Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Rozmowy na temat » Jak wyglada praca... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 1 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2017-04-25 20:39:17 napisana przez ^Desiderata
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 43 wiadomości na 5 stronach [ 1 2 3 4 5 >>>]
^xsenna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 1255
Ostatni post: 2014-10-11 11:04:04
GG: 3517515


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. Jak wyglada praca nad soba? Odpowiedz
2008-08-07 15:33:56 | URL: #
    Wiem ze zaraz mi napiszecie ze terapia i AA,ale ja chcialabym zapytac sie jak to tak naprawde wyglada,czy dostawaliscie jakies prace domowe,no bo jak wiedziec ze faktycznie ktos sie zmienia.Czy ja sama moge sobie cos tam zadawac lub pracowac nad krokami.Pytam bo mam potrzebe zmiany a nie bardzo wiem jak to robic,oprocz AA nic sie dzieje,a i tam jakos tak niczego o sobie sie nie dowiaduje.




Przestań sobie wyobrażać – doświadczaj tego, co rzeczywiste.

Przestań niepotrzebnie myśleć - zamiast tego patrz i smakuj.

^aleksa34
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 411
Ostatni post: 2009-06-04 23:19:20


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Jak wyglada praca nad soba? Odpowiedz
2008-08-07 22:12:02 | URL: #
    No i mi "zabiłaś ćwieka". Napiszę Ci tak- terapia podstawowa w Ośrodku- czy to otwartym, czy zamkniętym opiera się na tzw.przewodnikach - są to prace które należy pisać na podany temat, pomagające nam uzmysłowić sobie jak bardzo nasz alkoholizm zmienił życie nasze, naszych bliskich, jak zmieniliśmy się my sami, jak nisko upadliśmy.Taki rachunek sumienia.No i indywidualna praca z terapeutą. W AA trzezwieje się że tak powiem na podstawie 10 kroków (znajdziesz w internecie), które prowadzą od najważniejszego pierwszego - uznaliśmy,że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu- do zmian w życiu przez przeproszenie, pojednanie z najbliższymi, naprawę krzywd, pojednanie z Bogiem..."Przerabianie" kroków to bardzo indywidualna sprawa i to nie jest tak, że jeden krok w jeden miesiąc. Nie da rady zmienić swojego życia w 10 miesięcy. I jeden program leczenia i drugi ma na celu jedno- pomóc nam stać się trzezwymi, dobrymi ludzmi. Mam nadzieję, że Marianka się tutaj też odezwie, bo co do AA to Ona jest bardziej kompetentna ode mnie ...Pozdrówka


aleksa
^lolaa
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 63
Ostatni post: 2008-09-10 10:56:38


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Jak wyglada praca nad soba? Odpowiedz
2008-08-08 07:04:53 | URL: #
    To jest 12 kroków
A ja od poniedziałku moge na bieżąco cie informować jakie tematy są na terapii .. tylko że faktycznie te tematy przerabia się pózniej z terapeutą.



lolaa - kaga
"Nie brakuje nam cudów.Barkuje nam zachwytu. A ten świat jest piękny"
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Jak wyglada praca nad soba? Odpowiedz
2008-08-08 09:32:58 | URL: #
    Witam dziewczyny. Nie było mnie, ponieważ w związku z sierpniem - miesiącem trzeźwości mam trochę pracy w klubie - Mieliśmy u siebie rowerzystów z Ogólnopolskiego Rajdu Trzeźwości. U nas mieli tzw. postój dwa dni. Zorganizowaliśmy im atrakcyjny wypoczynek, no i pojechali dalej...
Są ambasadorami Ruchu Trzeźwości - promujac czynny wypoczynek. Cała trasa ma 3000 tys. kilometrów.

Wracając do pytania - będziesz wiedziała, że się zmieniasz. To się czuje. Zacząć trzeba od pokochania siebie. Jest to bardzo ważne. Pokochać siebie z wszystkimi wadami i zaletami, to jest COŚ!
Wiesz, czego w sobie nie lubisz? Zacznij eliminować, wyrzucać to, czego nie lubisz...
Praca nad sobą to program na całe zycie, ale nawet malutkie zwycięstwa przynoszą ogromną satysfakcję.
Pamiętaj, że milion złotych składa się z grosików - złotówek - .....

Jak pokochać siebie – akceptacja siebie samego


Istnieją cztery układy odnoszenia się do siebie i innych:

1. Ja nie jestem „w porządku”, ty jesteś „w porządku”.
Człowiek w tym układzie czuje się na łasce innych. Bardzo potrzebuje wsparcia, akceptacji i uznania. Ma nadzieję, że inni, którzy są „w porządku” dadzą mu to wsparcie, akceptację, i martwi się, co ma robić, żeby to uzyskać. Okazuje innym, że nie uznaje swej wartości i potrzebuje od innych akceptacji i wsparcia.

2. Ja nie jestem „w porządku, ty nie jesteś „w porządku”
W tym układzie nie ma źródła akceptacji i wsparcia, ani w sobie samym, ani w innych. Osoby w tym układzie porzucają nadzieję na szczęście i mogą wycofać się ze wszystkich związków. Nawet, jeśli inni próbują udzielić im wsparcia i akceptacji, osoba w tej pozycji odpycha ich, bo nie są „w porządku”. Okazuje innym, że nie uznaje ani swojej, ani ich wartości.

3. Ja „jestem w porządku”. Ty nie jesteś „w porządku”
Człowiek w tym układzie odrzuca wsparcie i akceptację innych, ale odnajduje je w sobie. Czuje, że najlepiej byłoby mu, gdyby inni zostawili go w spokoju. Jest bardzo niezależny i nie chce mieć do czynienia z innymi.. Odrzuca wsparcie i akceptację innych, bo oni nie są „w porządku”. Okazuje innym, że on jest wspaniały, ale oni nie.

4. Ja jestem „w porządku, ty jesteś „w porządku”
W tym układzie człowiek uznaje swoją wartość, a także wartość innych ludzi. Akceptuje sam siebie i przyjmuje akceptację innych. Potrafi dawać i odbierać akceptację. Pozwala sobie na zawieranie znaczących związków. Okazuje innym, że docenia swoje i ich silne strony. Ten układ umożliwia rozwój bliskich, znaczących związków z ludźmi.

Samoakceptacja
Samoakceptacja, to szacunek do samego siebie, albo odwrotnie – nie lekceważenie siebie. Wymaga z naszej strony poważnego wysiłku, gdyż nie rodzimy się z nią. Musimy uczyć się jej przez całe życie, i ten proces nie jest łatwy.


Każdy człowiek przekona się, jak to jest trudne, gdy zada sobie następujące pytania:
- Czy akceptując siebie zaakceptowałem swoje uzdolnienia, swoje ograniczenia, obawy?
- Czy zaakceptowałem swój wiek, stan zdrowia, sytuację materialną, swój wygląd?
- Czy odnoszę się pozytywnie do swojego małżeństwa, lub swojej samotności?
- Czy akceptuję swoją płeć, to, że jestem kobietą, lub mężczyzną?

Jeśli na te wszystkie pytania odpowiesz sam sobie twierdząco, to znaczy, że potrafisz żyć w harmonii z samym sobą, to znaczy, że szanujesz sam siebie, że akceptujesz siebie.
Samoakceptacja ma duże znaczenie dla psychicznego zdrowia i rozwoju, które zależą od tego, co człowiek myśli o sobie. Jeśli myślę o sobie w dodatni sposób, mam zdrowy pogląd na świat, wydaję się sobie lubiany, potrzebny, mile widziany przez innych, to postrzegam świat, jako odpowiednie i pokrewne sobie miejsce.
Ludzie, którzy mają trudności z zaakceptowaniem siebie, są z reguły bardziej samokrytyczni, bardziej niespokojni, cyniczni, depresyjni, nie uznają swojej wartości, i dlatego właśnie często przyjmują wobec życia postawę obronną. Zatem, żeby rozwijać się psychicznie, żeby być szczęśliwym, i mieć dobre stosunki z innymi ludźmi musisz starać się osiągnąć i utrzymać wysoki poziom samoakceptacji. Wysoka samoakceptacja na ogół idzie w parze z dużą zdolnością przystosowania się.

Istnieje wzajemna zależność między samoakceptacją i akceptowaniem innych.

Ci, którzy akceptują samych siebie, zwykle łatwiej akceptują innych. To znaczy, że jeśli dobrze o sobie myślisz, będziesz pewnie dobrze myślał o innych, a jeśli źle widzisz siebie, będziesz pewnie źle patrzył i na innych. Poza tym, te rzeczy, do których sam przed sobą nie przyznajesz się, krytykujesz u innych. Ktoś, kto tłumi wrogość, będzie krytykował ludzi, którzy okazują wrogość; ktoś, kto tłumi uczucia związane z seksem, będzie krytykował ludzi bardziej w tym otwartych. Jeśli znasz i akceptujesz swoje własne uczucia, zwykle łatwiej akceptujesz objawy uczuć u innych.
Samoakceptacja powstaje z wiedzy o tym, że inni cię akceptują, to znaczy, że możemy nauczyć się akceptowania siebie tylko wtedy, gdy akceptowani jesteśmy przez innych, zwłaszcza przez ludzi, na których nam zależy, i których szanujemy. Możemy zdobyć umiejętność kochania siebie, jeśli pozwolimy na to, by inni nas kochali.

Z samoakceptacji mogą powstawać samo spełniające się przepowiednie, w których oczekiwania, co do tego, jak inni ludzie będą na ciebie patrzyli, potwierdzają się w wyniku twojego zachowania, np. osoba, która nie uznaje swojej wartości, spodziewa się, że inni jej też nie będą uznawać, i ma skłonności nie uznawać innych, Skutek będzie taki, że kontaktujące się z nią osoby odwzajemnią to odepchnięcie, i tak potwierdzi się początkowe oczekiwanie. Z drugiej strony osoba, która akceptuje siebie, będzie spodziewała się, że inni ją zaakceptują, i będzie miała skłonność do akceptowania ich, oni z kolei odwzajemnią się swoją akceptacją, i znów początkowe oczekiwanie potwierdzi się. Dzięki spełniającym się przepowiedniom można budować dobre związki, albo doświadczać poważnych trudności z zawieraniem przyjaźni, jeśli chcesz podnieść poziom samoakceptacji, musisz być otwarty, aby inni ludzie mogli cię poznać, i abyś mógł doświadczyć od nich akceptacji.

Ludzie nie akceptują tych, których nie znają.

Istnieje zależność między samoakceptacją, otwartością, i akceptowaniem innych. Jeśli nie jesteś otwarty, nie będziesz akceptowany, i twoja samoakceptacja nie podniesie się Otwartość zwiększa samoakceptacja. Im bardziej akceptujesz siebie, tym łatwiejsza jest otwartość. Z kolei wiara w swoją wartość zmniejsza ryzyko związane z otwartością, zmniejsza niepokój i lęk o swoje słabe punkty. Jeśli boisz się dać innym poznać, albo boisz się, jakie reakcje może wywołać twoja otwartość, nie będziesz wtedy otwarty, a więc nie zdołasz stworzyć dobrych związków z innymi ludźmi. Jeśli nie uznajesz swojej wartości, będziesz uważał otwartość za bardzo ryzykowną, będąc przekonany, że jeśli ktoś pozna cię bliżej to zapewne odepchnie cię, i porzuci.
Dla samoakceptacji ważne jest, żeby twoja otwartość była uczciwa, szczera, i autentyczna. Jeśli ukrywasz informacje o sobie, albo wybiórczo próbujesz tworzyć swój obraz dla innych, akceptacja, którą oni ci dadzą może faktycznie obniżyć poziom twojej samoakceptacji; będziesz wiedział, że polubili i zaakceptowali twoją „maskę”, a nie prawdziwe JA.
Być akceptowanym dla swoich kłamstw prowadzi tylko do odrzucenia samego siebie. Dopiero wtedy, gdy odkryjesz, że jesteś kochany za to, jaki jesteś, a nie za to, co udajesz, ani za „maski”, za którymi chowasz się – zaczniesz czuć się naprawdę kimś wartym szacunku i miłości.

Cechy ludzi, którzy akceptują siebie.
Człowiek o silnej samoakceptacji prezentuje następujący obraz zachowań:
1. Mocno wierzy w pewne wartości i zasady, i gotów jest ich bronić, nawet wbrew stanowczej opinii grupy. Czuje się jednak na tyle pewnie, że potrafi je zmienić, jeśli nowe doświadczenia i dowody pokażą, że był w błędzie.
2. Jest zdolny postępować według własnego rozeznania, bez przesadnego poczucia winy, jeśli inni to zganią, i nie żałując tego, co zrobił.
3. Nie traci czasu na gryzienie się tym, co będzie, co zdarzyło się, albo co się właśnie dzieje.
4. Wierzy, że potrafi dać sobie radę, nawet w obliczu błędów i niepowodzeń.
5. Czuje się równym innym jako człowiek, ani lepszy, ani gorszy, niezależnie od różnic w poszczególnych zdolnościach, od pochodzenia społecznego, i postawy innych wobec niego.
6. Przyjmuje za naturalne, że dla innych jest interesujący i wartościowy, przynajmniej dla tych, których towarzystwo sobie wybiera.
7. Potrafi przyjąć pochwały bez pozorów fałszywej skromności, i komplementy bez poczucia winy.
8. Opiera się próbom zdominowania go.
9. Jest otwarty na pomysły, i nie ukrywa, że porusza go szeroki krąg impulsów, i pragnień: - od złości do kochania, od smutku do szczęścia, od głębokiej urazy do pełnej akceptacji.
10. Potrafi szczerze cieszyć się bardzo rozmaitymi zajęciami, pracą, zabawą, twórczym wyrażaniem siebie, ludzkim towarzystwem, i próżnowaniem.
11. Jest wrażliwy na potrzeby innych ludzi, na panujące zwyczaje, a zwłaszcza wie, ze nie może być szczęśliwym kosztem innych.

Co należy robić, żeby pokochać samego siebie?
Jednym ze sposobów jest zwiększanie świadomości naszych mocnych stron. Mocna strona, to każda umiejętność – talent, zdolność, cecha osobowości, która pomaga ci sprawnie funkcjonować.
1. Naucz się cieszyć małymi osiągnięciami, drobiazgami, swoimi małymi sukcesami.
2. Staraj się być dla siebie łagodny.
3. Naucz się odprężać w czasie pracy.
4. Kiedy zdecydowałeś się już na jakieś działanie, i zacząłeś konkretne zabiegi, nie myśl o niepowodzeniach. Pozwól działać biegowi wydarzeń i staraj się jak najlepiej robić swoje.
5. Staraj się jak najlepiej przeżyć każdy dzień. Szukaj zadowolenia i szczęścia w każdym przeżywanym dniu.
6. Zobacz, jak przepływa życie. Zatrzymaj się, posłuchaj. Przyjrzyj się temu, co cię otacza, zdawaj sobie sprawę z tego, co widzisz, słyszysz, dotykasz.
7. Dawaj innym ludziom wsparcie, pochwały, otuchę. Naucz się brać to samo od innych.
8. Rób tylko jedną rzecz na raz. Pilnuj się zwłaszcza, żeby aktualnego biegu życia nie zaśmiecać starymi kłopotami, aby nie ulegać panice i pośpiechowi, starym lękom i troskom, starym urazom. Zdawaj sobie sprawę, że mogą one naciskać na ciebie, i upośledzać zdolność działania, i cieszenia się życiem.
9. Naucz się rozróżniać narzekanie, które przynosi ulgę, od narzekania, które wzmacnia negatywny stres.
10. Zmieniaj swoją dzienną rutynę tak często, jak możesz, bądź twórczy, próbuj nowych pomysłów.
11. Zaplanuj sobie okresy wycofania się w ciągu tygodnia, i ogranicz wtedy możliwości przeszkadzania ci.
12. Staraj się mówić – „taki jest mój wybór”, lub – „taka jest moja decyzja”, nic nie muszę, lub „powinienem”. Mów - „nie, zamiast - „nie mogę”.
13. Jeżeli nigdy nie mówisz „nie”, co warte jest twoje „tak”?
14. Przyznaj się do swojej bezradności bez wstydu, pamiętaj, że obojętność bardziej rani, niż przyznanie się, że już więcej nic nie możesz zrobić.
15. Śmiej się, i używaj zabawy!


Materiały z terapii
poczytajcie, całuski, marianna




Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^aleksa34
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 411
Ostatni post: 2009-06-04 23:19:20


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Jak wyglada praca nad soba? Odpowiedz
2008-08-08 22:32:23 | URL: #
    Masz rację Lollu - 12 Kroków.Dzięki, że mnie poprawiłaś, bo takie miałam wrażenie, że coś pokręciłam...Pozdrawiam


aleksa
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Jak wyglada praca nad soba? Odpowiedz
2008-08-09 16:57:52 | URL: #
    no, i jeszcze coś: -

AA oficjalnie zaleca współpracę z profesjonalistami, ale w praktyce u wielu członków wspólnoty nadal przeważa niechęć i nieufność. W rezultacie, wracający do zdrowia alkoholicy, którym psychoterapia mogłaby pomóc jako uzupełnienie programu AA, wcale się do niej nie garną. – Po co mi jakiekolwiek leczenie? Jest tylko AA i nic więcej. Lekarze mi wyłącznie utrudniali. W końcu wytrzeźwiałem w AA, i uważam, że jest to jedyna pomoc, jaka mi jest potrzebna.
Niezależnie od krańcowo różnych metod, i w jednej grupie, tj. AA, i w drugiej, terapeutycznej chodzi o to samo: - uzyskanie osobistej autonomii i nowej tożsamości. Zarówno w Grupie AA, jak i terapeutycznej pacjenci dowiadują się, że chociaż inni ludzie mogą okazać im chwilową pomoc, to tak naprawdę tylko oni sami decydują o tym, czy będą pić, czy nie.
W trakcie sesji terapeutycznych dochodzi często do trudnych i przykrych sytuacji, od których alkoholik ucieka w codziennym życiu, których się boi. Sytuacje te związane są na przykład z poczuciem winy, lub ze wstydem. Rozwiązanie ich przy pomocy Grupy i terapeuty może spowodować, że przestaną one być źródłem lęków i niepokojów.
Optymalną sytuacją jest zaangażowanie i długotrwałe uczestnictwo w AA, dzięki któremu pacjent wyzwala się na tyle, by w pełni zaangażować się w zajęciach terapii grupowej. AA daje wsparcie, pomaga w sprawach związanych z alkoholem, oraz uczy odporności na frustracje. Grupa terapeutyczna ukazuje alkoholikowi gdzie tkwi źródło niepokojów...

z terapii
buziaczki, marianna



Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Jak wyglada praca nad soba? Odpowiedz
2008-08-09 17:03:34 | URL: #
    no, i to:

Terapia indywidualna
Może być szczególnie przydatna do ujawnienia znaczenia alkoholu w życiu pijącego, oraz wyjaśnienia słowa „alkoholik”. Często bywa tak, że strach przed zapiciem – jako mechanizm obronny – uniemożliwia zrobienie kolejnych kroków naprzód. W efekcie alkoholik nadal mocuje się z samym sobą, i z alkoholem. Terapeuta może być pomocny w usuwaniu wielu trudności okresu przejściowego i fazy wczesnego trzeźwienia. Terapia indywidualna może pomóc takim ludziom, którzy zastanawiają się, co stoi na drodze ich rozwoju i abstynencji, co przeszkadza im zaakceptować siebie. Terapia indywidualna jest najbardziej korzystna w dalszych fazach procesu trzeźwienia, gdy podstawa abstynencji już okrzepła, a zachowanie ją otrzymujące jest ugruntowane.

Terapia grupowa
Polega na tym, ze osoby znajdujące się w fazie przejściowej wchodzą do grupy w celu uzyskania wczesnej trzeźwości. Praca w grupie polega na koncentracji na alkoholu, i omawianiu problemów, jakie napotykają członkowie grupy we wczesnej abstynencji. Sposób jej działania, polegający na przekazywaniu sobie informacji zwrotnych stanowi uzupełnienie grupy AA, w której nie jest to stosowane.
Praca grupowa stanowi jeden z elementów programu terapeutycznego, w którym strategie terapeutyczne dobiera się zależnie od poszczególnych etapów trzeźwienia.
Samopoznanie osób pracujących nad sobą w AA pogłębia się w wyniku pracy nad Dwunastoma Krokami. To, co dzieje się w AA, dzieje się także w psychoterapii. Jest to praca nad poznawaniem siebie i uzyskiwanie gotowości do zmiany osobistej. Program AA i Kroki opierają się na ciągłej koncentracji na alkoholu, i akceptacji utraty kontroli nad nim, oraz na poszukiwaniu pomocy. Poleganie na zewnętrznym źródle pomocy (Sile Wyższej) jest porzuceniem przekonania o własnej sile połączone z uznaniem nieustającej potrzeby wsparcia.

buziaczki, miłego popołudnia
marianna

(2008-08-09 17:04:03) Wiadomość została zmodyfikowana

Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^aleksa34
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 411
Ostatni post: 2009-06-04 23:19:20


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Jak wyglada praca nad soba? Odpowiedz
2008-08-09 18:47:51 | URL: #
    Ja pracę nad trzezwwieniem oparłam na terapii.Może dlatego, że po wielu nieudanych próbach podjęcia leczenia najbardziej kompetentny wydawał mi się psycholog. trafiłam na świetną terapeutkę i cudowną grupę ludzi...Dziś śmieję się , że jestem zagorzałą fanką terapii...W moim Klubie A-owskim bywało różnie.Swego czasu bywałam tam bardzo często, aktywnie uczestnicząc w grupie wsparcia dla kobiet.Jeżdziłam tam nawet na zwykłe pogaduchy zabierając ze sobą małą wówczas córkę...zniechęciły mnie do tego miejsca zwykłe ludzkie gierki "o władzę" i dzielenie się ludzi na jakieś obozy.Napisałam do miejsca - bo nie do ludzi...Pisałam już często , że ludzie są tylko ludzmi i nawet w takim miejscu, które powinno być w jakiś sposób szczególne można trafić na sytuacje, które nas "zniesmaczą".Z niektórymi znajomymi z AA widuję się do dziś, a że w innym miejscu, to nie znaczenia. Z 12 Kroków gruntownie "przerobiłam " tylko pierwszy, ale moim zdaniem chyba ten najważniejszy.Nad uporządkowaniem reszty pracowałam na terapii. Każdy wybiera taki sposób trzezwienia, jaki najbardziej go przekonuje i jaki jest dla niego najlepszy.Myślę , że warto posmakować i jednego i drugiego a złotym środkiem byłoby połączenie terapii i mitingów, profesjonalizmu i najbardziej przyjaznych dłoni na świecie.Pozdrawiam.


aleksa
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Jak wyglada praca nad soba? Odpowiedz
2010-07-10 23:16:59 | URL: #
    POWIEDZ ŚWIATU – „TAK”

Na to, jaki jest świat, wpływu nie masz, ale możesz wpłynąć na to, jak na ten świat zareagujesz. Mówienie TAK oznacza podjęcie konstruktywnych działań, mówienie NIE oznacza kapitulację.
Wiele lat temu brytyjska trenerka Diana Roberts powiedziała do mnie takie zdanie: "Buntownik nigdy nie wygrywa" (rebel never wins). Wtedy uświadomiłam sobie, jak często mówiłam "nie". To jedno zdanie powiedziane we właściwym momencie wyrwało mnie ze snu i na zawsze wyleczyło z choroby buntowania się. Przestałam walczyć z życiem. Zaczęłam kiwać głową i mówić TAK. Przyjęłam silne postanowienie, że w każdym doświadczeniu znajdę coś wartościowego. W najtrudniejszych sytuacjach zadawałam sobie pytanie: Czego mnie to doświadczenie nauczyło? Jaki mogę zrobić z tego użytek? Jakie wnioski mogę wyciągnąć z tego wydarzenia? Jakość mojego życia i stan mojego zdrowia znacząco się podniosły. Okazało się - ku mojemu zdumieniu - że wszechświat jest doskonały taki, jaki jest. Wystarczy zgodzić się na tę doskonałość przez powiedzenie magicznego słowa TAK.

Mówić TAK - to znaczy działać w przekonaniu, że cokolwiek los Ci przyniesie, odnajdziesz w tym sens i cel. To znaczy korzystać ze swoich zasobów w taki sposób, by znaleźć konstruktywne wyjście z każdej niekorzystnej czy trudnej sytuacji. Mówić TAK znaczy być elastycznym, rozważać różne opcje, uwrażliwić się na kryjące się w sytuacji szanse.

Płyń z prądem (go with the flow). Życie nie polega na tym, żeby wyrwać się prądowi, ale na tym, jak z nim płynąć

Cud życia - to jest jedyne, bezcenne życie, jakie masz! To jest to - nie próba generalna! Co z nim robisz? Czy żyjesz w pełni, doceniając jego piękno i cud, wykorzystując każdą chwilę? Umiejętność życia ze świadomością cudu może być Twoim największym odkryciem. Doznawanie cudów wynika z naturalnego sposobu życia w zgodzie z wrodzonymi zaletami, talentami i wartościami. Postanów TERAZ, że ten rok będzie najcudowniejszym rokiem Twojego życia. A następny będzie jeszcze cudniejszy!

Praca nad sobą. Im bardziej pracujesz nad sobą i nad swoim życiem, im pełniejszą odpowiedzialność przyjmujesz za tworzenie siebie, tym więcej masz energii witalnej oraz tym większe stają się Twoje oczekiwania. Chciej więcej! Oddychaj głębiej! Śmiej się głośniej! Kochaj mocniej! Ufaj bardziej! Żyj odważniej! Jakie jest Twoje podstawowe przekonanie (metafora) na życie? Życie jest ..................................... (dokończ to zdanie). A gdybyś myślał, że życie jest tańcem? Zabawą? Wyborem? Cudowną niespodzianką? Oceanem obfitości, do którego możesz przyjść z łyżeczką, szklanką, kubłem, wanną lub... podjechać cysterną?
Życie jest...
Życie jest darem... przyjmij go.
Życie jest przygodą... wyjdź jej naprzeciw.
Życie jest zagadką... rozwiąż ją.
Życie jest grą... podejmij ją.
Życie jest walką... staw jej czoło.
Życie jest pięknem... chwal je.
Życie jest rebusem... znajdź rozwiązanie.
Życie jest okazją... skorzystaj z niej.
Życie jest przykrością... zaznaj jej.
Życie jest pieśnią... zaśpiewaj ją.
Życie jest celem... osiągnij go.
Życie jest misją... wypełnij ją.
(Autor anonimowy)
Przeczytaj powoli te spostrzeżenia - to prawdziwa filozofia, którą można zastosować w życiu. To mądrość, która zapewni Ci zdrowie i bogactwo. To fundament, na którym możesz zbudować spokój Twojej duszy.

Celem życia jest życie z celem. Cele są częścią ludzkiej natury. Nie można bez nich żyć. Istnieją tylko dwie możliwości: albo sam planujesz swoje życie, albo robią to za Ciebie inni.
Każdy organizm ma w życiu jeden i tylko jeden cel: rozwinąć swój potencjał. (Rollo May)

Siła życiowego celu. Myślę, że zwariowałabym, gdybym nie była użyteczna. Życie jest puste, jeżeli nie jesteśmy użyteczni. Wierzę, że urodziłam się po to, aby do czegoś się przydać na tej planecie, być użyteczną. Wierzę, że każdy z nas został stworzony, aby wypełnić pewną misję, i to właśnie ona daje siłę, inspirację i nadaje życiu sens. Siła życiowego celu łączy ludzi, którzy zyskali sławę we współczesnym świecie: Matkę Teresę, Walta Disneya, Nelsona Mandelę i wielu innych. Jednak na świecie żyje wielu nieznanych, anonimowych ludzi - gospodyń domowych, artystów, nauczycieli - którzy przez całe życie budują lepszy świat dla następnych pokoleń. Dr Bernie Siegel w swoim bestsellerze „Miłość, medycyna i cuda” opowiada o swoim przełomowym odkryciu podczas leczenia chorych na raka: "Jednym z najpowszechniejszych zwiastunów raka jest (...) uczucie pustki i brak celu w życiu".
Jaki jest Twój życiowy cel? Potęga życiowego celu może z pewnością przynieść Ci sławę i fortunę. Prawdziwe bogactwo to jednak sposób, w jaki próbujesz nadać znaczenie i sens swojemu życiu. Nie szukaj sensu życia - nadaj mu sens! Określenie Twojego życiowego celu pomoże Ci dostąpić tej jedynej mocy, która naprawdę się liczy: pewności posuwania się do przodu, podejmowania ryzyka, spędzania życia, o jakim marzysz, w poczuciu, że pokonasz wszystkie przeszkody. To moc Twojej duszy. Cel życiowy opiera się na Twoim wkładzie; wykorzystuje Twoje dary i talenty; ma znaczenie; przynosi radość; jest stały. Zapisuj jak najwięcej różnych celów. Pisz, pisz i jeszcze raz pisz. Dziesiątki, setki celów. Załóż swój Dzienniczek przyszłości, a w nim na każdej stronie spisuj swoje cele. Pamiętaj, że cele mają różny okres "wylęgania". Niektóre osiąga się szybko, a inne po wielu latach. We wszechświecie realizuje się to, na co wszechświat jest gotowy. Richard Attenborough miał pomysł na film o Ghandim na całe dwadzieścia lat przed realizacją tego obrazu. Wyznaczył sobie cel i był gotów go zrealizować, ale świat nie był na to przygotowany. Kiedy świat był w końcu gotowy na przyjęcie filmu o wielkim przywódcy Hindusów, wszystko znalazło się na swoim miejscu, a Ben Kingsley mógł zagrać rolę indyjskiego mędrca - dwadzieścia lat wcześniej był jeszcze dzieckiem...

Czy znasz swoje marzenie? Czy możesz opisać je jednym zdaniem? Gdybyś mógł uczynić tylko jedną znaczącą rzecz dla świata, co by to było? Która z Twoich zalet pomoże Ci najbardziej w realizacji tego marzenia? Od czego zaczniesz? Jakie umiejętności powinieneś rozwinąć?
Żeby coś umieć, trzeba:
• Zauważyć
• Chcieć
• Uwierzyć
• Wiedzieć jak
• Ćwiczyć

Analfabetami XXI wieku będą nie ci, którzy nie umieją czytać i pisać, lecz ci, co nie potrafią się uczyć, oduczać i uczyć na nowo. (Alvin Tofler)
Ośmiel się marzyć. Nigdy, nigdy, nigdy nie przestawaj marzyć! Marzenia stanowią podstawę do postawienia celów.
Kim chciałeś zostać w życiu, gdy byłeś dzieckiem? Większość z nas zaplanowała swoje życie, gdy byliśmy bardzo mali. Ja marzyłam o egzotycznych krajach i podróżach, o nieznanych kontynentach i ich rdzennych mieszkańcach. Jako mała dziewczynka z wypiekami na twarzy czytałam „Tomka w krainie kangurów” i marzyłam o Australii. Gdy mając 32 lata zostałam żoną Australijczyka i gdy po raz pierwszy przytuliłam misia koala, marzenie stało się rzeczywistością. Kilka lat później spotkałam aborygeńskiego przywódcę Burnam Burnam, który nauczył mnie wchodzenia w "dreamtime" (świat marzeń), umożliwił spotkanie z delfinami (Ty też możesz z nimi popływać korzystając z kasety pt. „Sen z delfinami” i zaprosił na "walkabout" (spacer bez celu). Teraz co roku na australijską wiosnę (październik) zabieram grupę marzycieli na antypody. Zapraszam też Ciebie!
Gdy miałam 48 lat siedziałam z szamanem plemienia Nawajo w Kanionie de Chelly (Arizona, USA), słuchając legendy o jego przodkach. W słynnej Monument Valley miałam przywilej wysłuchania potężnej pieśni stworzenia w języku Nawajów. W tym roku jadę do Afryki, by odwiedzić jej cuda natury W roku 2003 (może 2004) czeka na mnie Ameryka Południowa i podróż śladami Inków w Peru z szamanami peruwiańskimi tradycji Q'ero (Cuzco, czyli inkaski "pępek wszechświata", Machu Picchu, jezioro Tititaca). Marzę o tym od lat... A może pojedziesz ze mną? Ośmiel się marzyć!

Poniższe pytania wyjaśnią Ci, czego naprawdę oczekujesz od swojego życia. Najpierw przeczytaj je uważnie, bez zapisywania. Zastanów się nad odpowiedziami - daj sobie czas. Niech Twój umysł pracuje we własnym rytmie. Poszukaj cichego miejsca, gdzie nikt Ci nie przeszkodzi:
• Jak chciałbyś zostać zapamiętany?
• O czym zawsze marzyłaś, by ofiarować światu?
• Gdy patrzysz na swoje życie, co uważasz za swój największy w nie wkład?
• Kiedy ludzie myślą o Tobie, które z Twoich cech zauważają?
• Czego naprawdę oczekujesz od swojego życia i swojej pracy?

Po chwili namysłu przeczytaj ponownie pytania i zapisz odpowiedzi.
Więcej pytań:
• Czego oczekuję od życia?
• czego najbardziej bym sobie życzyła?
• co chciałbym osiągnąć?
• co chcę robić?
• co chcę mieć?
• kim chcę być?
• jaką osobą chcę być?
• jakie umiejętności chcę zdobyć?
• jakie cechy charakteru rozwinąć?

Odpowiedz na te pytania jak najobszerniej. Pomyśl o wszystkim, co chciałbyś osiągnąć, otrzymać czy doświadczyć. Zapisz to wszystko, najlepiej w swoim specjalnym zeszycie; nawet to, co wydaje się nierealne. Nie staraj się przy tym wprowadzać żadnej hierarchii ważności.
Właściwie wytyczone cele powinny być mądre, czyli:
• wymierne - musisz umieć rozpoznać, kiedy je osiągnąłeś (po czym poznasz, że to już?);
• osiągalne - możliwe do zrealizowania;
• uzgodnione - z sobą samym (musisz być przekonany do pomysłu i bardzo pragnąć, żeby się udało!);
• realne - możliwe do wykonania w czasie, którym dysponujesz;
• precyzyjne - jasne i jednoznaczne.

Następnym krokiem jest hierarchizacja celów. Musisz zdecydować, które z nich są dla Ciebie najważniejsze, a następnie dla każdego z nich opracować kierunki działania, czyli cele pośrednie.

Zasada wkładu - Celem życia jest rozwijanie się i wnoszenie czegoś samym sobą.
Wyznaczenie osobistych celów w każdym obszarze własnego życia jest bardzo ważne, ale następna faza Twojego rozwoju opiera się na zasadzie wkładu: nagrody następują po zasługach - branie po dawaniu, a wywieranie wrażenia po dokonaniu czegoś ważnego.
Zanim określisz, czego chcesz, musisz ustalić, co sam możesz zaoferować.
• Co szczególnego wnosisz ze sobą?
• Co unikalnego wypływa z Twojej osoby?
• Co można by nazwać Twoim indywidualnym wkładem, który tylko Ty możesz wnieść w ten świat?

Zrób listę swoich wyjątkowych talentów. Jesteś mieszaniną naturalnych predyspozycji i talentów, z którymi się urodziłeś, wiedzy, którą nabyłeś, i umiejętności, które rozwinąłeś. Masz osobowość, zmieniającą się z upływem lat, i dojrzały intelekt. Jesteś normalnym, cudownym członkiem rodziny ludzkiej, jednocześnie różniącym się od innych. Na czym polega twoja wyjątkowość? Co umiesz robić dobrze? Sporządź listę wszystkiego, co bardzo lubisz robić i w czym wyrażają się Twoje niepowtarzalne uzdolnienia. Zacznij je realizować i wykorzystywać w służbie bliźnim. Nagrodą będzie stale wzrastający szacunek dla siebie i wysoka samoocena. To Ty kreujesz swoje życie poprzez każdy dokonywany wybór.
Wszystko i wszyscy są obecni w Twoim życiu z Twojego własnego wyboru. Zawsze masz wybór, nawet wtedy kiedy wydaje Ci się, że go nie masz. Nie kontroluj rezultatów, jakie chcesz uzyskać, tylko wybory, jakich dokonujesz po drodze. A kiedy nie wiesz, co wybrać - wybierz poczucie humoru!
Ty i tylko Ty jesteś w tej komfortowej, władczej pozycji, z której możesz dokonywać świadomych wyborów w swoim życiu. Twoje wybory zawsze są dla Ciebie dobre, bo Ty dobrze wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze. Na każdym etapie życia wyznaczanie celu i kierunku swoich poczynań jest bez wątpienia dokonywaniem wyboru, przynoszącego największe zyski. Potencjalnie największe możliwości wyboru mamy w sferze osobistej. Możesz wybierać, z kim spędzasz czas. Masz wybór w zakresie tego, jak odnosisz się do innych ludzi, a zwłaszcza jakie postawy wobec nich prezentujesz.

Mówić sercem. Niechaj serce prowadzi Cię przez życie. Wyobraź sobie złoty kwiat słonecznika w środku Twojej klatki piersiowej. Gdy spotykasz się z ludźmi - łącz się z ich słonecznikiem. Jeżeli jest Ci trudno porozumieć się z kimś - pozwól, aby komunikowały się wasze słoneczniki! Niech Twój słonecznik zawsze emanuje ciepłem - ludzie to zauważą i odpowiedzą swoim ciepłem. Pamiętaj, że Twoje relacje z ludźmi stanowią odzwierciedlenie Twojej relacji z sobą samym.

Doceń i uznaj. Docenić to znaczy zauważyć autentyczną obecność kogoś czy czegoś. Uznanie jest kluczem do szczęścia. Tak łatwo jest zapomnieć o docenianiu swojego życia. Zacznij od siebie i docenienia swojego ciała i tego, jak dobrze Ci służy. Skup się na tym, co już masz, zamiast biadolić nad tym, czego jeszcze nie masz. Rozkoszuj się swoim następnym posiłkiem, doceń pożywienie na swoim stole.
Pomyśl o swoich przyjaciołach i doceń ich obecność w Twoim życiu. Zadzwoń do trzech osób dziękując im za obecność w Twoim życiu i powiedz, co konkretnie w nich cenisz. Aby docenianie było skuteczne, musi być konkretne; dopiero wtedy trafia do odbiorcy. Werbalne docenianie godnych uznania cech u ludzi jest najskuteczniejszą metodą przyczyniania się do ich szczęścia i wzrostu.
Jeżeli masz dzieci, daj im poznać, że je doceniasz. Podziękuj swoim dzieciom, że są częścią Twojej rodziny. Warto podziękować w ten sposób wszystkim członkom rodziny - małżonkowi, rodzicom, rodzeństwu, krewnym. Każdemu z osobna. Niech się dowiedzą, jak bardzo ich kochasz. Każdy lubi się czuć doceniony, każdy kocha pochwałę - każdy!

Rozdawaj pochwały. Rozdawaj podziękowania. Stwarzaj wokół siebie klimat, w którym ludzie będą doceniać w sobie nawzajem unikalne i godne podziwu cechy. Wielu z nas poszukuje takiego klimatu przez całe życie. Niech znajdą to przy Tobie! Mów komplementy na temat wyglądu, chwal osiągnięcia, doceniaj wartości, chwal. Pochwała dodaje skrzydeł i motywuje do lepszych zachowań. Pomyśl o ludziach, z którymi jesteś teraz w stałym kontakcie, oraz o tych, którzy byli istotną częścią Twojego życia dawniej. Wypisz na kartce ich imiona. Następnie napisz, co każdy z nich zrobił dla Ciebie specjalnego, jaki był ich pozytywny wpływ na Twoje życie. Kiedy skończysz wypisywać dary, które otrzymałeś od ludzi, zacznij im systematycznie dziękować - osobiście albo listownie. Zobaczysz, ile to sprawi radości im i Tobie. Zadzwoń dzisiaj do kilku osób i powiedz, jak bardzo jesteś im wdzięczny za przyjaźń i wsparcie.

Mów miłym głosem. Każdy ma inny głos, indywidualny temperament i styl porozumiewania się. Zwróć uwagę, jak Twój głos jest odbierany przez otoczenie. Zapytaj bliskich, czy podoba im się Twój głos, czy też ich drażni. Jeżeli zdobędziesz się na wysiłek mówienia bardziej miękko - ze zdumieniem zauważysz pozytywne zmiany w odczuciach swoich domowników czy współpracowników. Kiedy obniżysz i uspokoisz głos, autentycznie rozluźnisz całe ciało i umysł. Odkryjesz, że kiedy się wyciszasz, wszyscy wokół idą w Twoje ślady.
Pamiętaj, że jeżeli chcesz, by inni zachowywali się spokojnie, najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest głośne mówienie i nerwowe zachowanie. Ilekroć chcesz, by ktoś Cię wysłuchał, musisz mówić miłym, niskim głosem. Tę umiejętność można wypracować. Będziesz zaskoczony, jak pełni uwagi i szacunku dla Ciebie staną się otaczający Cię ludzie.

Odzywaj się serdecznie. Pozytywne nastawienie w rozmowach z innymi ludźmi przynosi ogromne korzyści. Kiedy odzywasz się do ludzi serdecznie, bez względu na to, czy są to obce czy bliskie Ci osoby, obdarzasz je miłością Taki sposób zwracania się do ludzi w Polsce jest ciągle rzadkością. A przecież nigdy nie wiadomo, ile Twoje dobre słowo może znaczyć dla drugiego człowieka. Odzywaj się serdecznie do każdej napotkanej osoby - przyczyń się do stworzenia w naszym kraju nawyku wzajemnej życzliwości. Bądź osobą życzliwie usposobioną do innych i do świata. Pamiętaj, że uczucia są zaraźliwe; przenoszą się z ogromną łatwością z jednej osoby na inną i wywołują podobne poruszenia we wszystkich ludzkich sercach. Stąd szczególna wartość życzliwości we wszystkich jej postaciach i przejawach. Rozpocznij epidemię życzliwości w swojej rodzinie, środowisku, miejscu pracy, zamieszkania...

Wzajemny szacunek... jest podstawowym elementem porozumiewania się. Nie można oczekiwać, żeby ludzie szczerze dzielili się z nami swoimi przeżyciami i myślami, jeżeli nie okazujemy im szacunku i prawa do wyrażania własnego zdania. Nie możemy też sami swobodnie wyrażać siebie, jeżeli rozmawiamy z kimś, kto nas nie szanuje. Każdy człowiek ma inne doświadczenia życiowe, inaczej postrzega rzeczywistość - a co najważniejsze - ma podstawowe prawo do tego, żeby być sobą w każdych okolicznościach. Sztuka życia z ludźmi to wielka umiejętność. Okazuj ludziom szacunek i w zamian oczekuj go dla siebie.

Dar przyjaźni. Przyjaciel to ktoś, przed kim można głośno myśleć. (Ralph Waldo Emmerson). Szanuj i pielęgnuj przyjaźnie oraz dobre kontakty, oparte na wspólnych zainteresowaniach i poczuciu bliskości. Otaczaj się przyjaciółmi, którzy chcą Cię zachęcać do rozwoju, będą wspierać w mądrym życiu i wyślą Ci jasny komunikat, kiedy zabłądzisz czy zagubisz się w życiu. Każdy z nas od czasu do czasu potrzebuje korygujących informacji zwrotnych. Ich brak powoduje, że można nadmiernie oderwać się od rzeczywistości. Między innymi po to są przyjaciele - żeby sprowadzać nas na ziemię! Bogate i ciekawe życie towarzyskie jest wielkim błogosławieństwem. W czasie mojego życia udało mi się nawiązać wiele bliskich znajomości. Jest jednak tylko jedna przyjaźń, która od młodzieńczych lat stanowi dla mnie źródło wiary, siły, szczęścia i spełnienia. Wierzę, że taka przyjaźń jest łaską i bezcennym darem Opatrzności. Patrząc dzisiaj na moją przyjaciółkę Małgorzatę ciągle zachwycam się jej pięknem (wewnętrznym i zewnętrznym) oraz życiową mądrością. To ona od 30 lat jest moim nauczycielem, przewodnikiem i światłem dla mojej duszy.

Trzymaj z dobrym towarzystwem. Zastanów się, czy dobierasz sobie towarzystwo ludzi, którzy wzbogacają Ciebie i Twoją rodzinę czy też pozostawiasz to przypadkowi? Ludzie, z którymi spędzasz czas, mają na Ciebie znaczący wpływ - pozytywny lub negatywny.
Nie chodzi o to, by zerwać swoje obecne przyjaźnie i zawrzeć nowe znajomości. Po prostu spójrz z dystansem na swoje związki z ludźmi. Czy osoba, z którą często się spotykasz, pomaga Ci się rozwijać? Czy jest to ktoś, kogo podziwiasz i szanujesz? Czy ważne są dla was podobne wartości? Jeżeli tak - świetnie! Jeżeli nie - być może zacznij mniej czasu spędzać z nią, a więcej w samotności czy w innym środowisku. To od Ciebie zależy dokonywanie właściwych wyborów.

Miej odwagę przyjąć pozytywne nastawienie do życia. Nastawienie jest wyborem - to postawa psychiczna, to sposób, w jaki myślisz o sobie, o życiu i o ludziach. Twoje podejście do życia i jego postrzeganie wpływa na Twoje postępowanie i reakcje. Oddziałuje na Twoje relacje międzyludzkie i stosunek do samego siebie. Pozytywne nastawienie nie rozwiąże życiowych problemów, ale umożliwi skuteczne i twórcze podejście do nich.
Pozytywne nastawienie pozwala postrzegać problem jako sposobność do nauki, trudność - jako wyzwanie, niewygodę - jako motywację do zmiany, krytykę - jako informację zwrotną, przykre doświadczenie - jako lekcję. Natomiast negatywne nastawienie jest najlepszą receptą na odniesienie porażki. Pamiętaj słowa Isaaca Bashevisa Singera: "Jeżeli wciąż mówisz, że coś się nie uda, masz szansę zostać prorokiem". Twoje przepowiednie zawsze się sprawdzą.
Twoje nastawienie jest odbiciem Twoich myśli, punktem startu do tworzenia życia najwyższej jakości. Właściwe nastawienie uwalnia od ograniczeń i otwiera nowe możliwości.
Mów prawdę sam sobie, a oczywiste staną się prawdy, które masz wypowiedzieć na głos.

Miej czas. Ten anonimowy poemat wyraźnie sugeruje, jak powinniśmy układać swoje codzienne życie:
Miej czas na pracę - jest ceną sukcesu.
Miej czas na rozmyślanie - jest źródłem siły.
Miej czas na zabawę - jest eliksirem wiecznej młodości.
Miej czas na czytanie - jest skarbnicą mądrości.
Miej czas na życzliwość - jest drogą do szczęścia.
Miej czas na miłość - jest pokarmem duszy.
Miej czas na dzielenie się - życie jest zbyt krótkie, by chować je dla siebie.
Miej czas na śmiech - jest muzyką serca.
Miej czas na przyjemności - to nagroda za Twoją pracę.
Miej czas na marzenia - przybliżają Cię do gwiazd.
Miej czas na planowanie - wtedy wystarczy Ci czasu na pozostałe dziewięć spraw.

Usprawnij wykorzystanie czasu. Sporządź listę celów i priorytetów. Pamiętaj, żeby jasno określić, co chcesz osiągnąć.
• codziennie rób listę spraw do załatwienia.
• zaczynaj od rzeczy najpilniejszej, umieszczonej na czele listy. Naucz się wykonywać zadania w kolejności od najważniejszej do mniej ważnych.
• często zadawaj sobie pytanie: "Jak mogę w tej chwili najlepiej spożytkować swój czas?"
• nie odkładaj niczego na później - zrób to teraz!
Wierzę, że jedynym, co naprawdę mamy, jest czas. Traktuj go wyłącznie jako przyjaciela. Ten "czas" to Twoja życiowa energia. Nawet, gdy uważasz, że nie masz absolutnie nic do ofiarowania, zawsze możesz przekazać swój czas. Umiejętność panowania nad czasem jako tworzywem możliwości przynosi ogromne korzyści i pomnaża wewnętrznego bogactwo.

Skupienie się na jednym. We wszystko, co robisz, wkładaj tyle serca, ile tylko potrafisz. Niezależnie od tego, co to jest - czy sprzątasz, pracujesz, rozmawiasz z ukochaną osobą, gotujesz, piszesz czy prowadzisz samochód - poświęć się temu całkowicie, z pełną świadomością i rób to tak dobrze, jak tylko potrafisz. Skupiaj się na każdym kroku, który wykonujesz. Koncentruj się na szczegółach. Wykonuj każde działanie tak skutecznie, jak tylko potrafisz. Jest to prosta, ale bardzo skuteczna technika życia ludzi spokojnych i zadowolonych. Stosuj ją, żeby znaleźć spokój, odprężenie i zadowolenie, kiedy tylko zechcesz. Nieważne, czy jesz obiad, zmywasz naczynia czy czytasz gazetę...

Pozostawanie w teraźniejszości . Zmartwienia z powodu przeszłości i troska o przyszłość stanowią źródła większości emocjonalnych zaburzeń i niepokojów. Jednak zarówno przeszłość, jak i przyszłość to abstrakcyjne pojęcia, a my obsesyjnie zamartwiamy się tym, co się zdarzyło, i tym, co może się zdarzyć. Czyż to nie szaleństwo?
Jedynym stanem, na który naprawdę możesz wpływać, jest "tu i teraz". Warto zatem nauczyć się żyć w teraźniejszości. Ciesz się jak dziecko każdą chwilą dla niej samej. Kieruj swoją uwagę i myślenie na to, by czerpać jak najwięcej z każdej chwili. Bądź obecny, uważny i w pełni oddawaj się temu, co właśnie robisz.

Pogódź się też ze zmianami. Większość ludzi ze wszystkich sił opiera się przed zmianami. Walczą ze starzeniem się, z tradycjami rodzinnymi, z postawami dzieci. To z góry przegrana walka, bo zmiana jest jedną z nielicznych pewnych rzeczy w życiu, jedną z niewielu, które zdarzą się na pewno. Kiedy stawiasz opór czemuś, co jest nieuniknione, narażasz się na ból i żal. Jednocześnie tracisz siły witalne i sporo potencjalnej radości. Zdolność do akceptacji zmian jest bardzo ważna - szczególnie w związku partnerskim i w domu. Otwórz serce na zmiany. Dostosowanie się jest prostsze, niż Ci się wydaje. Kiedy godzisz się na zmiany, budujesz życie wypełnione spokojem i radosną akceptacją.

Zaplanuj zmiany. W jakiej sferze życia chciałbyś wprowadzić zmiany w najbliższym roku? Z jakiej sfery życia jesteś szczególnie niezadowolony? Czego Ci najbardziej brakuje w życiu?
Zastanów się przez chwilę i wybierz trzy zmiany, których pragniesz. Następnie zadaj sobie poniższe pytania:
• co by się stało, gdybyś dokonał tej zmiany?
• co by się stało, gdybyś nie dokonał tej zmiany?
• co by się nie stało, gdybyś dokonał tej zmiany?
• co by się nie stało, gdybyś nie dokonał tej zmiany?
Przypomnij sobie trzy dobre zmiany, które zaszły w przeszłości i wciąż mają znaczący wpływ na Twoje życie. Jak ich dokonałeś? Jakim sposobem stały się możliwe? Być może warto zastosować ten sam sposób w stosunku do zmian, których pragniesz teraz. Trudno o pewniejszą oznakę nienormalności jak powtarzanie w kółko tego samego i oczekiwanie, że otrzyma się inne wyniki. (Albert Einstein)

Zaryzykuj zmianę. Czym grozi zmiana? Ośmielenie się na zmianę może przynieść następujące ryzyko:
* że Ci się nie uda;
* że będziesz odrzucony;
* że Cię wyśmieją;
* że niektórzy ludzie przestaną Cię lubić.
Zadaj sobie pytanie, czy wszystko to naprawdę ma tak wielkie znaczenie dla Ciebie. Jeżeli nigdy nie podejmiesz ryzyka, nigdy nie dostaniesz tego, czego chcesz. Zrób coś, cokolwiek - zrób mały krok w stronę lepszego życia. Zaufaj i zaryzykuj!

A może zmienić siebie? W ostatnim dziesięcioleciu jedną z najprężniej rozwijających się dziedzin były terapie - ostatnio słyszałam, że ktoś doliczył się ponad 2.500 różnorodnych form współczesnych terapii! Od lat obserwuję, jak przeciętni ludzie o przeciętnej motywacji nagle po jednym weekendowym seminarium odkrywają, że przy niewielkiej pomocy i niewielkim wysiłku mogą dokonać takiej przemiany samych siebie, o jakiej poprzedniemu pokoleniu nawet się nie śniło. I to w stosunkowo krótkim czasie.
Wierzę, że każdy z nas może przekształcić siebie - z osoby będącej ofiarą okoliczności w kogoś, kto mądrze zarządza sobą i swoimi reakcjami na okoliczności. Zazwyczaj najskuteczniejszą metodą nie jest próba zmiany samych sytuacji, lecz sposobu, w jaki sobie z nimi radzisz. Tego można się nauczyć. Możesz zmienić wyraz twarzy, postawę ciała, sposób oddychania. Możesz też zmienić swoje nastawienie i zachowania. Najlepszym wyjściem jest połączenie tych wszystkich aspektów. Tylko głupcy spodziewają się uzyskania innych rezultatów, stosując wciąż takie same zachowania.

Wyraz twarzy. Zmarszczone brwi? Bruzdy na czole? Zaciśnięte zęby? Opuszczone kąciki ust? W jakim stanie jest ta osoba? Zwróć uwagę, czy Twoja szczęka nie jest zaciśnięta, gdy czytasz te słowa. Kiedy następnym razem poczujesz złość, zwróć uwagę na zaciskanie się szczęk. Gdy kurczą się mięśnie w tym miejscu, pojawiają się dwa dodatkowe skutki: wrażenie ogólnego ucisku w rejonie ramion i szyi oraz ból głowy. Wielu rehabilitantów uważa, że znaczna część chronicznych problemów z plecami ma swoje źródło w obszarze szczęk. Z kolei moja położna tłumaczyła mi wiele lat temu w szkole rodzenia, że zaciśnięte szczęki powodują napięcie mięśni dna miednicy. Tak wiele można osiągnąć tylko rozluźniając mięśnie twarzy! Od razu teraz po prostu pogodnie się uśmiechnij... Czy coś się zmieniło?

Śmiej się z siebie. Jedną z najważniejszych życiowych umiejętności jest zdolność do śmiania się z samego siebie. Wierzę, że stajemy się osobą dorosłą i dojrzałą w momencie, kiedy pierwszy raz się z siebie zaśmiejemy. Żyj z poczuciem humoru, a śmiech stanie się nieodłączną częścią Twojego codziennego życia. Ciesz się spontanicznie z życiowych radości i przyjemności. Traktuj poważnie swoje marzenia, ale nie siebie i swoje ograniczenia.

Postawa. Pozycja, jaką przyjmuje Twoje ciało, ma wpływ na to, jak radzisz sobie z życiowymi problemami i stresami. Co sygnalizuje pochylona głowa, zaciśnięte palce, założone ręce, nogi skrzyżowane w kostkach i skierowane do dołu kąciki ust?
Zgarbione ramiona i zgięty kark powodują, że powietrze zatrzymuje się w górnej części klatki piersiowej, co z kolei nie pozwala głęboko i swobodnie oddychać. Taka postawa sygnalizuje uległość, bezsilność i słabość. Jeżeli wątpisz, że postawa ciała ma wpływ na Twoje samopoczucie, zrób prosty eksperyment: wyjdź teraz na spacer po ulicy, stawiając energiczne kroki, z dumnie uniesioną głową, ściągniętymi łopatkami, śmiało patrząc ludziom w oczy. Po jakimś czasie idź dalej ze zwieszoną głową, opuszczonymi ramionami, powłócząc nogami. Po której przechadzce czujesz się lepiej? A oto propozycja prostego ćwiczenia leczące skłony: Stań w postawie wyprostowanej i przez chwilę głęboko oddychaj. Po chwili opuść podbródek na piersi i zacznij się powoli pochylać - kręg po kręgu - aż cała górna część ciała swobodnie zwiśnie ku podłodze. Przez cały czas oddychaj spokojnie. Ramiona, ręce, szyja powinny być luźne, odprężone. Pozostań w tej postawie przez kilka minut. W hatha-jodze ma ona nazwę "wodospad". Zacznij się prostować w odwrotnym kierunku, głowa na końcu. Ćwiczenie powtórz tyle razy, ile trzeba, byś poczuł, że kark, ramiona i plecy są rozluźnione.

Pielęgnuj zdrową samoocenę. Zdobądź bezcenną wiedzę, jak budować zdrową samoocenę. Od niej zaczynają się zdrowe, twórcze związki z otaczającym Cię światem, z ludźmi, ze stawianymi sobie celami. Zawsze można podnieść swoje poczucie własnej wartości, niezależnie od tego, jak niewielkie być może je masz. Kroki podjęte dla poprawy samooceny znacząco podniosą jakość Twojego życia i Twoich relacji. Czas przeznaczony na odpowiedzialną troskę o siebie najprawdopodobniej będzie stanowił najpoważniejszą inwestycję, jaką kiedykolwiek poczyniłeś. Czytanie książek z tej dziedziny jest pomocne, lecz nic nie zastąpi pracy w grupie ludzi, zdecydowanych na wzięcie odpowiedzialności za swoje życie Poszukaj trenera rozwoju osobistego, który specjalizuje się w tych zagadnieniach i który jest osobą, jaką Ty chcesz się stać.
Rozważ poniższe klucze do zdrowej samooceny i sprawdź, czego Ci brakuje. Pamiętaj, że łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo. Uczciwe określenie swojego słabego punktu jest szansą na ogarnięcie współczuciem i miłością samego siebie oraz podjęcie pracy w kierunku wzmocnienia tego ogniwa.
* poczucie własnej wartości (samo uznanie)
* poczucie przynależności
* poczucie celu
* poczucie własnych możliwości
* poczucie pewności i bezpieczeństwa
* doświadczanie spełnienia i samorealizacji
* świadomość wymiaru duchowego.

Poczucie własnej wartości. Bardzo podoba mi się definicja samo-uznania (ang. self-esteem) podawana przez Nathaniela Brandena: "samo-uznanie jest doświadczaniem siebie jako osoby kompetentnej w pokonywaniu podstawowych wyzwań stawianych przez życie i zasługującej na szczęście. " Wg Brandena, konieczne jest, aby samo-uznanie opierało się na adekwatnej ocenie rzeczywistości i wszechstronnym poznaniu samego siebie.
Ten amerykański psychoterapeuta jest jednym z prekursorów i wieloletnich propagatorów wiedzy o samoocenie i jej uzdrawianiu. Swoją koncepcję o kluczowym znaczeniu poczucia własnej wartości do prowadzenia skutecznego życia wykłada w książce „sześć filarów poczucia własnej wartości” (Wyd. Ravi ). Miałam szczęście dostać egzemplarz tej książki od innego doskonałego nauczyciela i autora Tadeusza Niwińskiego (JA; TY to masz i rozwijaj; MY - czyli jak być razem) długo przedtem, zanim ukazała się ona po polsku. Uważam ją za swojego rodzaju "biblię" tego tematu i często do niej wracam. Na końcu „sześć filarów” znajdziesz 31-tygodniowy program ćwiczeń oparty na technice kończenia zdań, opracowany przez Brandena specjalnie do budowania wysokiego poczucia własnej wartości.
Podaruj sobie wysokie poczucie własnej wartości. Nie czekaj!

Pozwól sobie na szczęście. Ponoć 70 procent ludzi na jakimś etapie swojego życia doświadcza klinicznej depresji. Dlaczego jesteśmy tacy nieszczęśliwi, skoro większość z nas tak bardzo pragnie szczęścia? Szczęście jest stanem naturalnym. Wystarczy sobie na ten stan pozwolić. Pracuj z afirmacją: "Zasługuję na szczęście". Mów to zdanie, śpiewaj, mrucz, krzycz, pisz, tańcz. Umów się ze sobą, że szczęście jest Twoim nadrzędnym celem. Bądź wdzięczny za wszystko, co masz. Często myśl o tym, co Cię uszczęśliwia, co wywołuje w Tobie stan szczęścia, i rób to. Co musiałoby się dzisiaj wydarzyć, abyś czuł się szczęśliwy i spełniony? Ile masz sposobów na to, by dobrze się czuć? Co jeszcze mogłoby być radością i satysfakcją?

Zatrzymaj się. Co dzisiaj robiłaś? Na pewno byłaś bardzo zajęta, w pośpiechu starałaś się załatwić wiele spraw na czas, żeby zdążyć ze wszystkim. Nic dziwnego, że jesteś zmęczona i wyczerpana. Wyznacz jeden 20, 30-minutowy okres każdego dnia, który przeznaczysz dla siebie. Niech to będzie czas na nadążenie lub na „nic – nie – robienie”. Wykorzystaj ten czas na medytację, kontemplację albo patrzenie w płomień świecy. Rób to regularnie, a poprawi się Twoje zdrowie, będziesz mniej się martwiła, staniesz się mniej podatna na problemy związane ze stresem - i z pewnością znacząco przedłużysz swoje życie.

Odpoczywaj. Większość ludzi uważa, że potrafi odpoczywać. Po pracy siadają z drinkiem przed telewizorem albo przeglądają gazety. Inni grają w tenisa, chodzą na siłownię, uprawiają ogródek lub idą z psem na spacer. W wirze codziennych spraw i obowiązków pewnie rzadko znajdujesz okazję do odpoczynku. Jednak nie rozładowane napięcie wcześniej czy późnej daje się we znaki - czujemy się przepracowani i zmęczeni, przestajemy cieszyć się życiem, boimy się, że nie sprostamy kolejnym zadaniom. Dlatego warto poznać proste i skuteczne metody zarządzania swoją energią, metody budowania wewnętrznej równowagi i optymizmu. Udaj się na seminarium poświęcone metodom radzenia sobie ze stresem. Regularnie słuchaj kaset relaksacyjnych (z progresywną relaksacją nagraną głosem ulubionego lektora) lub poszukaj książek na temat technik, które pozwalają utrzymać ciało i umysł w idealnej kondycji oraz harmonizować ich funkcje.

Podaj dalej! Give-away! Jeżeli nie używałaś czegoś przez rok, oddaj to komuś innemu bez względu na to, jak bardzo jesteś do tej rzeczy/ubrania/sprzętu przywiązany. Podaj to dalej - wpraw te rzeczy w ruch. Niech krążą wśród innych. Indianie amerykańscy nazywają ten rytuał "give-away". Pamiętaj, że rzeczy, które oddajesz, muszą być w dobrym stanie i nadawać się do użytku! Energia, z której świadomie zrezygnowałeś, prędzej czy później wróci do Ciebie pod inną, czasami zaskakującą postacią.

Bądź czujny wobec swoich zachowań. Czy w swoim zachowaniu szanujesz potrzeby i prawa innych - bez względu na to, gdzie jesteś: w parku, w sklepie, w restauracji, w korku ulicznym? Często zadawaj sobie pytanie: Czy szanująca się osoba tak by się zachowała? Czy powiedziałaby (zrobiłaby) to, co ja?

Zrezygnuj z racji. Świadomie zrezygnuj ze swojego przywiązania do posiadania racji. To przywiązanie jest jak choroba - zawsze prowadzi do cierpienia i uniemożliwia porozumienie. Ludzie nie chcą słyszeć, jak powinni myśleć i że nie mają racji, tylko dlatego, że nie zgadzasz się z ich opinią. Wyrasta wtedy między wami ściana, często niemożliwa do zburzenia.
Pamiętaj, że w każdej sprawie, w której wiesz, że masz rację - na świecie mogą być miliony ludzi, którzy wierzą, iż nie masz racji. Posiadanie racji jest wymysłem ludzi. Racja nie istnieje niezależnie od człowieka. Potrzeba posiadania racji jest przekleństwem ludzkości - powodowała niekończące się konflikty, wojny i cierpienia. Zrezygnuj z posiadania racji. Wysłuchuj uważnie opinie innych ludzi. A dlaczego właściwie nie możesz mieć dwóch opinii na ten sam temat? Autor TRYLOGII SERCA, a w niej mojej ukochanej "biblii" rozwoju osobistego, Terapii otwartego serca (Wyd. Ravi, 2001), rozpropagował takie powiedzenie: I would rather be happy than right (wolę mieć szczęście niż rację). Mandel niedługo odwiedzi po raz pierwszy Polskę. Nie strać okazji spotkania tego niezwykłego człowieka, całym sercem oddanego idei pokoju w naszych sercach, a przez to na świecie. Sprawdzaj informację o tej wizycie na stronie www.foley.com.pl

Anioł Stróż. Setki milionów ludzi na świecie wierzy w istnienie aniołów. Anioły opiekują się nami, uzdrawiają nas, pocieszają lekkim dotykiem swych niewidzialnych rąk... Ja wierzę, że każdy z nas ma swojego Anioła Stróża. We wszystkich trudnych sprawach własnych i swych bliźnich stosuj wezwanie: Mój Aniele Stróżu, pójdź do Anioła Stróża.................(imię osoby) i przekaż mu pozdrowienie miłości i pokoju. Nie bierz sobie do serca zmartwień i kłopotów innych ludzi, ich opowieści o chorobach, wypadkach i strapieniach, tylko wysyłaj im swojego Anioła Stróża. Rób to często, a przekonasz się, jak w ciągu krótkiego czasu odmieni się życie Twoje i tych, z którymi Cię zetknie los.

Modlitwa. Módl się często, żarliwie i z pokorą. Modlitwa, szczególnie dziękczynna, ma niewyobrażalną moc...

Wdzięczność. Stałe poczucie wdzięczności za życie uniesie Cię wyżej. Doświadczanie i wyrażanie wdzięczności pomoże Ci uwolnić się od przeszłości, pozwoli ruszyć ku przyszłości, ku realizacji Twoich marzeń. Stąpaj ścieżką honoru i wdzięczności. Pamiętaj, że czasami łatwiej jest okazać się wdzięcznym wobec bogów niż wobec ludzi. Ludzie za nic nie będą Ci tak wdzięczni jak za wdzięczność!
Załóż „zeszyt wdzięczności”. Wieczorem przed zaśnięciem przypomnij sobie co najmniej pięć otrzymanych w ciągu tego dnia darów, za które czujesz się wdzięczny. Rób to codziennie przez 60 dni. Po dwóch miesiącach codziennego świadomego dziękowania za pomyślność i obfitość, obecne w Twoim życiu, nie będziesz już tą samą osobą, co dzisiaj.
Jeden dzień w tygodniu uczyń „niem wdzięczności”. Poświęć go na poszukiwanie piękna wokół siebie - w naturze, w oczach innych ludzi (zwłaszcza dzieci). Spontanicznie kończ zdanie: "Jestem wdzięczna (wdzięczny) za..." Napisz „list wdzięczności” do osoby, której jesteś w tej chwili najbardziej wdzięczny za jej obecność albo zaangażowanie teraz czy w przeszłości. Wyraź w nim uznanie dla jej zalet jako człowieka i za wszystko, co kiedykolwiek od niej otrzymałeś. Narysuj swoją własną „Mandalę wdzięczności” - symboliczny kolorowy rysunek, który, Twoim zdaniem, przedstawia wdzięczność. To proste; pomyśl o wdzięczności i niech kredki same poruszają się po papierze. Zrób listę wszystkich ludzi i zjawisk w Twym życiu, za które jesteś wdzięczny; pozwól sobie na odczucie wielkiego uznania.

Szukaj darów. Umysł ludzki jest skonstruowany w tak zdumiewający sposób, że zwykle znajduje to, czego szuka. Tak więc, jeśli szukasz głupoty, brzydoty i braku - z pewnością je znajdziesz. Ale znajdziesz też piękno, dobro i obfitość, jeśli tego właśnie zaczniesz szukać.
Proponuję Ci, żebyś z otwartym sercem szukał i rozpoznawał dary nawet w sytuacjach, które niosą ból i przykrość; nawet w tym, co zwykle traktujesz jako zagrożenie czy udrękę. Jeżeli potrafisz znajdować dar, najczęściej będzie to coś pozytywnego, na czym będziesz mógł skupić uwagę. Kiedy taki sposób patrzenia na życie stanie się nawykiem, życie z Tobą stanie się prawdziwą przyjemnością, bo przestaniesz przejmować się drobiazgami. A Richard Carlson twierdzi, że wszystko, czym się zamartwiamy, to są w istocie drobiazgi...

Nie ma ofiar - jesteś tu na ochotnika. Wierzę, że każdy z nas kreuje swoją rzeczywistość tak, aby się przebudzić do świadomego życia i jak najwięcej nauczyć. Aby doświadczyć innego świata, nie możesz zaczynać od zmiany świata zewnętrznego, lecz siebie i swoich wewnętrznych filtrów, bo dopiero wtedy będziesz mógł oglądać świat przez czysty filtr i w pełni podziwiać jego piękno. Często pierwszym krokiem w stronę uzdrowienia jest samo odkrycie, że Twój filtr jest lekko przybrudzony czy zanieczyszczony doświadczeniami z przeszłości. Możesz wtedy świadomie zacząć pracę nad sobą w przekonaniu, że Twoje życie zależy od Ciebie, że możesz podnieść jego jakość, dokonać pozytywnych zmian poprzez zmianę myśli, przekonań i podjętych w przeszłości decyzji.

Weź odpowiedzialność za siebie. Ponoszenie odpowiedzialności za siebie oznacza, że chcesz odpowiadać za idee i wartości, którymi kierujesz się w życiu, za swoje wybory, decyzje i zachowania. Jesteś panem swojego życia i autorem swojego scenariusza na życie - co oznacza, że to Ty odpowiadasz za własne życie i za własną pomyślność. W każdej konkretnej sytuacji sam odpowiadasz za poziom świadomości, jaki wybrałeś - to jest istota wolnej woli. Ty też ponosisz odpowiedzialność za pomyślenie o konsekwencjach własnych czynów. Kiedy wybierasz działanie, którego następstwa możesz przewidzieć, wybierasz zarazem te następstwa. Ty odpowiadasz za to, w jaki sposób postępujesz z innymi ludźmi. Nikt nie może Ciebie do tego "doprowadzić". Nie pozbawiaj się własnej mocy, nie okłamuj się, że inni mają władzę nad Tobą, bo przecież jej nie posiadają.
Zaakceptuj zasadę odpowiedzialności za siebie, uznając jednocześnie, że dążenie do Twojego szczęścia jest wyłącznie Twoim, a nie czyimś zadaniem.



Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670


Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Jak wyglada praca nad soba? Odpowiedz
2010-07-11 12:14:09 | URL: #
    Marianka
Praca nad sobą. Im bardziej pracujesz nad sobą i nad swoim życiem, im pełniejszą odpowiedzialność przyjmujesz za tworzenie siebie, tym więcej masz energii witalnej oraz tym większe stają się Twoje oczekiwania. Chciej więcej! Oddychaj głębiej! Śmiej się głośniej! Kochaj mocniej! Ufaj bardziej! Żyj odważniej!

Dokładnie TAK!!!!!!
dzięki za tę pigułkę super wiedzy

(2010-07-11 12:14:28) Wiadomość została zmodyfikowana

Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



Wyświetlam 43 wiadomości na 5 stronach [ 1 2 3 4 5 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102499 wiadomości w 2605 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera