Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Wychowani wśród... » śmierć bliskiej o... »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2012-12-03 16:27:58 napisana przez ^malagosia7133
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 17 wiadomości na 2 stronach [<<< 1 2 ]
^zagubiona20
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 117
Ostatni post: 2012-12-02 22:08:42
GG: 43224151



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: śmierć bliskiej osoby... Odpowiedz
2012-09-09 11:38:16 | URL: #
    Dziękuję, za to że napisałaś... Strasznie mi ciężko, ciągle bardzo trudno mi o tym wszystkim mówić... ale te twoje ostatnie słowa... masz rację... przeżyłam 12 najwspanialszych lat z moim dziadkiem. On na pewno by nie chciał, abym tak bardzo się zamartwiała, ale niestety jeszcze inaczej nie potrafię, żyć. Moi rodzice są na prawdę podli, nie mam teraz już nikogo, jestem zupełnie sama...

^Goszka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 10
Ostatni post: 2013-09-21 18:16:00



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: śmierć bliskiej osoby... Odpowiedz
2012-09-10 15:41:37 | URL: #
    To przykre, gdy nie ma się przy sobie osoby, która by się o nas troszczyła, interesowała naszym losem, wspierała nas. Ale nawet jeśli teraz nie ma przy tobie takiej osoby to nie oznacza to, że już zawsze tak będzie. Twoi rodzice są podli i nie łudź się nawet, że uda ci się ich zmienić, tylko oni mogą to uczynić, każdy odpowiada za siebie. Zresztą nie jesteś sama, masz siebie i powinnaś siebie zawsze stawiać na pierwszym miejscu, bo tylko ty wiesz, jak masz się sobą najlepiej zaopiekować, czego tak naprawdę chcesz. Wiem, że to co ci piszę to bardzo trudne do zrealizowania rzeczy, ale warto dążyć w ich kierunku. Dobrym początkiem byłoby gdybyś znalazła sobie dobrego psychologa, do którego miałabyś zaufanie. Pozdrawiam.

^zagubiona20
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 117
Ostatni post: 2012-12-02 22:08:42
GG: 43224151



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: śmierć bliskiej osoby... Odpowiedz
2012-09-10 16:28:47 | URL: #
    Masz rację i dlatego też tak zrobiłam. Dziś się umówiłam do terapeutki. Spotkanie mam już w najbliższy piątek...

^Goszka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 10
Ostatni post: 2013-09-21 18:16:00



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: śmierć bliskiej osoby... Odpowiedz
2012-09-11 00:50:13 | URL: #
    No, to gratuluje i życzę powodzenia. Mam nadzieję, że trafisz na kogoś kto będzie ci odpowiadał. Pozdrawiam.

^anna1985
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 85
Ostatni post: 2014-04-04 09:48:32



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: śmierć bliskiej osoby... Odpowiedz
2012-11-26 07:02:46 | URL: #
    ^zagubiona20 napisaďż˝/a:
> Masz rację i dlatego też tak zrobiłam. Dziś się
> umówiłam do terapeutki. Spotkanie mam już w
> najbliższy piątek...


Witaj. Poczytałam twoją historie i popłakałam się...ja trzymam kciuki, żebyś "wyzdrowiała emocjonalnie". Ja kiedyś też chodziłam do psychologa, bo w związku z moimi emocjami wpadłam w bulimię...z głupoty, a potem rzygałam zawsze, gdy nie dawałam sobie z czymś rady - tak organizm reagował na emocje. Wywodziło się to nawet z problemów z dzieciństwa...dzięki pani psycholog wyzdrowiałam, dzięki niej mam dziś śliczną córeczkę.
Będzie Ci ciężko szczególnie na początku, ale z każdym kolejnym spotkaniem będziesz silniejsza. Życzę wiele dobrego!

^zagubiona20
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 117
Ostatni post: 2012-12-02 22:08:42
GG: 43224151



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: śmierć bliskiej osoby... Odpowiedz
2012-12-02 22:08:42 | URL: #
    Niestety z tego terapeuty nic nie wyszło ogólnie sama stwarzam sobie bariery, nie potrafię się przemóc i iść na spotkanie. Jest we mnie jakaś blokada której nie umiem przerwać. Wiem, że tu wszystko zależy ode mnie. Ze mną jest coraz gorzej, a odrzucam wszelką pomoc....

^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 12365
Ostatni post: 2016-12-31 09:30:03
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: śmierć bliskiej osoby... Odpowiedz
2012-12-03 16:27:58 | URL: #
    Witaj..

cyt;...Niestety z tego terapeuty nic nie wyszło ogólnie sama stwarzam sobie bariery, nie potrafię się przemóc i iść na spotkanie. Jest we mnie jakaś blokada której nie umiem przerwać. Wiem, że tu wszystko zależy ode mnie. Ze mną jest coraz gorzej, a odrzucam wszelką pomoc..

przeczytaj to prosze raz jeszcze....majac tym samym lepszy obraz....

jesli słonko sama stwarzasz bariery opor to jak ma sie tobie pomoc i kto ma to zrobic ty sama jak widzisz robisz wiele ale to nie wystarczy aby nie czuc sie tak zle....wiesz ja ufam ze kazdy potrafi i wiele moze ...grunt to tylko chciec i zrozumiec ta potrzebe..niby zadna filozofia a jednak tak trudno..sa tu dwie mozliwosci albo zostaniemy przy ty trudno i biadoleniu i tym zle mi i jest ze mna cos nie tak i biczowaniu siebie w kolo..albo ruszymy z glosnym stop juz dosc i ide po pomoc zadne bariery nie wchodza w gre....nie blikuje sie...

mowisz słonko ze czytasz cos tam nie cos w temacie ...i jakie wnioski sie nasuwaja????

Wyświetlam 17 wiadomości na 2 stronach [<<< 1 2 ]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102492 wiadomości w 2604 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się