Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Wychowani wśród... » "Oderwanie s... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 1 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2012-01-07 13:55:11 napisana przez ^malagosia7133
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 9 wiadomości na 1 stronie
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670


Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. "Oderwanie się" Odpowiedz
2011-11-07 12:27:13 | URL: #
   
Oderwanie się nie jest oderwaniem się od osoby, o którą się troszczymy, lecz od bólu, który sprawia nam zaangażowanie się w jej sprawy.


Nie możemy zacząć pracować nad sobą, zacząć żyć naszym własnym życiem, zacząć żywić zdrowe uczucia i rozwiązywać swoje własne problemy, dopóki nie oderwiemy się od przedmiotu naszej obsesji.
Wiele osób przywiązuje się do ludzi ze swego otoczenia i do ich problemów. Nie chodzi o normalne uczucia, takie jak polubienie kogoś, przejęcie się jakimś problemem czy poczucie więzi ze światem. Przywiązanie, to nadmierne zaangażowanie, niekiedy beznadziejne wręcz uwikłanie się w sprawy innych.

Może ono przybierać różne formy:

* Możemy zacząć zamartwiać się i skupiać całą naszą uwagę na jakimś problemie lub osobie.

* Możemy też stopniowo popaść w obsesję kontrolowania osób z naszego otoczenia, kierowania nimi i decydowania o ich sprawach.

* Zamiast robić wszystko z własnej, nieprzymuszonej woli, możemy zacząć sprowadzać nasze działania do reakcji na zachowania innych.

* Możemy uzależnić się emocjonalnie od otaczających nas osób.

* Możemy stać się opiekunami naszych bliskich, zawsze gotowymi spieszyć im z pomocą i umożliwiającymi im funkcjonowanie. Wówczas przywiązujemy się do myśli, że osoby te stale nas potrzebują, a nasze działania ograniczone są ich potrzebami.

Jeżeli całą naszą energię poświęcamy innym i ich problemom, to nie mamy już siły ani czasu, aby zająć się naszymi własnymi sprawami. Sprawy innych pochłaniają nas tak bardzo, że nie możemy czytać, oglądać telewizji, czy pójść na spacer. Żyjemy w stałym napięciu, zastanawiając się, co ona powiedziała, a czego nie powiedziała, co zrobiła albo czego nie zrobiła, albo co jeszcze zrobi. Oczywiście, zawsze jest wiele powodów do niepokoju i zmartwienia, zawsze jest wiele spraw, za które ktoś powinien wziąć odpowiedzialność. Jeśli jednak weźmiemy wszystkie obowiązki na siebie, to dla osób z naszego otoczenia nie zostanie nic. My będziemy się przepracowywać, oni nie będą mieć nic do roboty. Poza tym martwienie się o innych i o ich problemy nic nie daje. Nie rozwiązuje to bowiem tych problemów, nie pomaga innym i nie pomaga nam. Jest to po prostu marnowanie sił i energii.

Czym jest oderwanie się?

Zacznijmy od tego, czym oderwanie się nie jest. Otóż nie jest ono chłodnym i wrogim zerwaniem, nie jest pełnym rezygnacji i przygnębienia pogodzeniem się ze wszystkimi przeszkodami, które los piętrzy na naszej drodze, nie jest absolutną obojętnością na innych i ich problemy, nie jest bezmyślnym oddawaniem się rozkoszom, nie jest wreszcie zrzuceniem ze swych barków prawdziwych obowiązków wobec innych i siebie ani zerwaniem więzów łączących nas z innymi. Nie jest również rezygnacją z miłości i troski, aczkolwiek niekiedy może to być w danym momencie najlepszy sposób oderwania się.

Oderwanie się jest uwolnieniem się (odcięciem, odpuszczeniem) od problemu lub osoby w „uchu miłości”. Uwalniamy się intelektualnie, emocjonalnie i niekiedy fizycznie od niezdrowych i często bolesnych ingerencji w życie i obowiązki innej osoby oraz od problemów, których nie jesteśmy w stanie rozwiązać.
Oderwanie opiera się na następujących przesłankach: każdy odpowiada sam za siebie, nie potrafimy rozwiązać problemów innej osoby, martwienie się sprawami innych nic nie pomaga. Przyjmujemy politykę trzymania się z dala od obowiązków innych i zajmowania się tylko naszymi własnymi problemami. Jeśli ktoś wpędził się sam w kłopoty, to musi wypić piwo, które nawarzył. Pozwalamy innym być sobą. Dajemy im swobodę decydowania o sobie i możliwość dorośnięcia do obowiązków. Tę samą swobodę dajemy też sobie. Staramy się jak najlepiej przeżyć życie. Staramy się ustalić, co możemy, a czego nie możemy zmienić, a potem rezygnujemy z prób zmienienia tego, czego zmienić nie jesteśmy w stanie. Robimy co w naszej mocy, żeby rozwiązywać pojawiające się problemy, a kiedy nie uda się ich rozwiązać, przestajemy się nimi martwić i denerwować. Uczymy się żyć z nimi, a może raczej mimo nich. Staramy się znaleźć szczęście w życiu, radując się nawet drobiazgami i dziękując za nie.

Oderwanie się oznacza życie chwilą obecną – życie tu i teraz. Pozwalamy, by nasze życie płynęło swobodnie, nie staramy się wtłaczać go w żadne sztywne formy ani regulować. Nie usiłujemy wpłynąć na bieg wydarzeń. Zapominamy o przykrych wspomnieniach i obawach o przyszłość. Staramy się maksymalnie wykorzystać każdy dzień.

Fakt, że odrywamy się od innych nie znaczy, że przestaliśmy się nimi interesować, ale że uczymy się kochać, dbać o nich i zajmować się nimi bez wpadania w obłęd. Przestajemy robić to wszystko, co wytwarza chaos w naszych umysłach i w naszym otoczeniu. Gdy przestajemy się niespokojnie miotać, gdy wyzwalamy się spod przymusu ustawicznego troszczenia się i kontrolowania, odzyskujemy zdolność podejmowania przemyślanych decyzji o tym, jak okazywać swą miłość i jak rozwiązywać problemy. Możemy wówczas swobodnie wybrać taki sposób zajmowania się innymi, który rzeczywiście pomaga im a jednocześnie nie sprawia bólu nam samym.

Pożytki płynące z oderwania się są wielkie. Odzyskujemy spokój i pogodę ducha, zdolność ofiarowywania i przyjmowania miłości w sposób wzbogacający nas i dający nam nowe siły, swobodę decyzji i możliwość znajdowania rzeczywistych rozwiązań stojących przed nami problemów. Odnajdujemy możliwość życia swoim własnym życiem bez brania na siebie winy czy odpowiedzialności za kłopoty innych. Czasami oderwanie się skłania nawet ludzi z naszego otoczenia, by zaczęli sami rozwiązywać swoje problemy. Przestajemy się o nich martwić, więc w końcu sami zaczynają o siebie dbać. Każdy zajmuje się swoimi sprawami i obowiązkami.

Oderwij się. Odpręż się. Usiądź wygodnie. Weź głęboki oddech. A teraz skup się na swoich sprawach.


Melody Beattie „Koniec współuzależnienia”.

Źródło


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia




^ogniszka
Użytkownik lokalny

ogniszka

Napisanych postów: 2260
Ostatni post: 2018-04-02 08:37:48


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: "Oderwanie się" Odpowiedz
2011-11-08 12:39:31 | URL: #
    A największe zaskoczenie przeżyłam na końcu- no przecież czytałam tá ksiáżkę,a w głowie nic nie zostało.. Niby coraz więcej zajmuję się sobá a ciágle wkręcam się w życie problemami innych.boję się odrzucenia

^koal52
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 1028
Ostatni post: 2015-06-30 18:12:51


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: "Oderwanie się" Odpowiedz
2011-11-09 15:27:00 | URL: #
    Przeczytałam. Dziękuję Elu za przytoczenie tego fragmentu.Będę do niego wracała nie raz.

^oleczka31
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 534
Ostatni post: 2013-05-07 10:53:03


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: "Oderwanie się" Odpowiedz
2011-11-10 09:46:39 | URL: #
    Ksiązki nie czytałam,ale chyba do po nia siegne.Czasami współuzaleznienie jest kojarzone wyłacznie z partnerem lub rodziną. Ja doświadczam tego w stosunku do wielu osób. Może nie zawsze nazywałabym to współuzaleznieniem,ale bardzo często mam wrażenie jakbym chciała przeżywac życie za kogoś.Tak było w moim domu rodzinnym,ze będąc najstarszym dzieckiem pijący rodzice obarczali mnie wieloma obowiazkami,które były zwyczajnie nie na barki dziecka. Dopiero terapia,wiedza ,literatura i to forum pokazało mi jak to wpływa na moje zycie dzisiejsze. Między innymi tak,ze czasem(juz coraz rzadziej,ale jeszcze}życie innych jest dla mnie bardziej interesujące niz moje własne

^Goszka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 10
Ostatni post: 2013-09-21 18:16:00


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: "Oderwanie się" Odpowiedz
2012-01-06 01:37:18 | URL: #
    Tekst pouczający, ale żeby postępować według niego trzeba mieć w sobie dużo pokory. A ja czasem mam już tego wszystkiego dość, mam ochotę definitywnie przeciąć pępowinę, która mnie dusi. W dzieciństwie bardzo lubiłam ten wiersz: ,,Pewnego dnia wyjdę z domu o świcie, tak cicho, że nawet się nie zbudzicie. I pójdę, i będę wędrować po świecie, i nigdy mnie nie znajdziecie…’’

^Lala130
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 354
Ostatni post: 2014-11-05 10:18:30


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: "Oderwanie się" Odpowiedz
2012-01-06 19:48:08 | URL: #
    Goszka... można uciec od ludzi rzecz jasna, ale... od siebie się nie da. Wspóuzlażnienie to problem wewnątrz nas i ucieczka od ludzi nie wiele zmieni, a jeżeli nawet to na krótko. Jak mawia moja terpeutka: nie ważne co nam zrobiono, ale ważne co my zrobimy z tym. Może pogmatwane, ale ... możliwe.

Ps. Posiadając pewnie "deficyty" same przyciągamy takich, a nie innych ludzi. Ja zanim zaczełam prace nad sobą byłam otoczona ludźmi, którzy ... no nie byli dobrzy dla mnie, delikatnie mówiąc. Czy uwierzysz, że .. oni "zniknęli". Przestałam ich przyciągać, a nawet ... jeżeli się pojawi jakaś.... umiem się już obronić. Nie umiałam wczesniej tego.

(2012-01-06 19:55:29) Wiadomość została zmodyfikowana
^Zoja
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3500
Ostatni post: 2014-03-21 08:52:20


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: "Oderwanie się" Odpowiedz
2012-01-06 20:58:52 | URL: #
    Elu ten temat pojawił się jakbyś czytała w moich myślach. Borykam się z tym od jakiegoś czasu w odniesieniu do mojej mł. córki.
dzięki
Nigdy nie dawałam sobie prawa jako ta ciemna strona lustra do współuzależnienia...
Uświadomiłaś mi , że jestem , że też może i tak być.

(2012-01-06 22:25:05) Wiadomość została zmodyfikowana

Wolnośc zaczyna się tam, gdzie kończy się strach.
^Laura
Użytkownik lokalny

Laura

Napisanych postów: 6334
Ostatni post: 2018-02-11 07:31:46


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: "Oderwanie się" Odpowiedz
2012-01-07 07:12:34 | URL: #
    A wydawało mi się, że jestem od tego wolna.
A tu masz babo placek.
otwieraja mi sie oczy i uszy na siebie.
Nie ma co-im głębiej w las, tym więcej drzew.
Nuda mi nie grozi.
A ciagły rozwój to furtka do nowego, lepszego.


”Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, działajcie zaś tak jakby wszystko zależało wyłącznie od was
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 12365
Ostatni post: 2016-12-31 09:30:03
GG: 9844692


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: "Oderwanie się" Odpowiedz
2012-01-07 13:55:11 | URL: #
    Witam Goszka...masz prawo zrobic wszystko ale warto zwzyc aby dzialac w zgodzie z soba wlasnie w pokorze i rozumieniu aby sie nie ogladac za siebie i ufac sobie bo inaczej bol rozerwie serce...

pozdrawiam

Wyświetlam 9 wiadomości na 1 stronie


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102501 wiadomości w 2606 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera