Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Wiedza na temat » Jak radzić sobie ... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 2 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2014-01-23 00:01:43 napisana przez ^RoyalEntfield
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 91 wiadomości na 10 stronach [<<< 1 2 3 4 5 6 7 ... 10 >>>]
^lolaa
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 63
Ostatni post: 2008-09-10 10:56:38


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-19 19:27:46 | URL: #
    Ja mam pytanie...
dlaczego w momencie gdy postanawia się nie pić.. ta ochota na alkohol wzrasta ? Przed podjęciem tej decyzji łatwiej mi było zapanować nad chęcią wypicia, myśli o piciu nie były tak intensywne... ja wiem że gdzieś tam się myślało..: no nie.. dziś nie moge bo coś tam...albo nie teraz, bo jeszcze musze gdzieś pojechać itd.. to było tylko odłożenie w czasie picia.. ale to przychodziło łatwiej. Tak samo przebywanie w miejscach gdzie kupowałam alkohol nie wywoływało u mnie natychmiastowej chęci kupienia go???



lolaa - kaga
"Nie brakuje nam cudów.Barkuje nam zachwytu. A ten świat jest piękny"
^aisoz
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 5990
Ostatni post: 2009-10-24 15:16:34


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-19 20:34:32 | URL: #
    Lola dlatego,ze nalogowiec w glowie jest przerazony,ze podjelas decyzje o nie piciu to przeciaz "on-nalogowiec" nie dostanie tego co lubi,a wiec rusza do walki na wszystkie sposoby,zeby dostac to czego sie domaga i od Ciebie tylko zalezy czy dostanie.
To o czym piszesz jest ZUPELNIE NORMALNE NA POCZATKU!!tylko z poczatku jest to z duzym nasileniem,pozniej jest coraz lepiej TYLKO TRWAC!!!
Kiedy ludzie mowia o problemach z odmawianiem alkoholu to mi kiedys tak przemknelo przez glowe ZE MI OD WIELU LAT NIKT NIE PROPONUJE STALO SIE TO TAK JANE I OCZYWISTE,ZE POWSZEDNIE.
Jezeli wytrwasz to moge Ci zagwarantowac,ze i u Ciebie tak bedzie.
Ja juz nie skupiam sie na nim nawet w sklepie jest mi zupelnie obojetny,jakos odeszlo ale oczywiscie nie zrobilo sie to samo JA NAD TYM WIELE LAT CIEZKO PRACOWALAM.
Pisz o wszystkich watpliwosciach i pytaj o wszystko bo UMYSL ALKO KIEDY ZAPUSZCZA SIE TAM SAMOTNIE JEST GROZNIEJSZY OD BUTELKI!!!
Przytulam cieplo i wspieram Zosia


"Niech Twoje życie upływa w pieknie"
^lolaa
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 63
Ostatni post: 2008-09-10 10:56:38


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-19 20:51:48 | URL: #
    Dziękuje Zosiu
Nie ukrywam, że jest mi ciężko teraz.. te myśli o piwie są bardzo natrętne.. ale zaparłam się, ja chce mieć tę wspaniałą rodzinkę dalej ja chce urodzić jeszcze jedno dziecko... chce żyć...


lolaa - kaga
"Nie brakuje nam cudów.Barkuje nam zachwytu. A ten świat jest piękny"
^aisoz
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 5990
Ostatni post: 2009-10-24 15:16:34


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-19 21:08:58 | URL: #
    I to slowo jest najpiekniejsze i najwazniejsze JA CHCE ZYC!!!i tego sie trzymaj.
Tule Zosia


"Niech Twoje życie upływa w pieknie"
^aleksa34
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 411
Ostatni post: 2009-06-04 23:19:20


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-20 00:00:23 | URL: #
    Tak, myśli o piciu są bardzo natrętne szczególnie na początku zaprzestania picia. Mnie alkohol dosłownie otaczał-widziałam go w prawie każdym sklepie, u ludzi pijących go w parku, czułam go u autobusie ,nawet śniłam,że piję.Ale Zosia ma rację -to mija.Chociaż może nie masz fizycznych objawów odstawienia ,to psychicznie odczuwasz je bardzo mocno.Przecież karmiłaś swój mózg alkoholem tyle czasu- on po prostu dopomina się o swoje.Dlatego taka ważna jest terapia- bo moim zdaniem pozwala przejść przez te trudne poczatki łatwiej, uczy radzić sobie z takimi myślami, daje poczucie "wspólnoty" z innymi ludzmi ratującymi się z choroby alkoholowej.To bardzo pomaga .Piszesz, że nie chcesz stracić rodziny,że chcesz urodzić drugie dziecko...to silna motywacja.Pijąc możesz stracić wszystko.Piszę to z pozycji osoby, która przez picie straciła niemal wszystko. Moje pierwsze małżeństwo rozleciało się między innymi przez moje picie, ale najbardziej bolesne dla mnie jest to, że moja córka z tego związku od 10 lat mieszka u moich rodziców...zabrali ją do siebie, gdy zaczęłam ostro pić...Nie piję od ponad 5 lat, mam udane małżeństwo i dwoje kolejnych dzieci....Moja najstarsza córka jest zbyt przywiązana do dziadków aby z nami zamieszkać...Od kilku lat trzezwienia delikatnie sonduję sytuację...nie mam prawa do niczego jej zmuszać.WLaśnie dzisiaj pojechała do siebie po wakacjach u nas.Płakała bardzo,płakały wszystkie moje dzieci...serce mi pęka do tej pory.Nie chciała zostać bez babci i dziadka. Może kiedyś...Konsekwencją picia nie jest tylko to, że po pijaku rozwalisz sobie głowę, konsekwencje są z reguły ogromne ...Potrzeba bardzo wiele czasu ,wytrwałości i pracy aby zbudować swoje życie od nowa.Niektóre konsekwencje są długofalowe i bolą bardzo... Pomyśl o tym gdy najdzie Cię ochota na picie...Pozdrawiam


aleksa
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-20 09:13:46 | URL: #
    Alekso - mimo, iż cierpisz bardzo, masz prawidłowy stosunek no tego, co się zadziało.
To są bolesne kosekwencje naszego picia, i dzięki Bogu, że możemy to wytłumaczyć, bo inaczej, mogłoby być źle.
Właśnie rozmowa z terapeutą, na grupie AA pomaga w pierwszym okresie trzeźwości, kiedy myśl o alkoholu jest tak natrętna, że eliminuje wszystkie inne realne postrzegania świata. To po jakiś okresie mija, ale po co męczyć się samemu, kiedy efekt jest niepewny.
Próbowałam nie pić SAMA, i nie dałam rady.

Rozumiem Cię bardzo. Życzę Ci, aby kiedyś wszystko ułożyło sie po twojej myśli...
pozdrawiam Cie cieplutko, marianna


Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670


Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-20 12:06:23 | URL: #
    Aleksa

rozumiem Twój smutek ale widzę w nim MIŁOŚĆ.
Kochacie się wszyscy...
płaczecie adekwatnie do sytuacji...rozstanie kochajających się ludzi jest takim momentem...
i z tego tak naprawde nalezy się cieszyć.

ile razy ja wyjezdzałam z domu rodzinnego w atmosferze "klotni" "odrzucenia" "niezgody" "buntu" jeden Pan Bóg wie...
ale najbardziej pamiętam ten jeden jedyny raz kiedy już jako osoba trzeżwa wyjezdzałam otoczna smutkiem z rozstania i łzami tęsknoty...

jestem z Ciebie i z Was wszystkich dumna bo "PIKNIE ZYC" znaczy zyć prawdziwie.


Lolaa

Ja na samym poczatku potwornie bałam się wracać do picia...izolowałam się od alkoholu jak od "najwiekszego agresora" dosłownie po kątach...jak wystraszone zwierzatko. Psychicznie wyrzucalam go z glowy...kazdą mysl o nim zamieniałam na myśl NIE WOLNO! UMRZESZ jak WYPIJESZ!

po trzech najgorszych dniach odzyskalam "równowagę" poszlam do OSRODKA na diagozę ale już moje mysli krążyły wokół upewnienia się że widocznie nie jest ze mną tak żle skoro nie piję trzy dni.Juz wylatywal mi z glowy fakt że przedtem piłam dwa lata non stop codziennie.
Gdy jechalam na terapię mialam 12 dni abstynecji i coraz wiekszą pewnosć ze to jakaś pomyłka (pobozne zyczenie)w drodze widzialam samych "pijaków" puszki piwa na torach, w pociagu, czułam zapach alkoholu unoszący sie w powietrzu, ale jechałam przecież na "odwyk" nie na wczasy rodzinne.
Przyłapywałam się juz twedy na "pokretnym" myśleniu. Ale wiedzialam jedno NIE MOGE WYPIC.

ciekwostką jest fakt że gdy wtacalam z terapi, bardzo obawialam się tych "widokow" pijanych ludzi, butelek, puszek, zapachów...
i doznałam jednego z pierwszych szokow...
Nie spotkalam nic z tych rzeczy...
spotkalam natomist szczesliwych usmiechnietych ludzi, rozbawione dzieci pijace Colę i jedzace Chipsy...
Widziałam dużo słonca, czułam optymizm i ogromną nadzieję na nadchodzacą przyszlość.

Wiedziałam już ze to co dostrzegam wokół jest konsekwencją zmian w mojej psychice...
ba...zapragnęłam tego doświadczac już bez końca. I tak właśnie się dzieje.

Dostrzegam ludzi którzy zmagają się z sobą też ale już mnie to nie "przeraża" i nie "pochłania" jedyne co temu towarzyszy to zrozumienie.


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^aleksa34
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 411
Ostatni post: 2009-06-04 23:19:20


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-20 23:56:26 | URL: #
    Jestem pogodzona z moją sytuacją , akceptuję ją, ze smutkiem, ale jednak.Mimo to głęboko wierzę, że wszystko się odmieni.Dzieci tak szybko dorastają , moi rodzice trochę się starzeją.Kiedyś to Oni będą potrzebowali naszej pomocy...Naturalna kolej rzeczy.Kilka lat temu , na początku mojego trzezwienia bardzo wstydziłam się tego, że przez moje picie dziecko wychowuje się u dziadków.Była to dla mnie jako matki kompletna życiowa porażka.Temat najbardziej bolący i wstydliwy...Myślałam o tym, aby za wszelką cenę córka wróciła do mnie.Dobrze,że otrząsnęłam się z tego, bo mogłabym wyrządzić bardzo wiele krzywdy...Myślę, że dla każdej matki życie w oddaleniu od swojego dziecka jest bolesne .Możemy wprawdzie codziennie długo rozmawiać (cuda techniki) ale nie mogę jej przytulić, czy choćby zrobić kanapki...Wprawdzie niewielu uczy się na cudzych błędach,ale "ku przestrodze" -pijąc naprawdę łatwo można oddalić się od własnego dziecka- nie tylko psychicznie. Pozdrawiam gorąco dziewczyny


aleksa
^lolaa
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 63
Ostatni post: 2008-09-10 10:56:38


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-21 09:28:21 | URL: #
    Witam
Moge sie troche poużalać...?
W tej chwili najtrudniejsze są dla mnie wieczory... mam kłopoty ze snem tz nie moge zasnąć, śpie po 4-5 godzin, a zasnąć nie moge bo.. dopadają mnie lęki.. ja zwyczaje boje się położyć spać.. bo może się "coś" stać.. konkretnie niby co by miało sie stać nie umiem określić, że może mi sie cos stanie itd...
próbuje ćwiczeniami oddechowymi z tym sobie radzić.. nawet pomaga, chociaż nie do końca, boje sie brać leków na uspokojenie bo z tym też można przegiąć ...

Wcześniej te stany łagodziłam alkoholem
ech...
ale mówie sobie kobieto WYTRZYMAJ bo inczej... to przyszłośc jawi mi sie jako czarna dziura..

No ale teraz jest ranek.. i znowu demony przepędzone .. uff
pozdrawiam



lolaa - kaga
"Nie brakuje nam cudów.Barkuje nam zachwytu. A ten świat jest piękny"
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-21 09:47:22 | URL: #
    Lola - spróbuj wieczorem poczytać, obejrzeć film. Ja nastawiałam sobie telewizor na jakąś godzinę, o której wyłączał się sam.
Można iść na spacer, niekoniecznie z kimś...
Robiłam sobie kąpiel, taką specjalną, aromatyczną. Myślę, że masz jakieś ulubione zajęcia. Wszystko, co pozwoli ci odegnać złe myśli - jest dla ciebie dobre.
pozdrawiam, i życzę ci, aby dzisiejszy wieczór był dla ciebie ukojeniem.
marianna


Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
Wyświetlam 91 wiadomości na 10 stronach [<<< 1 2 3 4 5 6 7 ... 10 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102534 wiadomości w 2632 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera