Tam są ludzie współuzależnieni, którzy dzielą się doświadczeniem - jak żyć z alkoholikiem, i pomagają sobie nawzajem w wychodzeniu z sytuacji kryzysowych.
buziaczki, marianna


Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^katrinka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 1
Ostatni post: 2010-11-27 13:53:04


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. współuzależnienie od alkoholu Odpowiedz
2010-11-27 13:53:04 | URL: #
    Witam!
Ja jestem w troszkę innej sytuacji, ponieważ mniej więcej od 20 lat (sama mam 27...) borykam się z problemem alkoholizmu obojga rodziców.
I chyba dopiero teraz dostrzegłam, że większy problem mam sama ze sobą, niż oni ze swoim piciem.
Nie piją codziennie, ale tak mniej więcej raz w miesiącu wpadają w ciąg alkoholowy i tak sobie trwają w stanie nieważkości 7-10 dni nie interesując się w tym czasie niczym poza pełnym kieliszkiem pod nosem.
Zero odpowiedzialności, poczucia obowiązku.
Od kilku lat nigdzie na stałe nie pracują, cały dom jest na moim utrzymaniu, a oni żyją swoim życiem. Każdy dodatkowo zarobiony grosz jest tak naprawdę przeznaczany na alkohol. Ja sama jestem osobą nie pijącą- chyba dlatego, że mam awersję do alkoholu. Jeszcze jak byłam dzieckiem potrafili wynosić sprzęt czy biżuterię z domu. Teraz nie mają odwagi nic wynieść, bo wszystko co jest w domu jest kupione przeze mnie.
Gdy skończy się już tzw. "korek" udają, że nic się nie stało. Wiedzą, że jedzenie w lodówce zawsze będzie, bo dobra córeczka zrobi zakupy. Wiedzą, że dobra córeczka zapłaci za światło, zapłaci za czynsz, bo przecież sama tu też mieszka i bez światła żyć nie będzie.
Każda rozmowa na temat ich leczenia i próby uświadomienia im, że alkoholizm to też choroba kończy się awanturą, bo przecież oni nie są alkoholikami. W ich mniemaniu alkoholik pije codziennie, a oni przecież ledwie przepijają 1/3 miesiąca.
Wiem, że jestem osobą współuzależnioną i chciałabym coś z tym zrobić, ponieważ to rujnuje moje życie i pozbawia mnie perspektyw lepszego jutra. Nie mam już siły...
Błagam pomóżcie i powiedzcie co mam zrobić żeby coś się zmieniło w moim życiu na lepsze.
Pozdrawiam serdecznie


Co nas nie zabije, to nas wzmocni...
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 12365
Ostatni post: 2016-12-31 09:30:03
GG: 9844692


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: współuzależnienie od alkoholu Odpowiedz
2010-11-27 16:46:43 | URL: #
    Witaj...

sytuacja jest trudna...ale mus odnalezc w niej odrobine swiatla ktore pomoze TOBIE..jak rozmowy nie pomagaja a wrecz koncza sie awantura to w takim razie nie warto ich kontynuowac bo co mozesz mowic jeszcze prawda...najlepszym rozwiazaniem bylaby wyprowadzka aby rodzice dostrzegli ze problem rachunkow tez ich dotyczy...mus zadzialac bardzo widocznie konsekwentnie..i oby przejrzeli na oczy...a sama moze warto rozpatrzyc mozliwoac Poradni Uzaleznien spotkac sie z trapeuta,psychologiem grupa Al-annon...poczytaj tez forum...moze historie tu spisane i wiedza podpowiedza troche,pozdrawiam

Wyświetlam 4 wiadomości na 1 stronie


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102501 wiadomości w 2606 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera