Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Wychowani wśród... » Bezradność »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2014-11-16 19:54:17 napisana przez ^ogniszka
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 2 wiadomości na 1 stronie
^Wonderful
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 1
Ostatni post: 2014-11-16 15:03:26



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. Bezradność Odpowiedz
2014-11-16 15:03:26 | URL: #
    Właśnie tak się czuję, bezradna. Nie wiem już co mam robić. Jestem dorosłą córką alkoholików. Alkoholików, którzy wielokrotnie brali udział w róznych terapiach, którzy do tej pory nie potrafią zwalczyć nałogu. Może nie chcą? Nie wiem. Mam 5 młodszego rodzeństwa, ja niedawno się wyprowadziłam. Bałam się, że moja przeprowadzka będzie błędem i jest. Przez to moja mama straciła hamulce. Gdy byłam ja jakoś się pilnowała. Mam wrócić? Nie wiem. Pamiętam że moi rodzice pili od zawsze, gdy miałam 12 trafiliśmy do rodziny zastępczej( moich dziadków). Mama z nami została. I co? Nie piła rok. Później było tak samo. Nikt o tym głośno nie mówił, my, dziadkowie, mama. Trafiliśmy z powrotem pod opiekę mamy. Wprowadził się tata. Mama jakby piła mniej. Raz na miesiąc. Kiedyś piła codziennie. Za każdym razem łamała mi serce. Wyprowadziłam się, bo studiuje. Mają teraz tak zwane pole do popisu. Nie potrafię im pomóc, nikt nie potrafi. Chyba nawet nie wiedzą, jak bardzo boli mnie ich picie. Nie potrafię odnależ się w społeczeństwie. Ciągle mam w głowie moje "pijane" dzieciństwo, mam w głowie, to co mi robili( o czym nie warto pisać przez ich cięzar gatunkowy). Kocham im. Są moimi rodzicami. Moja mama jest cudowną i inteligentną osobą, na trzeżwo. Dlaczego pije? Marnuje sobie i nam życie. Mogłaby osiągnąc wiele, jednak nałóg jej nie pozwala. Co mam robić? 20 lat picia to dużo, prawda? Chyba nie mam nadziei, ze będzie lepiej. Czuje się samotna, zagubiona i bezradna. Nie potrafię pomoc rodzicom, nie potrafię pomoc sobie. Proszę, o jakąś radę. Wprowadzialam dużo chaosu w tą wypowiedź, nie powiedziałam wszystkiego. Liczę na wyrozumiałość..


^ogniszka
Użytkownik lokalny

ogniszka

Napisanych postów: 2258
Ostatni post: 2017-11-23 09:31:56



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Bezradność Odpowiedz
2014-11-16 19:54:17 | URL: #
    Hej.
Mam na imię Agnieszka i też mam ojca, który nie chce przestać pić. Rani mnie jego postępowanie i smuci, że nie dba o siebie, o dom, o nas. Czasem jest bardzo trudno, bo mieszkam póki co z nim pod jednym dachem. Ale pracuję nad tym, żeby się wyprowadzić i Tobie też nie radziłabym wracać do domu rodzinnego.
Dzisiaj się czuję otulona już jakby taką kołderką, przez którą nie docierają do mnie wyrzucane przez niego pociski złych słów na przykład. Nie biorę już tak wszystkiego do siebie, starając się pamiętać, że jest chorym człowiekiem, to jego choroba, jego wady charakteru przez niego przemawiają.
Fajnie jest się zajmować własnym życiem, a nie pilnowaniem matki czy ojca. Byciem z przyjaciółmi, robieniem tego, co Cię rozwija i uszczęśliwia, znajdowaniem swego miejsca w świecie. To Twoje prawo i obowiązek.

Pozdrawiam cieplutko.


Wyświetlam 2 wiadomości na 1 stronie


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102492 wiadomości w 2604 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się