^ela_102
Moderator

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670

|
|
2. RE: jestem alkoholiczka
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-11 12:37:35 | URL: # |
|
Witaj ell, chciałoby się rzec wśród swoich,
skoro określasz siebie jako alkoholiczkę
Ja też jestem alkoholiczką tyle, że aktualnie nie pijącą alkoholu w żadnej postaci i nie jest to dla mnie powodem do wstydu
Piszę o tym dlatego, żebyś wiedziała, że można taki stan osiągnąć choć nie od razu.
piszesz:
Na razie jednak zacznę od siebie chociaz cholernie sie boje.
Czego konkretnie się boisz?
Bycia alkoholiczką?
Życia bez alkoholu?
Czy czegoś zupełnie innego?
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3599
Ostatni post: 2010-03-18 21:19:19
GG: 9844692

|
|
3. RE: jestem alkoholiczka
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-11 13:12:52 | URL: # |
|
Witaj ell
ja jestem malagosia córka alkoholiczki...
cyt,... no bo jak to, juz nigdy nie będe sobie mogła pozwolić na odlot, na wyłaczenie wtyczki ? i co ja zrobie z codziennym stresem? niestety nie umiem tego kontrolowaći bardzo mi wstyd.
odlot i wylaczenie wtyczki w rozwiazaniu stresu nie pomoze i nie pomaga,prawda...
dobrze ze zaczyna sie w tobie cos zmieniac dostrzegasz wstyd czujesz go bo nie mozesz kontrolowac picia czy wstyd ci ze pijesz????to sie nie ma co wstydzic jednym alkohol nie slzy a inni umieja powiedzic STOP ty nie umiesz zgubilas gdzies ta mozliwosc...ale to nie wstyd ...wstyd bedzie jak bedziesz lezec na trawniku....pijana...
jeszcze konsekwencje sie nie pojawiały ale jak napisalas to kwestia czasu tak owszem...a wtedy bedzie i bol i wstyd wiekszy....a po co poszukals strony tej czyli to dobry znak dla samej ciebie....ze chcesz zmienic bo dokucza???prawda...zanasz taki tylko na razie sposob z radzeniem sobie z codziennoscia ale sa i inne...
tak warto nie byc samemu isc po pomoc byc tu...Poradnia Uzaleznien...warto tak skierowac swe kroki wiele sie tam dowiesz...najwzniejsze aby chciec....tam nikomu nie zamydlisz no chyba ze sama siebie nadal bedziesz oklamywac....tam sa ludie ktorzy zrozumieja potrafia pomoc ale zamydlaic sie nie dadza choc sie zdaza bo w sumie kazdego mozna oszukac no ale po co,tobie to nie pomoze a im nie zalezy aby ciebie prosic to ma byc wspolpraca...
pozdrawiam
|
|
^Laura
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 1033
Ostatni post: 2010-03-18 20:41:26

|
|
4. RE: jestem alkoholiczka
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-11 13:53:44 | URL: # |
|
Witaj Ell.
Ja mam na imię Ania i jestem trzeźwiejącą alkoholiczką.
Tak poczytałam o twoim leku, bądź strachu i pytanie Eli przypomniało mi mój strach.
Bałam sie zycia bez alkoholu, podobnie odbierałam alkohol jako "antidotum" na codzienność, stres, ból, cierpienia.....Mozna by wymieniać cała paletę zakłamania aby tylko sie napić alkoholu.A ile intelektu, energii, czasu poświęciłam na usprawiedliwianie swojego postepowania.
Wszystkie moje kontrole nad piciem i tak zawsze kończyły sie "fiaskiem". Bo cóz można kontrolować jesli "przeciwnik" silniejszy.
Ell. Dobrze, że zaczynasz dostrzegać to co sie z toba dzieje, że to nie jest normalne, zwyczajne, zdrowe.
Ja nie znam zdrowej osoby, ktora by sięgała po alkohol niszczac swoje zdrowie, rozwiązując problemy czy stres alkoholem. Mozemy tylko zamydlac sobie oczy że alko. w czymkolwiek pomaga a nie niszczy.
Ell na mnie mozesz rowniez liczyć w "odmydlaniu" oczu. Tak samo na wsparcie, zrozumienie. Tutaj nigdy nie bedziesz sama.
Pisz a napewno zawsze znajdzie sie osoba ktora wesprze. To takie przyjazne forum.
I najwazniejsze. Gosia juz napisała co najlepiej ze soba zrobić aby powolutku wychodzic na prostą.
Trzymaj sie dzielnie i ściskam mocno i cieplutko. Pierwszy krok zrobiłas piszac tutaj. Brawo.
Ania.
ZŁOŚĆ ZAMIENIĆ W AKCEPTACJĘ, NIEPOKÓJ W UFNOŚĆ
|
|
^7zahir
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 90
Ostatni post: 2010-01-11 20:39:15

|
|
^ell
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 27
Ostatni post: 2010-03-02 15:54:02

|
|
6. RE: jestem alkoholiczka
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-11 20:47:10 | URL: # |
|
dzieki dziewczyny,
bardzo pomaga wsparcie, mam nadzieję że ja tez polubie siebie i bede umiała opowiadac o swoim (nieaktywnym kiedys w przyszłości)alkoholiżmie bez wstydu,z poczuciem ze to doswiadczenie to tez ja.A co do strachu to dobre pytanie czy bardziej boje sie że jestem alkoholiczka (to takie ciężkie poczucie wstydu i uczucie ze grunt usuwa sie spod nóg i ze człowiek tonie) czy tego ze bede musiała wszystkiemu stawiac czoła bez wspomagaczy
Dzisiaj jestem trzezwa i szczesliwa. Dzieki.
jutro wróce
bedzie dobrze
|
|
^bona
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 101
Ostatni post: 2010-03-18 17:38:18

|
|
7. RE: jestem alkoholiczka
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-11 21:33:35 | URL: # |
|
Witaj.Ja trzeźwieję od ponad pół roku,ale miewałam juz dłuższe okresy abstynencji i niestety wracałam do alk.Dlatego żyje dniem dzisiejszym.
Pokora to akceptacja istniejących faktów,w tym swojej niedoskonałości.
|
|
^ela_102
Moderator

Napisanych postów: 3427
Ostatni post: 2010-03-17 12:55:25
GG: 7471670

|
|
8. RE: jestem alkoholiczka
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-12 10:52:03 | URL: # |
|
Ja oczywiście też odpychałam od siebie myśl, że być może jestem alkoholiczką bardzo skutecznie. Otaczałam się zresztą wtedy ludźmi, którzy bardzo szybko rozwiewali moje wątpliwości - Ty alkoholiczką? no co TY? Idź na dworzec, tam lądują alkoholicy (!)
Najzabawniejsze teraz z perspektywy czasu wydaje mi się, że alkoholizmu własnego nie wiązałam z piciem alkoholu, brakiem kontroli nad ilością, częstością spożywania,picia ciągami lecz z wykształceniem, sytuacją materialną, rodzinną, koleżeńską
Ważne też z perspektywy czasu to brak RZECZYWISTEGO uczciwego wglądu w to co sobą prezentowałam.
Paradoksalnie, co jest normą w alkoholizmie z powodu braku jakiejkolwiek w nim logiki, zaczęłam nazywać siebie ALKOHOLICZKĄ właśnie wtedy gdy przestałam pić alkohol.
Nigdy wcześniej pijąc go ponad normę i coraz bardziej i gorzej (nie odwrotnie) nie określiłabym siebie w ten sposób.
Podobnie ze wstydem.
Nie dopuszczałam wstydu (najczęściej zapijałam jego przejawy) kiedy naprawdę było się czego wstydzić, ale poczułam go gdy pić przestałam. W trakcie abstynencji i rozliczeniu tego co wstydliwe, a ustało przestałam się wstydzić, wszak nie przybywało mi powodów do wstydu wynikających z picia. Trzeźwa, przytomna zachowywałam się już zupełnie inaczej.
ell, co powoduje, że dziś czujesz się szczęśliwa?
*** Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania ****
prostownia
|
|
^ell
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 27
Ostatni post: 2010-03-02 15:54:02

|
|
9. RE: jestem alkoholiczka
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-12 13:48:26 | URL: # |
|
Kiedy nazwalam sie alkoholiczka? kiedy zauwazylam ze pije nie dla rozrywki ale z powodu rozpaczy i dołow, nie w towarzystwie ale sama.Zaczełam od zabawy, potem od wypicia jakiegos piwka bo to dodawało skrzydeł, potem zeby jeszcze z siebie cos wycisnąc jak byłam juz bardzo zmeczona(pracoholizm sie kłanie ) a potem zeby jakos zniesc siebie i strach, który sie pojawił kiedy uswiadomiłam sobie że chce przestac pic, a nie moge, ze obiecuje sobie nie pic a pije.Czasem udaje mi się trochę odbić, na przykład nie piłam kiedy byłam w ciazy i karmilam, ale ogólnie to chodzę na krótkiej smyczy. A czemu czuje sie szczesliwa kiedy nie pije? bo nawet jeden dzień sprawia,że siebie bardziej szanuje. Chciałabym umiec siebie szanowac, nie pic dla siebie a nie dla kogos(kiedy byłam w ciazy strasznie mnie ciągnęło i wtedy chodzilam przed lustro i patrzylam sobie w oczy i pytałam czy chcę narażac swoje dziecko)
Nigdy na poważnie nie próbowałam rzucic picia , co najwyzej je ograniczałam a potem tak niby w celu rozrywkowym zaczynałam od jednego piwka i lawina ruszala.
wygląda na to,ze nie mam wyjscia i musze z picia zrezygnowac : juz nie dla mnie przyjemne odloty bo u mnie w końcu konczy sie to chlaniem.
Nie jestem całkiem na to gotowa,boje sie ze obiecam a potem padne, wydaje mi sie ze moja szansa to inni ludzie którzy wiedza jak to jest. Mam bardzo miłego męza który nie chce uwierzyc że jestem alkoholiczka, chyba dlatego ze ewentualnie widzi jakies piwo ale nie wie co sie dzieje w mojej głowie, nie wie jak bardzo kombinuje zeby sie dorwac do mojego znieczulacza.
Własciwie to cały czas kombinuje gdzie jak i ile wypic zeby za bardzo nie było widac, a jak widac to oczywiscie dodatkowy powód do wstydu.
na razie kombinuje tak: trzeba sie zebrac i isc na terapie, pracuje po południu wiec zastanawiam sie czy sa jakies grupy do południa (wyglada to troche na kiepska wymowke, wiem ale to akurat fakt), jesli nie to może jakis wyjazd.
Czy mogłybyście mi cos wiecej powiedziec jak wyglądają takie spotkania lub wyjazdy?
Dzięki za wsparcie, cieszę się ze mogę wreszcie szczerze powiedziec jak to ze mną jest, przynajmniej tyle mogę obiecac: szczerosc
Pozdrawiam ciepło
bedzie dobrze
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3599
Ostatni post: 2010-03-18 21:19:19
GG: 9844692

|
|
10. RE: jestem alkoholiczka
|
Odpowiedz
|
| 2010-01-12 18:33:04 | URL: # |
|
cyt,...A czemu czuje sie szczesliwa kiedy nie pije? bo nawet jeden dzień sprawia,że siebie bardziej szanuje.
...bo wtedy jestes prawdziwa czujesz emocje sa prawdziwe szczere...sa z toba....
|
|
|
Wyświetlam 82 wiadomości na 9 stronach |
[
1
2
3
4
5
6
...
9
>>>]
|
|
|