^ela_102
Moderator

Napisanych postów: 3421
Ostatni post: 2010-03-13 14:49:23
GG: 7471670

|
|
2. Co daje udział w takiej grupie
|
Odpowiedz
|
| 2009-02-02 14:47:01 | URL: # |
|
Co daje udział w grupie samopomocowej:
Poprzez wspólną pracę w ramach grupy samopomocowej można łatwiej poradzić sobie z obciążeniami socjalnymi, psychicznymi i / lub będącymi wynikiem choroby.
Członkowie grup samopomocowych mogą ...
- wspierać się wzajemnie przy pokonywaniu trudności,
- zdobywać wiedzę na temat osobistej trudnej sytuacji,
- rozwijać nowe formy radzenia sobie z problemem,
- odrzucić izolację społeczną i fobie,
- przedsiębrać wspólne działania,
- wytworzyć w sobie pewną siebie postawę w kontaktach z profesjonalistami (np. z lekarzami),
- stworzyć nowe perspektywy i życie wypełnić nową treścią oraz
- dodawać sobie wspólnie odwagi przy dochodzeniu swoich praw.
odemnie:
Forum dyskusyjne nigdy jednak nie będzie taka "grupą" zamknietą, choć z pewnoscią mogą wytworzyc się miedzy ludźmi bardzo konstruktywne więzi, ale równie dobrze mogą wytworzyć się też inne zjawiska, mniej korzystne, ze względu na brak bezpośredniego kontaktu człowiek - człowiek. W takich warunkach dochodzi do częstszych projekcji i przeniesień.
Forum nigdy nie będzie A-owskie, Al-anowskie, Al-atenowskie bo istnienie takich grup wsparcia możliwe jest tylko w realnych warunkach w bezposrednim kontakcie i z ściśle określoną oprawą.
O ile na Forum jestem alkoholiczką, osobą współuzaleznioną i Dorosłym dzieckiem Alkoholikow o tyle realnie tylko mogę być osobą ANONIMOWĄ. Choć ja bardziej zbliżam się do okreslania siebie jako usera forum będącego tutaj z powodu własnych niedomagań tematycznie związanych z tematem tegoż FORUM.
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^marianna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2271
Ostatni post: 2010-03-14 09:19:51

|
|
3. RE: Czym jest samopomoc
|
Odpowiedz
|
| 2009-10-01 21:48:26 | URL: # |
|
PSYCHOTERAPIA A PROGRAM AA
W preambule programu AA czytamy, że Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą kobiet i mężczyzn, którzy dzielą się nawzajem swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją po to, aby rozwiązać wspólny problem, pomóc sobie i innym uwolnić się od nałogu. Najważniejszym celem Grupy AA i jej uczestników jest wytrwanie w trzeźwości, pomoc innym alkoholikom.
Nieprzypadkowo używa się tu słowa: doświadczenie. W Grupie AA uczestniczą bowiem osoby z różnym stażem abstynenckim, a ponieważ z założenia aowcy mówią tylko o sobie - nie udzielając przy tym rad – nowicjusz opiera się na doświadczeniu kolegów z większym stażem abstynenckim.
Trzeźwiejący w AA alkoholicy nazywają miting „ładowaniem akumulatorów”, czyli nabieraniem sił do dalszej pracy nad sobą, i pogłębianiem swojej wiedzy na przykładzie innych – na temat własnego uzależnienia. Powtarzają także, że Grupa AA jest lokomotywą ich życia w abstynencji, i bez niej prędzej, czy później zaczęliby znowu pić. Potwierdza się to u osób, które mają wpadki, zazwyczaj przez odejście od grupy. Różne są tego przyczyny. Wynikają one głównie z nie rozbrojonego wciąż systemu iluzji i zaprzeczeń. Aowcy podczas mitingu „zrzucają” z siebie także pewien balast emocji wynikających z trudnych sytuacji życiowych. Emocje te jeszcze do niedawna prowokowały do picia.
Każdego członka wspólnoty zachęca się do polegania na Grupie, na poszczególnych jej członkach, i sponsorach. Zaleca się nowicjuszom uczęszczanie na liczne mitingi, na których spotykają się oni z troskliwością i akceptacją ze strony innych. W trakcie spotkań, z wypowiedzi kolegów dowiadują się, jak radzić sobie z przykrymi emocjami. Dowiadują się, czym grozi nadmiar lęków i stresów. Nowicjusz ma także dowód, że można nie pić, skoro udało się to innym.
Alkoholik w AA ma poczucie, że nie jest sam, nie jest wyobcowany i odrzucony, i coraz mniej wstydzi się swojej choroby akceptując jednocześnie swoją nową tożsamość.
Jeśli motywacja do życia w trzeźwości jest dostatecznie silna, alkoholik zaczyna zmieniać swoje życie i wartości. Unika towarzystwa, które pije, i coraz więcej czasu przebywa wśród trzeźwiejących alkoholików w klubie abstynenckim, oraz na mitingach. Tutaj czuje się bezpiecznie, czuje, że jest u siebie i wśród swoich. Tu otrzyma pomoc i zrozumienie członków wspólnoty, którzy przeżywają podobne problemy, rozczarowania, frustracje i kłopoty życia codziennego. Te kłopoty towarzyszą oczywiście wszystkim ludziom, ale alkoholik musi nauczyć się je pokonywać bez pomocy alkoholu. To nie jest łatwe. Tym, którzy radzą już sobie z utrzymaniem abstynencji, AA proponuje program składający się z 12 Kroków pomocny na każdym etapie trzeźwości. Kroki te są wskazówką w drodze do samozadowolenia w trzeźwym życiu.
Aowcy nawet z kilkuletnim stażem abstynenckim powiadają, że czegoś im brakuje, coś ich niepokoi, a ich życie nie jest takie łatwe, jak sobie wyobrażali. W rezultacie, mimo uznania Pierwszego Kroku, czyli własnej bezsilności wobec alkoholu sięgają znowu po kieliszek.
Każdy alkoholik w pewnym okresie swego picia zadaje sobie pytanie: - dlaczego pije? Jest przekonany, że jeśli znajdzie na to odpowiedź, przestanie pić. To oczywiście iluzja, ale towarzyszy ona wielu trzeźwiejącym alkoholikom. Często zadają sobie pytanie: - dlaczego ja? Dlaczego mnie właśnie dotknęła ta choroba? Narażeni są przez to na rozczarowania, frustracje i niskie poczucie własnej wartości. Żyją w przeświadczeniu, że pić im nie wolno, i porównując się do ludzi zdrowych, czują się gorsi, choć temu zaprzeczają. Fakt, czy też przeświadczenie, że to choroba uniemożliwia im picie powoduje, że alkoholicy nie czują się do końca pewni, silni i wolni. Taki stan powoduje, że proces prawdziwego trzeźwienia zostaje zahamowany, a alkoholik zdany jest w dalszym ciągu, i w dużej części na Grupę AA. Wprawdzie większość Aowców utrzymuje, że nie żywi żadnej niechęci do ludzi zdrowych, a więc „normalnych”, kontrolujących swoje picie, jednak wyczuwa się z ich strony animozje, lub poczucie zagrożenia. W czasie zdrowienia mogą zdarzyć się okresy nasilonej tęsknoty by „być normalnym”, i nie mieć poczucia wyobcowania. Tęsknoty te wynikają z faktu, że alkoholikowi bardzo trudno jest zaakceptować własną tożsamość alkoholika, i cieszyć się życiem.
Program AA nastawiony jest na bezsilność wobec alkoholu. Na wiarę w Siłę Wyższą, i na siłę wspólnoty, na wypełnienie pustki po odstawieniu alkoholu.
Mimo sukcesów i satysfakcji z trzeźwego życia pozostaje jednak u alkoholika wiele niezrozumiałych lęków, niepokojów. Pozostaje także poczucie odrębności, niepewności, oraz dylemat: - co to znaczy być „normalnym człowiekiem”?
Zatem powstają pytania: - czy jest możliwe, aby alkoholik czuł się tak, jak każdy normalny człowiek? Aby, mimo choroby nie był smutny i nieszczęśliwy w poczuciu wyobcowania?
Odpowiedź na te pytania dają profesjonaliści. W pewnym momencie rozwoju ruchu aowskiego uznali oni, że uzupełniając program AA mogą przyczynić się do pełnego zdrowienia alkoholika. Mogą także skutecznie pomagać alkoholikom w okresie przejściowym.
AA oficjalnie zaleca współpracę z profesjonalistami, ale w praktyce u wielu członków wspólnoty nadal przeważa niechęć i nieufność. W rezultacie, wracający do zdrowia alkoholicy, którym psychoterapia mogłaby pomóc jako uzupełnienie programu AA, wcale się do niej nie garną. – Po co mi jakiekolwiek leczenie? Jest tylko AA i nic więcej. Lekarze mi wyłącznie utrudniali. W końcu wytrzeźwiałem w AA, i uważam, że jest to jedyna pomoc, jaka mi jest potrzebna.
Niezależnie od krańcowo różnych metod, i w jednej grupie, tj. AA, i w drugiej, terapeutycznej chodzi o to samo: - uzyskanie osobistej autonomii i nowej tożsamości. Zarówno w Grupie AA, jak i terapeutycznej pacjenci dowiadują się, że chociaż inni ludzie mogą okazać im chwilową pomoc, to tak naprawdę tylko oni sami decydują o tym, czy będą pić, czy nie.
W trakcie sesji terapeutycznych dochodzi często do trudnych i przykrych sytuacji, od których alkoholik ucieka w codziennym życiu, których się boi. Sytuacje te związane są na przykład z poczuciem winy, lub ze wstydem. Rozwiązanie ich przy pomocy Grupy i terapeuty może spowodować, że przestaną one być źródłem lęków i niepokojów.
Optymalną sytuacją jest zaangażowanie i długotrwałe uczestnictwo w AA, dzięki któremu pacjent wyzwala się na tyle, by w pełni zaangażować się w zajęciach terapii grupowej. AA daje wsparcie, pomaga w sprawach związanych z alkoholem, oraz uczy odporności na frustracje. Grupa terapeutyczna ukazuje alkoholikowi gdzie tkwi źródło niepokojów.
Terapia indywidualna
Może być szczególnie przydatna do ujawnienia znaczenia alkoholu w życiu pijącego, oraz wyjaśnienia słowa „alkoholik”. Często bywa tak, że strach przed zapiciem – jako mechanizm obronny – uniemożliwia zrobienie kolejnych kroków naprzód. W efekcie alkoholik nadal mocuje się z samym sobą, i z alkoholem. Terapeuta może być pomocny w usuwaniu wielu trudności okresu przejściowego i fazy wczesnego trzeźwienia. Terapia indywidualna może pomóc takim ludziom, którzy zastanawiają się, co stoi na drodze ich rozwoju i abstynencji, co przeszkadza im zaakceptować siebie. Terapia indywidualna jest najbardziej korzystna w dalszych fazach procesu trzeźwienia, gdy podstawa abstynencji już okrzepła, a zachowanie ją otrzymujące jest ugruntowane.
Terapia grupowa
Polega na tym, ze osoby znajdujące się w fazie przejściowej wchodzą do grupy w celu uzyskania wczesnej trzeźwości. Praca w grupie polega na koncentracji na alkoholu, i omawianiu problemów, jakie napotykają członkowie grupy we wczesnej abstynencji. Sposób jej działania, polegający na przekazywaniu sobie informacji zwrotnych stanowi uzupełnienie grupy AA, w której nie jest to stosowane.
Praca grupowa stanowi jeden z elementów programu terapeutycznego, w którym strategie terapeutyczne dobiera się zależnie od poszczególnych etapów trzeźwienia.
Samopoznanie osób pracujących nad sobą w AA pogłębia się w wyniku pracy nad Dwunastoma Krokami. To, co dzieje się w AA, dzieje się także w psychoterapii. Jest to praca nad poznawaniem siebie i uzyskiwanie gotowości do zmiany osobistej. Program AA i Kroki opierają się na ciągłej koncentracji na alkoholu, i akceptacji utraty kontroli nad nim, oraz na poszukiwaniu pomocy. Poleganie na zewnętrznym źródle pomocy (Sile Wyższej) jest porzuceniem przekonania o własnej sile połączone z uznaniem nieustającej potrzeby wsparcia.
Skupienie się wyłącznie na takim sposobie życia powoduje, że trzeźwi alkoholicy (tylko w AA) nie uzyskują pełnego samozadowolenia ze swojej abstynencji. Jeśli alkoholik chce osiągnąć poczucie pełnej wolności od negatywnych zjawisk i stanów emocjonalnych związanych z piciem, i abstynencją powinien zacząć badać głębsze problemy i znaczenia, które mogły stać się niegdyś pierwotną przyczyną alkoholizmu. Problemy te nie znikają z chwilą odstawienia kieliszka, a więc utrudniają nadal pacjentowi pełne zadowolenie z trzeźwego życia. Odpowiedzi na wiele z tych wątpliwości daje psychoterapia. Umożliwia ona także ujawnianie nieuświadomionych dotąd konfliktów sięgających często dalekiej przeszłości i dzieciństwa. Ten właśnie okres jest często źródłem wielu lęków, niepokojów, niepewności, strachu przed ludźmi i wszelkich zahamowań. Takie właśnie uczucia i stany emocjonalne, oraz brak umiejętności radzenia sobie z nimi prowokowały poprzednio do picia alkoholu. Stanowił on swego rodzaju podpórkę życiową i był nią do czasu, kiedy skutki picia były już trudne do wytrzymania.
Alkoholizm jest chorobą emocji.
Ich pierwotne źródła z chwilą odstawienia alkoholu nie znikają, i towarzyszą alkoholikowi, który już nie pije, ale czuje się często zawiedziony i rozczarowany, i niezbyt pewny siebie.
Psychoterapia pozwala na dotarcie do źródła i wyeliminowanie lęków i niepokojów towarzyszących alkoholikowi w trzeźwym już życiu. Alkoholicy, którzy trzeźwieją, i w AA, i dzięki psychoterapii mawiają: - kiedy powiesz pijącemu alkoholikowi: - kim jest, i że powinien się leczyć, to jak grochem o ścianę. Zaprzecza i stwierdza, że da sobie radę sam. Mówiąc o psychoterapii trzeźwiejącemu tylko w AA alkoholikowi można napotkać jego zdecydowany opór i stwierdzenie, że już nie pije, że trzeźwo ocenia życie, i da sobie radę sam dzięki Grupie. W rezultacie pozostaje w zamkniętym kole wątpliwości przez całe lata. Często bywa nieszczęśliwy, i nie przyjmuje szansy, jaką daje psychoterapia, szansy na normalne, radosne i pogodne życie.
Utrzymanie trzeźwości stanowi często życiowy cel alkoholika i pochłania mnóstwo jego energii, a tym samym ogranicza w pewnym stopniu jego rozwój. Te zachowania powodują, że wśród alkoholików ukuło się powiedzenie – „suchy alkoholik”, czyli taki, który ograniczył się do odstawienia alkoholu nie pracując jednocześnie nad sobą.
Ideałem w procesie zdrowienia jest zarówno praca w AA, jak i korzystanie z pomocy terapeutów.
Każda z dyscyplin ma do zaoferowania coś bardzo istotnego dla człowieka. Kiedy się je połączy, rezultat może okazać się większy, niż oczekiwanie.
Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
|
|
|
Wyświetlam 3 wiadomości na 1 stronie |
|
|
|