|
|
^Dzibas30
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 336
Ostatni post: 2010-03-18 22:07:17

|
|
1. RE: Chyba się budze....
|
Odpowiedz
|
| 2009-04-03 21:45:22 | URL: # |
|
Dobry wieczor Kochane
Nie uciekłam,poszłam.Nie mogłam sobie poradzić z drżeniem rąk,więc schowałam je do kieszeni do jakiej włożyłam mój talizman.To taki maleńki drewniany różaniec,jaki kupiłam w większej ilości bedąc po raz 1 w górach,Marcin nas tam zabrał na Nasz pierwszy wspólny urlop.Boze jak sie obie cieszyłyśmy,nie do opisania.W Tatrach jest pustelnia pewnego świętego do jakiej uparłam się zajrzeć,jak zobaczyłam na szlaku tabliczkę uparłam sie i juz,nie miałam pojęcia,że tam jest bo gór nie znam kompletnie i szczerze mówiac z tej radości to nawet zabardzo nie wiedziałam gdzie konkretnie jestem Moja mama wtedy ostro jeszcze piła,po kolejnym Jej zapiciu i przerwanej terapi zerwałam z Nią wszelkie kontakty,strasznie wtedy cierpiałam,nie wiedziałam czy jeszcze zyje,czy ma co jeść itd.Modłiłam się tylko wciąż i wciąż..Pamiętam kiedy weszlismy do tej pustelni,obok zdrowia dla Nas najbardziej modliłam się o Jej wyzdrowienie,wpisałam w wielką księgę jaka tam leżała prośbę o wstawiennictwo za Nią.To było wszystko co mogłam jeszcze dla Niej zrobic,bo wszystko już zawiodło.Musiało minać jeszcze troche czasu ale nie myliłam się, jest dziś trzeźwa Jeden z tych rózańców był tylko dla Niej dałam Jej go kiedy zaczynała trzeźwieć po raz kolejny. A ja ściskałam ten Mój talizman, siedząc w fotelu na przeciw kobiety jaka własnie dziś w tej przychodni zaczeła prace i opowiadam jej strzępki mojego zyciorysu..Nie umiem powiedzieć co naprawde czułam.Bolało to wiem na pewno..Całe popołudnie już w pracy walczyłam sama ze soba,bo przecież jest piątek wszyscy wokoło mówili tylko o tym że czas na "reset",zimnego browareczka itp. Sama miałam takie mysli,więc znowu zostałam troche dłużej w pracy,w zasadzie to nie było po co i nikt mi nie zapłaci za to ale kazde pół godziny tam jest dla mnie bezpieczniejsze.Te myśli były tak natarczywe,że postanowiłam,ze dziś nie wrocimy do domu tak wcześnie,odebraliśmy Monie ze szkoły i jednym ciągiem pojechaliśmy na obiad i do kina na przepiękną bajkę o przyjaźni,miłości i wybaczaniu.."Mały dzielny Despero" Ciężko mi jak diabli,bo w zasadzie cały czas myslę o tym by sie napić ale uciekam od tego jak moge...Jutro nie bedę miała kaca i już zaplanowałam cały dzień aż do wieczora Oby i jutro sie udało ))
"To nie rzeczywistość Nas kształtuje.To My kształtujemy rzeczywistość!"
|
|
^marianna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2288
Ostatni post: 2010-03-16 10:56:04

|
|
2. RE: Chyba się budze....
|
Odpowiedz
|
| 2009-04-03 21:49:41 | URL: # |
|
Uda się. Napewno się uda. Masz kontrolę nad swoimi myślami. To dobrze. To jest czujność. Zapanowanie i skierowanie się na coś innego... bezpiecznego.
Serdecznie życzę ci Dobrego przebudzenia, kochanie.
Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
|
|
^xsenna
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 874
Ostatni post: 2010-03-18 22:34:48
GG: 3517515

|
|
3. RE: Chyba się budze....
|
Odpowiedz
|
| 2009-04-03 22:23:10 | URL: # |
|
Ja tez bede myslala o Tobie,najwazniejsze ze masz swojego M obok na wyciagniecie reki,nie zmarnuj tego.Pozdrawiam i trzymaj sie bedzie dobrze,bo Ty tak chcesz i widac ze bardzo ci zalezy na tym,to wazne pielegnuj to.
Przestań sobie wyobrażać – doświadczaj tego, co rzeczywiste.
Przestań niepotrzebnie myśleć - zamiast tego patrz i smakuj.
|
|
^ela_102
Moderator

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670

|
|
4. RE: Chyba się budze....
|
Odpowiedz
|
| 2009-04-04 12:49:50 | URL: # |
|
Dzibas )))
o pięknych rzeczach piszesz i bardzo dużo już rozumiesz o tej ludzkiej duchowości.
Zaufaj jej więc jeszcze bardziej. Bo to, że Bóg nad Tobą czuwa cały czas, nie masz chyba żadnych wątpliwości. Zdecydowanie więcej cudownego u Ciebie niż tego kiepskiego. Trzymaj sie tego i tylko tego, a tamto złe "odpuści" zupełnie samo. Jak nieproszony gość, z którym gdy nie dyskutujesz odchodzi
wspaniale się Ciebie czyta
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^Dzibas30
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 336
Ostatni post: 2010-03-18 22:07:17

|
|
5. RE: Chyba się budze....
|
Odpowiedz
|
| 2009-04-04 21:21:23 | URL: # |
|
Jak Ja lubie Tu wracać,dziś ak bardzo potrzebowałam z kimś pogadac ale nie dało sie.Czekałam z niecierpliwością az M.wyjdzie,umówił się z kumplami z pracy,wróci pewnie po północy wesolutki.. Byłam dziś taka rozdrazniona,jak dawno dawno nie byłam...normalnie bomba zegarowa..to był jednak zły pomysł z tym spacerem nad morzem,wszyscy wokoło z piwem w reku w okoliczności przyrody jaką bardzo preferowałam Uwielbiałam zawsze takie wyjścia,słoneczko las lub plaża,jeziorko i zimne piwo tuż pod ręką..dawałam rade dopuki moja przyjaciółka jaka o niczym jeszcze nie wie,w gril barze w jakim usiedliśmy nie zapytała tradycyjnie: to co po małym piwku i jedzonko? Ja się mocno zawachałam,speszyłam i nie wiedziałam jak jej powiedzieć poprostu:Ja soczek poprosze.Trwało to może sekund kilka,te moje zawachanie i zanim zdąrzyłam powiedzieć :wiesz ja chyba cole wezmę, mój M sie odezwał...I już nie było tak fajnie i miło bo to ,że Agnieszka się piwa nie napije powiedział w taki sposób,że poczułam sie koszmarnie.Moja przyjaciółka odrazu zauważyła że coś jest nie tak,(slepy by zauważył) i zaczeła wypytywac:a co w ciązy jestes? a co sie dzieje? itp.Nie wiedziałam gdzie sie schować,tymbardziej,że cała rozmowa miała miejscie przy barze... powiedziałam na odczepnego,że antybiotyk biore ale nikt by w to nie uwierzył..Reszta dnia już była tak naciągana i sztuczna,że az przykro.Ja byłam zła,że M. sie odezwał i nie dał nawet mi szansy by coś powiedzieć,Ona biedna nie wiedziała o co chodzi a ja już nie mogłam się odblokowac.Miałam ochote powiedzieć : z Moni zostanie Mama Ja wychodzę!..Nie zrobiłam tego,ale wcale mi nie jest lżej z tego powodu.Tęsknię,za taką naprawde szczerą rozmową z kimś kto mnie zna jak własną kieszeń,przeżył ze mna tyle lat i był w cięzkich chwilach.Wiem o tym,ze gdybym jej powiedziała,słuchaj mam problem nie moge pić.Nawet nie byłoby pytania...nie zdąrzyłam,Po kiego sie odzywał?? Powiedziałabym Jej to,ale postawił mnie w sytuacji mało fajnej.a teraz siedzi sobie w knajpie i chleje piwo w fajnym towazystwie.A ja nie pamiętam kiedy byłam potańczyć choć tak bardzo to lubie,bo On nie,bo moja szkola i ciagłe egzaminy,stres,bo teraz matura za pasem,bo ten ślub,bo nie chce mi sie bo wyprowadziłam sie do Niego i daleko mam do wszystkich "moich" znajomych.Kiedy spotykaliśmy sie z naszymi już współnymi znajomymi owszem były koncerty i bardzo bardzo fajny czas ale tańczyć by poprostu tańczyć to nikt.Zgnusniałam,zamknelam się kiedy znudziło mi się łażenie po pubach, zaniedbałam w sensie moich pasji,nie pamiętam kiedy coś narysowałam a kiedyś tak bardzo kochałam malowac,rysować.Nie pamiętam kiedy ostatnio coś napisałam,coś innego niż prace zaliczeniową dla mnie lub kogoś z grupy komu pióro jest cięższe niż mnie.Cały dzień dziś myślałam nad Waszymi słowami,nad słowami terapeutki jaka w sumie niewiele powiedziala,bo miałam wrażenie,że jest bardzie przerażona odemnie.Wybaczcie zatem,że piszę tak wiele muszę z siebie gdzieś to wszystko wyrzucić,bo się zapętliłam jak cholera.Pomyslałam dziś,że może założę pamiętnik by Was nie zadręczać moimi bolączkami,pomysł fajny,pewnie tak zrobie,ale TU jest szansa,ze ktoś przeczyta,pomysli i może dostrzeże coś w moich słowach czego Ja sama nie widze,Bo w zyciu codziennym tak się zapentliłam w tę moją siłę,że nikomu nawet do głowy by nie przyszło,że miewam jakies doły...terapeutka też w sumie dała sie nabrać na te moją maseczke...kiedy zaczełam mowić powiedziałam na wstępie że jestem DDA i już to wiem,bo pare lat temu inna terapeutka mi o tym powiedziała,że jestem DDK,bo ta sama pani i to mi uswiadomiła...śmiać mi sie chciało troche kiedy zobaczyłam Jej zdumienie kiedy Powiedzialam:a największy mój problem teraz to to,że JA jestem alkoholiczką.PANI????acha Pani ma problem... Tak Ja..Wiem o co jej chodziło,mam taki sposób od lat,wypracowany do perfekcji niemalże Pewność siebie,im większy dół tym lepszy wyglad i szerszy uśmiech itp...M.jak zaczełam go "wdrażać" w moją przeszłość by nie było ździwień i nieporozumień długo nie chciał mi uwierzyć,więc zabrałam go do mojej mamy...Uwierzył,choć dziś widze,że kompletnie nie rozumie..
"To nie rzeczywistość Nas kształtuje.To My kształtujemy rzeczywistość!"
|
|
^ela_102
Moderator

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670

|
|
6. RE: Chyba się budze....
|
Odpowiedz
|
| 2009-04-05 11:28:37 | URL: # |
|
Dzibas
M.jak zaczełam go "wdrażać" w moją przeszłość by nie było ździwień i nieporozumień długo nie chciał mi uwierzyć,więc zabrałam go do mojej mamy...Uwierzył,choć dziś widze,że kompletnie nie rozumie..
Ja uwikłana w alkoholizm rodzinny, potrzebowalam do zrozumienia go - alkoholizmu osobistego, dna, dwuletniej terapi, pracy na krokach. Nie myśl więc i nie oczekuj, że "M" pojmie to w jeden dzień, ważne abyś Ty skupiła się na tym co dla Ciebie teraz istotne uprzedzając otoczenie, że potrzebujesz wsparcia, abyś sama mogła to pojąć, rozwikłać i ułozyć na nowo. Jak przeszkadza Ci to, że M chodzi na imprezy powiedz mu o tym, być może będzie mógł z nich przynajmiej na początku zrezygnować.
Pisz ile tylko zechesz, mi się to bardzo dobrze czyta zwłaszcza, że nie jest pozbawione rozsądku, emocojnalności i koniecznej analizy Świata zewnętrzego oraz swoich na nie reakacji. To swoita nauka siebie
a jak dzisiaj?
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^Dzibas30
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 336
Ostatni post: 2010-03-18 22:07:17

|
|
7. RE: Chyba się budze....
|
Odpowiedz
|
| 2009-04-06 21:58:00 | URL: # |
|
Elu
Niedziela do bani,sułam się jak cień zrobiłam obiad,poczytałam ale większość czasu spędziłam w "półśnie":/ Dziś troche wymuszona aktywność ale zawsze jakieś oznaki "życia"
Usiłowałam rozmawiać wczoraj z M. kompletnie pozbawiona sensu i logiki rozmowa,skończyła się małą burzą: "..Powiesz mi czemu jesteś na mnie zła? Nie mam ochoty o tym rozmawiac!! No ale jesteń zła,widze.No jestem i co z tego? No burczysz odkąd otworzyłaś oczy i nawet na moje dzień dobry odpowiedziałaś w ten sposób.No to znajdz sobie miłą i grzeczną co Cie będzie głaskać po buźce jak tylko otworzysz oczy"... I tak ze mną zawsze,albo sie "zacinam" albo wykrzykuje pretensje Nie wiem jak On ze mną wytrzymuje..Zrechabilitowałam sie troszke dobrym obiadkiem i kolacją ale niesmak pozostał heh ale przynajmniej dziś i wczoraj myslałam bardzo mało o jakimś zimnym piwku Ściskam Was mocno kochane aniołki
"To nie rzeczywistość Nas kształtuje.To My kształtujemy rzeczywistość!"
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3599
Ostatni post: 2010-03-18 21:19:19
GG: 9844692

|
|
8. RE: Chyba się budze....
|
Odpowiedz
|
| 2009-04-07 06:06:09 | URL: # |
|
...witaj,czasem nam się zdarzy taki totalnie do niczego dzień człowiem burczy muchy w nosie tylko by spał ale jak tak się dzieje warto to przyjąc przeczekac..moze i mniej rozmów bo wyjdzie jak wyszło z braku humoru nastroju itp itd..no własnie ,,jak on ze mną wytrzymuje,,a moze zmieni zdanie jak burkliwośc nie ustapi..szkoda ryzykować..mysli o ,,zimnym piwku,,no beda się pojawiac bo człowiek o wielu rzeczach mysli ale najwazniejsze aby po nie nie sięgnąc bo z pewnoscią nie posłuzy i zaczną sie kłopoty i nietrzezwosc a z cała pewnoscią juz jej nie chcesz prawda...
pisz kochana nie przepraszaj po to własnie jest to miejsce po to my jesteśmy Ela nasza wrózka spokojnie powolutku uwalniaj co w sercu w duszy gra niekoniecznie nut się trzymając..głowa do góry wiosna lato nowe zmiany wiele moze się odmienić..wspieram
(2009-04-07 09:11:19) Wiadomość została zmodyfikowana
|
|
^bzena
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 656
Ostatni post: 2010-03-18 21:44:49
GG: 1328628

|
|
9. RE: Chyba się budze....
|
Odpowiedz
|
| 2009-04-07 09:00:51 | URL: # |
|
cześć Dzibas!!!piszesz że bardzo zaniedbałaś rysowanie i malowanie to wróć do tego tam wyrazisz swoje emocje niepokoje ja też lubię rysować kwiaty chociaż nie zawsze są podobne do oryginału ale potrafią we mnie wzbudzić śmiech jak ja je narysowałam Bożena
samoakceptacja siebie to połowa sukcesu w trzeźwieniu!!!
|
|
^ela_102
Moderator

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670

|
|
10. RE: Chyba się budze....
|
Odpowiedz
|
| 2009-04-08 08:50:52 | URL: # |
|
a jak wtorek Dzibas?
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
|
|
|