Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Rozmowy na temat » Ja i "ona" »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2017-01-25 20:54:34 napisana przez ^mall22
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 31 wiadomości na 4 stronach [ 1 2 3 4 >>>]
^Zefiryna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 46
Ostatni post: 2017-08-18 17:38:42



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. Ja i "ona" Odpowiedz
2016-07-06 12:25:51 | URL: #
    Jestem alkoholiczką ,śmiało teraz moge powiedzieć niepijąca alkoholoczka .
Zaprzyjażniłam sie z butelką wódki i to "ona "przez 16 lat była moja na początku przyjaciółka a potem nieodstepna przyjaciółką.Zrywałam z nią kontakty wiele razy ,raz na dłużej ,raz na krócej zawsze jednak wracała jak bumerang i coraz bardziej zaprzyjazniała sie ze mna .Pomimo strat i krzywd ,związek trwał .Wybieram sie teraz na grupę ,po powrocie nastapi ciąg dalszy.


A kim Ty jesteś ,gdy nikt nie patrzy?!

^Laura
Użytkownik lokalny

Laura

Napisanych postów: 6334
Ostatni post: 2018-02-11 07:31:46



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Ja i "ona" Odpowiedz
2016-07-07 08:35:05 | URL: #
    Witaj Zefiryna.
Ja tam czekam na ciąg dalszy. Kocham świadectwa trzeźwienia, to piekne jak wychodzi się ze swojego bagna i staje na własne nogi.

Dobrego dnia.


”Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, działajcie zaś tak jakby wszystko zależało wyłącznie od was
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Ja i "ona" Odpowiedz
2016-07-07 10:38:47 | URL: #
   
Super Zefiryna, że jesteś z nami ))))

Ja zaprzyjaźniłam się z wódką, pomimo strasznej do niej niechęci. Jak to możliwe? oto jest pytanie! w moich oczach moje picie zawsze było jakieś lepsze, estetyczniejsze, mądrzejsze i inteligentniejsze, niż moich bliskich. Romantyczne? no i wdepłam...

czekam na ciąg dalszy!


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^Zefiryna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 46
Ostatni post: 2017-08-18 17:38:42



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Ja i "ona" Odpowiedz
2016-07-07 11:24:22 | URL: #
    Wróciłam wczoraj dosyć póżno ,i powiem szczerze już mi się nie chciało siadać do kompa ,przepraszam.
Zacznę może od tego ,kiedy po raz pierwszy poszłam na terapie ,6 lat temu.
W pracy nigdy nie piłam ,i nie chodziłam też nietrzeżwa do niej ,jednak do czasu .Gdy okazało się ,że impreza się przedłuża do 3 nad ranem a rano do pracy ,na gwałtu rety zamieniałam się ,albo byłam "chora".Gdy zaczęło się to zdarzać coraz częściej ,szef powiedział do mnie któregoś dnia ,zrób coś z tym ,bo widzę ,że masz problem .No chyba wiecie jaka była moja reakcja ,złość ,gniew na niego oczywiście .Ja ,mam problem ,chyba śni.Dopiero gdy wpadłam w ciąg i nie było mnie w pracy trzy dni zrozumiałąm ,że coś jest nie hallo.To jednak nie powstrzymało mnie przed dalszym piciem.Kategoryczne postawienie sprawy przez szefa otwarło mi oczy.Nawet rodzina a zwłaszcza córka nie mieli na mnie wpływu.Rozpoczęłam grupę dochodzącą ,2x w tygodniu.Trwałam 4 miesiące ,wszystko było cudnie ,pięknie i wspaniale ale teraz dopiero wiem ,ze robiłam to tylko pod publike .Świety spokój nie ma ceny.Wszyscy ,lub prawie wszyscy uwierzyli i o to mi chodziło.Zaczęłam ,wydawało mi się ,pic kontrolowanie,parodia ,śmiech na sali ,tak się kontrolowałam ,że piłam tydzień.Pod koniec sierpnia 2010 rozpoczęłam kolejna terapie na oddziale dziennym .Tam dopiero się działo,ale nie żałuje tych wylanych łez i bólu ,i żalu .Zaczęło docierać ,że jeszcze mogę coś zrobić ze sobą .Chciałam być trzeżwą ,śmiać się ,żyć.Cdn


A kim Ty jesteś ,gdy nikt nie patrzy?!
^Zefiryna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 46
Ostatni post: 2017-08-18 17:38:42



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Ja i "ona" Odpowiedz
2016-07-07 20:47:39 | URL: #
    Skończyłam oddział dzienny ,przeszłam nawroty,wróciłam do pracy ale niestety ,pomimo "wyrozumiałości "szefa ,nie przedłuzył mi umowy o prace i tak w styczniu 2011 zostałam osoba bezrobotna ,oczekująca na terapie pogłebiona ,bez srodków do zycia.ZacZęły nawarstwiac sie długi ,nie płacone kredyty,opłaty itd.Nie byłam gotowa na terapie pogłebiona ,rozpoczęłam ale przerwałam ,nie piłam nadal,ale powoli narastała frustracja i brak wiary.We wrzesniu znalazłam pracę ,zmieniłam miejsce zamieszkania .Nie robiłam dla mojego trzeżwienia poza zmiana otoczenia nic ,kompletnie nic.A nawet zaczęłam powoli ,sporadycznie wypijac kilka kieliszków wódki z moim ówczesnym partnerem.On właściwie nie pił ,od czasu do czasu przy jakiejś okazji i nie mógł uwierzyc ,że ja jestem uzalezniona ponieważ nie pije po kryjomu i nie upijam sie .Nie widział problemu a każdą rozpoczęta rozmowe w tym temacie ucinał.Mieszkałam z nim ponad rok i właściwie nigdzie nie wychodziłam tylko praca -dom ,co też w pewnym sensie trzymało mnie ryzach .Zrozumiałam jednak ,że w ten sposób sie nie da,zakreciłam butelke na terapii i tylko zakreciłąm .On nie był wsparciem ,nie chodziłam na mityngi ,pustka.
Postanowiłam zawalczyc o siebie .Złozyłam papiery na mieszkanie ,wyprowadziłam sie od niego.Dostałam mieszkanie ,zaczęłam popijac.Poznałam mężczyzne ,czynnego alkoholika i na siłe chciałam go uzdrowic.Co prawda spotykalismy sie co kilka miesiecy na 5-6 dni i wówczas pilismy ,przez te miesiące gdy sie nie widzieliśmy realnie ,nie piłam ale wynagradzałam to sobie podczas spotkan .W ubiegłym roku zakonczyłam ta znajomość,konkretnie w pażdzierniku.Od tej pory tez postanowiłam nie pic ,pracowac nad soba ,nad swoja trzeżwościa.Miałam i mam przecież tyle narzędzi do obrony przed alkoholem ,tyle wiadomości z terapii ,tyle własnych doswiadczeń .W koncu coś pękło ,od ubiegłego roku nie pije ,w kwietniu zdecydowałam sie na dokończenie terapii.Pojechałam do ośrodka i jestem w terapii.Powiem szczerze ,że tym razem przyjżń z alkoholem odeszła dosyc spokojnie ,chociaz ostatnio miałam nawrót ,trwał długo ,co chwile objawiał sie innym głodem ,męczyłam sie ,ale dałam rade ,teraz mija ponad osiem miesięcy rozsądnego z pełną swiadomościa trzeżwienia,zycia w spokoju .Kocham ten stan i nie zrezygnuje z niego.W trakcie tych wszystkich zdarzeń tez polepszyły sie moje relacje z córka ,znajomymi ale to ja sama wybieram sobie obecnie ludzi ,z którymi chciałabym sie spotykac i utrzymywac zdrowy kontakt.Wiele czytam ,wiele ogladam ,chodze na mityngi i oczywiście terapia .Forum ,jak najbardziej ,szukałam w internecie i znalazłam Was.Miło ,że można z kimś pogadac ,wymienic poglądy.To byłoby tak pokrótce.Uff...Pozdrawiam.


A kim Ty jesteś ,gdy nikt nie patrzy?!
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Ja i "ona" Odpowiedz
2016-07-12 12:05:34 | URL: #
   
Dzięki Zefiryna
Warto iść tą drogą, trzeźwości!
Gratuluję 8 miesięcy
Na każdym etapie, jest o czym mówić, co naprawiać. Życie przecież jest dynamiczne. Rożne sprawy się objawiają w jego trakcie.
Pisz śmiało!


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^Zefiryna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 46
Ostatni post: 2017-08-18 17:38:42



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Ja i "ona" Odpowiedz
2016-07-14 08:23:55 | URL: #
    Dzieki Elu,masz racje ,na każdym etapie jest co naprawiac.Mój indywidualny terapeuta fajnie nazwał moje wnetrze ,"moja interną".W tej internie wiele sie ciągle jeszcze dzieje ,wiele emocji ,wspomnień jest tam schowanych ,nad którymi wspólnie pracujemy.Mój prywatny obszar ,do którego ma wstep tylko moja córka o każdej porze dnia i nocy został wreszcie naruszony przez terapeute .Na początku bałam sie ,że za szybko on tam dociera jednak z sesji na sesje ,dostaje ode mnie wiecej pozwolenia na ingerencje w moja interne i powiem szczerze ,cieszy mnie to.Sprawy ,które tam schowałam są czarne i zbite ,myslałam ,ze schowam i zapomne ,a jednak obrosły jak kaktus kolcami i kłuja ,bardzo bolesnie.Wiele tez daja mi mityngi i spotkania we wspólnocie ,terapia sie przeciez kiedys skonczy a potrzeba drugiej osoby ,z podobnym problemem jest bardzo potrzebna.Zrozumienie ,podzielenie sie doświadczeniem i ciepłota miejsc ,wiele dla mnie znaczy.


A kim Ty jesteś ,gdy nikt nie patrzy?!
^Laura
Użytkownik lokalny

Laura

Napisanych postów: 6334
Ostatni post: 2018-02-11 07:31:46



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Ja i "ona" Odpowiedz
2016-07-16 09:02:28 | URL: #
    Zefiryna.
Cieszę się, że tak pięknie zmieniasz swoje życie i chcesz jeszcze. Brawo.

Ja , gdy zaczynałam odkrywać siebie, czułam się zagubiona, w chaosie, bałam się samej siebie, nie ufałam. Zwłaszcza sobie. Kluczowym było brak oceniania. To najważniejsze by docierać do prawdy o sobie. Uczyłam się powoli jak godzić się z tym co było, jaka byłam, co zrobiłam. Nie racjonalizować, nie usprawiedliwiać, a przede wszystkim nie uciekać przed cierpieniem.
Nazywanie rzeczy po imieniu, zobaczenie w sobie człowieka, kobiety, matki, partnerki...to przynosiło z czasem ulgę i akceptację.
Zefiryna. Bardzo ważne jest zaufanie do prowadzącego terapię i ty je masz. Super. Kawał pracy za tobą, a co najlepsze jeszcze przed tobą. Życzę ci wielu odkryć na swój temat, wielu zaskoczeń, wiele niespodzianek i satysfakcji, ciekawości, przygody z sobą.
Ja ciągle jestem ciekawa siebie i innych ludzi. Chce się żyć i odkrywać.
Dobrego dnia kochana.


”Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, działajcie zaś tak jakby wszystko zależało wyłącznie od was
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 12365
Ostatni post: 2016-12-31 09:30:03
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Ja i "ona" Odpowiedz
2016-07-17 10:27:03 | URL: #
    Witam,..
i ja wspieram mocno bo wiem po swojej mamie że warto byc trzeżwą świat wtedy jest zupełnie inny nie takim kompletnym wrogiem włącznie z ludzmi którzy widzą co się dzieje a gdy osmielą się wspomniec że widac jest była złośc nie warto życ w takiej frustracji warto oddychac pełna piersia i robic zdrowe rzeczy dla siebie

^Zefiryna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 46
Ostatni post: 2017-08-18 17:38:42



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Ja i "ona" Odpowiedz
2016-08-15 21:46:59 | URL: #
    Witam serdecznie po długiej niebytności.
U mnie w porządku ,9 miesiecy juz mineło a może dopiero 9 ale nie pije ,chodze na terapie ,mityngi ,rozwijam sie ,poznaje swoją "interne" coraz bardziej ,coraz dokładniej ,zaczynam lepiej rozumiec.Ciagle jednak mam problem ze snem i nawet tabletki nie pomagaja .Mysle jednak ,że wszystko sie poukłąda w koncu.Pozdrawiam ,Zefiryna


A kim Ty jesteś ,gdy nikt nie patrzy?!
Wyświetlam 31 wiadomości na 4 stronach [ 1 2 3 4 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102496 wiadomości w 2605 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się