Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Wiedza na temat » Jak radzić sobie ... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 2 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2014-01-23 00:01:43 napisana przez ^RoyalEntfield
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 91 wiadomości na 10 stronach [<<< 1 2 3 4 5 6 7 8 ... 10 >>>]
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670


Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-21 11:17:24 | URL: #
    Lolaa

Dziś wydaje mi się nieprawdopodobnym że pięć minut w nocy trwało tak długo jak godzina...Błagałam Boga chociaż o pięć minut snu...przez pierwsze trzy dni to była dosłowna męka...
Byłam jednym wielkim Lękiem...
bałam się stukniecią w sufit który w moich uszach brzmial jak wystrzał armatni. Dzień przynosił trochę ukojenia...był ruch ,dzwięki co ostaecznie przyczyniało się do odrwacania mojej uwagi od własnego roztrzęsienia,
Strach jednak towarzyszył mi bez przerwy ale juz potrafiłam sie z nim mierzyć bez picia...
Bardzo ZAWSZE uspakajał mnie kontakt z alkoholikami...wówczas jedynie realny ( w Osrodku odwykowym ) potem w Osrodku zamknietym.
Do dzisiaj do dziala...
jak wkradają się we mnie jakieś "stare" niepokoje rozwiewa je zawsze Mityng lub czytanie tego Forum...
Trochę trwa zanim się ugruntujemy we własnej trzeżwości. Świat zewnetrzny jest przecież nadal taki jaki byl gdy piłysmy...
Powody dla ktorych uciekałysmy w alkohol też nie zniknęły w jedorazowym akcie...
Ja zaufałam jednemu zdaniu i wyryłam je sobie dosłownie w głowie jak RYLCEM...

"jakkolowiek nie układalo by się moje życie NIE SIĘGNĘ PO ALKOHOL "

wiedziałam że pewne rzeczy trzeba zwyczajnie przeczekać po to aby je dopiero z dystansu jakiegoś zrozumieć.
I jedno jest pewne GDY SIE NIE WROCI DO PICIA jest sznasa na lepsze zycie...
Powrot do picie znowu je odbiera lub przesuwa w czasie.

Lolaa nie daj sie


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^lolaa
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 63
Ostatni post: 2008-09-10 10:56:38


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-21 11:41:38 | URL: #
    O... kur.. czaczki.. Elu
dobrze że to napisałaś, bo ja już zaczełam kombinować, że może to jednak nie ma nic wspólnego z tym że nie pije :/
To prawda pierwsze noce były najgorsze, tym bardziej że byłam zupełnie sama w domu, a mieszkam w domku z ogórdkiem i nie mam sąsiadów za ścianą... wszystko było straszne.

Wiem tez teraz dlaczego za tym pierwszym razem, gdy odstawiłam alkohol, przez niby depresje, nie działo się to wszystko ze mną co dziś... byłam wtedy na lekach antydepresyjnych i uspokajających... a teraz tak na "żywca" ... zdecydowanie trudniej jest.





lolaa - kaga
"Nie brakuje nam cudów.Barkuje nam zachwytu. A ten świat jest piękny"
^xsenna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 1255
Ostatni post: 2014-10-11 11:04:04
GG: 3517515


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-21 12:34:29 | URL: #
    hej Lolaa,pozdrawiam ostatnio rzadko wchodze na forum,ale jakos tak dzisiaj mi sie zachcialo.Czytam ciebie i widze siebie te stany lekowe sa najgorsze,ale im dluzej bedziesz pila tym szybciej beda wracaly.Jak nie mialam o nich pojecia dopoki sama nie doswiadczylam i pomogly mi dziewczyny z forum a w szczegolnosci Alijka,bardzo jest wtedy potrzebny kontakt z kims takim jak Ty.Pozdrawiam Ksenia




Przestań sobie wyobrażać – doświadczaj tego, co rzeczywiste.

Przestań niepotrzebnie myśleć - zamiast tego patrz i smakuj.
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-21 12:46:07 | URL: #
    Hej Kseniu - witam cię. Dobrze, że odezwałaś się. Zobacz ile tu jest dziewczyn, takich jak ty i ja. One potrzebują twojego słówka pocieszenia

pozdrawiam deszczowo - marianna


Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^lolaa
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 63
Ostatni post: 2008-09-10 10:56:38


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-21 12:56:07 | URL: #
    Tak to prawda, Wasze wsparcie jest dla mnie bezcenne.. dlatego uczepiłam sie tego forum .. przykro mi bardzo ale tak prędko sie mnie nie pozbędziecie

hmmm nie pije dopiero 9 dzień i nie licząc koszmarnych wieczorów to czuje się całkiem fajnie.. no i więcej w pracy robie, może przestane mieć wyrzuty sumienia że mogłabym więcej i lepiej pracować, bo w końcu zaczne tak pracować..



lolaa - kaga
"Nie brakuje nam cudów.Barkuje nam zachwytu. A ten świat jest piękny"
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-21 16:21:32 | URL: #
    A dlaczego tobie jest przykro, skoro my witamy ciebie z wielką radością?
Gratuluję tobie dziewięciu dni. To jest Wielkie Dziewięć Dni, okupionych twoją determinacją. Wiem, ile Cię to kosztowało, bo też kiedyś miałam Moje Wielkie Dziewięć Dni.

Dziel się wszystkim, co przeżywasz.
Pamiętaj - nic dla nas nie jest niezrozumiałe. My to przechodziłyśmy, więc służymy pomocą...

pozdrawiam cieplusieńko
marianna

(2008-07-21 16:22:11) Wiadomość została zmodyfikowana

Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^aleksa34
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 411
Ostatni post: 2009-06-04 23:19:20


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-21 18:20:29 | URL: #
    Lolaa- im nas więcej tym lepiej.To, że z nami tutaj jesteś świadczy o tym, że dajesz radę i że jest w Tobie wielka chęć zmiany swojego życia. Piszesz o lęku, o bezsennych nocach. Ja też przez to przeszłam.Przez pierwsze dni abstynencji cierpiałam na potworne lęki.Bałam się dzwonka telefonu, pukania do drzwi, muzyki zza ściany.Starałam się nie wychodzić z domu bo nie byłam w stanie przejść przez ulicę.Ten lęk był irracjonalny ale prawie fizyczny...Do tego bezsenne noce, pełne wyrzutów sumienia,projekcji" filmów" ze scenami mojego picia i ten niepokój leżący kamieniem na żołądku.Wyrwane pół godziny snu,...i od nowa.Im dłużej utrzymywałam abstynencję, tym było łatwiej, tym lepiej czułaam się fizycznie.Ale prawdziwe uspokojenie wewnętrzne przyszło dopiero w momencie gdy zaczęłam terapię.Poczułam się na wLaściwej drodze.Coś w stylu- "żyłam zle, ale dostałam wyrok w zawiasach- nie pójdę siedzieć". Wytrwałości...dasz radę


aleksa
^lolaa
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 63
Ostatni post: 2008-09-10 10:56:38


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-22 08:00:59 | URL: #
    Witam dziś słonecznie

Dziś nawet się wyspałam.. chociaż jestem zmęczona, zmęczona walką która w mojej głowie trwa. Jestem zdecydowana iśc do poradni dziś, ale ta druga ja nie daje za wygraną..przekonuje że nie ma potrzeby, że po co itd.

pozdrawiam


lolaa - kaga
"Nie brakuje nam cudów.Barkuje nam zachwytu. A ten świat jest piękny"
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670


Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-22 08:31:32 | URL: #
    Xsenna witaj bardzo się cieszę z Twojego znaku.Ja mam ostatnio bardzo napięty czas ale nie bylo dnia żebym kilka razy o Tobie nie pomyślała

Lolaa

wydaje mi się super objawem że "czujesz" w sobie tę drugą "chorą" naturę...
Rób jej zawsze na przekór...
w tym przypadku do dobre działanie...
Wiele osób nie potrafi w sobie rozpoznać tych dwóch "opcji" albo je kompletnie myli...Ja miałam takie samo szczęscie jak TY...gdy mi "chora ela" mówiła nie idż na Mityng przecież jesteś taka zmęczona, pośpij sobie - tym bardziej zwlekałam się z kanapy z trudem zakladam buty i szłam jak zbity pies...ale wracałam już zawsze z podniesioną wysoko glową
Z terapiami było identycznie...
a na pogłebioną nawet jezdziłam do innego miasta....ile razy się nie chciało aż szkoda gadać...
Nie opuściłam ani jednych zajęć



Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^aleksa34
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 411
Ostatni post: 2009-06-04 23:19:20


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Jak radzić sobie z myślami o piciu. Odpowiedz
2008-07-22 16:08:17 | URL: #
    Ja postępowałam niemal identycznie jak Ela.Objaw -"nie chce mi się" traktowałm z najwyższą podejrzliwością i wbrew niechęci i ogarniającemu mnie lenistwu jechałam na terapię.Pilnowałam się do tego stopnia, że byłam nawet na terapii grupowej w czasie gdy przez moje miasto przeszła trąba powietrzna zrywaająca linie energetyczne i paraliżująca komunikację miejską.Wracałam wtedy z koleżanką kilka kilometrów pieszo do domu i to była jedna z najfajniejszych i najzabawniejszych "wypraw" w moim życiu.W moim mieście ukończyłam wszystkie możliwe terapie.Miałam pojechać na warszawskie PRO ,ale gdy nadeszło zaproszenie byłam już w ciąży i uznałam że emocje, jaakie mogą się pojawić na tego typu terapii nie będą służyły mojemu dziecku.Jednak dzieci rosną i wszystko jeszcze przede mną. Jestem wielką zwolenniczką terapii.Ja bez terapii nie poradziłabym sobie...Lolaa mam nadzieję, że nie dałaś się zagadać tej "drugiej".Pozdrawiam.


aleksa
Wyświetlam 91 wiadomości na 10 stronach [<<< 1 2 3 4 5 6 7 8 ... 10 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102534 wiadomości w 2632 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera