|
|
^xsenna
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 871
Ostatni post: 2010-03-17 23:38:48
GG: 3517515

|
|
1. RE: początki
|
Odpowiedz
|
| 2009-01-20 19:24:30 | URL: # |
|
Lauro ja nie pisalam piciorysu do oceny,ale dla siebie i mnie przyniosl ogromna ulge,poczulam ze teraz to moge wszystko,ze nie ma rzeczy nie mozliwych.To bardzo wazny krok w zyciu alkoholikow i napewno go przerzywasz,ale potem bedzie ci lepiej.
Przestań sobie wyobrażać – doświadczaj tego, co rzeczywiste.
Przestań niepotrzebnie myśleć - zamiast tego patrz i smakuj.
|
|
^aleksa34
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 411
Ostatni post: 2009-06-04 23:19:20

|
|
2. RE: początki
|
Odpowiedz
|
| 2009-01-20 19:43:59 | URL: # |
|
Lauro, a czy nie szanowałabyś kogoś, za to,że nie poradził sobie np.z rakiem? Może trochę niesmacznie wybrałam przykład , ale akurat ten wydał mi się najtrafniejszy . Nie uważam, żebyś była słaba. Bo podjęcie leczenia , zmierzenie się z demonami przeszłości wymaga siły i odwagi...Konfrontacja z własnym piciem, z czynami, które popełniliśmy, z ludzmi, których skrzywdziliśmy nie jest zadaniem prostym , dlatego tak wielu alkoholików wciąż wraca do picia nie potrafiąc stawić czoła takiemu wyzwaniu. To prawda, że piciorys wywołuje paskudne wspomnienia. Sama przechodziłam to bardzo boleśnie. I wiesz co Lauro ? Wydaje mi się, że po to właśnie się go pisze, żeby uzmysłowić sobie jak wiele straciliśmy pijąc, ile ważnych momentów w życiu utopiliśmy w kieliszku ...żeby nie chcieć do tego wracać. Ja musiałam rozliczyć siebie z przeszłości , zrobić porządny rachunek sumienia, żeby móc ruszyć naprzód. I za to szanuję dzisiaj samą siebie, że mimo, że tak głęboko upadłam miałam siłę podnieść się i iść, stworzyć normalny dom, wychowywać na trzezwo dzieci... I wyrazy mojego szacunku dla Ciebie Lauro, za odwagę, żeby rozpocząć leczenie , za chęć zmiany, za ten wielki krok do przodu...
aleksa
|
|
^Laura
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 1028
Ostatni post: 2010-03-17 20:08:29

|
|
3. RE: początki
|
Odpowiedz
|
| 2009-01-20 19:46:36 | URL: # |
|
Kochana Xenno.Ja też nie będę go pisać dla innych. Wiem, że w końcu go spłodzę. Napiszę ten piciorys na spokojnie w domu, ale jak zacznę go czytać na głos i ten głos zacznie do mnie docierać to już w tym momencie ogarnia mnie przerażenie. Różni ludzie uczestniczą w terapii, ale jednak faceci lepiej panują nad emocjami.
Ale mam to w ... Trzeźwieć po męsku nie potrafię i po co. Trudno, najwyżej się rozpłaczę.
DZIĘKI ZA TO FORUM !!!
ZŁOŚĆ ZAMIENIĆ W AKCEPTACJĘ, NIEPOKÓJ W UFNOŚĆ
|
|
^indianka
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 92
Ostatni post: 2009-03-04 20:57:12
GG: 550185

|
|
4. RE: początki
|
Odpowiedz
|
| 2009-01-20 19:59:15 | URL: # |
|
Laura
czytam Cię i serce rosnie
pieknie piszesz
ja też nie umiem do tej pory uznać alkoholizmu za chorobę...
prędzej za objaw...
wciąż mi siedzi w głowie, że zawsze miałam wolę i kiedyś pozwoliłam sobie tę wolę schować do szfy.
Ale to dla mnie nieważne. Ważne, że trwam, trwamy
Fajowsko, że tu się spotykamy
pozdrawiam z serca
I
|
|
^aleksa34
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 411
Ostatni post: 2009-06-04 23:19:20

|
|
5. RE: początki
|
Odpowiedz
|
| 2009-01-20 20:21:46 | URL: # |
|
Lauro, ja też płakałam....żaden wstyd. A uwierz mi, że bywały tematy na terapii że i dorośli faceci płakali jak dzieci. I nikt się tamu nie dziwił, ani z tego nie szydził...Ja mojemu synowi NIGDY nie powiem - nie płacz, bo facet jesteś. I nic mnie bardziej nie rozczula niż widok mojego męża ,który załzawionymi oczami ogląda wzruszającą scenę w filmie. Płacz to ludzka rzecz, tak samo jak śmiech...
aleksa
|
|
^ela_102
Moderator

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670

|
|
6. RE: początki
|
Odpowiedz
|
| 2009-01-20 20:47:33 | URL: # |
|
Lauro
Każda praca jaką pisałam na terapi, wyczerpywała mnie doszczętnie, bo wkładałam w nią całą siebie i prawdę taką, jaką byłam w stanie na tamten czas dostrzec.
Pisałam je długo, a potem wykończona szłam spać i o dziwo! budziłam się jakaś "lżejsza" jakby spadł mi z pleców jakiś ciężar - tak to działa
A potem po przeczytaniu jej na grupie i wysłuchaniu info zwrotnych - doznawałam nawet dumy z siebie, bo pomimo, że pisałam o swoich małochlubnych poczynaniach inni wiedzieli, że nie kłamię nie ściemniam, czego nie można było powiedzieć o wielu innych, a wiadomo, tylko PRAWDA nas wyzwoli.
Im prawdziwiej - tym lepiej.
Pamiętam jak pisałam na zakończenie terapii list pożegnalny do alkoholu i było to doznanie tak silnie emocjonalne jakbym żegnałam się z KIMŚ-osobowym w dodatku bardzo bliskim.
Emocjonalność to nasz atut, dzięki niej wiemy co się z nami dzieje.
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^Laura
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 1028
Ostatni post: 2010-03-17 20:08:29

|
|
7. RE: początki
|
Odpowiedz
|
| 2009-01-20 21:30:27 | URL: # |
|
Drogie Dziewczyny.Problem polega przede wszystkim na tym, że nie jestem osobą zbyt wylewną i z dużą trudnością mówię o swoich uczuciach, odczuciach. Dlatego od małego pytam moje córki co czują, jak czują i dlaczego. Do tej pory mam problem np. z mówieniem o negatywach innych ludzi ze stachu, że mnie odrzucą.Rzadko poza domem ktoś mnie widzi smutną, nabzdyczoną.Nawet mój terapeuta zauważył, że problemy staram się ukryć za maską usmiechu i żartu.
Myśląc o pisaniu piciorysu zapytałam moją starszą córkę czy wiedziala o moim problemie. Mamo-ja zawsze wiedziałam, kiedy się napiłaś,nie musiałaś chuchać, ani dmuchać, ale nic nie mówiłam. W niej też mam oparcie, choć staram się jej nie obarczać.W picoirysie chcę napisać jak ją skrzywdziłam-nie fizycznie. Myślę jednak, że ona mi powoli wybacza- prędzej ona mi,niż ja sama sobie.
Mam nadzieję,że tę moją "spowiedź" napiszę jak najbardziej szczerze i tak jak piszecie przyniesie to ulgę-następny kroczek.
ZŁOŚĆ ZAMIENIĆ W AKCEPTACJĘ, NIEPOKÓJ W UFNOŚĆ
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3586
Ostatni post: 2010-03-17 20:43:06
GG: 9844692

|
|
8. RE: początki
|
Odpowiedz
|
| 2009-01-21 06:18:30 | URL: # |
|
Lauro,
ja może nie do końca zdaje sobie sprawe ale rozumie twoje obawy to trudne zadanie sięgnięcie w głąb siebie i przelanie tego na papier to misja ku zdrowiu twojej wolności i trzeżwości tak jak piszesz nie jesteś wylewna trzymasz w sobie uczucia,skrywasz to też bierze sie z presji społecznej co do problemu alko w społeczeństwie mimo ze wiele sie juz o tym mówi pisze to ludzie ze swojej niewiedzy wola potepic niz pomóc bo i pomóc ciężko,nie zważaj na to jesli sama nie zawalczysz nikt nie zrobi tego za ciebie,spokojnie poradzisz sobie znakomicie jesteś dzielna odwazna,wbrew temu co wierzy alkoholik nie da sie tego skrywać w nieskończonośc sama wiesz to po rozmowie z córka,wybaczy bo widzi że sterasz się że chcesz zmian i nie chcesz pic,bo martwi sie i boi,masz motor masz motywacje,pójdzie dobrze i na wewnętrzne twoje przemiany,wybaczenie akceptację,rozumienie,raczkujesz zdobywasz wiedzę jesteś na terapii to zawsze coś w sercu i głowie zostaje patrz jaki terapeuta bystry gość,powiedział skrywasz się za śmiechem po woli osiągniesz równowagę bo chcesz wspieram ....
|
|
^ela_102
Moderator

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670

|
|
9. RE: początki
|
Odpowiedz
|
| 2009-01-21 07:45:44 | URL: # |
|
Lauro
Nie bez powodu mówi się, że alkoholizm jest chorobą emocji. Jedne co mogę tutaj kliknąć to to, że miałam bardzo podobnie. Najczęsciej szłam w "zaśmieszanie" problemów, a pozorny brak wylewności polegał jednak na nie kontaktowaniu się z tym co się ze mną naprawdę działo.
Zaśmiesznie z kolei to ucieczka, to gra, nieświadoma chęć oszukania otoczenia, wyniesiona i utrwalona w domu rodzinnym.
"nie pokazuj, co czujesz, bo się wyda"
Bardzo się cieszę Twoimi wyborami.
To wlaściwa droga w końcu.
Jak i tym, że odkłamujesz swoją rodzinę, bo dla nich to ulga i nadzieja.
całuski, bedzie dobrze
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^Laura
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 1028
Ostatni post: 2010-03-17 20:08:29

|
|
10. RE: początki
|
Odpowiedz
|
| 2009-01-23 07:04:53 | URL: # |
|
Babeczki.Dziękuję za dobre słowa, za to że mnie wspieracie, pomagacie. Wczoraj na terapii zainicjowałam dyskusję o różnicach między trzeźwieniem kobiet i mężczyzn.No i się zaczeło. A skutek był taki,że do facetów dotarły nasze babskie argumenty.Pełen szacunek z ich strony.
A tak na marginesie.Smutne jest tylko to, że czasami przychodzą na terpię ludzie pod wpływem alkoholulu, no i won za drzwi ( dla naszego dobra). Wczoraj też okazało się, że nasz terapeuta jest trzeźwym alkoholikiem. Ale to chyba dobrze, bo nie będzie wciskał nam tylko czystej teorii, i doświadczeń z obserwacji.
Chodzę na te spotkania z wielką chęcią, choć nadal trudno mi mówić o sobie.
Buziaki dla Was.
ZŁOŚĆ ZAMIENIĆ W AKCEPTACJĘ, NIEPOKÓJ W UFNOŚĆ
|
|
|
|
|