| do wierszy |
Cześć Lidzia
dawno nie czytałem oj dawno i nie sposób nie przywołać wspomnień.
Oj nocne polaków rozmowy i proszę jakie efekty mniam mniam.
Pozdrawiam i całuski Lidzia.
Mam nadzieję że nie liżesz znaczków, bys się nie skleiła co :-)). |
| dziękuję |
Miło cię było gościć Jurku :)
Dziękuję za zaglądnięcie :) |
| N/A |
Miło było poczytać...
Pozdrawiam serdecznie. |
| ndUqLdfAVxNylxdp |
| xxevMN <a href="http://pqpkzpzeaguy.com/">pqpkzpzeaguy</a>, [url=http://qqzddraynmyw.com/]qqzddraynmyw[/url], [link=http://orjdzggutjpr.com/]orjdzggutjpr[/link], http://ljcxpkndrxys.com/ |
| Spóźniony czytelnik |
Jakoś tak się złożyło, że dopiero dziś poczytałem twe wiersze z sierpnia ub. roku. Lepiej późno niż wcale.
Zaś tym repertuarem na wesoło to mnie bardzo przyjemnie zaskoczyłaś. :-)
|
| Tamto lato pachniało lipą |
Dziękuję Ewo, że zajrzałaś i znalazłaś coś dla siebie :)
Pozdrawiam ciepło
Lidia |
| To miało być o zającach |
Zającem dusza podszyta
czasem rusza z kopyta
...
Dziękuję Władysławie :) |
| Tamto lato pachniało lipą |
| Jak miło znów wgłębić się w Twoje wiersze Lidziu i poczuć zapach lata , chociaż ja jestem jesienną dziewczyną i najbardziej kocham wrzosy bo one pachną miłością aniołów gratuluję i serdecznie pozdrawiam Ewa |
| To miało być o zającach |
Oj, sapią niektóre,
kiedy schody w górę. |
| N/A |
Oj, sapią niektóre,
kiedy chody w górę |
|
Dodaj komentarz |