Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Rozmowy na temat » agresja w chorobi... »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2017-08-12 08:05:58 napisana przez ^jaska
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 9 wiadomości na 1 stronie
^jaska
Użytkownik lokalny

jaska

Napisanych postów: 557
Ostatni post: 2017-10-07 13:15:35



Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. agresja w chorobie alkoholowej... Odpowiedz
2017-07-18 12:21:02 | URL: #
    Kochani, bardzo bym Was prosiła o wypowiedzi w tym temacie... Jest mi to potrzebne na wczoraj... Nie zawiedliście nigdy to myślę że i teraz Pomożecie...


=>> SAD BUT TRUE <<=Wiara czyni cuda

^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: agresja w chorobie alkoholowej... Odpowiedz
2017-07-26 09:55:01 | URL: #
    Hej Jasia
Przeczytałam twoja prośbę, ale nie bardzo wiedziałam co napisać. Sama na początku drogi, nie radziłam sobie ze złością, tak to wtedy określiłam, dlatego skorzystałam z propozycji Ośrodka Odwykowego i podałam terapii o nazwie "Złość". Często pisałam i pewnie tu też jest poświęcony złości cały wątek, że była to dla mnie najważniejsza sesja. Dowiedziałam się na niej, że nie jestem zła, tylko agresywna. Dowiedziałam się też, że nie miałam pojęcia czym agresja jest, a czym jest złość. Jak łatwo przekroczyć granicę i nawet nie być tego świadomym. Nie da się tego wytłumaczyć jednym wpisem, to trzeba zrozumieć w sobie i poukładać jak na nowo. Samo zdobycie wiedzy zajęło mi kilka miesięcy, a potem autoobserwacja, zrozumienie siebie i zmiana chorych nawyków. Teraz bywam zła, ale agresywna juz nie. Jestem natomiast, odbiorca ogresji innych i przyznam, że z tego powodu mniej tu pisze. Osoby którym kiedyś pomogłam, potrafią wykorzystać moje szczere wypowiedzi i konkretne sytuacje z życia, aby mi dokopać, tylko dlatego, że mam inne poglądy. To dwie trzy kobiety. Na ogrom tych które spotkałam to promil, ale wystarczy, żeby się nie chcieć wychylać. W sumie to mi wyszło na dobre, bo do 40 byłam ofiarą i nawet sama szukałam ludzi którzy byli chętni mnie kopać. W tak zwanym międzyczasie tez wchodziła w emocjonalne wojny, ale te konkretne kobiety, uzmysłowiły mi, że ten czas minął bezpowrotnie. Nie jestem już ofiarą.


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^Laura
Użytkownik lokalny

Laura

Napisanych postów: 6334
Ostatni post: 2018-02-11 07:31:46



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: agresja w chorobie alkoholowej... Odpowiedz
2017-07-29 11:55:57 | URL: #
    ^ela_102 napisaďż˝/a:

konkretne kobiety,
> uzmysłowiły mi, że ten czas minął bezpowrotnie.
> Nie jestem już ofiarą.

Potrzebne doświadczenia powiązane ze złością i stawianiem granic. Sama przechodzę nieustannie te procesy w kontaktach z innymi ludźmi i biorę, ale przede wszystkim samoobserwacja.
A co do agresji, nauka kontrolowania emocji i przede wszystkim mówienie o swoich uczuciach. I choć chęć przyatakowania jest warto tego nie robić.
Sama wiem ile mnie to kosztuje jeśli napotykam głupotę, upór "nastolatka" w osobie dorosłej osoby, brak chęci porozumienia, zrozumienia sytuacji, empatii, zobaczenia szerzej i więcej, a nie jedynie czubek własnego nosa.
Bardzo też rozumiem, jednak nie mam na to zgody, zwłaszcza obserwując mechanizmy obronne, skupione na swojej "racji".
A racja jak dupa - każy ma swoją.
Mnie ratuje bezsilność. Z początku własna pycha nie pozwalała na akceptację bezsilności, strach przed opinią innych o wlasnym "frajerstwie", pogarda słabości, odpuszczenie walkowerem...
Jednak zmiany powodują, ze zlośc jest akceptowana przeze mnie, a agresja to chory objaw bezradności, by wpływac na innych. Prawdziwie słabi ludzie wojują w ten sposób bo brak argumentów, wytrwałości postawy, wartości i przekonań. Scena polityczna jest dla mnie tego przykładem.
A dom mamy budować nie burzyć.

Dobrego dnia i Pogody Ducha.


”Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, działajcie zaś tak jakby wszystko zależało wyłącznie od was
^ogniszka
Użytkownik lokalny

ogniszka

Napisanych postów: 2258
Ostatni post: 2017-11-23 09:31:56



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: agresja w chorobie alkoholowej... Odpowiedz
2017-08-01 00:44:19 | URL: #
    Pomyślałam sobie, że to nie jest dobre wyjście, Elu, żebyś to Ty się usuwała z tego miejsca akurat. Masz wpływ na to, kto tu może pisać i Ty dyktujesz zasady. Podobnie jak prowadzący na mityngu, jeśli toleruje atakujące wypowiedzi skutek jest opłakany dla wszystkich.

Tak się chyba alkoholik uczy, że agresja popłaca/ coś mu daje łatwiej i szybciej niż inne postępowanie. Obserwuję teraz przykład pana, który przestał wyzywać od progu żonę po większym spożyciu po jednym tylko wezwaniu przez nią policji.

A u siebie widzę,że manipulacje wywołują we mnie złość i przy większym nasileniu, agresję. Lubię się zachowywać zrównoważenie, ale po prostu czasem wrzasnąć na kogoś daje natychmiastowy skutek. Niepotrzebnie tylko się pakuję w bliższe relacje z tego typu ludźmi, którzy stosują przemoc psychiczną, wcześniej nie rozpoznaję sygnałów, żeby trzymać się z daleka i nie narażać na takie przykre sytuacje.

Pozdrowienia, dziewczyny!

^minow
Użytkownik lokalny

minow

Napisanych postów: 1122
Ostatni post: 2017-11-18 23:58:22



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: agresja w chorobie alkoholowej... Odpowiedz
2017-08-01 14:28:38 | URL: #
    Przeczytałem dokładnie i już miałem Ci podziękować za pozdrowienia... ale po wnikliwych oględzinach stwierdziłem, że wciąż jeszcze nie jestem Dziewczyną ... więc sam już nie wiem co zrobić Najlepiej będzie jak sam Cię pozdrowię


Wszyscy jesteśmy tacy sami, chociaż nie ma dwóch jednakowych
^ogniszka
Użytkownik lokalny

ogniszka

Napisanych postów: 2258
Ostatni post: 2017-11-23 09:31:56



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: agresja w chorobie alkoholowej... Odpowiedz
2017-08-01 22:51:38 | URL: #
    Całuski, Mieciu

^Zefiryna
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 46
Ostatni post: 2017-08-18 17:38:42



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: agresja w chorobie alkoholowej... Odpowiedz
2017-08-03 10:37:23 | URL: #
    Elu ,jesteś jedna z pierwszych jak nie pierwszą osoba ,która napełniła mnie nadzieją i zrozumieniem ,nie pomijając przy tym Laury,Ogniszki czy Małgosi i innych.Bardzo chciałabym powiedzieć tym osobom ,które Cie atakowały,że to co daja to dostaja i jak kto komu tak on jemu ale Ty ,przede wszystkim Ty nie powinnas sie wycofywać ,cóz warte byłoby to co zrobiłas do tej pory dla siebie i innych ,gdybys teraz przestała lub "schowała sie w cień",nie ma takiej obcji a porządek musi byc.
Co do Jaski i agresji ,ja równiez nie pojmowałam agresji jako złosci ,dopiero na terapii nauczyłam sie jak to oddzielać i rzeczywiście cięzko musiałam i nadal pracuje na tym ,zmieniam wszystko krok po kroku.PIjąc ,ewaluowałam bardzo ,ale w druga strone ,złośc i agresja szły w parze az od słownej po rękoczyny.Załuje teraz bardzo i zawsze to pamiętam ale juz sie tym nie katuje.Złość jest naturalna reakcja i nawet czasami dobrą ,jaka odpowiedż organizmu na stres czy niepowodzenia ale zaszeregowanie jej na swoim miejscu zajęło mi wiele czasu i trudnej pracy nad soba i moimi emocjami.Czasami nawet mysle sobie ,że za bardzo sie wyciszyłam jednak zawsze stawiam granice i nie obchodzi mnie ,czy to sie komus podoba czy nie ,czy ktos przez to jest obrazony na mnie czy zły.


A kim Ty jesteś ,gdy nikt nie patrzy?!
^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11102
Ostatni post: 2018-02-12 09:49:47
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: agresja w chorobie alkoholowej... Odpowiedz
2017-08-04 13:38:11 | URL: #
   
Dziewczyny! Ja nigdzie nie odchodzę
To miejsce powstało dla kobiet szukających pomocy w problemie alkoholowym i nie wyobrażam sobie, abym miała nie być gotowa do takiej pomocy to już nawyk, styl życia, tego nie sposób wyłączyć. Piszę, że niektóre znajomości ostudziły moja otwartość i uczyniły bardziej czujną, nie ufną. Niektóre znajomości przeniosły się w świat FB i tam na zupełnie innej już płaszczyźnie dokonywał bliższej znajomości. Przy różnicach światopoglądowych owe kobiety używały wiedzy z mojego życia, aby mi dokopać. Np. Fakty o mojej relacji z synem o której tak dużo tu pisałam. No cóż, prawda mnie nie boli, ale one o tym nie wiedzą. Nie mam też poczucia winy z powodu zachowań innych osób i jest to dobra wiadomość zarówno dla mnie jak i dla was. To stan zdrowy, do którego przecież wszystkie dążymy.

W grudniu będzie 10 lecie działu - Alkoholizm Kobiet. To drogie memu sercu miejsce. Choćby przyszła tu jednak szukająca ratunku kobieta na rok, warto by to miejsce trwało.

Pozdrówki kochani ❤


Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^jaska
Użytkownik lokalny

jaska

Napisanych postów: 557
Ostatni post: 2017-10-07 13:15:35



Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: agresja w chorobie alkoholowej... Odpowiedz
2017-08-12 08:05:58 | URL: #
    No to może ja wreszcie się odezwę...
Okazało się że jednak potrzebuję pomocy bardziej niż mi się wydawało. Jestem na lekach antydepresyjnych. Zaczęły działać i nareszcie się normuję. Moje wahania nastroju były tak destrukcyjne że zarażałam wszystkich wokoło. Wybuchowość i napady agresji, nie tylko słownej zaczęły nawet mnie męczyć. Okazało się że zbudowałam mur kilka lat temu, a śmierć męża tylko go wzmocniła. Jak już Znacie moje perypetie, to jeszcze Wam napiszę że pomoc przyszła z najmniej oczekiwanej strony... Mianowicie od przyjaciela domu, naszego wieloletniego. Przyjaźniliśmy się od 20 lat... Od dwóch miesięcy jesteśmy razem. Postanowiliśmy stworzyć rodzinę... W chwili obecnej jestem na dwóch terapiach, odwykowej, by dojść do siebie ze swoimi emocjami i rodzinnej, aby zacząć znowu być mamą...
Dzięki Waszym wypowiedziom, uzmysłowiłam sobie że jestem na najlepszej drodze do normalności, takiej jak jak uważam... Bo pojęcie normalności jest też jak dupa... Każy ma swoje...


=>> SAD BUT TRUE <<=Wiara czyni cuda
Wyświetlam 9 wiadomości na 1 stronie


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102496 wiadomości w 2605 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się