Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Rozmowy na temat » Krok II - ktoś in... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 2 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2014-07-12 07:13:06 napisana przez ^Laura
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 45 wiadomości na 5 stronach [<<< 1 2 3 4 5 >>>]
^bibi
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2808
Ostatni post: 2017-11-12 17:10:28


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2011-06-23 12:47:38 | URL: #
    nadszedł mój czas na krok drugi.

tydzień temu byłam pierwszy raz od nie wiem kiedy całą rodziną w kościele i na przeszkodzie powtórzenia tego cudu może stanąć jedynie alkohol. każde spotkanie mojego męża z alkoholem umacnia mnie w wierze i dodaje mi sił. Nie wiem skąd to się bierze, a właściwie...

dziś życzyłam mojemu mężowi z okazji dnia ojca, dokonywania dobrych wyborów.

^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670


Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2011-06-24 12:44:25 | URL: #
   
Bibi naprawdę mi imponujesz
Wiesz czego chcesz!
W dodatku wiesz jak i po co ))))


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^bibi
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2808
Ostatni post: 2017-11-12 17:10:28


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2011-06-24 21:47:20 | URL: #
   

^Laura
Użytkownik lokalny

Laura

Napisanych postów: 6334
Ostatni post: 2018-02-11 07:31:46


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2011-06-25 06:41:23 | URL: #
    Bibi.
Ja dolaczam do słów Eli z wielką przyjemnościa.
U mnie dziala to równiez podobnie.
Widząc czynnego alkoholika tym bardziej wiem i czuje cała sobą do czego nie chce wracać.

Jesteś dzielna i mądra kobietka.
Wielkie uściski dla ciebie.


”Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, działajcie zaś tak jakby wszystko zależało wyłącznie od was
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2012-02-01 07:25:35 | URL: #
    Zmieniając swój sposób na życie - znów, umacniając się w doświadczeniu - jak to zrobić - wracam do Kroku II.

Chcę być lepsza. Chcę być trzeźwa, a ON wie, jak to zrobić. Wystarczy tylko chcieć, zapragnąć trzeźwości, zwrócić się o pomoc do drugiego człowieka, wysłannika Siły Większej jak moja własna.

Wchodząc w pracę nad Krokami - dokonujemy wyboru - pracujemy nad własnym zdrowieniem.
Powodzenia


Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^marianna
Użytkownik lokalny

marianna

Napisanych postów: 5664
Ostatni post: 2013-08-24 20:56:27


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2012-02-01 07:33:09 | URL: #
    Miej otwarty umysł


Kiedy trafiliśmy do Wspólnoty, wielu z nas myślało sobie: "Ależ ci ludzie są ograniczeni! Jeśli podłączę się do tej gromady, cóż będę miał za przyjaciół?" Był to podszept zakłamanego umysłu - no bo tak naprawdę, to w której wspólnocie spotyka się ludzi tylu różnych ras, zawodów i wyznań, o tak rozmaitym pochodzeniu społecznym, o takiej rozpiętości wieku i
zainteresowań?
Przed wstąpieniem do Wspólnoty większość z nas była dużo bardziej ograniczona w swoich społecznych i towarzyskich kontaktach. Pozbywszy się uprzedzeń, odkrywszy we Wspólnocie ludzi naprawdę światłych i oryginalnych umysłach.

Na początku, kiedy trafiłem do Wspólnoty, czułem się tak sponiewierany, że nie widziałem w tym nic złego. Byłem w takim stanie, że gdyby mi podpowiadano, że codziennie rano mam krążyć wokół wybranego drzewa i ryć w nim jakieś tajemne znaki, robiłbym to. Na szczęście trafiłem wtedy na rozsądnych ludzi.
Nie obyło się bez poczucia, że teraz to będę skazany na jakichś dziwnych ludzi i cała radość życia jest mi odebrana. Pławiłem się w użalaniu nad sobą, jaki to ja teraz będę ograniczony. Pech jednak zechciał, że musiałem wyzbyć się takiego myślenia, ponieważ zauważyłem, że tym ludziom niczego nie brakuje i nic ich nie ogranicza. To picie alkoholu powoduje
ograniczenia, nawet w najmniejszych ilościach. Ponieważ alkohol powoduje zmianę w postawie i wywołuje takie stany umysłu, które nie pozwalają poruszać się bez lęków i w spokoju ducha. Zawsze wtedy coś trzeba usprawiedliwiać.
Przebywanie z trzeźwymi ludźmi pokazało mi zupełnie inny świat niż do tej pory rozumiałem. Nauczyłem się od nich w nim żyć i jestem szczęśliwy, chociaż wcale tak nie musiało być.

Bo skoro to można to można...

na podstawie tekstu JARASA
dziękuję


Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
^bibi
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2808
Ostatni post: 2017-11-12 17:10:28


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2012-02-01 08:33:56 | URL: #
    Dzisiaj krok drugi to lekcja pokory. Ciągle jeszcze mając w uszach słowa o bezsilności, porządkując to, co mogę zmieniać. Zdaję sobie nagle sprawę, że ktoś inny zdecyduje, że nigdy nie będę znać odpowiedzi i mieć patentu na wiele spraw. Ciężko mi się z tym pogodzić, choć wiem, że spokój przyjdzie jak przestanę wierzgać. Czuję na karku tego nieuchronność, właściwie czekam aż na mnie spłynie.

^oleczka31
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 534
Ostatni post: 2013-05-07 10:53:03


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2012-02-06 23:20:02 | URL: #
    Kiedy zdałam sobie sprawe ze swoich dysfunkcji,mam na mysli swoje DDA i współuzaleznienie zaczełam szukac. Szukac pomocy w ksiązkach,terapii w innych ludziach. Jednak to nie wystarczyło.
Pryzszedł czas kiedy zaczełam "krzyczeć" do Boga. "BOże ratuj gine,tone... pomóz.
Pomógł,uratował. Nadal ratuje,ale zaczął mnie podnosic dopiero wtedy kiedy ja sama się poddałam. Kiedy przestałam chciec rządzić sama i zrezygnowałam ze swoich projektów jak ta pomoc mogła by wyglądać.
Dzis mogę smiało powiedziec,że to On leczy moje rany.
RObi to takze poprzez ludzi,których stawia na mojej drodze.
Pan Jezus powiedział w swojej Ewangelii,ze nie odrzuci nikogo kto do NIego przychodzi, i to jest PRAWDA. TAk się dzieje.

(2012-02-06 23:20:40) Wiadomość została zmodyfikowana
^Laura
Użytkownik lokalny

Laura

Napisanych postów: 6334
Ostatni post: 2018-02-11 07:31:46


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2012-02-11 05:39:17 | URL: #
    To wielka ulga, gdy dotarło do mnie, że jestem człowiekiem, a nie Bogiem.
Ale najpierw mus mi było zmienić stosunek do wlanych wyobrażeń na temat tego Boga.
On był wlasciwie cały czas. To z jednej strony ułatwiało, ale i utrudniało. Bo wizerunek bardziej przypominał sędziego i to w Nim było tak ludzkie, że nie możliwym sie stało miłosierdzie. W moim "słowniku" tego nie było.
Był za to strach, niegodność, zero wartości.
Czułam sie jak skazaniec, który juz nie ma szans na życie.
No bo warto cokolwiek robić jak nie czuje sie nadziei?
I mój upadek, moje dno stało sie przełomem. Do kogo miałam sie zwrócic o pomoc? Kto mógłby być na tyle wielki, wszechmocny?
I właśnie ten upadek na kolana i pomocna dłoń z góry dała mi wiarę w cuda.
I powolutkie narodziny pokory. Przyjęcie do siebie własnego człowieczeństwa z błędami, grzechami, ułomnościami...gniewem, zlością, strachem i parciem na zmiany.
Skąd to?
Często oddaję to, z czym sobie nie radzę w swoim człowieczeństwie. Bogu to oddaję, bo któż moze mnie najlepiej znać? Wiedziec wszystko? I ofiarowac to czego najbardziej potrzebuję? Ile supełków rozwiązać?
I jedyna myśl jaka mi przychodzi to wielka miłość jakiej doświadczam nieustannie.
Łaska i miłosierdzie, opieka.
Mogę sie tylko pokłonić, podziękować, być wdzięczną i żyć.


”Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, działajcie zaś tak jakby wszystko zależało wyłącznie od was
^oleczka31
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 534
Ostatni post: 2013-05-07 10:53:03


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2012-02-12 18:00:46 | URL: #
    Laurko to co napisałas o zmianie swojego wyobrażenia na temat obrazu Boga było dal mnie jednym z najwazniejszych odkryć w sferze mojej wiary. Ja tez spostrzegałam Go jako surowego sędziego,który za dobro wynagradza a za zło karze. I to jest tez prawda,ale zgubiłam gdzies po drodze obraz Boga Miłosiernego Ojca ,który wychodzi naprzeciw kiedy tylko zapragniemy do Niego wrócić.Odkąd próbuje rozumiec ,ze Bóg jest samą Miłością,zmienia się moja miłosc do siebie samej i do ludzi,których stawia mi na drodze.

Wyświetlam 45 wiadomości na 5 stronach [<<< 1 2 3 4 5 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102526 wiadomości w 2629 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera