Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- serwis TENJARAS

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.

Forum u Jarasa » Rozmowy na temat » pokonać własne lęki »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2010-03-14 22:34:05 napisana przez ^marianna
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 301 wiadomości na 31 stronach [<<< 1 2 3 4 5 6 7 8 ... 31 >>>]
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 2288
Ostatni post: 2010-03-16 10:56:04



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: pokonać własne lęki Odpowiedz
2009-07-24 07:43:09 | URL: #
    Witaj słoneczko. Cieszę, że że znów jesteś z nami. Myślę, że lęki są po obu stronach. On boi się, że straci władzę nad tobą, wymkniesz się spod kontroli... A ty boisz się, że nie dasz radę...
Huanita - Byłam w tak ekstremalneej sytuacji, że tylko moja determinacja uchroniła mnie przed okaleczeniem? śmiercią?
Miałam przystawiony nóż do szyi przez mojego byłego męża. Mimo to zaczęłam walczyć o siebie. To tak zwany "syndrom ofiary" powodował, że bałam się wszystkiego... bo jak się postawię, to będzie jeszcze gorzej. Byłam również sama, a mój były mąż miał pieniądze i wpływy, nawet w policji.
Wyszłam z tego. Teraz, po latach mogę spojrzeć mu w twarz, powiedzieć, TO CO CHCĘ MU POWIEDZIEĆ, i nie boję się go.
Najważniejsze to zrobić pierwszy krok. Wiesz, że MUSISZ TO ZROBIĆ I ZROBISZ TO, a reszta pójdzie dalej. Uwierz mi, przeżyłam koszmar, przeszłam piekło, jednak dałam radę, i ty też dasz.
Jesteś dla siebie najwyższym dobrem. wspieram cię i przytulam do mojego serca

(2009-07-25 06:57:57) Wiadomość została zmodyfikowana

Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 3426
Ostatni post: 2010-03-16 12:10:27
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: pokonać własne lęki Odpowiedz
2009-07-24 13:31:25 | URL: #
   
Huanitka witaj kochana

Brakowało Cię tutaj, ale ja czułam, że to jakaś "rozgrywka" wewnątrz-partnerska więc nie ponaglałam Cię. Pamiętaj każde doświadczenie jest nam po coś. Bardzo się cieszę , że wynikiem tych trudnych przeżyć jest tak "twórcze" rozwiązanie - terapia.

Ja uwolniłam się od toksycznego związku, jeszcze gdy piłam, zaskoczona, że uwolnienie od tego faceta nie spowodowało w moim życiu zmian na lepsze, a po to przecież w swoim głębokim przekonaniu to czyniłam
Dzięki temu przekonałam się, że to nie On lecz alkohol jest głównym powodem moich nieszczęść. Potem okazało się coś jeszcze innego, że On i alkohol byli skutkami moich "chorych" decyzji, a nie ich przyczynami. Gdy wychodziłam z alkoholizmu wiedziałam, że nie jestem ani gotowa ani chętna na tworzenie związków będących dalszą "dysfunkcją", a przecież tylko takie potrafiłam wcześniej tworzyć. Nie chciałam już ranić siebie ani innych. Widziałam, że muszę sama siebie zrozumieć, uleczyć i być może wtedy stanę się gotowa do zdrowych relacji. Nic już na "łapu-capu". Widziałam wokół masę takich par. Ledwo popatrzyli sobie w oczy, potańczyli, poklikali na "priv", a już niezaspokojną potrzebę miłości nazywali SZUMNIE miłością. Bardzo szybko rozbijało się to o skały rzeczywistości zostawiając kolejne rany, animozje, pretensje...

Ja tak nie chciałam...
I tak nie miałam...
Jak przyszła miłość, potrafiłam jej się spokojnie i z rozwaga przyglądać ponad rok Myślałam miłość nie ustaje nigdy...przecież. Jak ma być to będzie. Nie myliłam się. Musiałam jednak mieć 100% pewności, że to właśnie ona
Często mawiałam - złapię "byle co", coś co mi się wydaje, bo takie mam pragnienie, a przegapię to co WIELKIE i JEDYNE. Nie warto, wszak miłość cierpliwa jest

Takiej Miłośći i takiej postawy życzę każdemu. Nie ważane w jakim się jest wieku w każdym jest ona możliwa


*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****

prostownia


^lidka
Użytkownik lokalny

lidka

Napisanych postów: 335
Ostatni post: 2010-02-11 21:08:46



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: pokonać własne lęki Odpowiedz
2009-07-24 13:43:12 | URL: #
    Witaj Huanito.
Poruszyły mnie bardzo Twoje słowa. Częśc tych relacji damsko-męskich znam doskonale.Nie potrafię jeszcze o nich pisać.(mój mąż nie żyje), ale teraz widzę że nie warto komuś sie podporządkowć.Zycie jest naprawdę piękne i cudownie jest móc samemu decydować o tym co i jak się robi.



http://pl.netlog.com/Lidka1952





^bzena
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 652
Ostatni post: 2010-03-14 21:52:54
GG: 1328628



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: pokonać własne lęki Odpowiedz
2009-07-24 22:38:08 | URL: #
    cześć Huanito!!! Naprawdę cieszę się że wróciłaś do nas!!!
jeszcze raz i raz i tysiąc Ci powtórzę zadbaj o siebie poprzez terapię grupę AA,ja dzięki temu odzyskałam SIEBIE,uwierzyłam że pomimo wielu wad jestem wszystko warta
czytają Ciebie przypomniałam sobie ,oglądałam program o bardzo otyłych kobietach ,które miały swoich partnerów tzw wielbicieli tłuszczu robili wszystko byle by tylko jadły i tyły a oni szczuplutcy nawet wysportowani!!!Opiekowali się nimi bardzo dobrze tylko że niestety kobiety te nie były w stanie wykonać rzadnej pracy czy czynności koło siebie były uzależnione od nich,myli je pieścili i wmawiali jak je bardzo kochają!!! a one coraz bardziej grube i uzależnione od jedzenia i od partnera!!!
wierzę że podejmiesz właściwą dla siebie decyzję!!! Bożena


samoakceptacja siebie to połowa sukcesu w trzeźwieniu!!!
^Laura
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 1023
Ostatni post: 2010-03-16 18:45:17



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: pokonać własne lęki Odpowiedz
2009-07-25 08:16:17 | URL: #
    witaj Huanito.
Dawno cie nie było, oj dawno. Bardzo sie ciesze z twojego wyboru. Dziewczyny mają zupełną rację.
Zawalcz o siebie, stań na własnych nogach, przekonaj się jak można prawdziwie kierować WŁASNYM ŻYCIEM.
Życzę ci tego z całego serca i gratuluję odwagi i wyboru.

Elu - dobrego dnia, spotkania i radości z wizyty.


ZŁOŚĆ ZAMIENIĆ W AKCEPTACJĘ, NIEPOKÓJ W UFNOŚĆ
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3564
Ostatni post: 2010-03-16 18:45:22
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: pokonać własne lęki Odpowiedz
2009-07-25 16:05:40 | URL: #
    Witaj Huanita dawno ciebie nie bylo ale czasem myslalam jak sobie radzisz co slychac pamietalam jak opisywalas juz dawno o tych trudach...ja moze nie powinnam sie wypowiadac w temacie bo jest dla mie dosc skaplikowany...ale uwazam ze tak jak marianna powiedziala lek jest z obu stron on ze straci ciebie z oczu czyli kontrole ty za malo wierzysz w siebie ale uwazam ze to jest jakies bardzo terroryzujace twoja osobe wiem ze czasem twarde zasady no ale ty sie dusisz zle czujesz wiele na pewno się nauczyals moze warto sprobowac innej drogi terapi po prostu sprobowac przekonac sie jesli on mowi ze poczeka to ty zajmij się przekonaniem i nowa droga nowe zawsze przestrasza ale czasto strach ma za wielkie oczy wspieram moze i takie twarde zasady byly potrzebne na poczatku drogi ale z czasem moze nalezy trochę inaczej dzialac nie tak destrukcyjnie no moze się mylę ale moze to i dziala pomaga choc jednak czujesz sie ,,gnieciona,,czyli cos nie tak mus zmiany...zastosowac odwagi...

(2009-07-25 16:17:00) Wiadomość została zmodyfikowana
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 3426
Ostatni post: 2010-03-16 12:10:27
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: pokonać własne lęki Odpowiedz
2009-07-28 11:01:04 | URL: #
   
Życie to w zasadzie ciagłe pokonywanie własnych lęków. W okresie młodości spora była we mnie "waleczność" i niezgoda na otaczającą rzeczywstość. Swoje wnętrze uważałam wówczas na "produkt końcowy" w dodatku taki na który nie mam już większego wpływu - jaką mnie Boże stworzyłeś taką mnie masz (!) To smutne, ale przez wiele lat żyłam w takim właśnie marazmie. Podskórnie czułam jednak, że to nie tak, ale pójść popytać mądrzejszych od siebie było zbyt trudne. Przecież zawsze są wokół nas ludzie którzy służą swoją mądrością, doświadczeniem i autentyczną chęcią pomocy, trzeba tylko uznać kogoś za mądrzejszego i zaufać mu. Ja tego kroku nie zrobiłam NIGDY przed własnym uzależnieniem, co najwyżej "wykorzystywałam" innych aby wysłuchiwali moich żalów i płaczu z powodu niepowodzeń. Każdą radę przyjmowałam jako akt ignoracji i nie wiedzy. Ja poprostu nie chciałam sobie pomóc. Wolałam żyć w ciagłym zagrożeniu i lęku, mnożąc je bez końca.
Trzeba bylo "dna" aby pojąć, jaka byłam głupia i pyszna.

Tak jak kiedyś rozwijałam się w produkcji własnych lęków, tak w trzeźwości czynię odwrotnie. Z każdym dniem, miesiącem, rokiem pozbywam się ich sukcesywnie i skutecznie, nie życząc ich sobie dłużej.
Dziś dokonał się taki kolejny krok.
Moja córka ruszyła beze mnie na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy. Bardzo się bałam do dziś, widząc ją szczęśliwą w grupie tak samo rozanielonych osób, tworzących pewną wspólnotę nad wyraz ufającą BOGU. Pępowina przecięta do końca


*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****

prostownia


^Laura
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 1023
Ostatni post: 2010-03-16 18:45:17



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: pokonać własne lęki Odpowiedz
2009-07-28 12:48:25 | URL: #
    Elu to dla córci


ZŁOŚĆ ZAMIENIĆ W AKCEPTACJĘ, NIEPOKÓJ W UFNOŚĆ
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 3564
Ostatni post: 2010-03-16 18:45:22
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: pokonać własne lęki Odpowiedz
2009-07-28 12:59:47 | URL: #
    ...to ja tez ja tez z powodzeniem dla córki w tym wspaniały zadaniu

^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 3426
Ostatni post: 2010-03-16 12:10:27
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: pokonać własne lęki Odpowiedz
2009-07-29 11:43:42 | URL: #
   
Przekazuję podziękowania bezpośrednio od pielgrzymki Joanny, już nieźle zlanej deszczem. Nocowała u mojej przyjaciółki z LO więc ta zajęła się wszystkim jak należy.
Idą dalej....


*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****

prostownia


Wyświetlam 301 wiadomości na 31 stronach [<<< 1 2 3 4 5 6 7 8 ... 31 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 15 użytkowników. W tym: 5 zalogowanych, 10 gości
Aktywni użytkownicy: Laura Dzibas30 SylwiaPr malagosia7133 mm_perla
Na forum znajduje się 25928 wiadomości w 1451 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się