Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Rozmowy na temat » Krok II - ktoś in... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 2 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2014-07-12 07:13:06 napisana przez ^Laura
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 45 wiadomości na 5 stronach [<<< 1 2 3 4 5 ]
^minow
Użytkownik lokalny

minow

Napisanych postów: 1122
Ostatni post: 2017-11-18 23:58:22


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2013-02-15 18:48:21 | URL: #
    Witajcie.
Poczytałem sobie dokładnie ten wątek... i nagle poczułem, jakbym był zupełnie "z innej wsi". Moim zdaniem, wszelkie rozważania pozaalkoholowe, zarówno te o wierze, jak i o polityce do niczego dobrego nie prowadzą. Drugi Krok mówi mi, że w sytuacji kiedy uznałem własną bezsilność wobec alkoholu nie zostaję z tym problemem sam. I tylko to jest dla mnie ważne. Wierzę, że jest Siła Wyższa, która może przywrócić mi trzeźwy sposób myślenia. To jest moja Siła Wyższa i przecież nie muszę z nikim tego uzgadniać. Pozdrawiam M.


Wszyscy jesteśmy tacy sami, chociaż nie ma dwóch jednakowych
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670


Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2013-02-15 20:14:05 | URL: #
   
Generalnie w wątkach krokowych chodzi o to, aby pisać o tym jak się dany krok, na dany moment rozumie. Dzięki napisaniu swojego sposobu myślenia i zmierzeniu się z pojmowaniem innych istnieje możliwość korekty
Masz rację Mieciu, że to tak naprawdę proste.
Mój przyjaciel Kazik mawia, że alkoholik to takie cacuszko co wszystko skomplikuje, a jak nie ma problemu to go wymyśli Dlatego tym bardziej czuj się jak ktoś z tej samej wsi

Może to będzie pomocne do rozsupłania problemu!

Krok Drugi w/g Meszuge

W moich wypowiedziach bardziej chodzi o moje osobiste podejście, do którego bez wątpienia mam prawo. W Opisie Meszuge jest analiza, wyjaśniająca wielość podejść.


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^Laura
Użytkownik lokalny

Laura

Napisanych postów: 6334
Ostatni post: 2018-02-11 07:31:46


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2013-02-19 07:41:01 | URL: #
    Mnie wiara w Siłę Wyższą dla mnie to Bóg, takim jakiego poznałam w dzieciństwie.
poprzez religię, kościół, dekalog,modlitwy...
W głebi duszy i serca nie odciełam się od niego nawet porzucając Go na wiele lat.
"Łatwiej" było o nim zapominać, obarczać Jego odrzuceniem, zostawieniem na pastwę losu aby mieć możliwość racjonalizacji swoich błedów, czynów, grzechów, nieudacznictwa i w efekcie stoczyć sie na swoje alkoholowe dno.
Ani tamten rozum, ani tamta wiedza, ani tamta wiara w swoje mozliwości, w drugiego człowieka, ani moje wiszenie na innych, ani stare wartości i przekonania nie uchroniły przed destrukcją samej siebie.
Krzyk rozpaczy, wołanie o pomoc, o życie, o nowe życie, o szansę utwierdziły, że Bóg jest, że czekał i ofiarował mi łaskę trzeźwienia.
I taka wdzięczność jest we mnie, że pomimo wszystkich złych rzeczy jakie wyrządziłam i sobie i innym, to jestem warta miłosierdzia, Jego miłosierdzia i miłości.
I chyba św. Paweł powiedział, że co z tego że rozum, wiedza całego świata, to bez miłości nic.
A dla mnie Bóg jest miłością cały.



”Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, działajcie zaś tak jakby wszystko zależało wyłącznie od was
^Atena36
Użytkownik lokalny

Atena36

Napisanych postów: 538
Ostatni post: 2017-10-17 07:27:15


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2013-02-26 09:39:27 | URL: #
    Ja moi drodzy krok 2 niedawno zrozumiałam, a i tak nie jestem pewna, czy do końca dobrze.
Pochodze z rodziny tzw " katolików niepraktykujących", tak sie to pięknie nazywa, choć jest absurdem samym w sobie ( katolik niepraktykujący jest chrześcijaninem a nie katolikiem ) Ale nie o tym...w młodości moja ucieczka od dysfunkcyjnego domu był właśnie Kościół ( celowo pisze z dużej litery, bo chodzi mi o wspólnote a nie świątynię) Byłam bardzo żarliwa w praktykowaniu religi i nie ukrywam, pozwoliło mi to przetrwać.
Będąc juz osoba dojrzałą nadal praktykowałam, choć alkohol budował mur, którego nie rozumiałam. Nie czułam mocy Boga, dialogi z Nim stawały sie jałowe. Wynikało to z prostej rzeczy - liczyłam bowiem na CUD uleczenia z alkoholizmu. Właśnie tak. Wśród moich znajomych kilka osób podpisało Krucjate Wyzwolenia Człowieka i PO PROSTU nie piło.Ja chciałam tak samo. Ileż godzin spędziłam na kolanach prosząć Dobrego Boga o uleczenie. Ale oprócz próśb nie robiłam nic w tym temacie...I to mnie zwiodło. Czekałam bezczynnie i liczyłam - właściwie nie wiem na co. A że to cos nie przychodziło - myslałam sobie, że Bóg tak chce, bo gdymy nie chciał, to bym nie piła
Dziś wiem, że krok 2 to SIŁA do zmian. To siła do pracy, nie bezczynnej modlitwy.
Znów poczułam, że moje rozmowy z Bogiem sa żywe, moge sie z Nim kłócić, rozmawiać, milczeć. A On odpowiada. Najczęściej ustami moich baraci i sióstr ze Wspólnoty AA I są to zawsze słowa, które pozostaja w serduchu.
życze wspaniałego dnia!!


Bóg nie tworzy złomu.
^Laura
Użytkownik lokalny

Laura

Napisanych postów: 6334
Ostatni post: 2018-02-11 07:31:46


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Krok II - ktoś inny może... Odpowiedz
2014-07-12 07:13:06 | URL: #
    Pierwsze co mi się nasuwa to wspomnienie wołania o pomoc do Boga w ostatnim ciągu alkoholowym.
Wołanie o życie lub śmierć. Było mi wszystko jedno co dostanę, aby tylko skończyło się cierpienie osiągnietego dna.
Wiara w Siłe Wyższą nie była problemem, natomiast wiara w moc i łaskę, chęć, miłosierdzie….bardzo.
Skazując siebie z góry na potępienie, na niegodność, widzialam w Bogu sędziego, który wydaje wyroki. A mimo to chciałam żyć i oddałam pierwszy raz w życiu decyzję Jemu, co ze mna zrobi.
Znalazłam się na terapii i duchowo byłam w tym samym miejscu dlugi czas, a jednak przyszedł moment, ze pojawiła się potrzeba rozwijania tej sfery.
Dzisiaj nie zastanawiam się czy wierzę i w Siłe Wyższą, czy mam wiarę że może mi ona pomóc. Bo tak się stało. Tak się stało, gdy pojawili się moi bliscy by podać mi rękę- moja mama i moja starsza córka. Czy chcę czy nie tak połączyły się łaska Boża z moimi działaniami. ON zdecydował i ON pokazał jak wyglada miłość i co może ta miłość.
To całe moje dno alkoholowe stało się przebudzeniem do wszystkiego co spotyka mnie dzisiaj. Taką szansę dostałam od Boga. Dla niego wszystko jest możliwe a ja otrzymuję to co mi potrzebne choć często z poczatku czuję opór i niechęć jeśli to trudne.
Obecnie patrzę na to co minęlo z perspektywy czasu i widzę więcej, widze fakty, widzę działanie, widzę to co się zdarzyło w całośći i nie mam żadnej wątpliwości czyje to dzieło.
Bóg dał mi nadzieję, pokazał dla kogo mam żyć, pokazał kim jestem i do czego jestem zdolna, kim się mogę stać.
Trzeba mi było paść na kolana, na twarz, znaleźć się na dnie, zobaczyć swoją nicość by zwrócić się o pomoc. Obedrzeć się z ludzkiej pychy i poprosić, prawdziwie poprosić a nie żądać, oczekiwać, kazać, wymagać….i cierpliwie poczekać. Dzisiaj tak to widzę, tak to nazywam. Na to też potrzebny czas i modlitwa. Otwarte serce i gotowa dusza.



”Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, działajcie zaś tak jakby wszystko zależało wyłącznie od was
Wyświetlam 45 wiadomości na 5 stronach [<<< 1 2 3 4 5 ]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102526 wiadomości w 2629 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera