Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- tenjaras.pl

 
Wszyscy tu jesteśmy, ponieważ nam wszystkim czegoś brakuje.
Administratorzy i moderatorzy tego forum podejmą starania mające na celu utrzymanie porządku, usuwania wszelkich materiałów
uznawanych za obraźliwe, niezgodne z prawem, oraz nie pozostające w zgodzie z celem tego forum.
Takie wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia, a wobec autorów naruszających prawo mogą być podjęte procedury prawne.
Na forum każdy ma prawo do własnego tematu, w którym będzie pisał o swoich doświadczeniach.
Administratorzy i moderatorzy mają obowiązek zadbania o poczucie bezpieczeństwa na forum.
W odpowiedziach piszemy na temat. Nie krytykujemy i nie oceniamy innych, nie udzielamy rad,
piszemy tylko o własnych doświadczeniach, poglądach i przeżyciach w sytuacjach podobnych do
przedstawionych przez innego uczestnika forum.
Miejmy na uwadze, że administratorzy i moderatorzy nie są w stanie weryfikować każdego wpisu,
oraz nie sprawują nad wpisami stałego nadzoru i nie odpowiadają za ich treść.
Nie gwarantują też prawdziwości, czy aktualności zamieszczanych tu informacji.
Wpisy kreują wizerunek poszczególnych użytkowników, niekoniecznie zaś wizerunek całego forum dyskusyjnego.



Forum u Jarasa » Problem przemocy w rodzinie » Ofiary przemocy w... »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2013-04-30 10:04:21 napisana przez ^-aneta-
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 40 wiadomości na 4 stronach [<<< 1 2 3 4 ]
^malagosia7133
Użytkownik lokalny

malagosia7133

Napisanych postów: 12365
Ostatni post: 2016-12-31 09:30:03
GG: 9844692



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: Ofiary przemocy w rodzinie Odpowiedz
2011-11-06 11:17:29 | URL: #
    bea...dobrze ze sie odezwalas...cudnie ze byłas na obizie teraputycznym to na pewno mega wsparcie...

sprawa dowody swiadkowie znecanie...pamietaj jedno TO SIE DZIALO..i nie wazne co i jak odpycha twoj maz jak klamie to sie dzialo pewnie ze trudno udowodnic sytuacje dziejaca sie w czterech scianach gdy otoczenie gluche gdy tylko mowisz a oni sluchaja...sprawa delikatna owszem bo naruszono twoje dobro zdrowie...walcz nie poddawaj sie a to czy maz straci prace no coz...konsekwencje bywaja bolesne...nie daj soba krecic zastraszac o to sie działo ...jesli odpuscisz...ufam ze zawalczysz o siebie wspieram i pisz tak tez jesl lzej...razem zawsze mozna cos wydumac...czasem jedno slowo w rozmowie zmienia obrot spraw spojrzenie wiec warto..

wspeiram

^bea
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 33
Ostatni post: 2011-12-13 21:15:53
GG: 33184522



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: Ofiary przemocy w rodzinie Odpowiedz
2011-11-14 20:51:58 | URL: #
    Trafiłam na to forum 4 lata temu i cieszę się, że tak się stało. Długa droga, za mną i pewnie długa przede mną, ale mam wsparcie także i tutaj. Dzięki Małgosiu za te słowa. Każdy z nas wie jak dużo znaczy takie wsparcie. Szczególnie wtedy gdy już brak sił i popada się w stan bezsilności, chaosu myśli... Te stany nie są już takie długie i niszczące, dlatego potrzebne jest wsparcie, które pomaga tą bezradność odrzucić jak najszybciej, żeby energię skierować na odpowiednie tory. Dzisiaj ten lęk znowu pojawił się, gdy dostałam awizo. I pierwsze co pomyślałam to, co znowu wymyślił, gdzie nakłamał, aby mi "dowalić". To jest straszne... Nie chcę już tak się czuć, nie chcę się bać

^ela_102
Moderator

ela_102

Napisanych postów: 11087
Ostatni post: 2017-06-08 14:13:48
GG: 7471670



Napisz e-mail do autora Odwiedź stronę domową autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: Ofiary przemocy w rodzinie Odpowiedz
2011-11-16 08:18:32 | URL: #
   
bea im dalej jestem od przemocy tym bardziej widzę, że to podobna iluzja do alkoholowej.
Alkoholikowi trudno zrozumieć, że pije nałogowo - to w wielkim skrócie oczywiście, a sprawcy przemocy trudno zrozumieć, że jest jej źródłem.
Im dłużej tuszuje się sprawę, tym trudniej skontaktować go z jego czynami, zwłaszcza gdy się "uciekło". Taki zawsze to zracjonalizuje, tym, że gdyby nie Ty i Twoje zachowania, on by Cię nigdy nie tknął, nie upokorzył itp. itd. Z czasem uwierzy nawet, że tak jest tylko i wyłącznie przez Ciebie. On przecież wobec nikogo innego nie zachowuje się w ten sposób. Taka iluzja jest mu potrzebna do jednego - aby nie dostrzec swoich problemów.

Gdy ja miałam takie sprawy w Sądzie, przeżywałam je okrutnie. Nie mogłam pojąć, dlaczego on stara się ze mnie zrobić "idiotkę", czemu nie potrafi nazwać swoich własnych czynów, czemu nie ma wyrzutów sumienia? dlaczego? dlaczego? dlaczego?
To droga donikąd. Dziś pewnie skupiałabym się na faktach, a nie na tym co jemu się wydaje.
To miało miejsce ponad 20 lat temu i jeszcze trudniej, z tego co wiem, było udowodnić komuś znęcanie się, a psychiczne, to już w ogóle - o co tej babie chodzi? nie potrafi żyć, histeryzuje, czepia się. Niech da już spokój i żyje swoim życiem. Wiele ludzi wówczas zwłaszcza z jego rodziny, działało na rzecz zakłamania tego o czym przecież nie mogli wiedzieć, bo mój dramat rozgrywał się w czterech ścianach, bez ich udziału.
Ja byłam zbyt zajęta swoim życiem, aby ciągnąć to w nieskończoność. Poddałam się. Jednak spokoju nie osiągnęłam nigdy.

On przez te 20 lat, tak podkarmiał swoje przeświadczenie, że wszystko wymyśliłam, aby orzec jego winę, że w tej chwili, gdy czytałam jego wyjaśnienie do mojej skargi w Sądzie Diecezjalnym o stwierdzenie nieważności małżeństwa, odnosiłam wrażenie, że to ja byłam sprawcą przemocy, nie on tak sprytnie powyrzucał poza swoją świadomość pewne wydarzenia, żeby zobaczyć tylko moje na nie reakcje. Dziś nie mam wątpliwości, że on jest przekonany, że tak własnie było, choć to bajki. Dziś też, rozumiejąc pewne procesy, nie denerwuję się kłamstwami, iluzjami, zaprzeczeniami. Dla mnie ważne, że ja sama wiem co robić ze swoim życiem, jak wyjść z tych kłopotów, jak sobie z tym wszystkim poradzić, bez nie potrzebnego spalania się. Współczuję Ci, bo to wszystko takie świeże u Ciebie. Chcę Ci jednak dać nadzieję, że można z tego wyjść.




Rozmowa ze mną - Alkoholizm Kobiet
Moja strona - Prostownia



^bea
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 33
Ostatni post: 2011-12-13 21:15:53
GG: 33184522



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: Ofiary przemocy w rodzinie Odpowiedz
2011-12-13 21:15:53 | URL: #
    Udowodnić komuś znęcanie psychiczne, które działo się tylko w czterech ścianach bez świadków jest trudne. On wie i ja wiem jak było. Ja o tym opowiadam choć wiele sytuacji wyparłam, zapomniałam były i są jeszcze zbyt bolesne. Jednak jego zaprzeczenia i kłamstwa zostały przyjęte, sprawę umorzono. Złożyłam zażalenie po dwóch dniach płaczu i rozczulania się nad uzasadnieniem tego umorzenia. Ktoś mi powiedział, żebym szukała wsparcia tam gdzie go dostanę. szukam i proszę o wsparcie. Modlę się o siłę.

^agacia_
Moderator

Napisanych postów: 243
Ostatni post: 2013-04-29 10:23:37



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: Ofiary przemocy w rodzinie Odpowiedz
2011-12-15 22:54:03 | URL: #
    ^bea napisaďż˝/a:
> Udowodnić komuś znęcanie psychiczne, które działo
> się tylko w czterech ścianach bez świadków jest
> trudne. On wie i ja wiem jak było. Ja o tym
> opowiadam choć wiele sytuacji wyparłam,
> zapomniałam były i są jeszcze zbyt bolesne.
> Jednak jego zaprzeczenia i kłamstwa zostały
> przyjęte, sprawę umorzono. Złożyłam zażalenie po
> dwóch dniach płaczu i rozczulania się nad
> uzasadnieniem tego umorzenia. Ktoś mi powiedział,
> żebym szukała wsparcia tam gdzie go dostanę.
> szukam i proszę o wsparcie. Modlę się o siłę.

Witaj Bea
Przykro mi, że tak się sprawa potoczyła...
To prawda.... udowodnić przemoc psychiczną nie jest łatwo.... co nie znaczy nie możliwe. Szczególnie tą, która dzieje się w czterech ścianach domu.
Bea... z tą pamięcią bywa różnie.... może się tak zadziać u człowieka, że niekoniecznie chce pamiętać to co się działo i po prostu wypiera z pamięci wydarzenia trudne, bolesne i ... być może nie akceptowalne i tworzy w to miejsce takie, które są łatwiejsze do przyjęcia i przyjemniejsze i święcie wierzy, że to te są prawdziwe.... Bywa... jest najczęściej też tak, że interpretacja tego co się dzieje dwóch obserwujących osób to samo zdarzenie jest diametralnie różna.... na co innego zwrócą uwagę, mogą mieć różne odczucia....
Zatem też relacja ich jest różna....
Więc to co Ty wiesz nie musi być toż same z tym co wie Twój mąż....

Bea... ważną rzeczą jest też jak przedstawiasz sprawy, które miały miejsce... Wiem, że nie jest to proste... emocje same się cisną na zewnątrz... bywa, że robimy to rozdygotane, pełne płaczu.... ktoś obok może pomyśleć, że faktycznie z naszą psychiką jest coś nie tak, że przesadzamy w swoich opowieściach, nie do końca wiemy o co nam chodzi.....
Bywa też, że upychamy głęboko w siebie swoje uczucia... często posiłkując się jeszcze tabletkami uspokajającymi, staramy się wyglądać na takie opanowane, eleganckie... może nawet zimne....Tu też tkwi pułapka. Otóż w takich sytuacjach możemy być postrzegane nawet jako sprawcy przemocy....
Bywa też tak, że oczekujemy od sądu czy innej instytucji, że jak rozpatrywał takich spraw wiele to powinien wiedzieć co u nas się zadziało i jak JA to przeżywałam... Otóż i to stanowi dla nas wielką pułapkę: Sąd ma być niezawistny i każdą sprawę rozpatruje oddzielnie... a to znaczy, że albo o wszystko pyta... raczej rzadko albo bazuje tylko na tym co od nas usłyszał....a to może być trochę mało jak dochodzą emocje....

Bea... to prawda, że mężczyznom w trudnych sytuacjach łatwiej zachować spokój i racjonalne myślenie....może właśnie stąd umorzenie w Twojej sprawie....
Dobrze, że złożyłaś zażalenie....

Bea... największe wsparcie jakie możesz dostać jest to od Ciebie samej Pisałaś, że chodzisz na grupę, na terapię... rozmawiasz tu też z nami..... Bea... to służy budowaniu Twojego poczucia wartości, Twojemu rozwojowi, nabieraniu dystansu do siebie samej i tego co się dzieje wokół Ciebie. Zapewne też uczysz się coraz lepiej radzić sobie z problemami dnia dzisiejszego, kontaktami z innymi ludźmi....

Jest taka piosenka do Ducha Świętego....
.....Duchu Święty Stworzycielu
otwieraj moje oczy by widziały
otwieraj moje uszy by słyszały,
serce aby czuło.....

Tego Ci Beo życzę To będzie najlepszym wsparciem dla Ciebie....to na ile zechcesz pozwolić sobie pomóc....
Pozdrawiam serdecznie



Miłości do siebie można nauczyć się tylko przyjmując miłość innych.

"Pokój Twojego serca czyni pięknym życie tych , którzy Cię otaczają" Brat Roger
^-aneta-
Użytkownik lokalny

-aneta-

Napisanych postów: 2673
Ostatni post: 2015-12-25 15:38:50



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: Ofiary przemocy w rodzinie Odpowiedz
2013-03-20 14:22:55 | URL: #
    Witam.
Gdzie sie udac gdy obserwuje sie niepokojace zachowanie u partnera....ktore wcale nie jest efektem spozywania alkoholu?

^ogniszka
Użytkownik lokalny

ogniszka

Napisanych postów: 2250
Ostatni post: 2017-06-20 17:22:20



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: Ofiary przemocy w rodzinie Odpowiedz
2013-04-07 10:15:18 | URL: #
    Anetko, w sprawie mojej matki to moja terapeutka i pani psychiatra doradzały postawienie diagnozy na początek, a to wymaga odwiedzenia poradni zdrowia psychicznego przez nią.
Jeśli po pomoc psychologiczną dla siebie to też. Od tego zaczęłam swoje zdrowienie, nie miałam pojęcia, że jest jakaś terapia dla alko czy współuzależnionych, poszłam do psychiatry. Ona mi przepisała leki na uspokojenie, powiedziała, że to żadna nerwica czy depresja jeszcze, tylko reakcja na picie męża. I pokierowała na terapię. Tak, że specjalista w takiej poradni na pewno pomoże obrać właściwy kierunek.


^-aneta-
Użytkownik lokalny

-aneta-

Napisanych postów: 2673
Ostatni post: 2015-12-25 15:38:50



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: Ofiary przemocy w rodzinie Odpowiedz
2013-04-09 14:20:18 | URL: #
    Ogniszko dziekuje za podpowiedz.Tylko obawiam sie ze u nas w miescie nie ma zbyt kompetentnego specjalisty.Pamietam,ze bedac na wizycie nawet nie uslyszam slowa terapia,wspoluzaleznienie.Wiedze na te tematy znalazlam glownie na forum i dzieki kolezance ktora sama przez to przechodzila.

Puki co pozostaje nam wsparcie,bo o wizycie u specjalisty nie ma co marzyc.
Choc na ten czas nic zlego sie nie dzieje.
Pa


^agacia_
Moderator

Napisanych postów: 243
Ostatni post: 2013-04-29 10:23:37



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: Ofiary przemocy w rodzinie Odpowiedz
2013-04-29 10:23:37 | URL: #
    ^-aneta- napisaďż˝/a:
> Witam.
> Gdzie sie udac gdy obserwuje sie niepokojace
> zachowanie u partnera....ktore wcale nie jest
> efektem spozywania alkoholu?

Witaj Aneto.
O jakich niepokojących zachowaniach piszesz?


Miłości do siebie można nauczyć się tylko przyjmując miłość innych.

"Pokój Twojego serca czyni pięknym życie tych , którzy Cię otaczają" Brat Roger
^-aneta-
Użytkownik lokalny

-aneta-

Napisanych postów: 2673
Ostatni post: 2015-12-25 15:38:50



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: Ofiary przemocy w rodzinie Odpowiedz
2013-04-30 10:04:21 | URL: #
    Witaj Agacia
Na chwile obecna nic sie nie dziej zlego...chyba.
Ale takie jednorazowe epizody typu zlapanie za wlosy,chwytanie mocne za rece,niezbyt przyjemne odzywki...
Tyle na ten czas
Pozdrowionka

Wyświetlam 40 wiadomości na 4 stronach [<<< 1 2 3 4 ]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 102424 wiadomości w 2596 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się