Menu
- Odpowiedz
- Spis wątków
- Napisz nowy wątek
- Spis kategorii
- Szukaj
- Zaloguj się
- Przypomnij mi moje hasło!
- Zarejestruj się
- wędkarstwo

 
Witam wędkarzy! Zapraszam wszystkich do wypowiedzi na łamach naszego forum.
moczykij » Forum » Muchowe Mistrzost... »

Strony, które warto odwiedzić
Wszystkie fora czyta aktualnie 1 osób
» Dodaj swoją reklamę «
- r e k l a m a -

Ostatnia wiadomość w wątku: 2014-06-22 19:12:54 napisana przez ^Damian_T
Pokaż ostatnią wiadomość

Wyświetlam 1 wiadomość na 1 stronie
^Damian_T
Użytkownik lokalny

Napisanych postów: 8
Ostatni post: 2016-06-05 21:03:15
GG: 10114645


Napisz e-mail do autora Napisz prywatna wiadomosc do tego autora
1. Muchowe Mistrzostwa Koła - Łupawa - Poganice Odpowiedz
2014-06-22 19:12:54 | URL: #
    Zawody Wędkarskie metodą muchową o tytuł mistrza koła "Moczykij" Ustka.
Tego dnia brać wędkarska koła Moczykij spotkała się nad brzegami rzeki Łupawy w okolicy wsi Poganice. Jest to rzeka o charakterze górskim ,płynąca w przepięknym leśnym krajobrazie a drzewostan tego lasu po prostu zachwyca swoją liczebnością i rozmaitością gatunków drzew tam rosnących. Klony, draby, olchy, jesiony, wierzby i wiele innych liściastych ,majestatycznie rosnących od zawsze drzew u boku iglastych braci takich jak świerki, sosny czy jodły. Nie można nie wspomnieć o bogatej roślinności ,która zamieszkuję tą piękną wodę. Brzegi porośnięte osokami przypominającymi liście aloesów , masa moczarek , rogatek , włosienników , rotale porastające różnej wielkości brunatne kamienie dna Łupawy i wiele innych roślin tworzących rozległe podwodne łąki. Rzeka w której swoich sił powinien spróbować każdy szanujący się muszkarz. Krótko mówiąc - górska woda przecinająca pomorze. Zawody rozpoczęliśmy około godziny 13:30 od rytualnego już wstępu na temat regulaminu zawodów. Standardowo już, lekcji tej udzielił pełniący obowiązki prezesa koła - Daniel Horbacz. Kilka minut na przygotowanie zestawów muszkarskich i kilkunasto-osobowa grupa rusza nad wodę ,która płynęła około pięciuset metrów od parkingu na którym pozostawiliśmy auta. Wspólnie dochodzimy do leśnej drogi gdzie stawka rozbija się na mniejsze grupki. Jeszcze kilkanaście metrów przez wysokie gęstwiny i docieramy nad wodę. Chwila na brzegu by móc zdecydować jaką taktykę obrać. w raz z kolegą Robertem po krótkiej obserwacji wody doszliśmy do wniosku , że jeśli ryby nie zbierają owadów z powierzchni wody ,należy przyzbroić zestawy o niewielkie nimfki. Szybkie wiązanie pomarańczowych kiełży i redtagów w postaci skoczka no i wskakujemy do chłodnej ,wartkiej wody. Mija kilkanaście minut i mimo kilku ryb nie notujemy żadnej ponadwymiarowej gdy w oddali zaczynają dochodzić głosy spławiających się kropkowanych pstrągów. Postanawiam przezbroić się i uwiązać "sucharka". Natomiast Robert pozostał przy krótkiej nimfce. Podejście do domniemanego stanowiska ryby ,kilka niecelnych rzutów gdy w końcu udaje się poprawnie podać przynętę w miejsce wcześniejszego spławu. Dwódzieśto-centymetrowy dryf małej popielatej jetki i na powierzchni ukazuje się pyszczek pięknie ubarwionego pstrążka. Krótki hol i rybę podbieram dłonią. Delikatne wyczepienie bezzadzorowego haka i ryba szybko wraca do wody co pozwoliło jej na odejście od szczęśliwego łowcy w dobrej kondycji. Jeszcze kilka krótkich ryb moich i kolegi i woda milknie. Postanawiamy odpocząć od półtora godzinnego obławiania trudno dostępnych miejscówek. W ten czas zjawia się kolega Łukasz, który również notuje kilka "maluchów". Wspólny posiłek w postaci kilu kromek chleba z serem i salami no i łyczek rozgrzewającego napoju w kolorze herbato-podobnym, ponieważ woda w rzece tego dnia była naprawdę chłodna i trudno było stać po pas zanurzony bez jakiejkolwiek rozgrzewki co jakiś czas. Tak upłynęła Nam kolejna połowa godziny. Czas ruszyć dalej. Kilkaset metrów z nurtem i znów rzeka obdarowuje Nas Kilkoma ślicznymi , małymi pstrągami,lecz nic większych rozmiarów co pozwoliło by na zajęcie któregokolwiek z pierwszych trzech miejsc w zawodach. Maluszki tak zajęły czas ,że niespodziewanie dochodzi godzina 19:00 i nadchodzi pora zakończenia zawodów i powrót na miejsce zbiórki gdzie czekał już na Nas ciepły ,grillowany posiłek. Niestety nie tylko My tego dnia mieliśmy szczęście tylko do małych rybek , okazuje się reszta zawodników również łowiła tylko takie i nie zanotowano żadnej sztuki punktowanej. Także zmagania nie roztrzygniętę. Po dotarciu jak zwykle każdy w uczestników zajadał się ze smakiem i w ciszy Polską , smaczną , tradycyjną kiełbaską. Po posiłku godzinna integracja i nadchodzi czas by po raz kolejny pożegnać się z niesamowitą wodą rzeki Łupawy i kolegami , którzy potrafią stworzyć tak niesamowitą atmosferę jaka panuje na każdych zawodach wędkarskich organizowanych przez koło "Moczykij" Ustka.
Serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia nad wodą.

D.T.

(2014-06-22 19:18:08) Wiadomość została zmodyfikowana

Catch & Release



Użytkownik: Gość
Status: Niezalogowany

Statystyki
Na forum jest 1 użytkowników. W tym: 0 zalogowanych, 1 gości
Na forum znajduje się 189 wiadomości w 59 wątkach.

:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii :: Szukaj :: Zaloguj się :: Przypomnij mi moje hasło! - Zarejestruj się

 
Forum dyskusyjne obsługiwane przez
free4web.pl - Darmowe narzędzia dla webmastera