Kto naprawdę obronił zaporę?
Ten fragment dot. rzekomej obrony zapory przez Wojciecha Kosę i jego oddział jest nieprawdziwy. Kosa nie miał nic wspólnego z zabezpieczeniem zapory i jej obroną przed zaminowaniem:
"Istotnie w przeddzień opuszczenia Rożnowa z obydwu turbin regulatory zostały wymontowane i załadowane na samochód celem wywiezienia. Na szcęście było już za puźno. Pierwsze z wozów opuszcających zaporę, zostały rozbite w Wiesiółce przez oddział partyzancki Ludowej Straży Bezpieczeństwa pod komendą Wojciecha Janczyka ps. "kosa", inne powróciły na zaporę".
Kosa w sposób niegodny żołnierza przypisał sobie po prawie 20 latach od ocalenia zapory ten czyn, podając fałszywe informacje do Zielonego Sztandaru jakoby on i jego ludzie stoczyli walkę, zabijając przy tym wielu Niemców. Kosa nawet nie był dowódcą oddziału. Nikt z przełożonych Kosy w BCh a później LSB, ani nikt z żołnierzy LSB nie wspominał o zabezpieczeniu zapory przez BCh czy LSB, bo nie było takiego faktu. Dopiero prawie dwie dekady po 1945 r. Janczyk zaczyna snuć dziennikarzom fantazje nt. rzekomego jego udziału z ocaleniu zapory. Skandaliczna sprawa. Józef Toczek "Topór" w 1978 r. prostował te kłamstwa, wysyłając dokładny opis jak wyglądało zabezpieczenie zapory od lata 1944 r. do stycznia 1945 r., kto brał w tym udział, kto wydawał rozkazy, jak przygotowano kilka drużyn do tej akcji. W końcu Toczek opisał dokładnie jak odbiegają od prawdy wersje Janczyka nt. uratowania zapory i elektrowni rożnowskiej. Janczyk na przestrzeni kilkunastu lat podawał różne wersje, każda z nich była nieprawdziwa. Czas skończyć z tym przypisywaniem ocalenia zapory jakiemuś kłamcy. To Oddział Partyzancki AK Topora zabezpieczał i chronił zaporę.
N/A
Ładne miejsce.Przyjemny wypoczynek.
Tereny Wypoczynkowe
Trwają przygotowania do sezonu letniego nad jeziorem rożnowskim, i tradycyjnie strach się bać.
Dni Jeziora Rożnowskiego.
Dni Jeziora Rożnowskiego a to ci żarcik proszę wymienić chociaż kilka różnic między obecnymi a poprzednimi dniami Jeziora Rożnowskiego, bo według mnie to klepiecie tę imprezę co roku bez pomysłu, a jedyne wasze osiągnięcie w tej materii to coraz mniejsze zainteresowanie gości i mieszkańców, jedyna różnica którą zauważyłem to brak plakatów ale to zbędny wydatek. Może koś z klubu wzajemnej adoracji zwanego Gminnym Ośrodkiem Kultury w Gródku nad Dunajcem, ruszy swoim przedłużeniem szyji z otworem gębowym, poczym ruszy swoją część ciała przyrośniętą do fotela i zorganizujecie imprezę z prawdziwego zdarzenia.
LIPA
domki- brud smród i ubóstwo!
N/A
Ale mi przykro:( kiedy było to takie piękne miejsce! Nie byłam już tam od kilku lat i teraz myśle, że dobrze. Pozostanie mi chociaż miłe wspomnienie tego miejsca:)
N/A
Bywam nad tym jeziorem od 46 lat. jest tu coraz gorzej, coraz brudniej. Niebawem już nie będzie wogóle po co tu przyjeżdżać. Zamulenie jeziora jest coraz większe, nikt nie dba o porządek na brzegach, Dzikie samowolne budownictwo, bez szamb i oczyszczalni, coraz mniej ryb. Gdzie teczasy jak nad brzegani w Bartkowej, czy Tęgoborzy kolorowo było od namiotów i przyczep, a wieczorami brzegi oświetlały lampki wędkarzy. Gospodarzom regionu nie chce się nawet zrobić porządków po powodzi 2010 r , nikt nie zbiera śmieci, brak na nie koszy i kontenerów. Pazerność Polskiego Związku Wędkarskiego Okręgu Nowy Sącz sięga szczytów bezczelności . 1-no dniowa opłata za wędkowanie z łodki to 35,oo zł!!!!!! Ciekawe tylko jaki jest fundusz płac ZO PZW, bo z zarybianiem to corz gorzej. Ludzie ocknijcie się, bo za kilka lat nikt już na bagna nie przyjedzie. Funkcjonowanie ZO. PZW wymagało by natychmiastowej kontroli NIK. Co czynią miejscowi ekolodzy i Stowarzyszenie Gmin Jeziora Rożnowskiego aby ratować to tak piękne niegdyś jezioro i okolice?. Nie chcę być pesymistą, ale ....... Jurek
nigdy więcej
Parę dni temu wróciłem z Gródka...Beznadziejne miejsce, odradzam wszystkim, zwłaszcza gdy chcą przyjechać z dziećmi. Dostęp do jeziora zagrodzony, wszędzie teren prywatny, plaża płatna i brudna. Przestrzegam: nie wynajmujcie domku u p. MAJERAN - JEDNO WIELKIE DZIADOSTWO za kosmiczne pieniądze.
N/A
Transport to porazka pks i busy nie ma sie jak dostac do Czchowa z Grodka, do Tropia tez nie dojezdzaja trzeba isc piechota, ruiny zamku w Roznowie nic ciekawego,zaniedbane, rosna chaszcze nawet tabliczka zarosnieta - najbardziej polecam zamek Tropsztyn w Wytrzyszczce - podjezdzamy autobusem ale przystanek jest przed Tropiem kawalek trzeba isc ale warto zobaczyc kladke na Dunajcu, kosciol, kapliczke, pustelnie, zrodlo sw. Swierada potem przeprawa promem codziennie od 5-21 tylko od 12-13 ma ladowanie akumulatorow i po przeprawie idziemy na zamek.
Internet dla Turysty
Wypoczywasz nad Jeziorem Rożnowskim brakuje ci internetu sprawdz to: www.oko24h.com lub zadzwoń 69 200 01 12
« Starsze  
Dodaj komentarz
Autor
E-mail
Temat
Treść
Przepisz kod z obrazka:

Komentator jest obsługiwany przez serwis
free4web - Darmowe narzędzia dla webmasterów.