^Lusia
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 556
Ostatni post: 2010-03-16 18:49:54

|
|
2. RE: 8 tygodni terapii
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-06 18:12:38 | URL: # |
|
I ja również wisiu-podobnie, jak Ty-nie zapomnę .Łatwo nie było, oj nie...Na początku byłam , jak z drewna, obolała, obojętna...Tam spotkałam prawdziwych ludzi, takich z krwi i kości, o losach o wiele tragiczniejszych, poplątanych, strasznych.Tam słyszałam o prawdziwym piekle alkoholizmu...Ja miałam swoje, ale nieraz dreszcze przechodziły po mnie, gdy słyszałam historie kobiet naprawde wykluczonych, które jednak postanowiły coś zmienić .Tam starły sie i w końcu znalazły wiele wspólnych punktów świat alkoholików(których była znaczna przewaga) i kobiet alkoholiczek, rodzyneczkow-bo było nas kilka - w pewnym okresie nawe tylko dwie. Tygiel różnych osobowości, charakterów, typów, prawdziwych nawet spod "ciemnej gwiazdy"...Szkoła życia i demokracja...Z niektórymi miałam na poczatku kontakt, ale niestety wielu wróciło na drogę choroby.Do jednej koleżanki dzwonię od czasu do czasu i wspominamy.W sumie nie chciałabm juz tam wrócić i zrobie wszystko, by się tak nie stało, ale kazdemu polecam właśnie terapię zamkniętą , bo tam naprawdę można odciąć się od świata na pewien czas i skupić na sobie.Mi to dobrze zrobiło...
żyj i pozwól żyć innym.
|
|
^wisia1
Użytkownik lokalny
Napisanych postów: 105
Ostatni post: 2010-03-10 22:21:46

|
|
3. RE: 8 tygodni terapii
|
Odpowiedz
|
| 2010-02-06 21:54:42 | URL: # |
|
Lusia wszystko co piszesz to prawie wypisz wymaluj dotyczy też mnie.Też w pewnym momencie było nas 2 kobiety,ponieważ jedna zapiła.Tak jak Ty nie mam zamiaru przechodzić następnej terapii.Uważam, że wiedza tam zdobyta powinna wystarczyć,teraz tylko trzeba stosować się do zaleceń terapeutów i nie dać się.Poznałam wiele ludzi, którzy zaliczyli nie jedną terapię i nic im to nie dało.Uważam,że to zdobyłyśmy na terapii powinno wystarczyć.Pozdrawiam.
|
|
|
Wyświetlam 3 wiadomości na 1 stronie |
|
|
|