Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Rozmowy na temat » Codzienna walka »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2017-03-17 18:37:30 napisana przez ^Maria.1127
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 19 wiadomości na 2 stronach [ 1 2 >>>]
^Maria.1127
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 12
Ostatni post: 2017-03-17 18:37:30



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. Codzienna walka Odpowiedz
2017-03-06 13:08:02 | URL: #
    Czesc jestem Maria alkoholiczka.

Przeszłam terapię i mama nawrót. Teraz chodzę tylko na terapię indywidualną. Codziennie staczam walkę z tym żeby nie wypić. Szukam rad, chętnych do rozmowy jak sobie z tym radziłyście żeby wytrzymać, żeby nie kupic i nie wpić. Maria


^ogniszka
Użytkownik lokalny

ogniszka

Napisanych postów: 2258
Ostatni post: 2017-11-23 09:31:56



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Codzienna walka Odpowiedz
2017-03-06 15:42:37 | URL: #
    Cześć, Maria. Mam na imię Agnieszka. Nie piję ponad 3 lata. Początki były trudne, ale robiłam wszystko to, co ktoś z niepijących alkoholików mi doradził i było coraz lepiej.

Zaczynając od drobnych spraw, takich jak pić dużo wody, soków, najlepiej mieć zawsze małą butelkę mineralnej ze sobą. Spacerować na świeżym powietrzu (tylko żeby po trasie nie było raczej pubów, ogródków piwnych, miejsc, gdzie się pije alkohol), dobrze się odżywiać. Na odegnanie natrętnych myśli najbardziej pomaga modlitwa i towarzystwo osób, które rozumieją problem i mogą być wsparciem. Także telefon do takiej przyjaznej osoby, która może wesprzeć. Dobrze jest codziennie chodzić na mityngi AA.

Czy na terapii poznałaś zalecenia dla niepijących i je realizujesz na co dzień? Napisz może coś więcej o sobie.
Pozdrawiam serdecznie. Aga.

^Maria.1127
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 12
Ostatni post: 2017-03-17 18:37:30



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Codzienna walka Odpowiedz
2017-03-06 16:09:39 | URL: #
    Cieszę się , że odpowiedziałaś Znam zasady, przeszłam rok terapii, niestety alkohol zastąpiłam lekami i tak toczy się błędne koło. Teorię znam. Niestety nie radzę sobie. Już rano w pracy "cieszę " się, że pojadę po wino popłudniu. Obiecuję sobie i samochów "sam" skręca do Biedronki. Wiem, że to moje wybory, ale chęć znieczulenia, poprawy nastroju jest większa niż zdrowy rozsądek. Chodzę teraz na terapię indywidualną. Znalazłam Was z czego się bardzo cieszę. Nie mam odwagi pójść na AA. I tak staczam z sobą walkę. Najgorsze są weekendy kiedy nie umiem/niechcę sobie zorganizować czasu i to ciągłe poddenerwowanie/napięcie/drętwienie rąk i myść, żeby wyrwać się z domu do Biedronki. Taka jest prawda.Pozdrawiam Maria

^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Codzienna walka Odpowiedz
2017-03-08 12:55:32 | URL: #
   
Witaj Maria
Dobrze, że założyłaś swój wątek.
Rozumiem, że Twój nawrót skończył się piciem?
Czy to tylko "pragnienie picia"?
Jeśli pijesz, to raz już sobie z niepiciem poradziłaś. Pomyślałam o tym braku odwagi by pójść do AA. Większej odwagi, żeby nie napisać brawury wymaga pójście do biedronki po alkohol, gdy ma się świadomość własnego alkoholizmu. Tak sądzę. To nie jest kwestia odwagi, ale konieczności. Terapia daje jedynie pewną wiedzą ale w umiejętnościach trzeba się szkolić, trenować, zmieniać. AA jest jednym ze sposobów radzenia sobie z nałogiem. Osobiście uważam, że bardzo skutecznym. Rozsądek mówi, żeby spróbować, nałóg się broni, to normalne, zwłaszcza jeśli uruchomiłaś wszystkie jego mechanizmy, albo nigdy ich nie wyłączyłaś.

Na tym forum jest masa historii i zmagań z nałogiem. Skutecznych zmagań. Czytaj.

Dobrego dnia Maria. Dziś dzień kobiet zamiast do biedronki pójdź na spacer lub na mityng. Jedyne czym ryzykujesz to spotkaniem takich samych jak ty ludzi.


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^Maria.1127
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 12
Ostatni post: 2017-03-17 18:37:30



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Codzienna walka Odpowiedz
2017-03-09 07:24:40 | URL: #
    Dziękuję, że odpisałaś. Masz rację. Wczraj tak się cieszyłam, tak wspaniale zapowiadał się ten dzień i go posułam piciem. Doskonale rozpoznaje u siebie stany zagrożenia; jednym z nich jest bardzo dobry nastrój wtedy chce go sobie podwindować niestety alkoholem. Jest mi wstyd, żal że popsułam taki fajmy, kolejny dzień. Pozdrawiam.

^Desiderata
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 77
Ostatni post: 2017-06-10 16:29:02



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Codzienna walka Odpowiedz
2017-03-09 17:35:13 | URL: #
    Cześć Marysiu
Powiedz i jak Ci idzie ta Twoja codzienna walka?
Wizyta w biedronce zaliczona? Też kiedyś zdarzało mi się tam kupić alkohol prze okazji zakupów, dopóki nie przeczytałam artykułu o alkoholu z tego sklepu.
Piłaś wczoraj?
Pijesz dziś?
Ja na terapii nie byłam, i są to dopiero moje początki, jeszcze do niedawna nie uważałam się za alkoholiczkę, bo przecież nie pije wódki, nie pije od rana, pracuje, nie mam fizycznych oznak picia, dbam o siebie, ćwiczę itd. a jednak pijąc codziennie uświadomiłam sobie, że alkohol zaczął niszczyć wszystko co miałam w sobie, uczucia, zainteresowania, mój potencjał. Coraz więcej rzeczy przestało mi się CHCIEĆ. Walczyłam z tym, że nią jestem. Ale pogodziłam się i zrozumiałam, że nie mogę pić, tak jak inni są uczuleni np. na truskawki, tak ja jestem na alkohol.
Nie chce wlewać w siebie już tej trucizny!
Ty też już to wiesz. Nawet wiesz więcej ode mnie i dzięki temu możesz odzyskać swoje życie.
Trzymam mocno kciuki i ściskam


(2017-03-09 17:52:52) Wiadomość została zmodyfikowana
^Maria.1127
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 12
Ostatni post: 2017-03-17 18:37:30



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Codzienna walka Odpowiedz
2017-03-12 19:11:22 | URL: #
    Ciesze sie ze piszezsz. Pewnie jestesmy na podobnym etapie checi do pcia. Ja dodatkowo w odwodzie mam problem z tabletkami. Mam na szczescie kolo siebie przyjacjeia mojego faceta ktory wie o wszystkim i jest dla mnie ogromnym wsparcien. Na terapiinauczyli mnie ze przed alkoholem nie uciekniesz wiec jak masz go w zasiegu reki to uciekaj jak najdalej. Postawnowilam unikac Biedronki. Zaczne robic zakupy na ryneczku mam go kolo domu-ato naprawede kwestia mojego wyboru. Do tego chodze na terapie ale juz indywidualna, trafilam na bardzo fajna terapeutke, ufam Jej i nie mam ooru przed mowieniem prawdy choc kazde wyznanie "porazki: to dla mnie poczucie winy, zawpdu, tak juz jest. Ale wiem tez ze ten trud wpisany jest w ta walke. Wiem tez ze naprosciej znajdowac sobie wytlumaczenia do picia, albo dół albo euforia i pojdze w zlym kierunku. Dlatego trzeba odczytywac te sygnaly i ja je nawet odczytuje, ale czesem to nie wystarczy. Na szczescie w pistek wyjechalam na weekend, odpoczywam i nie mysle o alkoholu. Na mnie nalepiej dziala zmiana miejsca i zajecie. Tyle na razie u mnie. Pisz prosze. Pozdrawiam Maria

^Desiderata
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 77
Ostatni post: 2017-06-10 16:29:02



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Codzienna walka Odpowiedz
2017-03-13 12:04:12 | URL: #
    Hej Marysiu
Ja niestety napiłam się, to był impuls i nagroda równocześnie. I tak minęły 3 dni. Ale nie robię z tego tragedii i walczę dalej. Jakie to leki? Leków się boję, wiec nawet nie próbuje regulować nimi nastroju, bo na pewno bym się uzależniła. To dziwne, że kiedyś myślałam, że nic nie jest w stanie mnie uzależnić, taka byłam "mocna"...A to tylko kwestia czasu.
Bardzo fajnie, że masz wsparcie w partnerze, ja jak na razie nikogo nie wtajemniczam w swoje problemy, pewnie to źle, ale jestem sobie sama sterem i okrętem z tym problemem ale wiem, że dam radę
Na chwilę przestałam być czujna i chyba znowu uwierzyłam, że nie jestem uzależniona, bo skoro potrafiłam nie pić...Jest to chyba najbardziej zgubna myśl.
Jest południe i jestem pewna, że nie będę dziś pić, ale wiem niestety, że tej pewności nie ma - tak jest zawsze, wszystko zmienia się popołudniu
Dobrze jest sobie znaleść takie zajęcie, przyjemność, które zastąpi nam picie. Ty masz wyjazdy weekendowe a ja zamierzam zając się sportem, ale na razie muszę wyleczyć kontuzje kolana.
Pozdrawiam bardzo desi


^minow
Użytkownik lokalny

minow

Napisanych postów: 1122
Ostatni post: 2017-11-18 23:58:22



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Codzienna walka Odpowiedz
2017-03-13 16:14:47 | URL: #
    Desi, jaja sobie robisz. Przede wszystkim z własnego życia, a pisząc to u Marii - również z cudzego życia.

"...pewnie to źle, ale jestem sobie sama sterem i okrętem z tym problemem ale wiem, że dam radę ...". Kompletnie niczego widocznie nie zrozumiałaś, co się tak naprawdę dzieje i na czym polega nasza choroba... no chyba, że naprawdę nie jesteś uzależniona od alkoholu, wtedy przepraszam... pij sobie na zdrowie i smacznego ...

Mario wybacz, że pisałem to w Twoim wątku ...




(2017-03-13 16:15:17) Wiadomość została zmodyfikowana

Wszyscy jesteśmy tacy sami, chociaż nie ma dwóch jednakowych
^Desiderata
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 77
Ostatni post: 2017-06-10 16:29:02



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Codzienna walka Odpowiedz
2017-03-13 16:28:30 | URL: #
    Nie robię sobie jaj z niczyjego życia, to po pierwsze.

Nie będę zatem tu pisać, skoro mam źle na kogoś wpływać.



Wyświetlam 19 wiadomości na 2 stronach [ 1 2 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102496 wiadomości w 2605 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się