Logo  
Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- POGOTOWIE ROJOWE

 
polanka » Forum » CCD po polsku »
Ostatnia wiadomość w wątku: 2011-01-09 10:14:35 napisana przez pytla
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 83 wiadomości na 9 stronach [<<< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 >>>]
audiplus
Użytkownik globalny

audiplus

Napisanych postów: 650
Ostatni post: 2014-06-02 16:08:02



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. RE: CCD po polsku Odpowiedz
2008-12-26 20:33:55 | URL: #
    ^to_i_owo napisa?/a:
> ... od pierwszego
> oblotu (w połowie marca 2008 ) do dnia wizyty
> reportera 8 kwietnia 2008 NIC przy rodzinach,
> które przeżyły pomór NIE robił?? tym bardziej, że
> już w jesieni zauważył, że zaczęły ginąć???

... jakbym widział własna pasiekę parę lat temu. Wypisz, wymaluj to samo! W lutym jeszcze było OK w rodzinach, ale już w połowie marca, była totalna cisza w ulach i co można było zrobić? Powymiatać pszczoły z dennic i spalić na ogniu piekielnym, coby zaraza jaka nie padła na pobliskie pasieki. Jednym słowem mówiąc najbardziej znana choroba od około 30 lat- rabunki występujące późną jesienią, to dolewanie oliwy do ognia, a wiosną- totalny koniec rodzin pszczelich. I to wszystko.




Bezpośrednie obcowanie z nocnym niebem uczy pokory wobec Wszechświata. Gdy stoimy z zadartą głową, wpatrzeni w kilka tysięcy gwiazd “mrugających" do nas z olbrzymich odległości, zdajemy sobie wtedy sprawę z własnej małości wobec ogromu Kosmosu.
^to_i_owo
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 745
Ostatni post: 2010-11-11 20:24:42



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
2. RE: CCD po polsku Odpowiedz
2008-12-26 20:59:18 | URL: #
    audiplus napisa?/a:

> najbardziej znana choroba od około 30 lat-
> rabunki występujące późną jesienią, to dolewanie
> oliwy do ognia, a wiosną- totalny koniec rodzin
> pszczelich. I to wszystko.

Po pierwsze rabunki to nie choroba a przede wszystkim wina pszczelarza, jak je wywoła przez niewłaściwe postępowanie,

po drugie w porę zauważony rabunek można "wygasić" znane są sposoby - choćby szyba na wylotku!

po trzecie jeżeli jest rabunek nawet ten późno jesienny (nie wywołany przez pszczelarza) tzw "cichy rabunek" - to są rodziny rabowane i rabujące
Jak myślisz gdzie "zniknęły" zapasy zrabowane?? o ile zniknęły!!

Jedyna możliwość - w obcej pasiece bo w rodzinach starszego Jegomościa ich nie było tzn. nie było ich nadmiaru w 15 rodzinach co pomór przeżyły!!

reasumując:
powodem pomoru nie były rabunki

pozdrawiam


(2008-12-26 21:04:49) Wiadomość została zmodyfikowana

Ja ciągle mam jeszcze nadzieję, że ministerialni decydenci...
nie będą czekać aż meteoryt rozwiąże pszczelarskie problemy...
a meteoryt tuż.....tuż
i pierdyknie!!..nie mam już żadnej wątpliwości...meteoryt MUSI pierdyknąć!

^Api_1000
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 123
Ostatni post: 2012-05-24 19:33:03



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
3. RE: CCD po polsku Odpowiedz
2008-12-26 21:14:00 | URL: #
    ^to_i_owo napisa?/a:
Toksyny przenikają do
> nektaru, który jest zbierany przez pszczoły i
> służy im za pokarm. - W ten sposób szkodliwe
> substancje przenikają do organizmu i uszkadzają
> działanie układu nerwowego, w rezultacie owady
> tracą orientację i nie mogą trafić do ula
>
> nie widzisz podobieństwa??
Nie rozśmieszaj mnie
Ciekawe od kiedy to kukurydza nektarje a choćby nawet to pszczoła nim odda pokarm w ulu pochłania zawarte w nim toksyny i inne związki chemiczne i pada widziałeś kiedyś podtrute rodziny pestycydami czy fungicydami każda trafiła do ula i dopiero padła chyba że były na haju i pasieki się im pomyliły
a po drugie to Ciekawe kto cukier przerobił
Jak twierdzisz że zatruły się nektarem czy pyłkiem latem

(2008-12-26 21:19:05) Wiadomość została zmodyfikowana

[img]http://www.artofeurope.com/groovin.gif[/img]
^to_i_owo
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 745
Ostatni post: 2010-11-11 20:24:42



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
4. RE: CCD po polsku Odpowiedz
2008-12-26 21:24:47 | URL: #
    ^Api_1000 napisa?/a:
> ^to_i_owo napisa?/a:
> Toksyny przenikają do
> > nektaru, który jest zbierany przez pszczoły i
> > służy im za pokarm. - W ten sposób szkodliwe
> > substancje przenikają do organizmu i uszkadzają
> > działanie układu nerwowego, w rezultacie owady
> > tracą orientację i nie mogą trafić do ula
> >
> > nie widzisz podobieństwa??
> Nie rozśmieszaj mnie
> Ciekawe od kiedy to kukurydza nektarje a choćby
> nawet to pszczoła nim odda pokarm w ulu pochłania
> zawarte w nim toksyny i inne związki chemiczne i
> pada widziałeś kiedyś podtrute rodziny
> pestycydami czy fungicydami każda trafiła do ula
> i dopiero padła chyba że były na haju i pasieki
> się im pomyliły
> a po drugie to Ciekawe kto cukier przerobił
> Jak twierdzisz że zatruły się nektarem czy
> pyłkiem latem

Widzę, że zaczynasz myśleć

I oto chodzi, że kukurydza nie nektaruje ale pyłek daje i zbieraczka nie zatruwa się toksyną w czasie zbierania pyłku!!
ale zatruwają a raczej podtruwają się następne pokolenia i dlatego rodziny nie padały w okresie kwitnienia kukurydzy a znacznie później - a dokładnie ubytek rodzin rozpoczął się dwa miesiące później
a wiesz dlaczego??

pozdrawiam


(2008-12-26 21:44:22) Wiadomość została zmodyfikowana

Ja ciągle mam jeszcze nadzieję, że ministerialni decydenci...
nie będą czekać aż meteoryt rozwiąże pszczelarskie problemy...
a meteoryt tuż.....tuż
i pierdyknie!!..nie mam już żadnej wątpliwości...meteoryt MUSI pierdyknąć!

^Api_1000
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 123
Ostatni post: 2012-05-24 19:33:03



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
5. RE: CCD po polsku Odpowiedz
2008-12-26 21:38:25 | URL: #
    ^to_i_owo napisa?/a:

> I oto chodzi, że kukurydza nie nektaruje ale
> pyłek daje i zbieraczka nie zatruwa się toksyną w
> czasie zbierania pyłku!!
> ale zatruwają a raczej podtruwają się następne
> pokolenia i dlatego rodziny nie padały w okresie
> kwitnienia kukurydzy a znacznie później - a
> dokładnie ubytek rodzin rozpoczął się dwa
> miesiące później
To się wreszcie zdecyducie
wcześniej zacytowałeś słowa właściciela
"
Zauważył,że ule stopniowo pustoszeją, bo chora pszczoła ma instynkt a poza tym trucizna mogła szybko zadziałać, tak że owad traci orientację i nie wraca do ula ."

To one wreszcie trafiały do tych uli czy nie
I od kiedy to 140 rodzin trzyma się w jednym miejscu , aby to wyżywiła natura potrzeba przynajmniej 200h Rzepaku
nie chcę nikomu czegoś przypisywać czy ubliżać ale jak w jednym miejscu stały to pewno same ledwo żyły a jak już przerobiły cukier na zimę to nie potrzeba CCD ni innych przyczyn

Ps poprawiłem wiem że nie Ty to napisałeś

(2008-12-26 22:13:59) Wiadomość została zmodyfikowana

[img]http://www.artofeurope.com/groovin.gif[/img]
^to_i_owo
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 745
Ostatni post: 2010-11-11 20:24:42



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
6. RE: CCD po polsku Odpowiedz
2008-12-26 21:54:44 | URL: #
    ^Api_1000 napisa?/a:

> To one wreszcie trafiały do tych uli czy nie
> I od kiedy to 140 rodzin trzyma się w jednym
> miejscu , aby to wyżywiła natura potrzeba
> przynajmniej 200h Rzepaku
> nie chcę nikomu czegoś przypisywać czy ubliżać
> ale jak w jednym miejscu stały to pewno same
> ledwo żyły a jak już przerobiły cukier na zimę to
> nie potrzeba CCD ni innych przyczyn
>
>
Api, bardzo Cię proszę odróżniaj słowa przeze mnie pisane od słów cytowanych - wypowiedzianych przez innych - chyba wyraźnie to w postach zaznaczam!!

Po pierwsze gdzie jest napisane, że 140 rodzin utrzymuje w jednym miejscu, to że napisano, że utrzymuje wraz z synem to wcale nie oznacza, że w jednym miejscu!!

po drugie starszemu Jegomościowi nawet przez myśl nie przeszło, że nasiona kukurydzy były zaprawiane preparatem zawierającym IMIDACLOPRID - a wiesz dlaczego? bo mówi o tym w kwietniu a dopiero w maju obiegła świat pszczelarski wiadomość o milionach pszczół wytrutych w Niemczech - właśnie od IMIDACLOPRID-u zawartego w nasionach kukurydzy!!!
On tylko podejrzewał, że kukurydza był opryskiem traktowana!! i mimo tego był bliski prawdy

pozdrawiam


Ja ciągle mam jeszcze nadzieję, że ministerialni decydenci...
nie będą czekać aż meteoryt rozwiąże pszczelarskie problemy...
a meteoryt tuż.....tuż
i pierdyknie!!..nie mam już żadnej wątpliwości...meteoryt MUSI pierdyknąć!

^to_i_owo
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 745
Ostatni post: 2010-11-11 20:24:42



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
7. RE: CCD po polsku Odpowiedz
2008-12-26 22:44:52 | URL: #
    Api widzę, że poprawiłeś tekst w poprzednim swoim poście....po mojej interwencji...a teraz zanim się do tej Twojej poprawki wypowiem to bardzo Cie proszę przeczytaj moje poprzednie posty - jest tam kilka pytań do Ciebie i tekstów obalających Twoje tezy - odpowiedz na nie!!

pozdrawiam

p.s.
Pan dr Olszewski mówiąc o toksynach w nektarze nie mówił konkretnie o tym przypadku, a Ty jako pszczelarz powinieneś wiedzieć, że jeżeli możliwe jest zanieczyszczenie toksynami nektaru to również możliwe jest zanieczyszczenie pyłku i nie próbować ze mnie idioty robić co do nektarowania kukurydzy!!!!!!!!!!!!!!!!


Ja ciągle mam jeszcze nadzieję, że ministerialni decydenci...
nie będą czekać aż meteoryt rozwiąże pszczelarskie problemy...
a meteoryt tuż.....tuż
i pierdyknie!!..nie mam już żadnej wątpliwości...meteoryt MUSI pierdyknąć!

audiplus
Użytkownik globalny

audiplus

Napisanych postów: 650
Ostatni post: 2014-06-02 16:08:02



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
8. RE: CCD po polsku Odpowiedz
2008-12-26 23:02:30 | URL: #
    ^to_i_owo napisa?/a:
> Po pierwsze rabunki to nie choroba a przede
> wszystkim wina pszczelarza, jak je wywoła przez
> niewłaściwe postępowanie,

... nie jest winą pszczelarza, że ma bardzo silne rodziny, a sąsiad też pszczelarz- nie dość że ma słabe, to jeszcze chore pszczoły. Tu masz zupełną rację.

> po drugie w porę zauważony rabunek można
> "wygasić" znane są sposoby - choćby szyba na
> wylotku!

... kto będzie gonił po okolicy i patrzył u kogo rabują moje pszczoły.

> po trzecie jeżeli jest rabunek nawet ten późno
> jesienny (nie wywołany przez pszczelarza) tzw
> "cichy rabunek" - to są rodziny rabowane i
> rabujące
> Jak myślisz gdzie "zniknęły" zapasy zrabowane?? o
> ile zniknęły!!

... właśnie. Przy jesiennych i późnojesiennych rabunkach, w rodzinach rabowanych znikają zapasy pokarmu razem z pszczołami (rabowane pszczoły odlatują razem z rabującymi). Natomiast w marcu lub kwietniu pszczoły na powałce, zaczerwione plastry, zapasów pokarmu jest pod dostatkiem - to już jest inna sprawa.

> Jedyna możliwość - w obcej pasiece bo w rodzinach
> starszego Jegomościa ich nie było tzn. nie było
> ich nadmiaru w 15 rodzinach co pomór przeżyły!!
>
> reasumując:
> powodem pomoru nie były rabunki

... jasne, bo jeżeli wszystkie rodziny mamy w jednakowej sile, to trudno żeby rabowały "u siebie". Raczej szukają poza terenem własnej pasieki, gdzie są słabsze rodziny. I nie muszą rabować wszystkie, ale to co przyniosą do uli, tego nie widać- łącznie z chorymi pszczołami. Bez względu na to czy to jest warroza, zgnilec, czy inna poważna dolegliwość. Dopiero na wiosnę widać co zdarzyło się jesienią.




Bezpośrednie obcowanie z nocnym niebem uczy pokory wobec Wszechświata. Gdy stoimy z zadartą głową, wpatrzeni w kilka tysięcy gwiazd “mrugających" do nas z olbrzymich odległości, zdajemy sobie wtedy sprawę z własnej małości wobec ogromu Kosmosu.
^ian_cox
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 66
Ostatni post: 2014-01-01 14:34:05



Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
9. RE: CCD po polsku Odpowiedz
2008-12-27 14:20:07 | URL: #
    A może przyczyną zagłady pasieki była nosema ceranae?

^Jano
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 775
Ostatni post: 2010-03-16 19:01:33



Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
10. RE: CCD po polsku Odpowiedz
2008-12-27 17:33:32 | URL: #
    ian_cox napisał:

A może przyczyną zagłady pasieki była nosema ceranae?

Być może, tego też wykluczyć się nie da, jednak nosema ceranae, jeżeli była, to była tylko skutkiem a nie przyczyną, postawioną kropką nad przysłowiowe "i".

Dobrze wszyscy wiemy, że nie ma wolnej pasieki od nosema ceranae, jak też nie ma wolnej pasieki od warrozy, jednak nie wszystkie pasieki tak kończą.

Każdy organizm / rodzina pszczela / zachoruje tylko wtedy, gdy wystąpią sprzyjające warunki ku temu.
Na pierwszym miejscu u wszystkich organizmów żywych, nie tylko pszczół, jako główny czynnik chorobotwórczy jest niewłaściwe odżywianie, na drugim miejscu stres.
W poprzednim poście podałem ile kukurydzy GMO nielegalnie jest uprawiane w naszym kraju / jak na ironię region - wokół Opola /, poniżej w tym poście, podałem jak działa na owady, a właściwie na ich układ pokarmowy: uszkadzając błony śluzowe jelita otwiera szeroko wrota dla wszelkiego rodzaju patogenów. To poniżej- "że działa tylko na niektóre motyle i że działa selektywnie" to półprawda, lub jak kto woli, to jest ta "trzecia prawda" . Przypuszcza się, że wysoko-fruktozowy syrop kukurydziany z kukurydzy GMO blokuje wchłanianie miedzi i magnezu i ma bardzo negatywny wpływ na jelita nawet u ludzi / w połowie przyszłego roku miały być opublikowane badania na ten temat, jednak z uwagi na światowy kryzys mogą nie być wcale opublikowane /. W jednym z postów podałem czym zaprawiane jest ziarno siewne kukurydzy, kolega to_i_owo zadał sobie bardzo wiele trudu i wykazał w jaki sposób IMIDACLOPRID - cichy zabójca, wędruje do ula / to dotyczy właściwie wszystkich/.
Każdy organizm wykazuje pewną tolerancję na śladowe ilości nawet bardzo silnej trucizny, nawet jest w stanie prawie normalnie żyć, odkładając ją w swoim organiźmie, w przypadku pszczoły rolę takiego magazynu pełni ciało tłuszczowe.
Wszystko jest dobrze dopóki pszczoły są w dobrej kondycji i nie zużyły jeszcze ciała tłuszczowego, w sytuacji kiedy ciało tłuszczowe zużyją uaktywnia się odłożona trucizna , jest pobierana przez organizm i następuje szybki i bolesny koniec.
Tak też mogło być po podaniu cukru zawierającego IMIDACLOPRID= nawet ilości zgodne z normą, jako karmy zimowej dla pszczół, to mogła być ta kropla "dziegciu" która potrafi zepsuć beczkę miodu i to wydaje się być najbardziej prawdopodobne.
Przekroczenie granic tolerancji organizmu na określone czynniki uniemożliwia mu często przystosowanie się do nowych warunków i prowadzi do jego wyginięcia.
Taką sytuację ja obserwuję już drugi rok u siebie, krótsza żywotność pszczół pokolenia zimowego i właściwie całoroczne czerwienie matek. W 2007r pierwszy oblot pszczół po okresie zimowli był z dużym udziałem młodej pszczoły, w tym roku 2008 to samo, a pszczoły zimowej po 20 kwietnia już nie można było w żaden sposób spotkać.
Być może jest to odruch obronny podtrutego pokolenia zimowego pszczół na dużą ilość stosowanej chemii w zwalczaniu warozy, lub niewłaściwą karmę, w tym roku pszczółki zazimowałm w co najmniej 60% na miodzie, jak dotąd jest dobrze.

Jano

Wyświetlam 83 wiadomości na 9 stronach [<<< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 >>>]


Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 16 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 16 gości
Na forum znajduje się 57736 wiadomości w 3670 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się