Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- Moja choroba - Colitis Ulcerosa, www.colitisulcerosa.prv.pl

 

FORUM DYSKUSYJNE - COLITIS ULCEROSA

Zapraszam wszystkich do udziału w forum dyskusyjnym na temat choroby Colitis Ulcerosa i wszystkiego co się z nią wiąże. Zapraszam wszystkich tych, którzy chcieliby podzielić się swoimi doświadczeniami i przeżyciami w walce z tą chorobą.

Pozdrawiam ALFRED


Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 1 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2017-09-14 09:11:26 napisana przez ^ylq
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 25 wiadomości na 3 stronach [ 1 2 3 >>>]
^astaroth
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 10
Ostatni post: 2012-10-22 20:55:29


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2010-11-25 15:02:43 | URL: #
    Witajcie.
Nie jestem stałym czytelnikiem forów o CU ale jestem stałym posiadaczem choroby
Nie czytam forów z prostego powodu - żeby się nie dołować.
Jednak mimo wszystko postanowiłem podzielić się z Wami czymś:

http://www.colitis-crohns.com/

Książka człowieka, który leczy pacjentów w US. Jest to doktor medycyny naturalnej...
W Polsce niestety nawet o takich rzeczach się nie mówi. Choroba jest nieuleczalna i basta - nie wiem dlaczego farmaceuci i lekarze tak twierdzą (chociaż to właśnie lekarz skłonił mnie do przeszukania internetu i stwierdził, że tę chorobę da się wyleczyć - ale nie środkami farmakologicznymi).
Jestem na tej diecie od 3 miesięcy. Wynik rewelacyjny. Ale to jest wielkie wyzwanie i trudno tu mówić o rezultatach po tak krótkim czasie. Zdecydowałem, iż zrobię sobie badanie endoskopowe w okolicach wakacji i zweryfikuję wpływ metody dr. Kleina

Niezależnie od tego czy wierzycie w środki niefarmakologiczne czy nie wierzycie - polecam lekturę tej książki. To jest naprawdę coś WIELKIEGO.

Co jakiś czas się zaloguję i postaram się wpisać co nieco o postępach w mojej terapii...

Pozdrawiam serdecznie i powodzenia !

PS. Nie jestem dystrybutorem tej książki i nie mam żądnego interesu związanego w jakikolwiek sposób z tym wydawnictwem - tak żeby było jasne


^astaroth
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 10
Ostatni post: 2012-10-22 20:55:29


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2010-11-25 16:00:10 | URL: #
    I jeszcze trochę materiału do wsparcia przemyśleń:

Film z prelekcji człowieka, który wyleczył zapalenie jelita: http://www.youtube.com/watch?v=jLN0JI_9jXk

Film o leczeniu cukrzycy przy pomocy diety raw food: http://www.youtube.com/watch?v=AhJlli6Z15U

Jak wygląda współcześnie produkcja żywności (i nie łudźmy się, że tak jest tylko w USA):
http://www.youtube.com/watch?v=EyQ4b7fkR1w


Trzymam za Was kciuki a Wy trzymajcie za mnie

~Jacek.G
Gość

3. RE: A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2010-11-26 05:29:18 | URL: #
    A jednak jest nadzieja.Mozna skutecznie zaleczyc CU.

Witam bardzo serdecznie wszystkich chorujacych na Colitis Ulcerosa jak i
wszystkich pozostalych
Mam na imie Jacek i mam nadzieje, ze wiele osob chorujacych na CU
przeczyta to co napisalem i uda im sie poradzic z ta okrutna
przypadloscia. Mam 36lat, choruje na CU od 10lat i mialem ciezki
przebieg, tylko pol roku remisji. Powstaly usztywnienia i zwezenia
jelita. Przez wszystkie te lata stosowalem zalecana diete i bralem
systematycznie wszystkie typowe przepisywane leki: Sulfosalazyna,
Asamax, Salofalk, Pentasa oraz niestety przez caly ten czas przynajmniej
16mg czasami nawet do 32mg metypredu na dobe. Nie potrafilem zejsc
ponizej 16mg tak bardzo sie pogarszalo ponizej tej dawki a co tu dopiero
mowic o odstawieniu tego leku. Lekarze stwierdzili uzaleznienie mojego
organizmu od metypredu. Dostalem sie do grupy pacjentow nie rokujacych
poprawie poprzez leczenie tradycyjnymi lekami i zostalem poddany probie
lekow biologicznych Infliximab (Remicade) przy ktorych musialem mocno
zejsc z dawek wczesniej branych lekow zwlaszcza metypredu. Zakonczylo
sie to wszystko ciezkim stanem zapalnym jelita, gdzie podobno w innych
chorobach leki te sie sprawdzaja. Po przeprowadzonej kolonoskopii padla
propozycja lekarza by wyciac cale jelito grube gdyz wykorzystalismy
wszelkie metody leczenia a dluzej sterydow absolutnie nie moge juz brac.
Postanowilem dac sobie ostatnia szanse czyli wyeliminowac sterydy
zastepujac je innymi lekami. Powodem czestego biegania do toalety jest
niestety silny stan zapalny koncowki jelita i odbytu. Jedynym i
najlepszym sposobem zniwelowania tego stanu sa leki przeciwzapalne
stosowane domiejscowo np sterydy w postaci penetrujacej jelito pianki
(niestety w Polsce nie dopuszczone jeszcze do aptek i zreszta strasznie
drogie by je stosowac na co dzien). Zatem jedyne skuteczne i dostepne w
Polsce sa czopki jak rowniez leki dojelitowe, ktore lagodza stan zapalny
w wyzszych partiach jelit gdzie czopki niestety nie docieraja. Podstawa
sukcesu jest systematyczne stosowanie czopkow i lekow dojelitowych tak
dlugo, nieraz calymi miesiacami az do calkowitego zaleczenia stanu
zapalnego i powrotu do zdrowia oraz stosowanie diety zwlaszcza unikanie
mleka i wiekszosci jego przetworow, swierzych owocow i warzyw, zoltych
serow, slodyczy, orzechow i wszystkiego co zawiera duzo blonnika . Dla
mnie to byl strzal w dziesiatke gdyz wczesniej czopki mialem podawane w
szpitalu lecz tylko przez czas pobytu co nie pomagalo w tak krotkim
czasie. Po dziesieciu latach bezradnosci w koncu opanowalem chorobe,
odstawilem calkowicie sterydy, nie trzymam scisle diety a bieganie do
toalety i stan zapalny ustapily. Zostaly jedynie skutki nieodwracalne
czyli usztywnienia i zwezenia jelita gdzie na zwezenia pomogl mi w
jakims stopniu Duspatalin Retard ale sa tez podobne leki. Podsumowujac
podstawa leczenia jest ciagle systematyczne branie lekow bezposrednio
dzialajacych na stan zapalny jelita tak dlugo az do jego calkowitego
ustapienia bez wzgledu czy to bedzie miesiac, dwa miesiace, pol roku czy
rok. Skutek jest potwierdzony. Czopki powinno sie brac na noc i spac na
wznak by je utrzymac jak najdluzej, zwlaszcza w silnych stanach
chorobowych, kiedy w dzien nie ma zadnych szans na utrzymanie czopka.
Proponowane leki to salofalk, asamax, sulfosalazyna, pentasa i wszystkie
ich odpowiedniki jako czopki i tabletki dojelitowe podawane w dawkach
dostosowanych do stanu pacjenta plus oczywiscie kwas foliowy na
poprawienie wchlaniania jelita. Wszystko po odpowiedniej konsultacji z
lekarzem. Goraca prosba do wszystkich ktorzy podejma takie leczenie by
dali znac jak im poszlo. Nie poddawajcie sie, warto walczyc do konca.
Oto kontakt do mnie. Pozdrawiam wszystkich
maximus220174@wp.pl


~siaba-4811
Gość

4. RE: A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2010-11-26 21:02:10 | URL: #
    Kazdy lekarz mowi ze nam nie wolno jesc surowych owocow i warzym ja sama jak zjem za duzo to choroba sie odzywa
ciekawa jestem od czego zaczales i podaj kilka przepisow moze co z czym laczyc

^astaroth
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 10
Ostatni post: 2012-10-22 20:55:29


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2010-11-26 22:07:48 | URL: #
    Jacek.G nie zrozum mnie źle ale nie taki był zamysł umieszczenia mojej wiadomości. Lekarz, którego metodę podaję ma ponad 2000 wyleczonych pacjentów z naszej choroby. To nie jest sposób na zmniejszenie uciążliwości choroby i zastąpienie jednych leków innymi...
Cieszę się, iż doprowadziłeś do opanowania choroby lecz nie było moją intencją podanie nazw kolejnych leków itp...

Nie będę się rozpisywał na forum na temat metody podanej w tej książce (inne również istnieją - polecam poszukać - tę uważam za najlepszą jaką czytałem) ponieważ jest to niemożliwe - zbyt dużo wiedzy by zawrzeć to w kilku postach. Generalnie to uważam, że lektura książki do której link podałem jest nieodzowna - wiedzy zawartej w tej książce nie sposób podać na forum...

Nie jest prawdą, że szkodzą nam owoce - zwłaszcza słodkie owoce. Akurat jedzenie słodkich owoców to podstawa tej metody . I działa...
Na samym początku unikamy warzyw w postaci stałej - błonnik jest problemem.
Ja przez długi czas jadłem tylko słodkie owoce i piłem soki z warzyw. Teraz jadłospis jest bardziej urozmaicony.

Ale nie chodzi tu tylko o jedzenie - to podejście holistycznie do leczenia człowieka a nie farmakologiczne czy tylko dietą

Przeczytajcie proszę tę książkę

^astaroth
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 10
Ostatni post: 2012-10-22 20:55:29


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2010-11-26 22:17:24 | URL: #
    A jak już o jedzenie chodzi - jem bardzo prosto i prawie nie łączę różnych rzeczy.
Ale zróżnicowanie jest duże (wbrew pozorom)
Podam jadłospis dzisiejszy

Jakieś 30 min przed śniadaniem świeżo wyciśnięty sok grejpfrutowy (nie próbujcie gdy macie zaostrzenie)
Śniadanie: ok. 1 kg mango
2 śniadanie: 6 bananów
"obiad": Sałatka z sałaty, pomidorów, papryki i suszonych pomidorów skropiona leciutko sokiem z cytryny. Jakieś 30 min przed "obiadem" świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy
podwieczorek: 3 jabłka + 4 banany
kolacja: koktajl z 5 bananów, selera naciowego i wody

Nazwy posiłków są umowne - używam ich dla lepszego zrozumienia pory (a jem po prostu gdy jestem głodny).
W międzyczasie piję dużo czystej wody.


ALE UWAGA - nie próbujcie tego bez zrozumienia całościowego w czym rzecz - przeczytajcie książkę. Za kilka miesięcy (pewnie po kolonoskopii) spróbuję zrobić stronę na internecie z opisem szerszym metody (jeśli uzyskam pozwolenie na publikację od autora książki) z opisem mojej historii leczenia - może wtedy będzie łatwiej. Teraj jedynie moge zalecić przeczytanie książki bo nic lepszego mi do głowy nie przychodzi

~siaba-4811
Gość

7. RE: A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2010-11-27 17:22:09 | URL: #
    mam pytanie odnsnie ksiazki gdzie ja mozna kupic oczywiscie w Polskiej wersji
mam prosbe napisz jak najwiecej o tym jedzeniu
pozdrawiam

^astaroth
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 10
Ostatni post: 2012-10-22 20:55:29


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2010-11-27 18:36:55 | URL: #
    > siaba-4811

Ja kupiłem tę książkę na stronie do której link podałem. Nie sądzę by była wersja polska tej książki - znajomość angielskiego jest niezbędna

Jeśli chodzi o samo jedzenie... w skrócie to dieta "raw vegan" lub witariańska po polsku.
Należy jednak podejść do tego z dużym zrozumieniem i wiedzą, która podana jest właśnie w tej książce - dlatego tak zalecam przeczytanie uprzednio książki a dopiero potem jakiekolwiek zmiany w swoim żywieniu.
Rzucenie się na dietę witariańską całościowo przy naszej chorobie od razu da raczej opłakane skutki... Trzeba to robić stopniowo - zaczynając od słodkich owoców...
Tak jak pisałem uprzednio - nie sposób podać tego, co autor napisał w książce na kilkuset stronach w jednym czy nawet kilku wpisach na forum...
Aby wyleczyć chorobę używając metody dr Kleina potrzebne jest zrozumienie mechanizmów powstania choroby, jej przebieg (to znamy), wpływ czynników zewnętrznych na jelito i wiele wiele innych. Leczenie to mysi odbywać się świadomie i ze zrozumieniem metody a nie na zasadzie przeczytania wyrywków z forum. No i na dodatek jest czasochłonne i pełne wyzwań - wiem to z własnego doświadczenia
Od razu rozwieję też oczekiwania ludzi, którzy myślą, że to prosta, łatwa i szybka droga - o nie... Degeneracja naszego jelita przebiegała latami zanim doszła do stanu choroby wrzodowej. Leczenie też jest długotrwałe - trwa długie miesiące lub lata (zależnie od stanu jelita) ale przynosi rezultaty. Dobrą natomiast wiadomością jest to, że usunięcie podstawowych symptomów choroby trwa relatywnie krótko - to bardzo podbudowuje psychicznie i motywuje do dalszego działania.
No i sama dieta jest bardzo pozytywna. Człowiek na początku chudnie niemiłosiernie ale samopoczucie i ogólna kondycja fizyczna i umysłowa jest znakomita (ja nigdy w życiu nie miałem tyle energii i sił do pracy i życia co teraz )

Polecam raz jeszcze !

^astaroth
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 10
Ostatni post: 2012-10-22 20:55:29


Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2010-12-25 13:22:48 | URL: #
    Przygotowałem również nieco więcej polskojęzycznych informacji:

http://colitis-ulcerosa.prv.pl

~kasiunia1985
Gość

10. RE: A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2010-12-28 13:10:27 | URL: #
    cześć)bardzo zainteresował mnie Twój wpis na forum.....mam pytanko.....czy jak na poczatku mojej ,,kuracji,, ....poki co chce przejść na tak zwane sokowe śniadania i kolacje...soki świeże w jabłek i marchwii a na obiad gotowane mięsko i ziemniaczki.....tak myslę,że to dość dobry pomysł...ale zalezy mi też na Twoim zdaniu...pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję!!

Wyświetlam 25 wiadomości na 3 stronach [ 1 2 3 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 6208 wiadomości w 947 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera