|
Wyświetlam 49 wiadomości na 5 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
]
|
|
^ela_102
Moderator

Napisanych postów: 3438
Ostatni post: 2010-03-19 13:07:47
GG: 7471670

|
|
1. RE: Moje dzisiejsza zaduma
|
Odpowiedz
|
| 2009-11-03 11:40:37 | URL: # |
|
Z drugiej strony nie ma się co dziwić.
Ja mam bliskch na tak oddalonych od siebie cmentarzach, że nie mam możliwości odwiedzić ich nawet raz do roku.
U dziadków w Bartoszycach byłam 4 lata temu.
U dziadkow w Wąbrzeźnie jeszcze dalej.
U Taty w Kwidzynie dwa lata temu.
U Mamy Jarka na Oksywiu byliśmy w sierpniu.
Wierzę, że mieszkająca tam rodzina dba jak należy o te miejsca. Ja mam ich w sercu i myślach codziennie w swoim modlitwach za zmarłych.
Sama mam jeden dzień w roku, przypada na 30 kwietnia (rocznica śmierci mojej przyjaciółki taty) kiedy ruszam na cmenatrz tutejszy i wędruje po swoich wszystkich WAŻNYCH. Z rodziny jest tylko jedna osoba - chrzesna mojego taty - reszta to obcy bilogicznie ale ważni emocjonalnie.
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^Alijka
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 218
Ostatni post: 2010-01-27 21:33:59
GG: 13235106

|
|
2. RE: Moje dzisiejsza zaduma
|
Odpowiedz
|
| 2009-11-04 21:36:43 | URL: # |
|
Witajcie
zastanawiam sie czy mam prawo być szczęśliwa, czy też mam wiecznie płacić za swoje błędy i powielac je, bo jeśli przestane je powielać coraz blizej do stanu szczęścia a przecież wewnątrz mnie nie zasluguję
Czasem się czuje tak że sama sie każe, gdy mi na czymś lub na kimś zależy moja podswiadomość robi wszystko by pokazać sie z najgorszej strony, bo jesli mnie taką zlą zaakceptuje to jak bede lepsza to bedzie tylko lepiej, natomiast jezeli podwinie mi sie noga to rozczaruję tą osobeę , a ona mnie zostawi a ja bede strasznie cierpieć.
sama juz czasem nie wiem co mi wolno a co nie, rozbita na kawalki
Alijka
|
|
^xsenna
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 875
Ostatni post: 2010-03-19 08:02:33
GG: 3517515

|
|
3. RE: Moje dzisiejsza zaduma
|
Odpowiedz
|
| 2009-11-04 22:12:31 | URL: # |
|
Alija co sie u Ciebie dzieje,straszny pesymizm przez Ciebie przemawia,martwie sie o Ciebie.Zadbaj o siebie najpierw,nie szukaj niczego na sile ani nikogo,jak zadbasz o siebie samo Ciebie znajdzie.Caluski kochana.
Przestań sobie wyobrażać – doświadczaj tego, co rzeczywiste.
Przestań niepotrzebnie myśleć - zamiast tego patrz i smakuj.
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3606
Ostatni post: 2010-03-19 16:21:26
GG: 9844692

|
|
4. RE: Moje dzisiejsza zaduma
|
Odpowiedz
|
| 2009-11-05 06:42:07 | URL: # |
|
Witam,Alijka,
wiesz my ludki mamy tak mega umiejetnosc i najłatwiej nam to przychodzi,,biczowc siebie,, karac rozpamietywac dołowac wmawiac sobie ze jestesmy tacy a tacy i w ogole,,be,, NIE PRAWDA..jestes osoba ktora w dawnych latach popełniła jakies błedy miałas prawo ale teraz masz prawo i obowiazek zadbania o siebie tak aby zaczac sie dobrze czuc masz prawo do szczescia miłosci przyjazni ...i pozwol sobie na to nie uzalezniaj sie od tego jak patrza i co powiedza inni nawet bliski czasem nie zawsze umie zrozumiec czego chcemy i czego nam brak...zyj swoim tempem nie blokoj sie na szczescie swiatło usmiech...wpasc w dołek smutku jest najprosciej ale czasem nie ma kto reki podac mimo ze w koło tylu doradcow...daj sobie szanse nie rozpamietu w nieskonczonosc przeszłosci za błedy juz zapewne stokroc razy zapłaciłas i swoja choroba ucieczka w picie...DOSC głowa do góry..badz tu z nami i słuchaj dziewczyn nie zamykaj sie pisz uwalniaj pozbywaj sie niefajnych emocji nie jestes sama...
(2009-11-05 06:44:12) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^Laura
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 1035
Ostatni post: 2010-03-19 18:10:41

|
|
5. RE: Moje dzisiejsza zaduma
|
Odpowiedz
|
| 2009-11-05 07:18:23 | URL: # |
|
Alijka skarbie.
A w/g ciebie kto najbardziej zasługuje na szczęście? To jasne jak słońce, że ty. Nawet źle określiłam to zasługiwanie. Samo slowo zasłużyć-brrrr.
Ja długo będąc we własnej destrukcji nie lubiłam siebie, czułam sie niegodna własnego szczęścia.
A teraz po kilku miesiącach pracy nad sobą juz jest inaczej. Każdy ma prawo do szczęścia.
To jakie będzie moje życie zależy głównie ode mnie. Tak naprawdę inni mi tego szczęścia nie dadzą, jesli ja sama nie będe go chciała. I odwrotnie. To wlasnie spełnianie oczekiwań innych spowodowalo, ze żyłam niezgodnie z sobą. Raz mnie pogłaskano po główce, a innym razem zupełnie mnie zignorowano. A więc cokolwiek bym nie zrobiła to nic nie było tak prawdziwie dla mnie.
Teraz przede wszystkim szanuję siebie, daje sobie więcej praw. O dziwo inni wokól też mnie zaczeli szanować taka jaka obecnie jestem.
Nie staram sie juz o lubienie, akceptowanie mnie na siłę.
Alijka jestes wolnym człowiekiem i wybór nalezy do ciebie. Działając dla swojego dobra niczego tak naprawde nie tracisz a zyskac możesz o wiele więcej. Dokładnie tak jak u Eli: "szczęście to produkt uboczny wlasciwego postępowania"-bardzo to stwierdzenie mi odpowiada.
Trzymaj sie cieplutko skarbie.
ZŁOŚĆ ZAMIENIĆ W AKCEPTACJĘ, NIEPOKÓJ W UFNOŚĆ
|
|
^marianna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2290
Ostatni post: 2010-03-19 07:26:10

|
|
6. RE: Moje dzisiejsza zaduma
|
Odpowiedz
|
| 2009-11-05 16:32:30 | URL: # |
|
Alijko - specjalnie dla ciebie - w "wiedzy na temat" wkleiłam do wątku "asertywność" - tekst o zaniżaniu swojej wartości.
Jesteś istotą doskonałą, dobrym człowiekiem, starającym się prostować ścieżki swojego życia w najlepszy dla siebie sposób... ale nie wolno podcinać gałęzi, na której siedzisz, bo ... staraj się panować nad sytuacją. Wspieram cię mocno, mocno, ale bez ciebie nic nie zrobię, moja kochana
Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
|
|
^Laura
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 1035
Ostatni post: 2010-03-19 18:10:41

|
|
7. RE: Moje dzisiejsza zaduma
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-09 05:18:11 | URL: # |
|
Wczoraj dowiedziałam sie, że zmarl mąż jednej z dziewczyn z terapii.
46 lat i smierć nagła - zawał.
Przypomniały mi sie zmagania kolezanki, jej płacz na zajeciach, żal, smutek i ostatnie słowa ,że nie boi sie zmian. Że nawet przemysliwała o rozwodzie, że sama sobie jest w stanie poradzić.
To dzielna dziewczyna, wartościowa, pełna energii, zapału.
Zadumałam sie nad nieprzewidywalnością.
A jednocześnie przypomniały mi sie słowa, że trzeba umiec prosić Boga, bo mozemy otrzymac to o co prosimy w róznej formie.
ZŁOŚĆ ZAMIENIĆ W AKCEPTACJĘ, NIEPOKÓJ W UFNOŚĆ
|
|
^marianna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2290
Ostatni post: 2010-03-19 07:26:10

|
|
8. RE: Moje dzisiejsza zaduma
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-09 08:40:06 | URL: # |
|
To, co otrzymujemy od Boga - zawsze jest dobre. Choc czasem o tym nie wiemy...
Niedawno odszedł mój były sąsiad, dobry znajomy, młodszy odemnie... Mógł jeszcze pożyć, nacieszyć się codziennością... Pił ostro do końca... wspominam go jako dobrego człowieka, nie wadzącego nikomu, spokojnego... Tylko ta butelka - nie miała już nic do zabrania, więc wzięła życie...
Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
|
|
^bzena
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 656
Ostatni post: 2010-03-18 21:44:49
GG: 1328628

|
|
9. RE: Moje dzisiejsza zaduma
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-09 19:09:57 | URL: # |
|
dwa tyg temu dowiedziałam się o śmierci naszej koleżanki z AA trzeźwiała ok 18-19lat dokładnie nie wiem bo dowiedziałam o pogrzebie po fakcie niestety gdy ja dołączyłam ona już była również jej opowieści jej podpowiedzi dużo mi pomagały na drodze do trzeźwego życia,a zwłaszcza jej przeżycia to uznałam że pomimo jednak moich przeżyć ona miała jeszcze gorzej przed uzależnieniem jak i trakcie już uzależnienia,dopiero trzeźwe życie dało jej szczęście pomiomo postępującej choroby raka piersi o czym też niekt prawie nie wiedział Bożena
samoakceptacja siebie to połowa sukcesu w trzeźwieniu!!!
|
|
|
Wyświetlam 49 wiadomości na 5 stronach |
[<<<
1
2
3
4
5
]
|
|
|