Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Rozmowy na temat » Jestem alkoholiczką »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 1 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2018-08-13 11:11:02 napisana przez ^ogniszka
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 1100 wiadomości na 110 stronach [<<< 1 ... 105 106 107 108 109 110 ]
^ogniszka
Użytkownik lokalny

ogniszka

Napisanych postów: 2264
Ostatni post: 2018-08-13 11:11:02


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: Jestem alkoholiczką Odpowiedz
2017-04-22 16:20:10 | URL: #
    Czasem chciałabym uciec przed tą życiową nauką. Chciałabym, żeby mój mąż wziął na siebie decydowanie. Chciałabym, żeby samo się układało jak z płatka. W moim zeszycie pracy ze sponsorką słowa "chciałabym" oznaczają chore myślenie. Nie jestem na dobrej drodze więc.

Pomęczyłam się, powiedzmy pochodziłam w żałobie z powodu, że mój ojciec nie jest taki jak chciałabym. Przyznałam głośno, że jeśli rodzice nie chcą mi pomóc, tzn. przyjąć u siebie, nie stać mnie na przyjazd do Polski. Ojeja i nic się nie stało. Nikt łez nie leje, że nie przyjadę. I mnie jakoś w takiej sytuacji lżej. Bo już wcale nie chce mi się tak bardzo jechać, gdy dostaję takie info, że właściwie to każdy ma swoje sprawy.

Mam niefajną sytuację w obecnym mieszkaniu. Sąsiad twierdzi,że mu przeszkadzamy i próbuje zmusić do chodzenia na paluszkach. Mąż jest zdania, że nie ma co się przejmować. A ja czuję, że to nie jest miejsce dla nas i chcę stąd wiać. Ostatecznie przekonuje mnie denerwowanie przez tego sąsiada. Ale pierwsze wrażenie z tego mieszkania było takie, że chciałam uciekać natychmiast, zobaczywszy ciemną norę. Odmalowaliśmy ściany i drzwi. Ale został niemiły właściciel, hałas w mieszkaniu i z ulicy. No i sąsiad, którego słyszymy jakby był u nas. I nawzajem. Przez byle jak zrobioną ściankę wydzielającą jego kawalerkę. Można walczyć o swoje prawa i o poprawę tej ściany. Ale jest sens? Jak nie czuję się tu dobrze. Bez tego sąsiada byłoby znośnie.


^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670


Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Jestem alkoholiczką Odpowiedz
2017-04-22 21:47:49 | URL: #
    Ogniszko witaj

Ludzie potrafią dokuczać to prawda. Potrafią się czepiać. Rodzina może o nas nie zabiegać tak też bywa. Można mieć serdecznie dość wszystkiego. Moźna chcieć wsparcia. Fajnie że o tym piszesz. Być może słowo "chcialabym" jest w twoim przypadku czymś chorym, ale myślę sobie że bez niego trudno określić jakiś konkretny kierunek. Zrobić plan. Może chodzi o to, że na nim poprzestawałaś? Ze tylko czegoś chciałaś, a nie chciałaś aby do tego dążyć?

Często mieszkałam na stacjach i miałam przerozne przygody. Nawet teraz mieszkam blisko wynajmowanej kiedyś chałupie. Byłam mężatka płaciłem całą swoja pensje, a nie mogłam przyjąć bratowej na noc bez pytania, o kolezenstwie nie mówiąc. Różne dziwne rzeczy. Tułałam się po jednym mieście. Myślę że warto rozglądać się za czymś fajnym. Komfortowym. Tamte doświadczenia uczuliły mnie na krzywdę. Wynajmuje mieszkanie aby pomóc, a nie zarobić. Może jest gdzieś blisko Was taka Ela
Inna sprawa, że mąż powinien też się starać o polepsżonie twojego życia. Może trzeba ponaciskać. Wiesz mężczyzna to głowa, ale kobieta to sżyja. Trochę sprytu nie zaszkodzi.

Ognisiu jutro bedzie lepiej tylko działaj. Nie załamuj się kochana. Mocno cie wspieram

(2017-04-22 21:49:14) Wiadomość została zmodyfikowana

Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^Afobamka
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2
Ostatni post: 2017-04-23 14:52:36


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Jestem alkoholiczką Odpowiedz
2017-04-23 14:52:36 | URL: #
    Witam.
Jestem alkoholiczką.Mam za sobą nie jedną terapię i byłam kilka lat w AA.Moja abstynencja wygladała różnie ,najdłużej nie piłam 2 lata,ale trapi mnie również inna dolegliwość mianowicie fobia społeczna,z którą zmagam się od dziecka."Lekarstwem" na fs okazał się niestety alkohol.W AA właściwie nigdy nie czułam się dobrze,tłum ludzi,ale trwałam,miałam nawet sponsorki,na 4 kroku zrezygnowałam,odeszłam z AA,zaczęłam się izolować i oczywiście chlać.Podjęłam psychoterapię związaną z fs,ale boję się wrócić na mityngi,bo boję się oceny innych ludzi.Nie wiem czy ktoś z Was ma pojecie o fs.Nie mam już sił,straciłam praktycznie wszelką nadzieję.
Pozdrawiam.A.

^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670


Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Jestem alkoholiczką Odpowiedz
2017-04-24 08:37:59 | URL: #
    Witaj Afobamka

Dla mnie najistotniejszą informacją jest ta, że jesteś alkoholiczką z pewną historia zdrowienia. To forum dla alkoholiczek. Oczywiście wszyscy tu wiemy, że sam alkoholizm jest objawem czegoś więcej, że coś konkretnego się pod nim skrywa. Piszesz o Fobii Społecznej i każda z nas jakieś tam jej elementy w sobie z pewnoscią odkrywa. Podobnie wiele z nas ma epizody depresyjne. Pisząc wprost uważam za wielką szkodę dla ciebie, że poddałaś się przy kroku 4. W nim właśnie poznajemy siebie i swoje zachowania bardzo szczegółowo. Doznajemy ulgi istnienia. Piszę w liczbie mnogiej bo to doświadczenie tysięcy alkoholików w tym moje. Gdybym zajęła się leczeniem depresji, złości, lęku pomijając sam alkoholizm nie osiągnęła bym tego co mam teraz. Dobrze leczyć się pokolei z zachowaniem abstynencji, czujnie obserwując wyrosłe po drodze kwiatki. To co o czym piszesz ja osobiście nazywałam "uzależnieniem od opinii innych" co w połączeniu z chronicznym strachem i złością dawało efekt Fobii.

P.s może załóż swój wątek i pisz o alkoholizmie. Spróbujemy zrozumieć i wesprzeć cie w dalszych krokach


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^ogniszka
Użytkownik lokalny

ogniszka

Napisanych postów: 2264
Ostatni post: 2018-08-13 11:11:02


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Jestem alkoholiczką Odpowiedz
2017-04-24 16:38:34 | URL: #
    Witaj, Afobamka!
Jak zaczęłam chodzić do AA, wielu ludzi mi powtarzało, by szukać swojej grupy. Mityngi są różne, sponsorzy są różni.. Trzeba szukać swego miejsca. Do tej pory widzę, jak różne są wypowiedzi na dużej, 20-osobowej grupie, a jak spotkanie wygląda na takiej kameralnej, kilkuosobowej. Ze sponsorką czy z przyjacielem z AA to w ogóle już o bardziej osobistych rzeczach można porozmawiać, o których wręcz nie trzeba walić wszystkim na mityngu.
Najgorsze chyba, jak chciałoby się wszystkie problemy rozwiązać już, od razu. Już mieć tych przyjaciół. Że chce się mało zrobić, żeby już dużo było dobrze. Ja tak mam niestety.
Powolutku wyzbywam się lęku przed ludźmi. Najpierw chodziłam na terapię po to, by uczyć się na nowo być wśród ludzi. Potem na AA już większe kroki postawiłam, wypowiadając się na dany temat, biorąc służbę i zdając z niej odpowiedzialność przed grupą. Okropnie było przyjmować krytykę, chociaż otrzymywałam ją zasadnie i delikatnie w cztery oczy. Nie znosiłam takiej osoby przez jakiś czas. Ale się nauczyłam, że dzięki takim ludziom mogę wzrastać, że oni się o mnie troszczą. Teraz uczę się w AA asertywności. Bo to też dlatego boję się być wśród ludzi, za łatwo daję się wkręcać w spełnianie czyichś oczekiwań, za dużo na siebie biorę, nie jest mi łatwo prosić o pomoc. I niestety, osiągam coś i znowu muszę naprawiać, bo dałam to sobie odebrać. Czasem i tak jest. Podobnie jak Ty, stoję przed wyborem, co teraz. Załamać się, płakać, być nieszczęśliwą, pić czy na nowo podjąć działanie, jak Ela pisze?

Mój mąż usilnie próbuje mnie ciągnąć w dół i w końcu emocje wzięły górę. Nie czuję się z nim dobrze. I wszystkie moje starania rozbijają się o jego NIE. Do tej pory miałam przed oczami, że moje "chcenie" jest w stanie zdziałać jeśli nie cuda, to jednak lepsze życie dla nas dwojga. I właśnie się boleśnie przekonałam, że jestem w błędzie.
Z pozoru nie jest tak źle, (to znaczy można się było oszukiwać) bo on lubi milczeć, ja lubię zagadywać. On chętnie zostawia mnie decydowanie i organizowanie, a ja chętnie wybieram, rządzę. Problem w tym, że nie ma zgody z jego strony czasami na zamianę tych ról. Z mojej strony są trudności, żeby się w zamianie odnaleźć i jestem gnębiona za błędy. On nie umie zwrócić uwagi łagodnie, tylko wyskakuje z pretensjami i się obraża, a ja coraz częściej jestem niedelikatna dla niego. Jego nerwy nakręcają moje nerwy, bo nie mam gdzie nabrać energii i spokoju. On chce zawłaszczyć mnie całą, zabiera mi wolność i spokój. Chcę pracować z psią behawiorystką, zmienić mieszkanie, by nam wszystkim żyło się lepiej. On protestuje, chyba chciałby żebym załatwiła wszystko sama a on mógłby ewentualnie ponarzekać, że teraz będzie miał dalej do pracy. Zdaję sobie sprawę z kim ja jestem.. Niestety.

^bibi
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 2808
Ostatni post: 2017-11-12 17:10:28


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Jestem alkoholiczką Odpowiedz
2017-04-25 20:41:51 | URL: #
    Ja miałam wiele pretensji do mojego męża. Długo czułam się poniżana, wykorzystywana, a raczej nic nie warta.
Do momentu jak ze sobą zrobiłam porządek.

Jak poukładałam sobie w głowie okazało się, że potrafię ułożyć nasze relacje tak, aby mieć jego szacunek. Więcej zależy ode mnie. Stałam się pewniejsza siebie. Nie boję się zawalać różnych rzeczy, bo wiem, ze jestem pracowita i uczciwa (hihi, sama się śmieję).

On się nie zmienił. Ja widzę wszystko inaczej. Ma wiele wad. Czasami jest beznadziejny. Ale ja też, więc jakoś się wyrównuje.

Od kiedy skupiłam się nad pracą nad sobą, to ode mnie zależy mój humor. Nie od niego.

Po tych wszystkich zmianach, też i on zaczyna wskakiwać na jakiś sensowniejszy tor. Może mu się uda?

^Laura
Użytkownik lokalny

Laura

Napisanych postów: 6338
Ostatni post: 2018-08-12 05:41:22


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Jestem alkoholiczką Odpowiedz
2017-05-01 06:55:01 | URL: #
    Witaj Afobamka.

Mogę się domyślać, że fobia społeczna opiera sie na lęku, a lęk towarzyszy wiekszości ludzi, no chyba że jest się psychopatą.

Napiszę za Elą, że szkda, iz nie pracujesz na 4 kroku, to tam jest najwieksza szansa, że uczciwie zobaczyśz z czym żyjesz i zajmiesz się tym.

Z czymkolwiek byś się nie borykała, to alkohol jest tym, co wzmacnia wszelkie stany nieporządane.
I dlatego mówi się, że alkoholizm to czubek góry. I od niego mus zacząć jakiekolwiek działanie.
Co tu dużo pisać, alkoholem tylko wzmacniasz swoją fobie społeczną.

Sporo przeszłaś, ale jednak zadaj sobie pytanie czego chcesz ?, na czym Tobie zależy?, co tracisz pijac? co chcesz odzyskać, albo budowac na nowo?
Oczywiście w zdrowy sposób.



”Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, działajcie zaś tak jakby wszystko zależało wyłącznie od was
^Laura
Użytkownik lokalny

Laura

Napisanych postów: 6338
Ostatni post: 2018-08-12 05:41:22


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Jestem alkoholiczką Odpowiedz
2017-05-01 07:12:49 | URL: #
    Witaj Ognisiu.
Po przeczytaniu twojego postu pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy, to to, że twój mąż zwyczajnie się boi.

Natomiast co do ciebie, to przypomniały mi się słowa Bibi z kiedyś, że wyobrazila sobie mnie powaloną na ringu, kiedy stanełam w obliczu tego, na co nie miałam wpływu.

Od tamtego czasu uczę się bezsilności wobec innych, uczę się, że zmiany to maja dotyczyć mnie przede wszystkim, uczę się by nie borykać się z nadkontrolą, że jest to bolesne i mus zaakceptować, że nawet jak coś jest chore, to ja nie jestem Panem Bogiem by uleczyć - najtrudniej właśnie z bliskimi.
I nic na zawsze.
Sama wiem jak trudno jest zmieniać nawyki, zachowania automatyczne, jaki towarzyszy lęk przed zmianami, jak czasami marzy mi się świety spokój, a życie pokazuje swój dynamizm i nie stoi w miejscu.

Ognisiu.
"Chcę" tak prawdziwie dotyczy jedynie ciebie, a co jest możliwe to już kolejna para kaloszy.
Ta nauka kosztuje i czasami boli.
Ale po sobie wiem, że i tak własne działanie "zmienia" i otoczenie.

Masz swoje plany i realizuj je pomimo oporu ze strony męża.
Z czasem sie pogodzi, bo nie będzie miał wyjścia. Nie zawsze otrzymujemy wsparcie i zrozumienie, czasami sami musimy sie zmierzyć z tym co ważne dla nas.
I choc chce się, by osoba nam najbliższa dała to, to jeśli nie może, nie potrafi to znajdź tych, którzy podtrzymają, wzmocnią, dodadzą siły, wytrwałości, nadziei.

Trzymaj się mocno i nie poddawaj się. Jesteś silna, mądra, wytrwała - dasz radę.



”Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, działajcie zaś tak jakby wszystko zależało wyłącznie od was
^ogniszka
Użytkownik lokalny

ogniszka

Napisanych postów: 2264
Ostatni post: 2018-08-13 11:11:02


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Jestem alkoholiczką Odpowiedz
2018-04-02 08:37:48 | URL: #
    Spędzam Święta w tym roku za granicą. Powoli budzi się wiosna. Uliczkę, gdzie spacerowałam z psem, pięknie zdobią różowe drzewka, gołębie w nich randkujące i zaaferowane swoimi sprawami sroczki. Szczęśliwie żadnego kota dziś nie spotkaliśmy, bo czasem mój psiak za bardzo chciałby za nim gonić. Spokojne Święta, bez narzekania, że nie wszystko jest tak, jak bym chciała i bez realizowania tego chciejstwa za dużą cenę.
Zrobiłam w tym roku swój pierwszy mazurek, kajmakowo-orzechowy i ozdobiłam mieszkanie szafirkami, tulipanami, pierwiosnkami. Hiacynty i żonkile mają drobne opóźnienie w rozwinięciu kwiatów na Wielkanoc.
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Bądźcie szczęśliwi w te Święta!

(2018-04-02 08:38:37) Wiadomość została zmodyfikowana
^ogniszka
Użytkownik lokalny

ogniszka

Napisanych postów: 2264
Ostatni post: 2018-08-13 11:11:02


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Jestem alkoholiczką Odpowiedz
2018-08-13 11:11:02 | URL: #
    Od czerwca przestałam się oglądać na męża. Przestałam walczyć o ten związek. Wnieśliśmy już pozew o rozwód. Tak szybko się podziało, że aż nie do wiary.
Kończą mi się wakacje w Polsce i niedługo wracam do pustego domu z niezapłaconymi rachunkami. Jedyny plus tego związku to ogarnianie razem obowiązków domowych na 5+.
Więc teraz sprawy materialne leżą i płaczą by się nimi zająć i uporządkować.
Ale mimo wszystko mam pogodę ducha, chęć by poznawać nowych ludzi, wychodzić na miting i na kawę. Mówić, co myślę. Robić, co chcę. Cieszy mnie trzeźwość jak nigdy.

Wyświetlam 1100 wiadomości na 110 stronach [<<< 1 ... 105 106 107 108 109 110 ]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102547 wiadomości w 2632 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera