^marianna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2290
Ostatni post: 2010-03-19 07:26:10

|
|
2. RE: i wreszcie dotarla prawda
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 19:49:28 | URL: # |
|
Witaj wśród nas - Helutko. Witaj, poczytaj nabądź wiedzy - czytając nasze posty. Bo właśnie w nich tkwi prawda o nas - jak poradziłyśmy sobie z problemem nadmiernego picia alkoholu. Jeśli nie potrzebujesz specjalisty aby postawić diagnozę - to napewno potrzebujesz go, aby stanąc na nogi. Mam na myśli terapię, grupę AA...
Ja też tam zaczynałam swoje trzeźwienie.
Póki co - życzę dobrych wyborów, marianka
Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
|
|
^hela36
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 4
Ostatni post: 2010-02-01 21:36:14

|
|
3. RE: i wreszcie dotarla prawda
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 20:12:55 | URL: # |
|
Dziękuję za powitanie i radę. Poczytam na pewno. Na terapię jestem już zdecydowana, zresztą nie po raz pierwszy. Kilka lat temu przeszłam coś na kształt terapii indywidualnej, zostałam zdiagnozowana jako alkoholiczka i taką siebie postrzegałam przez następne dwa lata bez alkoholu. Chyba jednak nie do końca uwierzyłam w słuszność diagnozy, sądziłam, że dam radę i alkoholizm mnie nie dotyczy, ale kiedy zaczęło się rozpadać moje małżeństwo, wróciłam do picia. Już nie byłam silna. Każdy kolejny zawód miłosny topiłam w alkoholu, ostatni cios spowodował dramatyczne nasilenie problemu. Wiem, że sama już nie dam rady, nie wiem jednak jak znaleźć grupę wsparcia; poprzedni terapeuta nie zaproponował mi zajęć grupowych, nie byłam też zadowolona ze spotkań z nim. Czy powinnam posłużyć się jakimś kluczem w poszukiwaniu wsparcia? Bardzo się wstydzę. Mieszkam we Wrocławiu, może ktoś potrafiłby mi podpowiedzieć miejsce.
|
|
^xsenna
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 875
Ostatni post: 2010-03-19 08:02:33
GG: 3517515

|
|
4. RE: i wreszcie dotarla prawda
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 20:32:29 | URL: # |
|
Witaj helu,a myslalas nad spotkaniami AA.Mnie duzo daja.
Przestań sobie wyobrażać – doświadczaj tego, co rzeczywiste.
Przestań niepotrzebnie myśleć - zamiast tego patrz i smakuj.
|
|
^hela36
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 4
Ostatni post: 2010-02-01 21:36:14

|
|
5. RE: i wreszcie dotarla prawda
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 20:43:21 | URL: # |
|
Witam serdecznie, oczywiście, że myślałam i wierzę, że takie spotkania są bardzo pomocne, ale nie wiem, jak taką grupę znaleźć
|
|
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 3604
Ostatni post: 2010-03-19 11:22:17
GG: 9844692

|
|
6. RE: i wreszcie dotarla prawda
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 21:09:19 | URL: # |
|
Witaj na forum hela
wiele juz wiesz na temat swojego alkoholizmu ale i tak zawsze malo malo...ale wlasnie czytaj poznawaj wiedza duzo daje i szczerosc wobec samej siebie..tu nie bedziesz sama samotna a to tez wzmacnia... sporo zadzialo sie w twoim zyciu...zdiagnozowanie alkoholizmu terapia no ale...zycze abys tym razem nie dala sie zwiesc sile alkoholu....idz na terapie jak planujesz..i poczuj sie zdrowa....
powodzenia pozdrawiam corka alkoholiczki
|
|
^janka
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 4
Ostatni post: 2010-02-01 22:04:51

|
|
7. RE: i wreszcie dotarla prawda
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 21:18:59 | URL: # |
|
Ja właśnie pierwszy raz próbowałam się leczyć we Wrocławiu. Tzn. zadzwoniłam, umówiłam się na wizytę, rano wstałam i poszłam. Na ostrym kacu. Bardzo niemiła pani w recepcji powiedziała, ale pani ma kaca. Byłam za słaba, żeby jej powiedzieć, że gdybym tego kaca nie miała, nigdy bym nie przyszła... No i mnie odesłali do domu, choć grzecznie zapytali, czy dam radę sama całkowicie wytrzeźwieć. Nikt mi nie pomógł, nikt nie chciał ze mną normalnie porozmawiać, czułam się jak kompletny pijak. Kolejny przypadek. Potem wytrzeźwiałam, wybrałam inny ośrodek, poszłam trzeźwiuteńka, ale już wtedy uważałam, że nie mam problemu. Koło się pięknie zamknęło. A ta pani wcale mi nie pomogła. W sumie to szkoda, że tak mnie potraktowali. Bo pewnie zaoszczędzono by mi kolejnych lat bólu i upokorzenia. Ten ośrodek był za Kleczkowską, jak idziesz w stronę Mostu Osobowickiego, ale nie po stronie więzienia. Proponuję raczej sobie darować.
|
|
^hela36
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 4
Ostatni post: 2010-02-01 21:36:14

|
|
8. RE: i wreszcie dotarla prawda
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 21:36:14 | URL: # |
|
Szkoda, bo miałabym bliziutko oczywiście będę szukać gdzie indziej. Przed chwilą właśnie trafiłam na stronę prywatnego ośrodka terapeutycznego. Czy któraś z Was korzystała kiedykolwiek z takiej formy? Ciekawi mnie czy to bardzo kosztowne, bo warunki i program proponowany wyglądają imponująco
|
|
^marianna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2290
Ostatni post: 2010-03-19 07:26:10

|
|
9. RE: i wreszcie dotarla prawda
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 21:49:11 | URL: # |
|
Nie można przesądzać sprawy. Jeżeli Nie pomogło komuś w leczeniu, to nie powód aby tam nie iść i nie spróbować.
Nie można traktować leczenia na zasadzie - "to, co pomogło Goździkowej"....
Nie podjęcie, lub przerwanie leczenia - to kolejny powód aby szukać winy w otoczeniu a nie w sobie....
Proponuję spróbować - tym bardziej, że miałabyś blisko. A wartość tej terapii ocenisz po swojemu - to zależy od ciebie.
Przytulam, i życzę dobrych wyborów
Na to dane mi są oczy, bym zauważała innych. Uszy, bym ich słyszała. Nogi, bym do nich spieszyła. Ręce, bym ich podtrzymywała. Serce, bym ich kochała.
|
|
^janka
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 4
Ostatni post: 2010-02-01 22:04:51

|
|
10. RE: i wreszcie dotarla prawda
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-01 22:04:51 | URL: # |
|
Witam się w ogóle z Pania , bo w natłoku wrażeń gdzieś mi umknęło. Mnie po ludzku we Wrocławiu potraktowano, była bardzo miła pani psycholog i takie kameralne, intymne podejście w ośrodku naprzeciwko. Pierwsza w prawo za Kleczkowską, przed wspomnianym mostem. Może tam? Niestety numerów i adresów już nie pamiętam. Pani psycholog była miła i powiedziała, że nie będzie mi robić żadnych testów, tylko ze mną porozmawia. No i tak się stało. Zasugerowała terapię zamkniętą. Ale ja nie mogłam, bo kończyłam naukę, wyjeżdżałam do Stanów, zreszta nie wiedziałam jak to powiedzieć narzeczonemu, ówczesnemu. Wyszło tak, że naukę skończyłam, do Stanów nie poleciałam, z narzeczonym skończyłam. No i ciągle piłam. Ale to już miałam powód, że hej. Tylko by ktoś spróbował coś powiedzieć . Idź tam jak najprędzej. Bez ale.
|
|
|
Wyświetlam 18 wiadomości na 2 stronach |
[
1
2
>>>]
|
|
|